Co zrobić gdy... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49 ]

1 Ostatnio edytowany przez Ania1701 (2009-04-21 08:45:16)

Temat: Co zrobić gdy...

dziewczyny powiedzcie co ja powinnam myslec o tym jak dzis po rozmowie z moim Ł. dowiedziałam się  ze on mimo tego  ze mnie kocha i jest mu ze mna "dobrze" to nie czuje na "dzien dzisiejszy ze bedziemy zawsze razem"
co ja mam o tym myslec?? jak on moze to powiedziec nie liczac sie z tym ze te slowa bolą i zachowuje sie calkowiecie normalnie przy tym wszystkim..... jak zrozumiec sad:(

powiedzial ze niektore moje cechy denerwuja go i sprawiaja ze ma takie mysli. to prawda ostatnio nie bylo z nami dobrze...rozstalismy sie nie bylismy ze soba prawie 2 miesiace...pomyslałam ze z powodu tego ze on poznal inna dziewczyne a nam sie akurat gorzej ukladalo. Okazało sie prawdą. wiem ze spotkał sie z inna przeciez mowil jak sie rozstawalismy  ze jest tylko facetem i inne go kreca....

po szybkim czasie zrozumial ze jednak mnie kocha i nie chce byc z kims innym...wrocilismy do siebie teraz jest zupelnie inaczej on wykzuje zaangazowanie,  wydaje mi se ze zwiazek nam sie uklada, jestesmy lacznie razem juz 4 lata  a tu prosze ..... co ja mam myslec? on chce bym ja zmienila sie pod tym wzgledem zebym zaczela mu ufac byla mniej zazdrosna i mniej go sprawdzala...ale jak moge tak szybko zapomniec o jego slowach z przed 4 miesiecy.... ja go kocham i nie widze swiata poza nim a on......?

pomóżcie:(

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co zrobić gdy...

wedlug mnie,to on Cie nie kocha.Bo gdyby Cie kochal,to jak moze pociagac go inna panienka?
'po szybkim czasie zrozumial ze jednak mnie kocha i nie chce byc z kims innym' - z tamta
panienka mu nie wyszlo,to wrocil do Ciebie,bo tak najprosciej,a Ty myslisz,ze on Cie kocha?

3 Ostatnio edytowany przez Bożena (2009-03-29 12:06:18)

Odp: Co zrobić gdy...

zachowanie jego i czyny mowia ze tak, on sam tez mi to mowi , od czasu powrotu duzo sie zmienil, nasz zwiazek sie umocnil....dlatego dziwi sie tych slow,...jest mi  przykro............


Powód edycji:  wulgaryzmy

4

Odp: Co zrobić gdy...
Amelia* napisał/a:

z tamta
panienka mu nie wyszlo,to wrocil do Ciebie,bo tak najprosciej,a Ty myslisz,ze on Cie kocha?

tez tak pomyslalam! ja mysle, ze mu nei wyszla z tamta, wiec wrocil do Ciebie, bo skoro mu z tamta nei wyszlo, to sie troche opamietal, i teraz bardziej przylozyl sie do Waszego zwiazku. ale obawialabym sie na Twoim miejscu, ze jak znow jakas wpadnie mu w oko, to odejdzie do niej. i jak z nia mu sie ulozy, to jzu do Ciebie nie wroci, a jak mu nie wyjdzie, to zas do Ciebei wroci z tekstem, ze kocha jednak Ciebie..

tak ja tlumaczylabym jego slowa ze uwaza ze nie bedziecie zawsze razem..niestety

5

Odp: Co zrobić gdy...

Zgadzam sie z dziewczynami. Facet nie daje ci poczucia bezpieczenstwa i jeszcze ci mowi, ze wina jest twoja, bo masz taki czy inny charakter. Wybacz, ze to powiem, ale to on ma paskudny charakter i wykorzystuje cie, uzaleznia cie od siebie. Jestem przekonana, ze jesli spotka inna laske, to bez wahania cie zostawi, albo powie, ze znowu potrzebujecie przerwy, bo musi sie upewnic co, do waszego zwiazku.

Lepiej go zostaw zanim cie znowu zrani. Lepiej byc samej, niz w takim zlym, toksycznym zwiazku. Odwagi :-)

6

Odp: Co zrobić gdy...

