Błędne ,miłosne koło . Głupia i naiwna ja. Moj wywód miłosny. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Błędne ,miłosne koło . Głupia i naiwna ja. Moj wywód miłosny.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: Błędne ,miłosne koło . Głupia i naiwna ja. Moj wywód miłosny.

Witajcie!
Mam problem ,natury sercowej,  potrzubuję obiektywnego spojrzenia na tą sprawę osób z zewnątrz.

Najlepiej jak zacznę od początku swą historię. Postaram się pisać zwięzle i na temat ,tak by nie pominąc najważniejszych rzeczy ,zobaczymy jak mi to wyjdzie smile.
 
Otóz ,w marcu ,na przyjęciu urodzinowym koleżanki poznałam Jego-niesamowitego faceta . Przegadalismy ze sobą całe urodziny ,byłam nim zafascynowana ,zaintrygowana ,oczarowana ,oj sporo by tu wymieniać. Była wyczuwalna chemia między nami. Niestety życie nie bywa tak kolorowe ,jak może się wydawac,ponieważ on nie jest z tego miasta co ja, dzieli nas około 190 km. Ale to nic ,zaden problem . Wymienilismy się numerami. Pisaliśmy ze sobą dzień w dzień ,prawie zawsze z jego inicjatywy. To było dla mnie bardzo miłe ,jak widziałam jak sie stara ,ze mu zalezy utrzymywać ten kontakt.  W sumie to przyzwyczaiłam się już do tego ,ze to on zawsze pierwszy się odzywał.
   
W maju  się spotkaliśmy,nie umiałam Mu się oprzeć.Całowaliśmy się,rozebraliśmy się. Był peeting ,miłość francuska i to na naszym drugim spotkaniu . Nigdy mi sie nie zdarzyło,zeby na drugim spotkaniu z facetem tak się zatracic , zero samokontroli ,nie panowałam nad sobą.

Zaczełam przyjeżdzać coraz częsciej do NIego ,spotykaliśmy się ,robilismy to ,co na pierwszym spotkaniu. Powoli zaczeło mi na nim zależec ,powoli zaczełam się w nim zakochiwać...

Złamał mi serce.Przed moim  wyjazdem spotkaliśy się,robiliśmy wiadomo co. Po ostatnim spotkaniu przez kilka dni nie mieliśmy ze sobą zadnego kontaktu ,napisałam do niego ,zeby wszedł na gg. Zapytałam go co słychać,aa on mi na to "ze ma kaca moralnego"
Zamurowało mnie to ,zapytałam "Dlaczego",aa On mi odpisał,ze "spędził noc ze swoja najlepsza przyjaciółką ,ze byli pijani ,ze jej chłopak wyjechał w delegacji do Krakowa ,więc ona zaprosiła go do siebie ,na lampke wina no i tak jakos wyszło...

Przez 10 minut gapiałm się w monitor ,wybuchłam płaczem ,wyjam jak suka do księzyca ,obiecałam sobie ,ze to koniec ,ze zrywam z nim kontat ,ze mam tego dosyc ,ze to jest toksyczna znajomosc dla mnie.

Po paru dniach mi oczywiscie przeszło . Pomyślałam sobie ,że przecież nie mam prawa mieć do niego żalu ani pretensji ,bo przecież nigdy nie byliśmy razem ,ze mnie nie zdradził ,że może robić sobie co chce ,przeciez to jego życie.
Najbardziej zabolało mnie to ,ze w środe robił to ze mna ,aa 4 dni pozniej z nia ;/.Zdałam sobie wtedy sprawe ,ze mu na mnie nie zalezy ,ze nigdy nie zalezało,ze nasza znajomosc to jest czysty seks ,nic więcej.

Napisał do mnie pozniej znowu ,z pytaniem ,czy się z nim spotkam. Aa ja głupia zgodziłam się. Ale obiecałam sobie ,ze z nim porozmawiam i powiem mu ,ze nie będe uczęstniczyć w tym jego trojkącie,ze  mi taki układ nie pasuje . Ze jedynie co może nas łączyć ,to koleżeństwo. Godzinami układałam sobie w głowie tą rozmowe . Aa jak przyszło co do czego ,to nie wykrztusiłam z siebie ani słowa ,On mnie pocałował ,aa ja jak sparaliżowana stałam i się z nim całowałam . Wiem ,wiem ,jestem głupia ,bardzo głupia.

Dalej się z Nim spotykam. Coraz bardziej się w Nim zakochuje. Ciągle się łudze ,że też Mu nie jestem obojętna. Ech ,oszukuje samą siebie i tyle.
Beznadziejna sytuacja.

Moje Drogie ,doradzcie mi co robić ?
Czy kategorycznie skończyć tą znajomość? Czy powiedzieć mu o swoich uczuciach ? Czy czekać i dalej się oszukiwać ,ze to on pierwszy wyzna mi miłość i zaproponuje poważny związek?


Wybaczcie ,miało być krótko ,zwięzle i na temat ,aa wyszedł z tego chaotyczny bełkot smile.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Błędne ,miłosne koło . Głupia i naiwna ja. Moj wywód miłosny.

Napisz mu to, jak nie umiesz powiedzieć i czekaj na reakcje, ale bądź gotowa na całkowite zerwanie kontaktu.

3

Odp: Błędne ,miłosne koło . Głupia i naiwna ja. Moj wywód miłosny.

Taaak ,myślę ,ze to by było najrozsądniejsze rozwiązanie.
Tylko ,ze ja mam taki problem ,aa mianowicie nie potrafie mówić o swoich uczuciach. Tak baardzo boję się odrzucenia ,że mnie wyśmieje. Wiem ,ze jak się jednak przed nim otworzę ,ze powiem mu o swoich uczuciach i jak on mnie odrzuci...będe w dołku ,będe się czuła beznadziejna ,wtedy już w ogole będe miała blokade przez mówieniem o swoich uczuciach.

Głupia sytuacja ;/.

4

Odp: Błędne ,miłosne koło . Głupia i naiwna ja. Moj wywód miłosny.

Ojj, nie głupia. Po prostu zauroczył Cię. Ale jak dla mnie to jest zwykłym chu*em. No sorry, ale żeby przespać się najpierw z jedną panną, pokazywać jej, że mu 'zależy' po czym przespać się z następną? Nie byliście razem, to fakt, ale moim zdaniem tak się nie postępuje.

Zrobisz jak zechcesz, ale wg.mnie to najlepiej by było zerwać ten kontakt, przecież już masz mętlik w głowie -  chcesz mieć jeszcze większy?

5

Odp: Błędne ,miłosne koło . Głupia i naiwna ja. Moj wywód miłosny.

Twierdzisz ze nic sobie nie obiecywaliście, więc Cie nie zdradził. W takim razie kim dla niego Jesteś? koleżanką do sexu?
Nie staraj sie go usprawiedliwiać bo zachował sie jak zwykły dupek który nie dośc że z Tobą spotyka sie ot tak bez zobowiązań to przespał się z koleżanka która ma faceta!
Nie chciałabym mieć z tym panem nic do czynienia no ale Ty zrobisz jak uważasz

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Błędne ,miłosne koło . Głupia i naiwna ja. Moj wywód miłosny.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024