witam dziewczyny.zdecydowalam sie napisac tego posta bo chcialabym przestrzec dziewczyny ktore "lubia sie zabawic":A WIEC JANKA ZNALAM OD KILKU LAT MIESZKALISMY W SASIEDNICH WIOSKACH.kiedys przyszedl do mojego taty ale w rezultacie siedzial wiecej ze mna,zalil sie bo wracal wlasnie ze sprawy rozwodowej.potem spotykalismy sie jakies 2 moze3 miesiace´,on pisal coraz mniej wyjechal do pracy a ja mloda i glupia czekalam.po paru tygodniach pojawil sie pawel zwykly kolega fajnie bylo pogadac popisac smsy wyzalic sie jednak po parunastu tygodniach intensywnych spotkan nie moglam sobie poradzic z bolem w dole brzucha pawel zawiozl mnie do doktora i okazalo sie ze jestem w ciazy bylismy bardzo szczesliwi pawel planowal slub zapewnial ze bedzie idealnym mezem i ojcem jednak po pierwszym usg okazalo sie ze to nie jego dziecko?i jak mu to powiedzie`c?w koncu gdy sie rozplakalam sam o to zapytal.potem bylo pare dni oczekiwania na jego decyzje...bedzie chcial byc ojcem mojego dziecka czy nie??????to byly najgorsze dni w moim zyciu,jednak powiedzial tak!!!!!!na poczatku byl bardzo ostrozny wszystkie decyzje dotyczace dziecka jak np.wybor imienia itp.zostawial mi ale kiedy urodzila sie nasza coreczka to zupelnie sie odmienilo on sie zmienil w pare minut powiadomil wszystkicz ze ma core zdrowa i piekna.teraz ona juz ma5 lat mamy syna a pawel jest najlepszym ojcem pod sloncem a mala to jest pupil wszystkich w jego rodzinie.pawel mowi ze byla to najlepsza decyzja w jego zyciu.ja rowniez bardzo sie cisze on jest wspanialym ojcem dla obojga.nie ma zadnej roznicy w traktowaniu dzieci.ale ja lubie jak to on mowi szukac problemow i czasem w nerwach mu mowie ze to z litosci zdecydowal sie bo czasem naprawde tak mysle......ale czy to mozliw??????????
uwazam ze przesadzasz. masz kochanego meza zdrowe dzieci , i po co te zale, pretensje ? w koncu facet sie wkurzy i Cię zostawi i na co Ci to !
...chcialabym przestrzec dziewczyny ktore "lubia sie zabawic"...ale czy to mozliw??????????
Co prawda, nie zrozumiałem Twojego ostatniego słowa, chyba "możliwe" miało być, tak?
Chcesz przestrzec, ale pewnie i sama byłaś też przestrzegana... Cóż, każdy uczy się na własnych błędach i - uwierz - inne dziewczyny też muszą popełnić swoje błędy, by też innych przestrzegać ![]()
Tak to wszystko się kręci niestety... Jakiś gach zrobi sobie dobrze i znika... A pojawia się jakiś mężczyzna i akceptuje coś, czego nie powinien/nie musi - dziecko tamtego dupka. Wybacz, ale jakoś negatywnie Cię odbieram... Ty się dziwisz, uważasz za "niemożliwe", to, ze mężczyzna, który kocha Ciebie pokocha NAWET dziecko nie swoje? Szanuj tego gościa, dużo jest wart i nigdy się mu nie dziw... Mało takich facetów na świecie... Mam nadzieję, że jak poprzedni "zapłodnik" wróci z wojaży - nie zyska TWOICH wdzięków ponownie...
oj nie ma takich mozliwosci mial swoja szanse i nie umial jej wykorzystac.a ze negatywnie mnie odbieresz to w pewnym sensie oczywiste ale nie ocenia sie ksiazki po okladce....
oj nie ma takich mozliwosci mial swoja szanse i nie umial jej wykorzystac.a ze negatywnie mnie odbieresz to w pewnym sensie oczywiste ale nie ocenia sie ksiazki po okladce....
