Cześć, mam 20 lat. Przez jakiś czas miałam chłopaka, ale coś się popsuło i zerwaliśmy. Jednak zanim to nastąpiło, bardzo dobrze zaczęłam się dogadywać z moim i jego kolegą (dodam, że wcześniej nie przepadaliśmy za sobą). Pisaliśmy sms'y, gadaliśmy. Organizowaliśmy razem imprezy:) Nawet jak gadliśmy on delikatnie pytał "co sie dzieje z tobą i z ....". ale ja pozostawiałam temat bez komentarza. Gdy mój były chłopak zrozumiał ze ja do niego nie chce wrócić, zacząłmnie szantażować (że wyrobi mi złą opinie itp.) i taką rozmowę też przebyłam z nim na ostatkach. Gdy wróciłam mna sale smutna, ten kolega podszedł do mnie i zaczęłliśmy tańczyć. Tańczyliśmy sami na całej sali przez kilka dobrych godzin. podczas wolnych piosenek przytulał mnie:) i delikatnie jeździł po moich plecach ręką (aż ciarki przechodziły po całym ciele). z imprezy próbowałam wyjść chyba z 5 rezy, ale za każdym razem wciągał mnie znowu na parkiet. od ostatków w dalszym ciągu pisze do mnie. Wiem, że jest wolny, a nawet od dłuższego czasu nie miał dziewczyny. jest ode mnie 5 lat starszy. i naprawde nie wiem, co ja mam o tym wszystkim myśleć. nie ukrywam, imponuje mi w nim to, że moge z nim pogadac na kazdy temat, ze jest dla mnie bardzo miły. i mi sie podoba. ale naprawde nie potrafię odróżnić czy jest to tylko przyjacielski gest czy coś więcej. Pomóżcie. co o tym myślicie?
Chyba chce coś więcej
ale uważaj bo może ma wobec Ciebie poważne zamiary, ale musisz go najpierw poznać dobrze, pospędzać z nim trochę czasu... Potem dowiesz się, jak za szybko mu dasz to czego pragnie od nas kobiet najbardziej, szybko może się również skończyć...
Powodzenia!
hmm ja go znam juz parę ładnych lat:) i szczerze mówiąc ja chiałabym z nim być, tylko boje się że go spłosze, albo że będzie mnie traktował jak poprzedni chłopak (tzn. jak swoją własność, jak rzecz). boje sie tego bardzo. poza tym mam to 20 lat ale w gruncie rzeczy mialam jednego takiego prawdziwego chłopaka i on mnie zranił:( zastanawiam sie czy to nie moja wina. i boje sie ze moge odstraszyc i tego drugiego, albo ze on sie zbliży da mi nadzieje a nie bedzie sobie zdawał sprawy z tego co zrobił:(
Z tego co napisałaś wydaje mi się, że ten chłopak ma nieco inne zamiary niż czysto przyjacielskie. Wspomniałaś, że jest 5 lat starszy, Według mnie to po prostu on Ciebie nie chce spłoszyć. Jesteś młodsza i boi się Twojej reakcji. Przynajmniej tak było z moim M.;) Życzę powodzenia:)
bardzo dziękuję lilia_wodna
oby tak było. Ja zresztą też boje sie go spłoszyć. i naprawde boje sie każdego ruchu z mojej strony
a mi się wydaje że może chce wykorzystać sytuację- rozstałaś się z eks więc jest szansa żeby Cię poderwać, poza tym Twojemu eks dałby po nosie takim ruchem jak związanie się z Tobą-bądź co bądź byłaś kiedyś z tamtym
ja bym uważała, poza tym zastanów się czy chcesz się ładować w nowy związek po rozstaniu zaraz?? lepiej chyba to przemyśl, zostaw sprawy swojemu biegowi, nie doszukuj się podtekstów, pozwól znajomości samej się rozwijać- po co robić sobie nadzieje, lepiej potem się miło rozczarować ![]()
Jak go znasz parę lat to chyba w jakimś tam stopniu wiesz jak się zachowuje w stosunku do dziewczyn i jakim jest człowiekiem.
Widać, że on stawia ostrożnie kroki ku Tobie. I na pewno nie chodzi mu tylko o przyjaźń.
Magdo,
tak na moje oko to na razie nie ma się czego bać. Jednak uważnie obserwuj jego zachowanie i jego różne reakcje na Twoje gesty czy słowa. Potestuj go trochę ![]()