"Musisz mi oddać połowę wypłaty".... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1

Temat: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Witajcie Forumowiczki i Forumowicze:)!

Przed chwilą miałam rozmowę telefoniczną z moim chłopakiem (od 5 lat), który stwierdził, że jak będę od niego 2 razy więcej zarabiać, to połowę muszę mu oddawać, bo on przecież zabrał mnie na wakacje za 300 zł... Postawiłam się, powiedziałam, że nigdy.

Co zrobiłybyście na moim miejscu. Nie pierwsza taka sytuacja, kiedy on za bardzo interesuje się moimi finansami...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

tak a potem będzie wspólne konto i on Ci będzie wydzielał pieniądze:)

3

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Eee...on będzie miał swoje konto a do mojego kartę w swoim portfelu.

4

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

nie co do kasy lepiej dogadać się zawczasu, bo potem wyjda niespodzianki:)

5

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Moim zdaniem on zazdrości Ci, że może będziesz więcej zarabiać. Polecałabym szczerą rozmowę, dlaczego chce, byś oddawała mu połowę. Czy wcześniej już były takie ustalenia czy dopiero teraz tak mówi? Jeżeli zabrał Cię na wakacje i oczekiwał, że potem mu oddasz, to powinien poinformować Cię o tym wcześniej, a nie np mówić "Zabieram Cię na wakacje, to taki prezent", a potem żądać, byś mu oddawała.

6

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Mieszkacie razem?
Zarabiasz więcej?

Załóż konto wspólne i niech każde z was wpłaca na nie po połowie wynagrodzenia - na opłatę rachunków i utrzymanie. Jeśli chcecie możecie też otworzyć konto oszczędnościowe na które oboje będziecie co miesiąc wpłacać z własnej kieszeni po określonej kwocie dodatkowo - na wakacje.

Nigdy nie rezygnuj jednak z własnego osobnego konta na które wpływa całość.

7

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

To był prezent, ale nie sądziłam, że go wypomni. Chociaż już mu się takie akcje zdarzały. Kiedyś rozmawialiśmy o tym, to mówiłam, że ja mam swoje konto, on swoje. Jak zamieszkamy razem, to wspólny budżet na domowe wydatki. Ale nawet w najgłupszym żarcie nie powiedziałabym nikomu, że ma mi swoje ciężko zarobione pieniądze oddawać. Dla mojego własnego widzi-mi-się. Pomijam fakt, że chętnie by mi mówił, na co ja mam te pieniądze wydawać. I jest dość niemile zaskoczony, kiedy kupuje rzeczy sama - ekspres, laptop itp.

8

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Zabrzmi może dziwnie.. ale ja miałbym gotową odpowiedź dla takiego gagatka!
"Ojj kolego! zapomniałam Ci wcześniej powiedzieć że każda jedna noc ze mną też kosztuje i to bardzo drogo... to jak? Mam Cię podliczyć?"
Pewnie by się zamknął. Ale na Twoim miejscu odbiłabym od niego byle dalej! Albo macie wspólną kasę i nikt do nikgo pretensji nie ma o wydane złotówki, albo każde z Was osobno rozporządza swoimi finansami i drugiemu g*wno do tego.

9

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Nie mieszkamy razem i mamy osobne konta. Wakacje płacimy sobie osobno, teraz on płacił w ramach prezentu.

10

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....
modzia napisał/a:

Zabrzmi może dziwnie.. ale ja miałbym gotową odpowiedź dla takiego gagatka!
"Ojj kolego! zapomniałam Ci wcześniej powiedzieć że każda jedna noc ze mną też kosztuje i to bardzo drogo... to jak? Mam Cię podliczyć?"

Hehe, koniec patyczkowania, powiem mu tak następnym razem... big_smile big_smile big_smile

11

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....
Zolza napisał/a:

Nie mieszkamy razem i mamy osobne konta. Wakacje płacimy sobie osobno, teraz on płacił w ramach prezentu.

Czyli jego pytanie było czysto hipotetyczne?
Jak sądzisz, z czego może wynikać że o to Cię zapytał?

Kto z Was częściej w Waszym związku wychodzi z inicjatywą spotkań, wyjść gdzieś razem, jest bardziej spontaniczny?

12

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Ale on nie zapytał, on stwierdził fakt.