Dobra, przepraszam... Poniosło mnie. Zawsze mnie ponosi, gdy jakaś kobieta "daje jakiemuś dupkowi", a potem inny mężczyzna bierze to na swoje bary ![]()
Miał swoją szansę, owszem. Umiał, wyjątkowo ją wykorzystać ![]()
A, Ty teraz, masz szansę być z porządnym facetem ...i się dziwisz? Korzystaj z tej szansy, a nie wątp w jego szczere intencje.
nie usprawiedliwiam sie wiem ze bylam mloda i glupia ale ludzie dojrzewaja i madrzeja.a TAMTEN nie wie ze to on zasial ziarnko i ja nie widze potrzeby zeby wiedzial.pawel jest moim mezem ojcem naszych dzieci i to wszystko kocham pawla i dzieciaki i wiem ze sa dla mnie najwazniejsi i tak zawsze bedzie
nie przepraszaj kazdy wiek ma swoje przywileje,dla mnie to sie skonczylo dobrze ale nie kazda ma tyle szczescia.nie uwierze ze tobie ktoras "NIE DALA"a ty powiedziales jej potem czesc
a wlasnie nie bardzo mnie przestrzegali mieszkalam sama z ojcem alkoholikiem moja matka pytala tylko jak w szkole i to byl calty jej wklad w wychowanie moje.ojciec zawsze mowil ze jestem do niczego.
nie przepraszaj kazdy wiek ma swoje przywileje,dla mnie to sie skonczylo dobrze ale nie kazda ma tyle szczescia.nie uwierze ze tobie ktoras "NIE DALA"a ty powiedziales jej potem czesc
Cóż, widać innym jestem facetem od tych, jakich znałaś wcześniej... Dobra, zostawmy to.
Szanuj swego mężczyznę i nie wolno Ci wątpić, bo teraz, po tylu latach wiesz, że wart jest wszystkiego...
no wiem,ale to caly czas siedzi we mnie szkoda mi tych wszystkich bo czasem placi sie za jeden wybryk cale zycie
ale Ty nie placisz, maz nie ma pretensji ani zalu, nie wypomina ci a Ty wypominasz mu Bog wie co to ze cie pokochal szczerze ? sama to zniszczysz.
no nigdy nie myslalam o tym w ten sposob,czy place.....pewnie tak ale nie moglam trafic na lepszego meza i poprostu trudno mi uwierzyc ze odkad jestem z pawlem to tak wszystko nabiera sensu i harmonii boje sie zé to kiedys prysnie jak banka mydlana.
Odniosę się tu do jednej sprawy tylko: żeby dowieść czy sprawdzić kto jest ojcem dziecka robi się testy DNA po urodzeniu a nie USG.
Na usg, według wielkości/rozwoju płodu lekarz potrafi wyznaczyć (z niewielką tolerancją błędu) dzień zapłodnienia. Pewnie stąd autorka wie, kto jest ojcem dziecka.
dokladnie modzia dziekuje
ciekawe czy zadna z was nie byla w choc podobnej sytuacji czy tylko nie ma odwagi sie do tego przyznac.wcale sie nie dziwie probowalam znalezc choc troche zrozumienia ale nie wyszlo.coz przykro mi.zegnam
a nie robiłaś dodatkowych testów? mój kolega też wątpił czy to jego dziecko bo były wahania na usg nawet do 2-3 tyg. chyba że wygląd dziecka jasno sugeruje ojca ![]()
a nie robiłaś dodatkowych testów? mój kolega też wątpił czy to jego dziecko bo były wahania na usg nawet do 2-3 tyg. chyba że wygląd dziecka jasno sugeruje ojca
To właśnie miałam na myśli pisząc o testach DNA.Chyba każdy się zgodzi,że to bardziej wiarygodna metoda niż usg.
