mam nerwice lękowa a tagze agrofobie nie wyjde nigdzie sama potrzebuje pomocy skąd to sie u mnie wzieło jaka mogla byc tego przyczyna ze nagle z wesolej dziewczyny zgaslam . Po urodzeniu dziecka wyprowadzeniu sie na ,,swoje,, zaczelam panikowac przezywac ze cos sie stanie. caly czas czulam ze umre ze dostane zawal nikt mi nie pomoze a syn bedzie sam ,ja bede lezala na podlodze a on bedzie plakal do tego wszystkiego zaczelam sie bac wychodzic z domu . Pewnego dnia wyszlam z domu chcialam isc na zakupy z synkiem i w pewnym momencie nie wiedzialam co sie dzieje ze mna zawroty glowy ,uczucie duszenia ,oglupienie ,nogi mi sie uginaly ,ucieklam do domu z placzem od tego czasu nigdzie sama nie wychodze co moglo byc przyczyna tej mojej nerwicy a tagze agrofobi .Nawet jak jestem w domu to sie boje mam dziwne uczucie w glowie ,trzesa mi sie rece ,zawirowania .i wciaz zadaje sobie pytanie skąd i dlaczego to wlasnie ja mam ![]()
DagAsia , współczuję Ci, jednakże sądzę, że nikt tutaj nie jest w stanie Cię zdiagnozować- najlepiej bys poszła do psychologa lub psychiatry. Męczysz się, boisz się wychodzić z domu, panicznie boisz się utraty kontroli nad swoim życiem a nawet jego stratą; jeśli masz po drodze z Bogiem- to na pewno wiara pomogłaby Ci zrozumieć i zaakceptować stan rzeczy jakimi sa życie i śmierć, masz szansę odzyskać nie tylko spokój ale i radość życia bo na razie Twoje lęki i fobie wykluczają Cię z niego społecznie.
Podejmij kroki, ku lepszemu życiu, zawalcz o siebie, powodzenia!:)
3 2012-09-16 20:44:45 Ostatnio edytowany przez Remi (2012-09-16 20:47:00)
Jest tylko 1 sposób by pozbyć się nerwicy lękowej raz na zawsze.
Zrób wszelkie badania, jeśli wychodzą dobrze, to pozostaje Ci - NIE MYŚLEĆ O CHOROBIE.
Zapamiętaj - nie myśleć.
Gdy tylko pojawia symptom - siadasz i głęboko oddychasz, tak długo aż przejdzie. Myśl o czymś miłym wtedy. Rób tak za każdym razem. Znajdź coś do roboty, coś co zajmuje Ci czas, rób wszystko by nie myśleć o chorobie. A wtedy ona z czasem paru mcy - zniknie na zawsze.
Wierz mi.
To choroba psychiki, nie ciała. Opanujesz swoją psychikę - ciało będzie reagować jak kiedyś.
Po pierwsze trzeba znaleźć zrodło tych lęków,a opanowanie swojej psychiki wcale nie jest takie łatwe;samo niemyslenie o chorobie nie wystarczy.
DagAsia, wybierz sie do psychiarty,masz silne lęki,potrzebujesz leków.
chodze do psychiatry i na psychoterapie ale boje sie brac zapisanego mi leku PAROGEN 20 jednego nie rozumiem dlaczego jak jestem skims nie panikuje gdy nikogo nie ma nie potrafie sie skupic na niczym mam wrazenie ze glupieje gdy w trakcje mojej paniki pojawia sie ktos mi bliski odczuwam ulge a gdy wychodze z domu to zawsze skims z rodziny nigdy sama .Jak wyjde sama nogi mi sie uginaja wszystko staje sie dziwne dlaczego?
W trakcie ataków paniki boisz sie po prostu,ze coś Ci sie stanie,a kiedy jest ktoś z Tobą masz tą pewność,że w razie czego ktoś Ci pomoże.
Miałam tak jak Ty,nie ruszałam sie nigdzie sama,bo bałam sie że zemdleje.Kiedy zostawałam w domu sama nachodzily mnie duszności.To są lęki,które mają podłoże nerwicowe.Psychoterapeuta powinien pomóc Ci znaleźć przyczyne.