Kiedyś było po równo, a teraz często nie mam siły się z nim spotkać, bo zawsze wtedy usłyszę jakąś "prawdę" o sobie. A dlaczego nie jestem jak jakaś tam koleżanka, a dlaczego nie robię tego, bo inni to robią, a powinnam się starać dla jego znajomych. Powinnam ciągle do niego jeździć(chociaż nie interesuje go, czy mam pieniądze w portfelu, a teraz jestem bez pracy). Jemu się do  mnie ruszyć d*** nie chce.

13 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2012-09-02 14:59:19)

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Ja na następnym spotkaniu oddałabym mu te 300 zł i powiedziała że musimy od siebie odpocząć, przemyśleć ten związek.

Dlaczego z nim jesteś?

14

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Bo chyba mi się jeszcze wydaje, że go kocham.Ale coraz więcej rzeczy jest na nie. Oświadcza się już prawie 3 lata, wypominając przy każdej okazji ten durny pierścionek. Raz już mi wyliczył, ile gości mogę zaprosić na wesele. Powiedziałam ostatnio,ze na ślub nie jestem gotowa. Ale to jak grochem o ścianę...

15

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Zrób sobie listę jakie rzeczy są na tak, jakie na nie i porozmawiajcie o tym.

hm.. Czy Twój facet zawsze miał takie parcie na kasę?
Pytam, bo może On po prostu ma jakieś problemy finansowe i nie chce o nich mówić, stracił pracę, albo wciągnął go hazard.. lub jest naciągaczem/oszustem.. znasz go najlepiej.

16

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....
Zolza napisał/a:

Nie mieszkamy razem i mamy osobne konta. Wakacje płacimy sobie osobno, teraz on płacił w ramach prezentu.

No to ja dziękuję za taki prezent... Mógł od początku grać w otwarte karty i powiedzieć że w ramach pożyczki (krótkoterminowej), a nie kitować o prezencie. Nie wiem jakie tam relacje macie, ale ja bym takiego 'żyda' (za przeproszeniem dla Żydów) w tyłek kopnęła i to obcasem.

17

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Uciekaj od niego. To mężczyzna powinien utrzymywać rodzinę (wiem, zaraz się gromy posypią na mnie) a przynajmniej powinien umieć to zrobić i być dla swojej Kobiety hojny.

Sprawdzało się to przez miliony lat. Fakt, że Kobieta umie się utrzymać sama oznacza, że już nie musimy się zgadzać na małżeństwa zaaranżowane przez męskich krewnych w celu połączenia majątków i nie jesteśmy sprzedawane.

Jeśli jednak będziemy tak głupie, żeby żyć z mężczyznami i niczego nie wymagać, same będziemy sobie winne, a cywilizacja upadnie, bo będą się rozmnażać nieudacznicy, chamy, skąpiradła i podobne gnojki. Nie dość, że przekażemy potomstwu ich geny, żyjąc z nimi przekażemy chore memy.

Mężczyzna musi być gotów utrzymywać Kobietę i dać jej możliwość cieszenia się macierzyństwem, a nie wypychać dziecko paromiesięczne do żłobka a matkę do pracy, ba samemu nie chce się tyłka ruszyć albo jest cienki  we wszystkim i nędznie zarabia. Ktoś tego nie rozumie? Przypomnijcie sobie jak się zachowują mężczyźni, których partnerki więcej zarabiają. Czują, że coś jest nie tak i  muszą temat przepracować. Jasne, nie ma nic złego w tym, że Kobieta jest wybitna. I jeśli chce żyć z kimś mniej wybitnym albo mniej cenionym przez rynek - jej sprawa. Jeśli chce utrzymywać dom, a on woli przejąć rolę kobiecą - super. Ale tylko pod warunkiem, że to JEJ decyzja, a nie wymuszenie, bo on jest niezguła. W innym przypadku wszystko się rozsypie. Widzę to codziennie...