d
nie robilam bo to za dluga przerwa byla miedzy ostatnim stosunkiem z jankiem a pierwszym z pawlem,jakies 10 tygodni a jeszcze mialam 2 miesiace okres i dlatego bylam w szoku ze jestem az w tak zaawansowanej ciazy ale ona sie urodzila w terminie.ale to nie ma najmniejszego znaczeniakazdy wie ze to pawla dziecko i to byl jego wybor za ktory jestem mu bardzo wdzieczna.a janek dla mnie nie istnieje.my wiemy ze oboje dzieci sa tylko nasze i nikt inny nie ma do nich prawa!!!!!pawel nie ma watpliwosci ze to jego dziecko to po co testy skoro wiem jaki bedzie wynik a i tak niczego nie zmienia.tylko tak mam czasem chwile zwatpienia za co taka dziewczyna jak ja spotkala takiego dobrego czlowieka jak pawel.a pewnie gdyby wiecej osob wiedzialo o moim zyciu jakie bylo to by moze spojrzeli laskawszym okiem na mnie ........
Doceniaj to co masz,nie szukaj dziury w całym, jeśli jest z Tobą, z Wami to nie dla 'widzi mi się'. To jest dokładnie tak jak napisałaś, nie każda ma tyle szczęścia. Ja mam szczęśliwą rodzinkę i jestem z tego dumna.
staram sie doceniac,duzo mnie nauczyla ta historia i choc to byl bardzo trudny okres to naprawde wspaniale miec takie kochane dzieci i meza dzieci sa calym naszym skarbem choc kosztuja tyle wyrzeczen to warto je miec.a ty masz dzieciaki ?w jakim wieku?
Mój mąż ma córkę, ja mam syna, i wspólnie też mamy syna. Cała 3 mieszka z nami ![]()
to fajnie taka mala gromadka pewnie w roznym wieku sa,ja tez mam 2 siostry przyrodnie o 10 lat mlodsze i teraz to super dzwonia jak maja jakis problem czy tak poprotu
Przyszłam przywitać się w Twoim wątku. ![]()
Istotnie, nie każda ma tyle szczęścia!....... to odnośnie tytułu.
Zawsze mówię, że są i dobrzy mężczyźni na tym świecie.
Pielęgnuj 'agnieto' tę miłość, bo pokochanie cudzego dziecka wcale łatwe nie jest.
Bardzo musiało mężowi zależeć na Tobie i dlatego powziął tę decyzję.
Ja osobiście znam dwa takie przypadki, ale w jednym kobieta popsuła wszystko, bo zachciało się
jej romansu z kimś następnym.
Teraz dziecku /6 lat/ świat zwalił się na głowę.
Znajomy też pozbierać nie może się, bo kochał to dziecko jak własnego syna.
W trakcie rozwodu i walki o alimenty dopiero zaczęła się walka pomiędzy nimi.
On jest bezpłodny, co udowodnił w sądzie, bo ona chciała wysokich alimentów.
Teraz dopiero obciach na całe miasteczko.
Nie warto psuć tego, co dobrze funkcjonuje.
Pozdrawiam.
Komentuje pierwszy post!
Sam jestem facetem...wiec glupio mi to mowic...ale on Ciebie naprawde szanowal, lubil, kochal i taki facet to prawdziwy skarb!!! A pozniej jak urodzila Ci sie córka to już wiedzial na 100% że chce z Wami być, i tylko dziecko utwierdzilo go w tym przekonaniu, Widzial ze jestes szczesliwa i zalezy ci by nie tracic tej znajomosci. Bo prawdziwa milosc oznacza, ze zalezy Ci na szczesciu drugiego czlowieka bardziej niz na wlasnym, bez wzgledu na to,przed jak (bolesnymi) wyborami stajesz...!!!
Ale głupoty... rodem z Bravo... i jeszcze dyskusja powstała wokół tego...
rzadne rodem z bravo tylko z zycia!!!!!jak cie nie interesowalo to po co tu zagladasz.
teraz do ciszy i janka(uprzedzona jestem do tego imienia),no wiem ze mnie kochal nadal to robi,najbardziej obawialam sie ze bedzie jakos inaczej traktowal dzieciaki mala gorzej czy cos,ale nie kocha ich tak samo i za to go chyba kocham najbardziej.
