Witam .
Postanowiłam opisać tutaj problem z którym zmagam się od paru dobrych lat. Właściwie był on obecny w moim życiu od czasu kiedy pojawiły się pierwsze ?związki? . Wszystko zaczęło się kiedy miałam 14 lat .Pierwszy chłopak ,pierwszy pocałunek wszystko było w porządku do czasu kiedy pewnego wieczoru zaczął się do mnie ostro dobierać .Mówił ,że powinniśmy ?to? zrobić ,że będzie fajne ,że jego koledzy już to mają za sobą (dodam ,że również miał 14 lat).Oczywiście nie zgodziłam szczerze powiedziawszy byłam przerażona nie myślałam wtedy jeszcze o seksie. Skończyło się to na wyzwiskach (że jestem dzieckiem i egoistką ).Następnego dnia okazało się ,że rozpowiedział swoim kolegą ,że ze mną spał i teraz to już mnie nie chcę czy coś takiego. Byłam załamana ciężko to przeżyłam .Jednakże było to na wakacjach w moim mieście nikt o tym nie wiedział i to mnie uratowało .Następnie kiedy miałam 15 lat poznałam chłopaka nr. 2 .Tutaj było trochę inaczej bo wiele osób namawiało mnie ,że to fajny chłopak i w końcu jakoś się zgodziłam. Od początku nie byłam szczęśliwa z nim ale szala się przegięła kiedy znowu zeszło na seks. Wiele razy było tak ,że się do mnie dobierał czułam się później strasznie .Oczywiście nie omieszkał uświadamiać mnie jak bardzo jest niezadowolony z tego ,że nie chcę z nim spać .W końcu nie wytrzymałam i zerwałam z nim i z całym towarzystwem .Jednak to nie był koniec moich problemów pewnego razy spotkałam go zaczął mi wymachiwać przed oczami dziura w ręce i stwierdził ,że to wszystko przeze mnie .Później zdarzały się jeszcze telefony w których mówił ,że jak do niego nie wrócę to on się zabiję .Bałam się ale nie reagowałam .Następnie w internacie na nk zaczęli do mnie pisać jego kumple którym nie widomo co naopowiadał .Kiedy poszłam do liceum wszystko miało być inaczej ale również pojawiły się problemy. Od samego początku przyczepił się do mnie jeden chłopak z klasy i to co on zrobił było jeszcze gorsze .Nie będę tutaj opisywać jego wszystkich poczynań zbyt wiele by mi to zajęło .Pewnego dnia u niego w domu miała być impreza miałam tam wpaść tylko na chwilę ponieważ miał moją rzecz i nie chciał mi jej oddać .Wszyscy powoli zaczęli się zbierać kiedy wychodziły moje koleżanki miałam zamiar się zabrać razem z nimi .Ale on mi nie pozwolił trzymał mnie nie mogłam wyjść oczywiście wszyscy uznali to za żart .Tylko że następnie on zamknął mieszkanie i schował klucz. Zaniósł mnie do sypialni i .. ciężko mi o tym pisać mówiłam że nie chcę ,a on się nade mną znęcał. Później przyszedł jakiś jego kolega którego nie znałam myślałam ,że jak on przyszedł to da mi spokój ale myliłam się. On przyszedł do pokoju i było tak ,że mówił mu co ma robić i na nas patrzał byłam przerażona .Dodam jeszcze ,że wcześniej zabrał mi telefon .Strasznie się bałam żałuje przecież powinnam jakoś walczyć pobić ich (tak jak na filmach) a ja tylko prosiłam ,żeby mi dali spokój .Jego kolega zapytał się czy nie mam ochoty na trójkąt to było straszne czułam się jak dziwka. Powiedziałam ,że zadzwonię na policje ,że to zgłoszę ..A oni się ze mnie śmiali powiedzieli ,że to nie ma sensu bo to tylko szkoda pieniędzy ,że oni zapłacą policji i będzie po sprawie. Byłam tam parę godzin nie wiem ile dokładnie ok 6?Wypuślili mnie po 22.Najgorsze ,że później musiałam dalej z nim chodzić do jednej klasy i prawie codziennie go oglądać .Teraz minęło trochę czasu idę na studia .. Chciałabym zacząć wszystko od początku chciałabym być normlana .Ale obawiam się ,że to we mnie zostanie to obrzydzenie to facetów .Mam problemy ,że snem często gdy nie śpię w nocy to wszystko mi się przypomina .Czy mogę coś z tym zrobić ?Mam jeszcze jakieś szanse na normalność ?