Witam wszystkich:)
mam taki problem, kiedys bylam z facetem planowalismy wspolne zycie ale go zostawiłam dla innego, przez 4 lata z tamtym sie nie widziałam i w ciągu tych 4 lat zostałam mamą. Pozniej rozstalam sie z moim bylym bo to byl bardzo toksyczny związek. nie dawno pojechałam do kuzynki na 18stke i tam spotkalam tego pierwszego faceta on wie ze mam dziecko bawilismy sie swietnie poprostu bajka wyznal mi tez ze chcialby ze mna i moja coreczka byc razem z tym ze to bylo powiedziane pod wplywem alkoholu.ja mu wyznalam ze strasznie zaluje ze to spieprzylam i ze bardzo bym chciala cosfnac czas. pozniej ja wyjechalam a dzieli nas 250km teraz rozmawiamy prawie co dziennie na skypie, on dzwoni tel, piszemy co dziennnnie smsy a teraz jeszcze zaprosil mnie na duza impreze firmowa ale poprostu chodzi miu o to czy mam mu powiedziec ze go kocham, bo tak wlasnie czuje.
poprostu wiem ze to ten jedyny ale boje sie ze on mnie tylko tak zwodzi zeby sie odegrac:(
kocham go.ja mam 25lat on 26
Odegrać??? Nie żartuj. Komu by się chciało mścić po 4 latach. A jesli on jest taki mściwy to się przekonaj o tym i wtedy nie będziesz żałować -- z takim mściwym typem lepiej nie żyć.
Ale pewnie nie jest mściwy. Pewnie też szuka miłości. Zatem idź za głosem serca, nie bądź powściągliwa. Nie myśl co on myśli. Rób swoje -- dążysz do szczęścia więc daj temu szanse. Nie mów za szybko, czego mogłabyś potem żałować.
Jeśli jest wam pisane być razem, to przez następne wiele lat będziesz mogła mu milion razy mówić, że go kochasz.
Witam.
Poczekaj jak to się rozwinie żeby nie był pewny swego i myślał, że może zrobić z tobą co zechce bo jesteś zakochana. Nie mów mu tego, ale dawaj znaki zainteresowania. Warto spróbować dla ciebie i dziecka ![]()
Powodzenia!
Jest powiedzenie STARA MIŁOŚĆ NIE RDZEWIEJE. Byłam w podobnej sytuacji,zostawiłam chłopaka bo chciałam się wyszaleć,to po 4latach zatęskniłam do starej miłości.On był sam,a ja z nikim innym nie potrafiłam wytrzymać dłużej niż 3mce.Spotykaliśmy się przez rok (80km),potem zamieszkaliśmy razem.Jesteśmy małżeństwem od 8lat mamy dwie wspaniałe córki 7 i 3,5l i choć nie zawsze jest różowo to nie zamieniłaby go na innego.
no pierwsza milosc,z twojego postu wynika ze jednak faceci tez do niej wracaja..
asia.rafał - chyba jednak jest różowo skoro nawet swój nick masz damsko-męski.
hej też uważam że powinnaś spróbować.Lepiej żałować że się zrobiło niż potem żałować że się nie spróbowało .Może to jest twoja jedyna szansa na miłość nic nie dzieje się bez przyczyny,Jeśli kiedyś cię kochał tak prawdziwie,mocno mu zależało to teraz musi być tak samo .Jak ktoś tam napisał stara miłość . . . teraz masz szansę się przekonać.Nie spieprz tego dziewczyno !Żebyś potem nie płakała .Nie musisz od razu mówić że kochasz po co .Poznajcie się na nowo spędzcie trochę czasu razem a potem samo wyjdzie .Nie mieliście kontakty parę lat ,bywa różnie ale warto spróbować dla miłości i dziecka .Może uda wam się stworzyć dom ,rodzinę Tego WAM życzę
piekna historia, podaj szczegóły, nakręcimy film!
Planowaliście wspólne życie i po tym wszystkim go zostawiłaś?!
Mam nadzieje, że Cię rzuci tak jak Ty jego, obyś poznała gorzki smak odrzucenia.
yetii skąd ta agresja w Tobie? Może nie rzuciła go dlatego że był jej zabawką, ale po prostu życie im się tak poukładało.
Cztery lata to nie tak dużo. Różnie mogą się losy poukładać w tym czasie. Ale z tego co napisałaś, to moim zdaniem chyba powinnaś spróbować. Skoro póki co jesteś sama, to wydaje mi się, że nie masz tak naprawdę nic do stracenia, a jakbyś nie spróbowała, to później wyrzucałabyś sobie, że nie spróbowałaś. W jakim wieku jest córka? Może na początku nie dawaj jej znaków, że to potencjalny nowy "tatuś", najpierw sama go "wybadaj".
Mam koleżankę, która na początku liceum była z pewnym facetem, z którym szybko się rozstała, ale cały czas mieli fajny kontakt i w wieku 26 lat ponownie się zeszli. Teraz właśnie urodziło im się dziecko i są mega szczęśliwi. Może to powiedzenie o rdzy i miłości ma ręce i nogi?;) Ja natomiast jestem potwierdzeniem, że związek na odległość ma szansę na przetrwanie. Bo poznałam faceta przez mydwoje, oddalony był o więcej niż 250 km i udało nam się przetrwać. Więc składając obie moje historie można wyciągnąć wniosek, że i Tobie może się udać;)
Kiedy się rozstaliście mieliście po 20,21 lat. To właściwie była młodzieńcza miłość, która w pewnym momencie nie przetrwała próby czasu.
Jak to się mówi: Człowiek młody i głupi ![]()
Teraz dojrzałaś, zarówno Ty jak i chłopak i jak mówią przedmówczynie, warto spróbować.
Ja też uważam, że warto spróbować, jeśli wcześniej nie rozstaliście się z powodu tego, że on był dla Ciebie zły. Bo jeśli oprócz innego chłopaka powodem były też jakieś negatywne zachowania to bym się zastanowiła czy się nie powtórzą. Ale o niczym takim nie pisałaś, więc zakładam, że takich sytuacji nieprzyjemnych nie było.
Warto dać sobie i chłopakowi drugą szansę, zwłaszcza, że on nie tylko o Tobie myśli ale i o dziecku. To jest bardzo ważne, że chce być dla tego dziecka jak ojciec i być z WAMI. Także ja trzymam kciuki za Was:)