Hej dziewczyny...bardzo zalezy mi na weszej opinii..prosze poradzcie mi cos!!! Jestem z moim facetem od ponad 1,5 roku i do tej pory wszystko bylo ok...nawet odleglosc nie stanowila problemu,ale od tygodnia przeczuwam,ze cos jest nie tak sad a mianowicie, nie odbiera moich telefonow, w zasadzie tez nie pisze smsow..a jedynie odpisuje..zaledwie jednym zdaniem...zawsze jak pisze zwraca sie do mnie "kochanie" ale ostatnio najzwyczajniej w swiecie olewa mnie..baaa zapomnial o moich urodzinach!!!! (24.03) i do tej pory nawet slowem nie wspomnial na ten temat.Ogolnie czuje ze cos jest nie tak...Co mam o tym sadzic,bo wydaje mi sie ze ja tylko sie staram utrzymac kontakt....moze przestac sie odzywac do niego i poczekac na reakcje?? Jak myslicie. Aha i jeszcze jedna istatna sprawa..jak pytam go czy mnie kocha, zazwyczaj hmm nie mowi tego..mowi tylko "ojj przecierz to oczywiste" i na tym temat sie konczy,a jak probuje dalej brnac w tym kierunku to sie zlosci.Co o tym sadzicie..prosze o rade..moze ktoras z was miala podobna sytuacje???

7

Odp: Co zrobić gdy...

Hm wyglada na to, ze chyba przestalo mu zalezec na Waszym zwiazku;/
a ile macie lat jesli mozna spytac? a i daleko od siebie mieszkacie? czesto sie widujecie? i ile jzu jestescie razem?
bo moze tez byc zajety czyms, albo miec jakies problemy i dlatego sie nie odzywa.. nie konicznie moze to oznaczac ze np pojawila sie inna dziewczyna.

ale zeby zapomniec o urodiznach.. to jzu przesada

8 Ostatnio edytowany przez assi (2009-03-29 16:00:02)

Odp: Co zrobić gdy...

On 29 ja 25 ...widujemy sie weekend, bo on pracuje w innym miescie od pn-pt.Nie jest typem domatora i lubi podroze i ogolnie spedzac aktywnie czas, ale w walentynki tez mnie olal..wolal jechac ze znajomymi na nart na slowacje (o czym w ogole mi nie powiedzial i nawet nie wyslal smsa z jakims milym słówkiem z racji swieta zakochanych)Powiedzialam mu,ze mnie to wkurzylo bardzo..a on mi na to,ze:zebym nie czekala na smsy i zebym sobie znalazla zajecie i pasje...moze faktycznie jest zajety...i moze ja histeryzuje..ale czy napisanie 1 smsa zajmuje pol dnia..same rozumiecie...wydaje mi sie ze jak komus na kims zalezy to szuka kontaktu z ta druga osoba tymbardziej,ze dzieli nas kilkadziesiat km.

I jeszcze jedno...pokazalam mu,ze bardzo mi na nim zalezy i ze go kocham...moze to byl blad,bo on teraz wie,ze ma mnie w "garsci" moze warto teraz abym zmienila taktyke i potrzymala jego w niepewnosci i tez nie szukac z nim kontaktu ..poprostu poczekac na reakcje z jego strony(to podobno skutkuje smile ) ..tylko czy takim zachowaniem nie zaszkodze naszemu zwiazkowi??

9 Ostatnio edytowany przez ikaa (2009-03-29 14:28:21)

Odp: Co zrobić gdy...

No ja, on Cie po prostu olewa! nawet w walantynki wolal wypad ze znajomymi, niz spedzic ten dzien z Toba. i tekst, zebys nie czekala na smsy... ehhh no nieladnie sie zachowuje.. hmm chyba musisz mu pokazac, ze jednak nie ma Ciebie w garsci.. bo w przeciwnym wypadku bedzie sobie robil co chce!

10

Odp: Co zrobić gdy...

A jednak nie jestem histeryczka tongue W takim razie od dzis bede zachowywac sie tak samo jak on..przestane sie odzywac..moze sie w koncu zainteresuje mna...Dzieki za odpowiedzi na moje posty..wkrotce sie odezwe smile

11

Odp: Co zrobić gdy...

ok, daj znac jak poszlo smile

12

Odp: Co zrobić gdy...

niech Twój facet walnie się w głowe zanim będzie mówił Tobie że chce byś mu ufała i go nie sprawdzała. Sam sobie na to zasłużył a teraz gada farmazony !!! jak masz mu ufać skoro poszedł na inne du** kiedy tylko zaczęło dziać się nie fajnie ? to ma być facet ?? pomyśl teraz czy widzisz jego w roli swojego męża czy możesz być jego pewna  że się poprawi i będziecie szczęśliwi ...... nie wiem co ci powiedzieć czas pokaże