18

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Od dawna jest tak,że facet się złości kiedy jego kobieta zarabia więcej niż On:)Ale to nie powód żeby wyjeżdżać z tekstem,że masz Mu połowę oddać z tego powodu...
Heh ja bym mojego chłopaka wyśmiała chyba:P To jak ja nie zarabiałam bo jakiś czas temu nie pracowałam to mój chłopak miał mi oddawać wszystko?:)
W ciągu ostatnich dwóch tyg.zarobiłam tyle ile mój chłopak zarabia w ciągu miesiąca ( dwa tyg.opieki nad Starszą osobą+nocki).
Udało mi się i byłam z siebie zadowlona,mój chłopak oczywiście tylko żartował żebym Mu kasę pożyczyła bo ja bogata teraz jestem itp.Ale nigdy bym od Niego nie usłyszała,że mam Mu z tego powodu połowę oddać:P

Rozumiem:obydwoje zarabiacie,Ty więcej to możesz czasem Go gdzieś zaprosić,wakacje,kolacja,kino,zakupy...ale oddawanie pieniędzy?Co Ty sponsor jesteś? smile

19

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Wszystko co napisałaś to bardzo zły prognostyk na wspólną przyszłość. Nie tylko pieniądze, ale także uwagi pod Twoim adresem typu: że masz się starać dla jego znajomych (co proszę?!), to, że on do Ciebie nie jeździ tylko Ty, a jemu się nie chce itd.

Na pewno masz świadomość, że po ślubie to się nie zmieni na lepsze. Już jakby miało być tak samo, to jest kiepsko. A jak będzie gorzej?

Nie uważam, że to facet musi utrzymywać rodzinę. U mnie jest akurat odwrotnie, ale to było jasne od początku, takie zawody wybraliśmy i wzajemnie to akceptujemy. Kasa jest wspólna mimo, że zarabiam 4 razy więcej niż mąż. W partnerskich układach to nie stanowi żadnego problemu.
Nie wyobrażam sobie zupełnie, że mógłby nawet pomyśleć, że miałabym jemu oddawać część pieniędzy, albo żeby miał mi dyktować co mam sobie kupić, czy w ogóle mogę.

gdyby mi ktoś wypominał prezent to po prostu bym go zwróciła.

20

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....
Zolza napisał/a:
modzia napisał/a:

Zabrzmi może dziwnie.. ale ja miałbym gotową odpowiedź dla takiego gagatka!
"Ojj kolego! zapomniałam Ci wcześniej powiedzieć że każda jedna noc ze mną też kosztuje i to bardzo drogo... to jak? Mam Cię podliczyć?"

Hehe, koniec patyczkowania, powiem mu tak następnym razem... big_smile big_smile big_smile

Ona nie powinna się zniżać do jego zachowania, tylko wyciągnąć wnioski.... Poza tym jak będą się wzajemnie szantażować kto ile komu wisi w zamian za "przysługi"  to ciężkie będzie ich wspólne życie...

21

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....
Kobra99 napisał/a:

Ona nie powinna się zniżać do jego zachowania, tylko wyciągnąć wnioski.... Poza tym jak będą się wzajemnie szantażować kto ile komu wisi w zamian za "przysługi"  to ciężkie będzie ich wspólne życie...

Dokładnie tak.

22

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Na dodatek on będzie po takich słowach miał wymówkę - że to Ona podlicza go jak jakaś dziwka z każdego grosza .. i tym samym Ona poczuje się winna tej sytuacji a On nadal nie będzie sobie miał nic do zarzucenia.

23

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....
Zolza napisał/a:

Bo chyba mi się jeszcze wydaje, że go kocham.Ale coraz więcej rzeczy jest na nie. Oświadcza się już prawie 3 lata, wypominając przy każdej okazji ten durny pierścionek. Raz już mi wyliczył, ile gości mogę zaprosić na wesele. Powiedziałam ostatnio,ze na ślub nie jestem gotowa. Ale to jak grochem o ścianę...

No właśnie, wydaje Ci się, że go kochasz. Pierwszy post był niepokojący, ale następne ukazują naprawdę nieciekawego faceta, który będzie wyliczał Ci każdy grosz. Nie daj losie, w małżeństwie chwilowo będziesz mieć mniej gotówki i on będzie więcej opłacał- najpewniej wszystko Ci wypomni, pewnie jeszcze rachunek wypisze.
No i jeszcze to wygodnictwo, że Ty wiecznie masz do niego przyjeżdżać. To już wiele pokazuje, ukazuje jego stosunek do Waszego związku.
Ja bym rozstała się z nim i pokazała rachunek za bycie z takim gościem, chyba by się nie wypłacił tongue
Pozdrawiam smile

24

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....
truskaweczka19 napisał/a:
Zolza napisał/a:

Bo chyba mi się jeszcze wydaje, że go kocham.Ale coraz więcej rzeczy jest na nie. Oświadcza się już prawie 3 lata, wypominając przy każdej okazji ten durny pierścionek. Raz już mi wyliczył, ile gości mogę zaprosić na wesele. Powiedziałam ostatnio,ze na ślub nie jestem gotowa. Ale to jak grochem o ścianę...