Nie bój się brać tabletek,bo najlepsze efekty w leczeniu tych zaburzeń daje psychoterapia połączona z braniem lekarstw.
chodze do psychiatry i na psychoterapie ale boje sie brac zapisanego mi leku PAROGEN 20 jednego nie rozumiem dlaczego jak jestem skims nie panikuje gdy nikogo nie ma nie potrafie sie skupic na niczym mam wrazenie ze glupieje gdy w trakcje mojej paniki pojawia sie ktos mi bliski odczuwam ulge a gdy wychodze z domu to zawsze skims z rodziny nigdy sama .Jak wyjde sama nogi mi sie uginaja wszystko staje sie dziwne dlaczego?
Bo sobie to wkręciłaś.
Manda pisze o znalezieniu źródła, przyczyny... Ta przyczyna to wkręcanie samemu sobie czegoś. Uporczywie dzień po dniu przez miesiące. Na tej zasadzie oparta jest psychologia. Zauważ - zacznij przez 5 minut dziennie myśleć że masz za długi nos - gwarantuję, że za 2 mce - masz problem.
Wkręciłaś sobie coś takiego - jestem sama, poczucie niepewności, stress, a nuż coś mi się zdarzy, a nuż coś...coś.. coś... Gdy ktoś się pojawia - mam pewność, że nic nie zdarzy złego..
Elementy które doprowadzają do nerwicy przeważnie nie są poważne, bo my ich nie zauważamy - to takie igiełki dzień po dniu w głowie aż w końcu wybuch... Ja przykładowo za młodu naczytałem się o samospaleniach, zaczynało to się od stóp, człowiek sam z siebie ponoć potrafi zapalić się... Myślałem o tym często, potem nagle zacząłem wkręcać sobie, sprawdzałem ciepło stóp i na końcu nie mogłem spać nocami, by nie zapalić się...
Wszystko idzie sobie wmówić, tak jak i idzie odmówić...
Asia weź najpierw leki i postaraj się myśleć nie tylko o skutkach ubocznych, a o efekcie końcowym jakim jest wyleczenie i pozbycie się nerwicy. leki są najszybszą metodą na pozbycie się nerwicy, szybciej staniesz na nogi i będziesz mogła normalnie funkcjonować tylko musisz spróbować. na początku będzie dziwnie, ale zapewniam Cię że skutki uboczne miną, a z nimi nerwica. Remi idealnie opsiał cały początek pojawienia się nerwicy, ale myśle że w tej chwili na to za szybko, z czasem sama zauważysz czemu ta choroba się pojawiła i jak mocno będą się Twoje wnioski pokrywać ze słowami Remiego ![]()
pozdrawiam.
2108596 to moje gg czy ktos moze mi powiedziec jak pozbyc sie atakow paniki jak jestem sama w domu albo jak mam wyjsc z niego ? nawet jak ide skims to panikuje nigdy tak nie mialam ja juz szaleje jest co raz gorzej .Od tego czwartku zaczne brac parogen nic o nim nie wiem co ma byc to bedzie boje sie skutkow ubocznych ja juz glupieje
Fajka, a Ty w ogóle czytasz co ludzie Tobie piszą, bo mam wrażenie, że jesteś tak strasznie skupiona na swojej chorobie i przeżywaniu jej, że nie jesteś w stanie spokojnie posłuchać opinii innych.
Czy Ty te wszystkie pytania zadajesz na terapii ? Bo wg mnie to powinnaś.
Jak pokonać ataki paniki- poszukaj wątków na portalu, było o tym sporo. Tak w skrócie- im bardziej się bronisz, tym bardziej będzie Cię trzymać. Gdy czujesz, że nadchodzi atak- ZWOLNIJ tempo, skup się na czymś, na czymkolwiek, byle nie na tym, że zaraz zwariujesz (chyba wiesz, że nie zwariujesz...), na oddechu, na obrazie, na zabawie z psem, dzieckiem, zadzwoń do przyjaciółki i gadaj z nią o pierdołach, zrób pranie ręczne...Poczytaj literaturę fachową na temat nerwicy, jest sporo świetnie napisanych poradników.