13

Odp: Co zrobić gdy...
szirina napisał/a:

niech Twój facet walnie się w głowe zanim będzie mówił Tobie że chce byś mu ufała i go nie sprawdzała. Sam sobie na to zasłużył a teraz gada farmazony !!! jak masz mu ufać skoro poszedł na inne du** kiedy tylko zaczęło dziać się nie fajnie ? to ma być facet ?? pomyśl teraz czy widzisz jego w roli swojego męża czy możesz być jego pewna  że się poprawi i będziecie szczęśliwi ...... nie wiem co ci powiedzieć czas pokaże

Tez tak mysle....szok...

14 Ostatnio edytowany przez Bożena (2009-03-29 16:39:42)

Odp: Co zrobić gdy...

Nie dziewczyny chyba sie nie zrozumialysmy ....bylo z nami zle w naszym zwiazku w grudniu rozstalismy sie i kazde z nas bylo same on wtedy mial ta laske na oku i nie wiem na ile staral sie z nia byc na ile mu nie wyszlo ale kiedy spotkalismy sie po miesiacu on zaczal dostrzegac ze jednak ja jestem wazna dla niego i ze nie umie zyc beze mnie.... teraz wopriclismy do siebie po 2 miesiacach i jestesmy razem juz 4 miesiac i ukladsa sie dobrze zupelnie inaczej niz dawniej ja widze ta zmiane choc nie zawsze....a kiedy przyszlo do jakies rozmowy wyznal mi to co powiedzialam wyzej czyli to ze jest mu dobrze itp ale nie wie czy jestem dziewczyna na cale zycie ...ale ze nie chce byc z nikim innym i ze przeszkadzaja mu niekrtore moje cechy i dlatego ma watpliwosaci...dzis mi powiedzial ze nie mam g zle zrozumiec i ze nie powiedzial mi tego by bylo gorzej tylko po to aby nasz zwiazek stal sie jeszcze bardziej stabilniejszy i powazniejszy i ze moje cechy to troche utrudniaja ale jak ma byc inaczej skotro musze nabrac tej ufnosci do niego po tym wszystkim co znioslam z  nim.. slowa te byly straszne zwlaszcza ze w momencie kiedy uklada nam sie dobrze , nie rozumiem go ale to wkoncu tylko facet...co my wymagamy.... nie wiem jak mam sie czuc co mam robic myslalam o tym by dac nam czas ..poki co od 2 dni sie nie widzielismy....

p************ sytuacja....nie wiem co mam myslec bo ja tlumacze sobie to podobnie do waszych opini ze on jest dziwny i niedecydowany do co uczuc i do planow na przyszlopsc ale z kolei zachowuje sie wprost przeciwnie i moze po prostu w zly sposob mi to powiedzial? nie wiem .. czas okaze co z tego wyjdzie... poki co wczoraj mialam dola dzis jest nieco lepiej... mimo wszystko wierze  w nas.....mam nadzieje ze sie nie pomysle ...nie znioslabym znow tego rozstania....:(
mamy dopiero po 22 lata a facet mysli w tym wieku nie az tak powaznie ...o przyszlosci zyje chwila i on tak mi tlumaczy...

Post edytowany: wulgaryzmy

15 Ostatnio edytowany przez ikaa (2009-03-29 17:02:43)

Odp: Co zrobić gdy...
Ania1701 napisał/a:

rozstalismy sie nie bylismy ze soba prawie 2 miesiace...a to z powodu tego ze on poznal inna dziewczyne anam sie akurat gorzej ukladalo i uznal ze jest tylko facetem i inna go kreci....

z tego powodu ejst draniem!

16

Odp: Co zrobić gdy...

Gdyby ktoś mi powiedział, że nie wie, czy jestem kobietą, z którą chce być na dłużej, uznałabym, że nie myśli o mnie poważnie i jestem zaledwie jakimś przystankiem na jego drodze do kogoś innego.
Mówi Ci, że nie chce być z kimś innym, ale może właśnie dlatego, że jeszcze nikogo innego nie poznał. Innymi słowy: do czasu.

Wydaje mi się, że Twój ukochany właśnie znalazł sobie świetny fortel - w razie, gdyby jego nietrwałe uczucia się zmieniły, zrzuci całą odpowiedzialność i winę na Ciebie - przecież Cię uprzedzał, że nie wie, ile to potrwa! Powinnaś to była przewidzieć i zaakceptować, przecież wiedziałaś doskonale, że nie jesteś kobietą jego życia. Bardzo wygodne, prawda?

