Zbliża się wesele bliskiej koleżanki, a ja nie wiem co zrobić. Jestem w lekko skomplikowanym związku, bo nie dość, że jest to związek na odległość, to mój partner jest ode mnie o głowę niższy. Mimo wszystko wytrwaliśmy ze sobą długi, świetnie spędzony czas... Niestety od początku przeszkadzała mi różnica wzrostów, ale postanowiłam dać nam szansę. Jak dla niego nie ma w ogóle problemu, a ja jak idziemy gdzieś razem, cały czas mam wrażenie, że wszyscy krzywo się na nas patrzą, boję się żeby ktoś czegoś przykrego nie powiedział. Jego rodzice również nie widzą problemu, a moi wręcz przeciwnie, co w ogóle mi nie pomaga. Teraz zbliża się wesele, a ja nie wiem, czy to dobry pomysł żebyśmy szli razem, bo skoro mam o tym myśleć cały czas to może lepiej zostać w domu. Nie chcę żeby ludzie nas obgadywali, śmiali się za plecami itp. A tak poza tym, nawet razem nie zatańczymy. Jestem dużo wyższa i to widać. Samej też byłoby mi niezręcznie, bo oprócz pary młodej nie znam tam nikogo. Bardzo chciałabym tam być, bo jak pisałam jest to bliska koleżanka. Jeśli nie pójdę może się obrazić. I co ja mam zrobić? Co o tym myślicie? Skoro tak często mnie to krępuje, może w ogóle powinnam zakończyć ten związek?:(
Po co jesteś z chłopakiem skoro się go zwyczajnie wstydzisz? Zakończ to i nie zaprzątaj sobą mu głowy. On nie zasługuje na to. Znam kilak par gdzie to dziewczyna jest wyższa. Nikt się z nich nie śmieje nikt nie obgaduję. Zresztą oni nawet na to nie zwracają uwagi.
Odpowiedz sobie na dwa pytania.
1. Czy dobrze Ci będzie na weselu bez niego?
2. Czy to inni będą żyć z Twoim facetem?
Nawet jeżeli jest rażąco niższy to będzie to tematem plotek przez jakiś czas. Ludzie później znajdą sobie świeższe tematy.
Nie wyobrażam sobie kochać kogoś i się jego wstydzić.
Wzrost to chyba tylko pretekst do tego żeby zerwać. Aż nie chce mi się wierzyć, że dla kogoś wzrost może być aż takim problemem, odnoszę wrażenie, że zwyczajnie się go wstydzisz a w poważnym związku nie ma miejsca na takie rzeczy - z takim podejściem powinniście siedzieć w domu bo to wstyd razem wyjść. Znam wiele par gdzie ona jest wyższa i grubsza niż on i nikt nie robi problemu.
A przepraszam to jak Wy się spotykacie skoro krępuje Cię ta różnica wzrostu? Nie wychodzicie do kina, kawiarni, na spacer? Jeśli masz zamiar go zostawić dopiero wtedy, kiedy poznasz kogoś 'wyżeszgo' to lepiej zostaw go już teraz, przynajmniej będzie miał więcej czasu na znalezienie kogoś bardziej wartościowego...
Różne są reakcje na nasz widok i uwierzcie, że ludzie potrafią być bardzo niemili.
Różne są reakcje na nasz widok i uwierzcie, że ludzie potrafią być bardzo niemili.
Tylko, że problem tkwi w Tobie a nie w innych.
Wiem, niestety macie rację, ale kocham go bardzo i dlatego z nim jestem, spotykamy się normalnie.
Taka już jestem, że zawsze wszystko biorę sobie do serca i niestety zaraz po tym jak ktoś się z nas zaśmieje, czy powie coś niemiłego to źle się z tym czuję.
Kochasz go bardzo ale się go wstydzisz i myślisz nad rozstaniem? Przykro mi; te dwie rzeczy się ze sobą wykluczają. Chyba za bardzo zwracasz uwagę na to co mówią inni;nie chce mi się wierzyć, że w towarzystwie akurat wszyscy zwracają uwagę na to, że dzieli was wzrost - bo to niedorzeczne. Twoi rodzice też go nie akceptują przez wzrost?? Przykro mi ale odnoszę wrażenie, że niektórym to się już pomyliła kolejność wartości w związku... I oczywiście największy problem- - jak się mogę z nim pokazać na weselu! Spójrz w lusterko, pewnie też nie jesteś idealna; pewnie coś masz krzywe, coś za małe itd. czy facet się Ciebie wstydzi z tego powodu? Zostaw go i dorośnij do związków.
