nie potrafię o nim zapomnieć... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nie potrafię o nim zapomnieć...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: nie potrafię o nim zapomnieć...

Witajcie,

Papier wszystko przyjmie , w tym przypadku klawiatura więc wyleje to co czuję bo czuję przez ostatni czas za dużo...

Zaczne od tego ,że poznałam faceta równe 2 lata temu , on był po przejściach bo zakończył 5letni związek , całkiem poważny bo mieszkali już razem od kilku lat wspólna przyszłość znajomi wspomnienia.
On podjął decyzje,że to nie ta kobieta której szuka a do tego przyczyniło się jej kilka zdrad .
No nic wpadliśmy na siebie i zapowiadało się cudownie, wspólne chwile wyjazdy. Aż kręciło mi się w głowie od tego szczęścia , tylko że mój problem tkwi w tym,że jak już coś poczuje to chce oddac tej 2 osobie całe swoje serce , nie bawię się w gierki zwodzenie olewanie. Tylko każdą wolną chwilę chcę poświecić jemu ... On chyba się przestraszył przynajmniej tak mówił później , kiedy kończył naszą kilku miesięczną znajomość powiedział ,że pomimo że spotykamy się od pewnego czasu nic nie poczuł do mnie . Świat mi się zawalił przynajmniej tak się czułam.
Poznałam kogoś innego ale to nie było to samo , może chciałam w pewien sposób też zapełnić sobie pustkę ? sama nie wiem ... Ale zaczęło mi z biegiem czasu zalezeć tez na tym chłopaku bo był o 180% inny niż ten poprzedni czuły , kochany , mogłam czuć się pewnie ,że nic sie nie rozwali z dnia na dzień... Ale kiedy myslałam o moim poprzednim byłam w stanie wszystko rzucić zeby sie tylko z nim spotkać . I tak się stało odezwał się do mnie w sierpniu rok temu chciał się spotkać pogadac tak jak gdyby nic...
Uległam mu i w tajemnicy się z nim spotkałam , czułam się jakby czas się zatrzymał nic nie było ważne nawet fakt ze może wydać się ,że z nim się spotkałam . To nie miało dla mnie w tamtym momencie znaczenia . I tak spotykaliśmy się w tajemnicy kilka miesięcy , on mieszka ode mnie kilkadziesiąt kilometrów tam tez pracuje więc widywaliśmy się co tydzien dwa ... a ja tak żyłam tylko od spotkania do spotkania . Przy nim czułam taka lekkość swobodę , mogłam zapomnieć o całym świecie rzucić wszystko i jechać gdzieś na 2 koniec Polski . Podobało mi się to bo mój obecny facet był raczej " ciepłą kluchą" wolał siedzieć w domu a jak już gdzieś jechać to gruntownie wszystko przemyśleć. Tak to trwało aż w końcu poczułam ,ze znowu się angażuje . zerwałam z moim facetem , i chciałam postawić wszystko na 1 kartę ale widziałąm ,że jemu nie chodzi o związek on chciał fajnie spedzic czas pogadac isc na impreze ale przy tym nie kryjąc zainteresowania mną , zawsze mówił mi ,ze na niego działam ze czuje do mnie słabość ... przez to jkilka razy zapomniałam się i przekroczyłąm z nim pewne granice ...
Kiedy poczułam ze coraz bardziej sie angazuje w ta releacje powiedziałam mu ze ja tak nie potrafie ,ze musimy to zakonczyc bo mnie to wyniszcza . Powiedział ze szanuje moja decyzje i rozstalismy sie w ciszy.... I kolejne miesiace ciszy .... minęło kolejne pół roku , i pewnego dnia miałam kupić komputer poniewaz moj eks pracował w tej branzy postanowiłam ,że się go poradze i znowu odgrzałam starą znajomosć.....


Pewne domyślacie się jaki był finał ... Spotkanie wspólne wyjazdy z jego znajomymi imprezy ... noce ... wyjazdy nad wode .. było cudownie to prawda ... Ale ja tak nie potrafię
Zebrałam się i wygarnęłam mu wszystko ,ze od 2 lat go kocham ,ze nie potrafie byc obojetna kiedy mowi mi o dziewczynach ktore poznaje ... ze nie chce byc jego kolezanka .
On stwierdził ,ze tez nie jestem mu obojetna ale nie chce sie wiazac jest mu dobrze tak jak jest teraz. Ze nie chce tego urywac ale szanuje moja decyzje i ze jesli bede kiedys chciała pogadac spotkac sie to mam zadzwonic a on na pewno znajdzie czas.....

Teraz chodze jak naćpana ... Codziennie mi się sni , cały czas o nim myśle przypominam sobie chwile z nim spedzone zastanawiam się co robi ... To boli tak strasznie ....... Chciałabym teraz wszystko rzucić i pobiec do niego , chciałabym zeby mnie przytulił i powiedział nie płacz juz nigdy nie zostawie Cię samej ....

Jak zapomnieć?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: nie potrafię o nim zapomnieć...
Blackwhite napisał/a:

Witajcie,
Jak zapomnieć?

