Witajcie,
Papier wszystko przyjmie , w tym przypadku klawiatura więc wyleje to co czuję bo czuję przez ostatni czas za dużo...
Zaczne od tego ,że poznałam faceta równe 2 lata temu , on był po przejściach bo zakończył 5letni związek , całkiem poważny bo mieszkali już razem od kilku lat wspólna przyszłość znajomi wspomnienia.
On podjął decyzje,że to nie ta kobieta której szuka a do tego przyczyniło się jej kilka zdrad .
No nic wpadliśmy na siebie i zapowiadało się cudownie, wspólne chwile wyjazdy. Aż kręciło mi się w głowie od tego szczęścia , tylko że mój problem tkwi w tym,że jak już coś poczuje to chce oddac tej 2 osobie całe swoje serce , nie bawię się w gierki zwodzenie olewanie. Tylko każdą wolną chwilę chcę poświecić jemu ... On chyba się przestraszył przynajmniej tak mówił później , kiedy kończył naszą kilku miesięczną znajomość powiedział ,że pomimo że spotykamy się od pewnego czasu nic nie poczuł do mnie . Świat mi się zawalił przynajmniej tak się czułam.
Poznałam kogoś innego ale to nie było to samo , może chciałam w pewien sposób też zapełnić sobie pustkę ? sama nie wiem ... Ale zaczęło mi z biegiem czasu zalezeć tez na tym chłopaku bo był o 180% inny niż ten poprzedni czuły , kochany , mogłam czuć się pewnie ,że nic sie nie rozwali z dnia na dzień... Ale kiedy myslałam o moim poprzednim byłam w stanie wszystko rzucić zeby sie tylko z nim spotkać . I tak się stało odezwał się do mnie w sierpniu rok temu chciał się spotkać pogadac tak jak gdyby nic...
Uległam mu i w tajemnicy się z nim spotkałam , czułam się jakby czas się zatrzymał nic nie było ważne nawet fakt ze może wydać się ,że z nim się spotkałam . To nie miało dla mnie w tamtym momencie znaczenia . I tak spotykaliśmy się w tajemnicy kilka miesięcy , on mieszka ode mnie kilkadziesiąt kilometrów tam tez pracuje więc widywaliśmy się co tydzien dwa ... a ja tak żyłam tylko od spotkania do spotkania . Przy nim czułam taka lekkość swobodę , mogłam zapomnieć o całym świecie rzucić wszystko i jechać gdzieś na 2 koniec Polski . Podobało mi się to bo mój obecny facet był raczej " ciepłą kluchą" wolał siedzieć w domu a jak już gdzieś jechać to gruntownie wszystko przemyśleć. Tak to trwało aż w końcu poczułam ,ze znowu się angażuje . zerwałam z moim facetem , i chciałam postawić wszystko na 1 kartę ale widziałąm ,że jemu nie chodzi o związek on chciał fajnie spedzic czas pogadac isc na impreze ale przy tym nie kryjąc zainteresowania mną , zawsze mówił mi ,ze na niego działam ze czuje do mnie słabość ... przez to jkilka razy zapomniałam się i przekroczyłąm z nim pewne granice ...
Kiedy poczułam ze coraz bardziej sie angazuje w ta releacje powiedziałam mu ze ja tak nie potrafie ,ze musimy to zakonczyc bo mnie to wyniszcza . Powiedział ze szanuje moja decyzje i rozstalismy sie w ciszy.... I kolejne miesiace ciszy .... minęło kolejne pół roku , i pewnego dnia miałam kupić komputer poniewaz moj eks pracował w tej branzy postanowiłam ,że się go poradze i znowu odgrzałam starą znajomosć.....
Pewne domyślacie się jaki był finał ... Spotkanie wspólne wyjazdy z jego znajomymi imprezy ... noce ... wyjazdy nad wode .. było cudownie to prawda ... Ale ja tak nie potrafię
Zebrałam się i wygarnęłam mu wszystko ,ze od 2 lat go kocham ,ze nie potrafie byc obojetna kiedy mowi mi o dziewczynach ktore poznaje ... ze nie chce byc jego kolezanka .
On stwierdził ,ze tez nie jestem mu obojetna ale nie chce sie wiazac jest mu dobrze tak jak jest teraz. Ze nie chce tego urywac ale szanuje moja decyzje i ze jesli bede kiedys chciała pogadac spotkac sie to mam zadzwonic a on na pewno znajdzie czas.....
Teraz chodze jak naćpana ... Codziennie mi się sni , cały czas o nim myśle przypominam sobie chwile z nim spedzone zastanawiam się co robi ... To boli tak strasznie ....... Chciałabym teraz wszystko rzucić i pobiec do niego , chciałabym zeby mnie przytulił i powiedział nie płacz juz nigdy nie zostawie Cię samej ....
Jak zapomnieć?