Witam Was,
mam ostatnio mały problem na głowie. Chodzi mianowicie o spotkania mojego chłopaka(jesteśmy ze sobą ponad 2 lata) z koleżankami. Nie jestem jakąś straszna zazdrośnicą. Bardzo często chodzi sam na imprezy ponieważ jego niektórzy znajomi nie bardzo mi pasują. Potem wstawia do internetu zdjęcia z imprez gdzie tuli się do innych lasek. Oczywiście są one "zajęte" więc według niego nie mam prawa się o to czepiać.. Ostatnio z wielkimi wątpliwościami po raz pierwszy przeszukałam jego telefon( żebym nie wyszła na nie wiadomo jaką od razu zaznaczę że on bardzo często sprawdza mój telefon od tak po prostu...). No i dowiedziałam się że tydzień temu widział się z jakąś znajoma na piwie, w tym tygodniu idzie z inną(co gorsza to starsza siostra jego byłej przez którą mieliśmy sporo problemów na początku związku). Wszystko było by fajnie gdyby nie to że chodzi z nimi na spotkania nic mi o tym nie mówiąc... A w dodatku zobaczyłam że dni w których spotyka się z koleżankami są tłumaczone jako "przespany dzień" bo wrócił z pracy i był bardzo zmęczony więc poszedł spać. Nie wiem co o tym myśleć za bardzo... Kiedy ja mam się spotkać z jakimś znajomym to od razu wypytuje mnie gdzie idę, z kim i jak długo zamierzam tam być.. Trochę inaczej wyobrażałam sobie związek. Że całkiem miło było by wiedzieć że gdzieś wychodzi i normalnie mi o tym mówić a nie ściemniać że spał cały dzień i nie słyszał mojego telefonu...
powiedzcie mi co o tym myśleć bo już mam powoli wielki bałagan w głowie ![]()