17

Odp: Co zrobić gdy...

zaufania się nie nabiera z powietrza na zaufanie trzeba zasłużyć !!!!!!!!!! wiem że go kochasz rozumiem ciebie ale daj mu do zrozumienia że Ty też nie wiesz czy chcesz być z nim do końca życia bo Tobie też przeszkadzają jego cechy, nikt nie jest idealny ale jeśli "to jest to" to wtedy chce się człowieka jakiego jaki jest bez zmieniania go na siłe

18 Ostatnio edytowany przez Ania1701 (2009-03-29 18:58:50)

Odp: Co zrobić gdy...

dziekuje dziewczyny...jestescie kochane slowa sa przykre ale mozliwe ze prawdziwe...dlaczego my mamy z nimi takie okropne doswiadczenia...z nimi zle bez nich strasznie.... boze ile ja bym dala by bylo juz stablinie bez niedomowien bez problemow....ja naprawde wolalabym juz miec problemu typu "co zrobic na obiad" czy do tesciowej jechac na swieta czy do rodzicow...byleby zyc ze swiadomoscia ze obok mnie jest osoba ktora kocham ale przede wszystkim z osoba ktora kocha mnie... moze on i kocha pokazuje to ale po takich slowach nasuwaja sie odpowiedzi rozne..pytan jeszcze wiecej... jaki jest sens... nawet nie wiecie jak mi jest ciezko...  i jak mam wrocic do normalnosci po takim czyms.... a gdy zadaje mu jakies pytania...on unika odpowiedzi bo wie ze jest coraz ciezej odpowiadac.......... ;(;(;(

19

Odp: Co zrobić gdy...

wiem co czujesz bo mam to samo. też mam nie pewne jutro. też tęsknie do stabilizacji do czegoś co mam pewne i tylko na tym się skupić mogę by to pielęgnować. Wiem jednak że na wszystko przyjdzie czas i nic nie dzieje się bez przyczyny. Może on nie jest ci naprawdę pisany może czeka ciebie coś naprawdę lepszego.

20

Odp: Co zrobić gdy...

Powiem Ci tak: co zdarzyło się raz, może się już więcej nie zdarzyć, natomiast co zdarzyło się dwa razy, zdarzy się i trzeci. Choć mówią, że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi. Ty jednak weszłaś, albo z niej wcale nie wyszłaś, bo facet wyraźnie Cię zakręcił. Ale kochana, nie pozwól być ścierką (taką która można wytrzeć podłogę, wycisnąć i jeszcze raz wytrzeć), bo nie możesz być na każde jego skinienie, tylko jak on sobie o Tobie przypomni. Faceci myślą, że jak powiedzą parę wykutych tekstów "nie mogę bez Ciebie żyć" czy "kocham Cię bez opamiętania", to dziewczyna im ulegnie. Otóż nie! Bądź rozsądna i zobaczysz z czasem jak on będzie się zachowywał. Kocha to poczeka. A Ty nic nie rób, tylko obserwuj jego zachowanie smile Pozdrawiam i życzę sukcesów z przyszłym partnerem (takim, który w pełni zasługiwałby na Ciebie) ;*

21

Odp: Co zrobić gdy...

tak Tiff masz racje ale co ja teraz powinnam zrobic? nie odzywac sie ? nie spotykac? nie odpisyeac na smsy? co ja teraz powinnam robic dziewxczyny????????/ dzis z nim rozmawialam powiedzial mi ze nie chce byc z nikim innym, nie chce ze mnie rezygnowac ... ze musimy oboje popracowac nad nowym zwiazkiem nowym podejsciem...ok wszystko ladnie...ale kiedy juz bylo pozno powiedzial ze konczymy rozmowe i idziemy dalej... i co teraz? jak ja mam sie zachowywac? to przeciez boli i jak teraz mam sie prtzytulac calowac smiac...? jak ??????????????/ uspokoila mnie ta rozmowa troszke ale co z tego jak nie wiem co robic!!!!!!!:(

22

Odp: Co zrobić gdy...

kobiety mają jedną wadę rozwalają swój zwiazek na czynniki pierwsze i za dużo myślą co zrobić. Nie kombinuj nie myśl, rób to jak czujesz i to co ci mówi serducho i głowa. nie rób nic wbrew sobie

23

Odp: Co zrobić gdy...

ja go kocham i nie chce od niego odejsc...