No właśnie, wydaje Ci się, że go kochasz. Pierwszy post był niepokojący, ale następne ukazują naprawdę nieciekawego faceta, który będzie wyliczał Ci każdy grosz. Nie daj losie, w małżeństwie chwilowo będziesz mieć mniej gotówki i on będzie więcej opłacał- najpewniej wszystko Ci wypomni, pewnie jeszcze rachunek wypisze.
No i jeszcze to wygodnictwo, że Ty wiecznie masz do niego przyjeżdżać. To już wiele pokazuje, ukazuje jego stosunek do Waszego związku.
Ja bym rozstała się z nim i pokazała rachunek za bycie z takim gościem, chyba by się nie wypłacił tongue
Pozdrawiam smile

Zgadzam się, też miałam do czynienia z tego typu facetami i po prostu masakra. Myślę, że po ślubie mogłoby być jeszcze gorzej.

25

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....
Kobra99 napisał/a:
Zolza napisał/a:
modzia napisał/a:

Zabrzmi może dziwnie.. ale ja miałbym gotową odpowiedź dla takiego gagatka!
"Ojj kolego! zapomniałam Ci wcześniej powiedzieć że każda jedna noc ze mną też kosztuje i to bardzo drogo... to jak? Mam Cię podliczyć?"

Hehe, koniec patyczkowania, powiem mu tak następnym razem... big_smile big_smile big_smile

Ona nie powinna się zniżać do jego zachowania, tylko wyciągnąć wnioski.... Poza tym jak będą się wzajemnie szantażować kto ile komu wisi w zamian za "przysługi"  to ciężkie będzie ich wspólne życie...

A kto wspominał o zniżaniu się do jego poziomu? To miała być riposta (/wł. risposta - odpowiedź/ - celna i bezzwłoczna odpowiedź na czyjś komentarz lub pytanie) .Nie radzę autorce, żeby TERAZ do niego zadzwoniła i rozliczyła co do centa.

26

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Dziękuję za wyjaśnienie terminu wink. Moim skromnym zdaniem, to jednak wciąż nie riposta tylko gówniarskie przepychanki słowne, które w związku nie powinny mieć miejsca smile. Poza tym skoro już jesteśmy przy tym temacie to wydaje mi się, ze sex to obopólna korzyść, wiec powinni się rozliczyć po połowie z tej przyjemności wink

27

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Spokojnie, nie zamierzam dzwonić. smile

Kiedyś na każde jego takie gadanie,kładłam uszy po sobie. Teraz jestem bardziej pyskata:).

28

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Kobra99 - interpretuj sobie jak tylko chcesz... i powiedz mi jeszcze czy wspólny urlop nie jest obopólną korzyścią? Czyli sugerujesz że powinni rozliczyć sie jednak po połowie i zignorować że miał to być prezent? yikes Przepychanki słowne w tej chwili Ty serwujesz...
Zolza - facet dla którego liczy się tylko kasa, potem długo długo nic, i gdzieś tam pomiędzy rozmyślaniem o złotówkach i euro przypomni sobie że jetseś Ty, (kobieta, człowiek, dusza, serce a nie tylko portfel) nie jest wart (skoro mowa o pieniądzach) złamanego grosza, a co dopiero Twojego uczucia.

29

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Zolza, przeczytalam inne Twoje posty na temat tego pana i jedno mnie zastanawia - co Ty kobieto jeszcze z nim robisz? Sprawiasz w swoich postach wrazenie osoby na poziomie, a on osiaga szczyt buractwa. Nie pojmuje takich zwiazkow.

30

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....
Zolza napisał/a:

To był prezent, ale nie sądziłam, że go wypomni. Chociaż już mu się takie akcje zdarzały.