10 2012-08-30 16:02:39 Ostatnio edytowany przez Brunette (2012-08-30 16:05:08)
Kochasz go bardzo ale się go wstydzisz i myślisz nad rozstaniem? Przykro mi; te dwie rzeczy się ze sobą wykluczają. Chyba za bardzo zwracasz uwagę na to co mówią inni;nie chce mi się wierzyć, że w towarzystwie akurat wszyscy zwracają uwagę na to, że dzieli was wzrost - bo to niedorzeczne. Twoi rodzice też go nie akceptują przez wzrost?? Przykro mi ale odnoszę wrażenie, że niektórym to się już pomyliła kolejność wartości w związku... I oczywiście największy problem- - jak się mogę z nim pokazać na weselu! Spójrz w lusterko, pewnie też nie jesteś idealna; pewnie coś masz krzywe, coś za małe itd. czy facet się Ciebie wstydzi z tego powodu? Zostaw go i dorośnij do związków.
Tak kocham go bardzo. Napisałam czy powinnam go zostawić, ale na samą myśl okropnie się z tym czuję.
A ludzie, może nie wszyscy, ale tak, zdarzają się tacy, co zwracają uwagę i potrafią się z tego śmiać... Nie byliśmy jak dotąd na żadnym weselu razem i nie chciałabym żeby znów ktoś śmiał się za plecami...Tylko dlatego tu napisałam.
Zostaw go i dorośnij do związków.
Chyba "zmalej" ![]()
A tak na poważnie... Jak widać jego wzrost jest dla Ciebie dużym problemem. Nie będę Ci pisać, że go nie kochasz, albo farmazoning uprawiać "czym jest miłość". Są rzeczy, których nie przeskoczysz mimo najlepszych chęci. Odpowiedz sobie na ważne pytanie "Czy jesteś w stanie zaakceptować to i z tym żyć?" Jeśli nie, to już masz odpowiedź co dalej.
Witki mi opadły. Co to za związek, w którym nie zabiera się partnera na imprezę rodzinną bo jest niższy? A czy Ty myślisz, że on urośnie kiedyś? Jeśli nie, to jak zamierzasz z nim spędzać życie? Chowając przed znajomymi? Przecież, jeśli będziecie razem, to miliony razy trzeba będzie się razem pokazać. I zawsze będzie niższy. A jeśli nie widzisz w nim partnera do wspólnego życia to po co marnujesz jego czas?
P.S. Ja też zazwyczaj zwracam uwagę na pary, gdzie dziewczyna jest dużo wyższa od chłopaka. Myślę sobie wtedy "ale super, że jest ktoś, kto ma odwagę łamać stereotypy".
Tak kocham go bardzo. Napisałam czy powinnam go zostawić, ale na samą myśl okropnie się z tym czuję.
A ludzie, może nie wszyscy, ale tak, zdarzają się tacy, co zwracają uwagę i potrafią się z tego śmiać... Nie byliśmy jak dotąd na żadnym weselu razem i nie chciałabym żeby znów ktoś śmiał się za plecami...Tylko dlatego tu napisałam.
Zawsze znajdzie się ktoś "życzliwy" ale nie jest to powód aby rezygnować ze swoich planów itd. To TY się musisz zmienić i nie myśleć, że ktoś tylko czeka aby zacząć się z was śmiać. Jasne, można się przejmować , że ktoś coś powiedział ale po co?? Gwarantuję Ci, że na waszą różnicę we wzroście zwracają uwagę nieliczni ( jeśli budzi to ich zdziwienie to nie na dłużej niż 5 minut) , to nie wy w dniu wesela będziecie w centrum uwagi . Nie szukaj sensacji na siłę, oczywiście możesz nasłuchiwać czy przypadkiem ktoś nie zaśmiał się z waszego powodu ale powtórzę po raz drugi PO CO??
Dziękuję, że sprowadziliście mnie na ziemię.
Wiesz, tak naprawdę to właśnie TY z nim będziesz żyła!
Moja mama ma 180cm tata niecałe 170.... i żyją razem już baaardzo długo. Oczywiście, przy takiej różnicy wzrostu nei założy sie szpilek, ale jeżeli go kochasz, to co ta za różnica.
Musisz sobie zadac pytanie - czy go kochasz i czy chcesz z nim być. TO CO LUDZIE POWIEDZĄ to najmniejszy problem w związkach
Nie wierzę że to czytam... jak można nazywać pewną relację związkiem będąc tak niedojrzałym... wstydzić się kogoś bo jest niższy...
Zastanów się czego chcesz, bo w tym momencie chyba nie wiesz, sama komplikujesz sobie relacje.
Ja zawsze kiedy z kimś jestem mimo że jestem wysoka i marzyłam o wysokich facetach spotykam dość niskich, a chodzę w szpilkach i rybka mi czy ktoś na nas patrzy czy nie, bo się kochamy, a on lubi kiedy jestem wyższa w swoich butach.
Brunette - mój mąż jest wyższy ode mnie o 20cm, myslisz że powinnam go zostawić i poszukac sobie niższego?
18 2012-08-30 22:15:11 Ostatnio edytowany przez Brunette (2012-08-30 22:53:05)
Brunette - mój mąż jest wyższy ode mnie o 20cm, myslisz że powinnam go zostawić i poszukac sobie niższego?