24

Odp: Co zrobić gdy...

miłosc czasem zaślepia...badż ostrożna i bacznie go obserwuj smile

25

Odp: Co zrobić gdy...

wiem jedno teraz bede inaczej postepowac...czas sie nieco ograniczyc od niego bo to mnie głubi....ja poza nim swiata nie widze...jak jestesmy razem zawsze jest zabawnie,,,,zawsze cos wymyslamy gdzies sobie idziemy albo wsiadamy w auto i jedziemy.....to naprawde jest dobry zwiazek i nie ma co do tego watpliwoasci....watpliwosc zaczyna sie wtedy kiedy ma sie okreslic plany na przyszlosc .. najwazniejsze ze jest milosc....bo gdy jej nie ma zwiazek sie konczy.... tak wiec moze wcale nie jest tak zle ....kazdy zwiazek ma swoje ciche dni i doly ....;)

26

Odp: Co zrobić gdy...

Ja dzis tez miałam duze watpliwosci co do mojego związku tzn podejrzenia tongue chlopak zadzwonil i wytłumaczyl sie...moze mnie zlinczujecie,ale uwierzyłam mu smile ale równiez tak jak Ania1701 postanowiłam troszke przystopowac,wniesc troszke niepewnosci...zeby nie myślal sobie ze świata poza nim nie widze (choc tak własnie jest) smile

27 Ostatnio edytowany przez Ania1701 (2009-03-30 13:26:17)

Odp: Co zrobić gdy...

dokładnie...świata poza nimi nie widzimy a oni to bezgranicznie wykorzystują...na swoj sposob tez nam to okazuja ale to zupelnie inne rozumowanie i działanie niz kobiety... my jestesmy z nautry bardziej kochajace wrazliwe i opiekuncze...faceci nieustannie musza sie tego uczyc ..my robimy to bezmyslnie i bezumiaru...;) ale wiecie co... miłość jest piękna;) zwlasza jak za oknem swieci slonko i w głowie tkwi swiadomosc ze wstajesz rano budzisz sie obok niego i ze ten piekny dzien mozecie spedzic razem wink ahhh

28

Odp: Co zrobić gdy...

ale nie mozna byc z kims za wszelka cene.Co z tego,ze jest milosc?
Fakt,milosc jest bardzo wazna,ale obok niej jest tez zaufanie,
szacunek do siebie,poczucie bezpieczenstwa.Czasami trzeba popatrzec na to obiektywnie.
Nie tylko z Twojego ponku"bo ja go kocham" ale rowniez zastanowic sie,
czy on tak samo kocha Ciebie jak Ty jego.

29

Odp: Co zrobić gdy...

z tego co mówi to kocha ,....a przede wszystkim z tego jak sie zachowuje w stosunku do mnie..;) miłość jest ...tak samo jak gorsze chwile...bedace nieodłączalna cechą zwiazków....
nie wiem ale ja wierze w NAS:)

30

Odp: Co zrobić gdy...

Myśle zdde powinnas dać mu i sobie troszke czassu smile
Po to byś przekonała sie czy jest wart twojej miłości..
Pamiętaj  że lepiej jest sie przekonać o tym wczesniej.
Ale nie  odpuściłabym i walczyła o tę miłość!!!!!!!! Zawsze warto gdy się kogoś kocha smile powodzenia :*

31

Odp: Co zrobić gdy...

dziękuje Alineczka...jestem tego samego zdania... dzis zapytalam go czy warto zawalczyc o nasz zwiazek by bylo jak dawniej... odpowiedzial bez dwoch zdan ze oczywiscie ze warto...nasz zwiazek jest naprawde udany , wszystko jest tak jak byc powinno... jestem z nim szczesliwa...dlatego jego watpliwosc mnie zabolala...ale nie wiem z czego ona moze wynikac ... faceta nie zrozumie sie nigdy... Moj Ł. zachowuje sie normalnie rozmawia ze mna jak zawsze jest mily jak dotąd ... wszystko jest jak bylo... wiec moze nie powinnam sie az tak martwic ? moze to tylko chwilowe //// czas pokaze... musimy sie przekonac... smile

32

Odp: Co zrobić gdy...
assi napisał/a:

Ja dzis tez miałam duze watpliwosci co do mojego związku tzn podejrzenia tongue chlopak zadzwonil i wytłumaczyl sie...moze mnie zlinczujecie,ale uwierzyłam mu smile ale równiez tak jak Ania1701 postanowiłam troszke przystopowac,wniesc troszke niepewnosci...zeby nie myślal sobie ze świata poza nim nie widze (choc tak własnie jest) smile

na to że nie pamiętał o Twoich urodzinach nie ma usprawiedliwienia!
jeśli odpisał tylko zdaniem, tzn że miał czas żeby pisać, jeśli nie był pewien, mógł powiedzieć że musi się zastanowić na spokojnie przemyśleć... a może zdradził i nie wiedział jak sobie z tym poradzić, albo jak to potraktować....
ja bym go chwyciła za "jaja" i spytała szczerze, jak to między Wami jest??
Nie daj się mu omotać!! Faceci zarówno jak i kobiety to kłamliwe bestie...
Jednak mimo wszystko POWODZENIA!! smile

33

Odp: Co zrobić gdy...

Nie wiem czy dobrze, ale przypnę mój problem tutaj..
A mianowicie. Jesteśmy od kilku lat razem. Ogólnie uważamże jesteśmy dobraną parą..ale właśnie dziś zaczęłam się nad tym zastanawiać. Obserwowałam dziś rodzinkę i jakoś stwierdziłam że ja się chyba nie nadaję do związku..jakoś nie mam cierpliwości do wybryków facetów, nie znoszę gdy robi coś nie tak jak ja uważam.

Do tego pojawił się poważny problem..mój facet przestał żyć...Myślę że wielki wpływ na to ma praca, ciągle jest zmęczony.. spotykamy się raz w tygodniu i dla niego jakiś wyjazd czy coś to już wielki problem bo mu się nigdy nie chce. Najchętniej przesypia całe dnie. Jeśli np ja chcę go częściej zobaczyć słyszę że zabieram mu każdą wolną chwilę a on potrzebuje spokoju.. Tylko że ja nie mam 50lat żeby siedzieć ciągle w domu sad Nawet świąt nie odczuwa... mam wrażenie że jego życie to sen i praca.. I nie wiem co zrobić żeby to zmienić. Jeśli każdą chwilę będziemy spędzać w domu to jeszcze dwa lata i stwierdzimy że nic nas nie łączy i jest nudno...............

34

Odp: Co zrobić gdy...

Pestka powiem ci ze moze powinnas porozmawiac , powiedziec mu ze to ci nie pasuje...

Jesli chodzi o watek ktory tu zalozylam to wiele sie zmienlo od tamtego czasu... porozmawialismy sobie szczerze jak nigdy chyba i naprawde pomoglo... Przeciez nikt z nas nie jest pewny ze spedzi ze soba calego zycia... zycie niesie rozne dla nas niespodzianki...jedno jest pewne swiata poza soba nie widzimy i wiem ze wszystko zmierza ku dobremu. Zarówno ja jak i mój Ł. duzo zrozumielismy po naszej rozmowie, zycie w zwiazku to wielki kompromis i jest sie duzo wstanie zrobic by bylo dobrze smile Kochamy się , ostatni miesiac nas wiele nauczyl i jest znacznie lepiej... wiosna swiat budzi sie po zimie i nasz zwiazek kwitnie na nowo ...:D jestem taka szczesliwa ... oby trwało to i trwało.....:D Pozdrawiam was dziewczynki i własnie tego w te swieta wam zycze...wiele radości, milosci spokoju i zrozumienia...:) i wytrwałości oczywiscie big_smile

35

Odp: Co zrobić gdy...

trzymam kciuki z Was. rozmawiajcie dużo, to zawsze pomaga

36

Odp: Co zrobić gdy...

To prawda Mariola_35, u mnie dzieki rozmowie zwiazek zmienil sie o 150 stopni, nie bede mowic ze o 180stopni....zeby tak nie zachwalac:P i nie zapeszać:P najwazniejsze jest to ze moj Ł. zmienil swoj stosunek do mnie...zachowuje sie zupelnie inaczej jest jeszcze bardziej kochany i ajj...moj misiu kochany:P big_smile miłość jest piekna....nie poddawajcie sie dziewczyny...! ja sie nie poddalam i los okazał sie dla mnie zyczliwy smile

37

Odp: Co zrobić gdy...