Po co z nim jestes? Nie ma lepszego towaru na rynku?!
Na co czekasz? Zaślepiona jestes?
Oddaj mu te 300 zl i zrywaj poki nic wiązącego(!!) cie nie wiaze z tym paskudnym typem!

31

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Dziękuję Wam za pozytywne wsparcie:). Fajnie, że ktoś po tej drugiej stronie jest smile. Teraz jestem na życiowym zakręcie, więc stawiam wszystko na jedną kartę.

32

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Nie ma sprawy! byleby to wsparcie sie obrocilo w realny zwrot akcji a nie klepanie po plecach

33 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2012-09-03 17:15:19)

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

"Kobra99 - interpretuj sobie jak tylko chcesz... i powiedz mi jeszcze czy wspólny urlop nie jest obopólną korzyścią? Czyli sugerujesz że powinni rozliczyć sie jednak po połowie i zignorować że miał to być prezent?  Przepychanki słowne w tej chwili Ty serwujesz.."

Pisałam to z tzw  ironią. Myślę wręcz dokładnie na odwrót niż teraz napisałaś smile Tak jak napisałam wcześniej, powtórzę: Ona nie powinna się zniżać do jego zachowania, tylko wyciągnąć wnioski.... Poza tym jak będą się wzajemnie szantażować kto ile komu wisi w zamian za "przysługi"  to ciężkie będzie ich wspólne życie... Czyli: Wszelkie takie rozliczania się i formy szantażu sa żałosne.

Nie oburzaj się tak, tylko dlatego, ze ktoś nie zgadza się z Twoja rada smile

34

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Riposta miałaby być kpiną z jego zachowania, a nie robieniem z siebie za przeproszeniem dziada.
Zolzo, pożycz od kogoś te 300zł, nie jest to jakaś wielka kwota więc z pewnością ktoś znajomy Ci pożyczy, oddaj mu i podziękuj za miło spędzony czas lol

35

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....
Zolza napisał/a:

Witajcie Forumowiczki i Forumowicze:)!

Przed chwilą miałam rozmowę telefoniczną z moim chłopakiem (od 5 lat), który stwierdził, że jak będę od niego 2 razy więcej zarabiać, to połowę muszę mu oddawać, bo on przecież zabrał mnie na wakacje za 300 zł... Postawiłam się, powiedziałam, że nigdy.

Co zrobiłybyście na moim miejscu. Nie pierwsza taka sytuacja, kiedy on za bardzo interesuje się moimi finansami...

Jak ja nie lubie jak sie pcha lapy do mojego sloika z ciasteczkami....
A ciekawe co on by powiedzial na propozycje ze jak chce kase to neich ruszy dupe i sam zarobi? Wtedy niech se wydaje te SWOJE pieniadze na prawo i lewo. Ale od moich to wara!!

36

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....
Zolza napisał/a:

Nie mieszkamy razem i mamy osobne konta. Wakacje płacimy sobie osobno, teraz on płacił w ramach prezentu.

W duszy z takim prezentem, skoro go wypomni i nie wyobrażam sobie przerabiać takie sytuacje. Pieniądze nie są najważniejsze w zyciu, ale jeśli chodzi o wspólna przyszłą dorgę życia no to niestety, ale trzeba szczegółowo temat przerobić, dogadać się, ustalić własne warunki i dojść do kompromisu. Bez tego ani rusz... i wszystko inne się powali sad

37

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....
modzia napisał/a:

Riposta miałaby być kpiną z jego zachowania, a nie robieniem z siebie za przeproszeniem dziada.
Zolzo, pożycz od kogoś te 300zł, nie jest to jakaś wielka kwota więc z pewnością ktoś znajomy Ci pożyczy, oddaj mu i podziękuj za miło spędzony czas lol

o tak zrob. gdyby mi tak Damian powiedział kopa w dupe i wynocha.

38

Odp: "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

No właśnie - życiowy zakręt i stawiam ...... Czyli tak naprawdę nie ten jego niezbyt mądry tekst o kasie ale Ty i twój stosunek do waszego związku jest problemem a ten tekst o kasie to to tylko zasłona dymna. A stado harpii cię w tym wspiera. Czujesz że nie chcesz tego ciągnąć, to siądź, pomyśl i decyduj.

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » "Musisz mi oddać połowę wypłaty"....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024