Odpowiedz sobie na pytanie ile czasu chcesz jeszcze stracic na kogos kto nie rokuje na przyszlosc, nie chce sie wiazac, a wasze oczekiwania sie nie pokrywaja?zycie masz tylko jedno...Pisze to z wlasnego dosw., stracilam niemal rok czasu na kogos takiego, powiedzial mi o tym po 2 mscach znajomosci,i juz wtedy powinnam byla to zakonczyc...ale pomyslalam, ze potraktuje to jako zabawe- mile spedzenie czasu...I owszem byly piekne chwile, a z czasem zaczelam sie coraz bardziej przywiazywac, choc wiedzialam czym to grozi..U niego nic sie nie zmienilo,pozostal emocjonalno- uczuciowym impotentem (dosw. z przeszlosci) a ja stalam sie cieniem samej siebie....

3

Odp: nie potrafię o nim zapomnieć...

szkoda ze kobiety nie potrafia byc takie wyrachowane jak faceci ale coz taka juz ich natura.przejzyj na oczy on cie nie kocha wylozyl ci karty na stol.a wydaje mi sie ze chce utrzymac wasza znajomosc tylko z jednego powodu,wie ze nie wyjdzie mu z jakas laska to ma ciebie takie kolo ratunkowe ktore mu nie odmowi tego i owego.wiem ze to brzmi okrutnie i moze niegrzeczne ale dziewczyno spojrz na to z boku jak  to wyglada

4

Odp: nie potrafię o nim zapomnieć...

Być może to wcale nie jest miłość tylko fascynacja. Nie potrawie zapomnieć tych momentów kiedy spotykając się w tajemnicy przed moim facetem i moją rodziną napisałam do niego sms przed północą że chciałabym żeby teraz był obok , on już zasypiał kiedy dostał tego sms i co zrobił ? wsiadł w auto i przejechał ponad 100km , pojechaliśmy na wzgórze z którego widać całe miasto nocą , wypiliśmy całą butelke wina a potem kochaliśmy się z tyłu na siedzeniu , nad ranem wróciłam do domu jak gdyby nic ...takie sytuacje powtarzały się . Zazwyczaj były spontaniczne podejmowane w 5 min , że gdzieś jedziemy olewamy wszystko i żyjemy chwilą .

Zazwyczaj od kąd  oficjalnie przestaliśmy się spotykać robiliśmy to w tajemnicy przed jego i moimi znajomymi oraz rodziną , jechaliśmy na weekend do innego miasta gdzie imprezowaliśmy tylko we dwoje , tańcząc z innymi przygodnie poznanymi w klubie a patrząc się w tym samym czasie na siebie z takim porządaniem ... żeby później wrócić do hotelu i kochać się tak że inni goście hotelowi walili nam w drzwi ...

Takich chwil było mnóstwo ... i jeszcze ta muzyka którą ciagle słuchał , znam na pamięc te melodie i każdą chwilę którą przy nich spędziliśmy ...


A on tak po prostu napisal mi dzisja sms zebym mu odpisała tylko czy to łóżko które chciałam sprzedac jest aktualne ?
napisałam mu ze na chwile obecna nie .... odpisał tylko nie pytam o teraz ale o przynajmniej okres 2 miesiecy .... odpisałam ze pozowole sobie do niego napisac kiedy juz bede miała zamiar je sprzedać ....

to okropne ze stac go tylko na tyle .

nie potrafie o nim zapomniec..............

5

Odp: nie potrafię o nim zapomnieć...
Blackwhite napisał/a:

Być może to wcale nie jest miłość tylko fascynacja. Nie potrawie zapomnieć tych momentów kiedy spotykając się w tajemnicy przed moim facetem i moją rodziną napisałam do niego sms przed północą że chciałabym żeby teraz był obok , on już zasypiał kiedy dostał tego sms i co zrobił ? wsiadł w auto i przejechał ponad 100km , pojechaliśmy na wzgórze z którego widać całe miasto nocą , wypiliśmy całą butelke wina a potem kochaliśmy się z tyłu na siedzeniu , nad ranem wróciłam do domu jak gdyby nic ...takie sytuacje powtarzały się . Zazwyczaj były spontaniczne podejmowane w 5 min , że gdzieś jedziemy olewamy wszystko i żyjemy chwilą .

Zazwyczaj od kąd  oficjalnie przestaliśmy się spotykać robiliśmy to w tajemnicy przed jego i moimi znajomymi oraz rodziną , jechaliśmy na weekend do innego miasta gdzie imprezowaliśmy tylko we dwoje , tańcząc z innymi przygodnie poznanymi w klubie a patrząc się w tym samym czasie na siebie z takim porządaniem ... żeby później wrócić do hotelu i kochać się tak że inni goście hotelowi walili nam w drzwi ...

Takich chwil było mnóstwo ... i jeszcze ta muzyka którą ciagle słuchał , znam na pamięc te melodie i każdą chwilę którą przy nich spędziliśmy ...

Wcale Ci się nie dziwię, ze nie mozesz o nim zapomniec:) naprawde! sama chciałabym mieć takie chwile z jakims facetem! i mysle ze nie tylko ja!:)
tylko wydaje mi sie ze to nie jest milosc... fascynacja, namietnosc itd. Ty po prostu masz z nim mile wspomnienia, cudownie spedzony czas, kiedy ciagle cos sie działo! nie wiadomo jakby bylo w zwiazku... kiedy sie juz dobrze kogos pozna, opadaja rozowe okulary, widzi sie wady drugiej osoby itd. Byc moze juz wtedy wcale nie chcialabys z nim byc! takie chwile jak z nim przezylas nie bylyby wiecznie...
Musisz potraktowac to jako przygodę, która kiedys, jak juz poznasz tego jedynego wlasciwego faceta, bedziesz wspominac z usmiechem na twarzy:)

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nie potrafię o nim zapomnieć...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024