Ania1701 ma absolutną racje- rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa.... Faceci ogólnie są taką troche mniej inteligentną grupe ludzi... i jeśli nie powiesz im wszystkiego wprost, dosadnie to oni nigdy nie zrozumieją o co nam chodzi... nie wpadną sami na to smile Ja też wiele razy rozmawiałam z Moim partnerem... co prawda pierwsza rozmowa nie przyniosła rezultatu, ale trzeba powtarzać takie rozmowy i tłumaczyć jak dziecku, nawet po 10 razy to samo... w końcu zrozumie smile noelle87 wydaję mi się, że Ty powinnaś porozmawiać z swoim partnerem, powiedzieć mu ,że nie może Cie tak ograniczać, że przecież nie może ograniczać Twoich kontaktów ze znajomymi.. Pzrecież miłość to nie więzienie...

38

Odp: Co zrobić gdy...

wydaje mi sie, ze on cie nie kocha...jesli kogos kochasz to w myslach planujesz przyszlosc z ta osoba,pozniej oddajesz to w realia...moim zdaniem,jemu jest dobrze przy tobie,ale na dzien dzisiejszy nie potrafi ci dac milosci..byc moze z czasem,ale uwazaj bo osoba w zwiazku ktora nie kocha,ma sklonnosci do zdrady...

39

Odp: Co zrobić gdy...

masz racje ze milosc jest piekna,daje tyle szczescia....zycze wam jak najlepiej...

40

Odp: Co zrobić gdy...
malutka24 napisał/a:

wydaje mi sie, ze on cie nie kocha...jesli kogos kochasz to w myslach planujesz przyszlosc z ta osoba,pozniej oddajesz to w realia...moim zdaniem,jemu jest dobrze przy tobie,ale na dzien dzisiejszy nie potrafi ci dac milosci..byc moze z czasem,ale uwazaj bo osoba w zwiazku ktora nie kocha,ma sklonnosci do zdrady...

czy to tyczyło sie mojego watku czy noelle87?
To prawda mieliśmy z moim Ł. kryzys na całe szczescie go zazegnalismy miejmy nadzieje na dobre i wiem ze on mnie kocha .. smile coraz czesciej pojawiaja sie rozmowy dot. wspolnego zamieszkania... szkoda tylko ze tak ciezko teraz z kredytem bo wynajmowac to sie z pewnoscia nie opłaca...lepiej pakowac tyle kasy w swoje osobiste gniazdko smile no nic czas pokaze.. ale mam dobre przeczucia.. smile

41

Odp: Co zrobić gdy...

Ania, uwazam, ze jednak nie jest dojrzaly na ta milosc. Wasza dwumiesieczna rozlaka byla tylko po to, by on mogl sobie skoczyc w bok i poszalec z innymi dziewczynami. Sam Ci powiedzial, ze jest tylko facetem, jednak ja nie wyobrazam sobie jakby moj misio mogl  sobie tak odejsc na chwilke, przespac sie z inna dla wrazen, i jak piesek wrocic do mnie. On nie potrafi kochac prawdziwa miloscia. To jest ta latwiejsza forma zdrady. Rozlaka po to, by mogl skosztowac czegos innego, pozniej powrot pod wymowka, ze Ty jestes jego jedyna i nagle to zrozumial.

Przemysl to dobrze Aniu, i zapytaj sie go czego on tak na prawde w zyciu chce. Powodzenia smile

42 Ostatnio edytowany przez Ania1701 (2009-04-21 08:47:22)

Odp: Co zrobić gdy...

Nie bede go usprawiedliwiac ... wiem ze to co zrobił było głupie.. bolało mnie strasznie.. rozłaka wynikła z wielu nieporozumien jakie były..słowa powiedziane w złosci nie zawsze sa obrazem rzeczywistosci.. wiadomo ze wtedy wyrzuca sie sobie wszystkie brudy i mowi słowa nie dokonca przemyslane... czy skoczył w bok? tego nie wiem i nie chce wiedziec.. on mowi ze nie... z tego co mowi moj dobry kolega to nie umiał zbytnio cieszyc sie wolnoscia zachowywal sie dziwnie.. zreszta niestracilismy wtedy kontaktu i  chwile potem zabiegał o to by znow było jak dawniej..
wiem ze to było zle ale moze wyszło na dobre? moze kazde z nas przekonało sie w tym ze jestemy dla siebie stworzeni.. ? byliśmy osobno troche ponad miesiac on wiem ze spotykał sie z dziewczyna  ... ja probowalam tez sobie ulozyc zycie bez niego ,poznawałam facetow ale zaden to nie ten.. skoro wrocilismy do siebie to moze po prostu nikt nie odpowiada nam tak jak my sobie... kazde szukało odzierciedlenia tego co było..
po pewnym czasie mój Ł. zachowywal sie jak kiedys 4 lata temu gdy po raz pierwszy sie widzielismy .. zdobył mnie na nowo i jest teraz jak jest.. jego niepewnosc wynikała moze z tego ze bylismy osobno że kazde z nas probowalo zapomniec poznajac ludzi i szukajac w nich swoja druga polowe.. jest nutka niepewnosci czy nie spało sie z kims by zapomniec o rozłące... to przeciez normalne ze po rozłace nigdy nie jest sie do konca pewnym siebie nawzajem...
teraz od tego czasu minel juz 5 miesiacy i sytuacja staje sie bardziej stabilna.. jego uczucie jest pewniejsze moje tez.. nie wiem czy bedziemy ze soba całe zycie..ale wiem ze nie chce zyc w swiecie gdzie Ł. nie jest moj...
zwiazek to cos co buduje sie długo..a zniszczyc go mozna w jednej sekundzie.. warto jednak o niego walczyc.. ja sie o tym przekonałam.. i nie załuje.. smile Moze jestem w błędzie.. przekonałabym sie o tym  gdyby mój Ł. nie był wobec mnie taki dobry i kochany, czuje sie szczesliwa i kochana.. wiec czemu mam sadzic ze jest niedojrzały i sie bawi uczuciami? nie...

