Uciekaj od niego. To mężczyzna powinien utrzymywać rodzinę (wiem, zaraz się gromy posypią na mnie) a przynajmniej powinien umieć to zrobić i być dla swojej Kobiety hojny.
Sprawdzało się to przez miliony lat. Fakt, że Kobieta umie się utrzymać sama oznacza, że już nie musimy się zgadzać na małżeństwa zaaranżowane przez męskich krewnych w celu połączenia majątków i nie jesteśmy sprzedawane.
Jeśli jednak będziemy tak głupie, żeby żyć z mężczyznami i niczego nie wymagać, same będziemy sobie winne, a cywilizacja upadnie, bo będą się rozmnażać nieudacznicy, chamy, skąpiradła i podobne gnojki. Nie dość, że przekażemy potomstwu ich geny, żyjąc z nimi przekażemy chore memy.
Mężczyzna musi być gotów utrzymywać Kobietę i dać jej możliwość cieszenia się macierzyństwem, a nie wypychać dziecko paromiesięczne do żłobka a matkę do pracy, ba samemu nie chce się tyłka ruszyć albo jest cienki we wszystkim i nędznie zarabia. Ktoś tego nie rozumie? Przypomnijcie sobie jak się zachowują mężczyźni, których partnerki więcej zarabiają. Czują, że coś jest nie tak i muszą temat przepracować. Jasne, nie ma nic złego w tym, że Kobieta jest wybitna. I jeśli chce żyć z kimś mniej wybitnym albo mniej cenionym przez rynek - jej sprawa. Jeśli chce utrzymywać dom, a on woli przejąć rolę kobiecą - super. Ale tylko pod warunkiem, że to JEJ decyzja, a nie wymuszenie, bo on jest niezguła. W innym przypadku wszystko się rozsypie. Widzę to codziennie...