Tyle, że przyjęło się, iż to mężczyzna powinien być wyższy, a jeśli jest inaczej zaczynają się dziwne spojrzenia. Ja jestem 18cm wyższa i niektórzy próbowali dać mi do zrozumienia, że przez to kompletnie do siebie nie pasujemy i dziwne, że jesteśmy razem.
Trochę namieszałam w pierwszym poście przez co być może nie do końca mnie zrozumieliście. Ale...samej czasami trudno mi siebie zrozumieć. Nie chcę go stracić i tak naprawdę pisząc tu liczyłam na jakieś wsparcie, odpowiedź "idźcie razem, bawcie się dobrze i nie przejmujcie się innymi", bo niestety trafiam na ludzi, którzy uważają, że to wstyd, aż zaczęłam myśleć że robię coś złego. Już przed tym jak byliśmy razem pewna osoba powiedziała mi, że chyba nie myślę poważnie, bo wyglądamy jak mama i syn. Na szczęście nie słuchałam nikogo. Na szczęście, bo dotychczas spędzony czas, wyłączając z tego moje głupie myśli, był wspaniały...
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
Brunette patrząc z wyższością oznajmij, że jest wielki tam gdzie trzeba, a w łóżku nie wzrost się liczy.... ![]()
Tyle, że przyjęło się, iż to mężczyzna powinien być wyższy, a jeśli jest inaczej zaczynają się dziwne spojrzenia. Ja jestem 18cm wyższa i niektórzy próbowali dać mi do zrozumienia, że przez to kompletnie do siebie nie pasujemy i dziwne, że jesteśmy razem.
Przyjęło się również że panna młoda idzie do ślubu w białej sukni, a ja widziałam panny młode w kolorach majtkowego różu, ecru, błękitu, lekkiego fioletu a nawet czerni.. czy z tego powodu ktoś będzie decydował za Ciebie?
Przyjęło się też że kobieta za kierownicą to wypadek murowany, i co? Z tego powodu masz nie prowadzić samochodu?
Przyjęło się że szczupły facet ma szczupłą kobietę, mój mąż jest szczupły i wysoki, a ja mimo że jestem szczupła mam tyłek jak Lopezka (czytaj trzydrzwiowa szafa, no prawie).
To Ty masz się dobrze czuć z tym facetem, a nie inni. Nie zwracaj uwagi na docinki i śmiechy innych. Dla bardzo wścibskich użyj niepodważalnego argumentu, jaki podrzucił yoghurt007
taki komentarz z pewnością zamknie gęby ciekawkim gapiom!
Wygląd to nie wszystko.. jesteś we wspaniałym związku- jak piszesz. Czego chcieć więcej? Dzisiaj osoby, które się z ciebie śmieją, jutro same mogą płakać... ładna miska jeść nie daje przecież.
Moja siostra zaręczyła się z niewysokim chłopakiem.. jest 2cm od niej niższy (nie jest to znaczna różnica) ale.. mojej mamie to nie odpowiada. Nie liczy się dla niej to, że jest to bardzo fajny chłopak, który kocha i bardzo szanuje swoją partnerkę i raczej nigdy jej nie skrzywdzi. Moja mama jest niezadowolona z jego wyglądu i ciągle go krytykuje- nie da jej się przetłumaczyć, że powinna być szczęśliwa, bo jej córka ma porządnego faceta. Stąd wiem, jak ludzkie gadanie może dobijać.. jak może być niesprawiedliwe i głupie.
Uważam, że w dzisiejszych czasach dobry związek jest na wagę złota. Nie warto kończyć go z powodu wyglądu. Przecież Ty akceptujesz wygląd swojego chłopaka. Nie przejmuj się tym co ludzie gadają. Ludzie są głupi! Zawsze znajdą powód do obrobienia komuś tyłka.
Ja bym wzięła partnera na to wesele i bawiła się świetnie na przekór wszystkim obrabiaczom tyłków
Tylko tak można komuś zamknąć gębę. Pokazując, że jest się szczęśliwym.
Z resztą rok temu bawiłam się na weselu z parą, gdzie ona była wyższa od niego o głowę
Jakoś oni nie mieli z tym problemu
Ale Ty tak serio?! Az slow mi zbraklo.
Znam wprawdzie pare, gdzie pan zostawil pania, bo byla dla niego za niska (oboje obecnie maja dzieci niewiele mlodsze ode mnie - z innymi malzonkami), ale ten pan ani w rodzinie, ani wsrod znajomych nie uchodzi za zbyt rezolutnego.
Pytasz wprost czy go zostawic. Moim zdaniem tak. A po co Ci partner ktorego sie wstydzisz?
Ciężka sprawa, ja jako osoba wysoka nigdy nie wybrałabym na partnera faceta nizszego ani nawet równego ze mną i jakkolwiek zdaje sobie sprawę że takie myślenie jest amoralne i dyskryminujące to nie umiem inaczej. Może lepiej odpusć sobie ten śłub.