43

Odp: Co zrobić gdy...

Ania, po prostu prosilas o porade wiec Ci ja dalismy. Jednak jesli sama znasz odpowiedz to po co to wszystko? To jest tak, my piszemy co sadzimy, a Ty go bronisz smile Tak wiec zycze Wam powodzenia.

44 Ostatnio edytowany przez Ania1701 (2009-04-21 18:12:43)

Odp: Co zrobić gdy...

Przeciez napisalam ze go nie usprawiedliwiam?! dziekuje wam za rady i rozmowy wink dlatego to napisalam bo tego potrzebowalam...wyjasnialam sytuacje a ty piszesz cos takiego..nie unos sie od razu ...;/
poza tym kij ma zawsze dwa konce...:) dlatego napisalam to co napisalam... ale widac  niepotrzebnie..Dzieki :]

45

Odp: Co zrobić gdy...

...taka prawda ze gdy sie z kims zamieszka,wtedy tak na prawde poznajesz 2 osobe...
3mam za was kciuki...

46

Odp: Co zrobić gdy...

Ania, nie wiem czy dobrze zroumialam, ale do mnie napisalas, ze sie unosze? Przeciez widac po moich wypowiedziach, ze spokojnie podchodze do sprawy smile Przeciez to nie moj problem tylko Twoj, wiec po co ja mam sie denerwowac smile Mysle, ze bardziej niz porady, chcialas sie tym podzielic. Zreszta, podchodz to wypowiedzi bardziej na luzie. Nie ma po co sie obrazac, przeciez nie napisalam tego zlosliwie:)

47

Odp: Co zrobić gdy...

Nie obrażam sie, nie należe do takich osob co robia fochy o nic.. poprostu po twojej wypowiedzi zrozumialam ze zakladam watek wyzalam sie wam a potem bronie mojego faceta , co jest blednie okreslone.
Oczywiscie ze jest to moj problem.. tak samo jak kazdy inny post załozony przez inne dziewczyny.. piszemy o tym by sie wygadac wyzalic .. rady sa mile ale wiadomo ze i tak postapi sie zgodnie ze swoim rozumem...
Jesli zle odebralam twoja wypowiedz to ok..przepraszam.. :*

Jakos sobie rade daje z tym wszystkim... raz jest gorzej -raz lepiej -raz jeszcze lepiej -a jest i beznadziejnie.. chyba troche sugerowalam sie waszymi wypowiedziami za duzo o tym myslam, ze on mnie nie kocha, ze tylko jest bo jest, ze to niedojrzala milosc- cała nabuzowana chodziłam i wczoraj sie posprzeczalismy .. o nic .. bezsens... nie odzywamy sie do siebie .. na pewno to minie..pewnie za kilka godzin, ale strasznie mnie dołują takie huśtawki nastrojów...
jeju ile czytam takich postów o tym jak faceci zle postepuja i nam sprawiaja przykrosci a my i tak ich kochamy nad zycie... normalnie nalezy nam sie dziewczyny nagroda Nobla:P no ale kto inny jak nie kobieta zniesie wszystkie przeciwnosci losu by osiagnac wymarzone szczescie smile pozdrawiam zycze miłego dnia smile

48

Odp: Co zrobić gdy...

Aniu, ciesze sie, ze sie zrozumialysmy smile

Posty [ 49 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024