Z życia... Spotykałaś się z chłopakiem 3 miesiące, a potek kilka tygodni z następnym i zonk, bo w ciąży i to jeszcze nie wiesz z którym. Wg. USG to nie dziecko tego drugiego, ale USG jest często omylne, więc wypadałoby zrobić testy DNA.
Druga sprawa, jak CI się udało złapać faceta, z którym się znałaś kilka tygodni na nie jego dziecko to tylko się cieszyć.
gdzie masz napisane ze ja go znalam kilka tygodni?????????i ja go noie zlapalam na rzadne dziecko nie mial wobec mnie rzadnych zobowiazan mogl sie wycofac!!!!!i ja napisalam ze wiem z ktorym bylam w ciazy!!!!!!!!!
.po paru tygodniach pojawil sie pawel zwykly kolega fajnie bylo pogadac popisac smsy wyzalic sie jednak po parunastu tygodniach intensywnych spotkan nie moglam sobie poradzic z bolem w dole brzucha [...]
A no tu napisałaś. Z tego wynika, że nie była to wieloletnia znajomość tylko krótka. I czego się drzesz? I nad ortografią popracuj.
ale ja nie napisalam poznalam tylko pojawil sie znalismy sie wczesniej tylko nie mielismy zbyt czestego kontaktu.ale sorki mogles to tak zrozumiec tylko nie sadze zeby ktos sie decydowal na takie zobowiazanie do konca zycia po kilku dniach znajomosci.
Z życia... Spotykałaś się z chłopakiem 3 miesiące, a potek kilka tygodni z następnym i zonk, bo w ciąży i to jeszcze nie wiesz z którym. Wg. USG to nie dziecko tego drugiego, ale USG jest często omylne, więc wypadałoby zrobić testy DNA.
Druga sprawa, jak CI się udało złapać faceta, z którym się znałaś kilka tygodni na nie jego dziecko to tylko się cieszyć.
Między 11 a 14 t.c. ocenę wieku ciąży wyznacza się na podstawie pomiaru CRL (długosc ciemieniowo-siedzeniowa). Na podstawie tego wymiatu wiek ciąży ustala się z dokładnością do kilku dni, a więc nie trzeba wykonywac testu DNA.
takiego chlopa to ze swieca ciesz sie idziekuje bogu ze cie nie zostawil... musi cie bardzo kochac
ja pisze od poczatku ze wiem ze to nie jest biologicznie dziecko mojego meza a polowa osob tutaj probuje mi wmowic ze to moga tylko stwierdzic badania dna.Dla nas to nie ma rzadnego znaczenia,mamy wspolnie dwoje dzieci oboje ich kochamy tak samo i jak to mowi moj maz "niewazne co bylo,wazne co jest i bedzie"kazdy ma jakas przeszlosc lepsza inni gorsza tego juz sie nie zmieni .My sobie wszystko wyjasnilismy i wiem ze to wlasnie moj maz jest miloscia mojego zycia i to z nim chce spedzic je do konca,wiem ze mnie kocha mimo wszystko a to chyba najwazniejsze.Jutro wlasnie wracam do nich po dwoch miesiacach rozlaki i bardzo sie ciesze z tego.
Każdy rozumie jak chce i co chce wyczyta.
Nie przejmuj się tym 'agnieto'.
Ważne, że jesteście szczęśliwą rodziną i niech to tak zostanie.
Szkoda, że znikasz, bo polubiłam Cię.
Pozdrawiam serdecznie. ![]()
no mi tez tu fajnie bylo i nawet uswiadomilam sobie pare rzeczy.Mam nadziej ze na nastepnej stelli tez bede miec internet i zjawie sie tu niebawem.Zycze wam wszystkim co najlepsze.pozdrawiam