Witam.
Mam 34 lat i jestem w 31 tygodniu ciąży. Kilka dni temu, po zrobieniu testu obciążenia glukozą okazało się, że mam cukrzycę. Spędziłam 3 dni w szpitalu, gdzie zrobiono mi profil. Choć wiedziałam, że jestem obciążona genetycznie, to jednak nie spodziewałam się jej akurat teraz. Jestem załamana, nie wiem co mnie czeka, czy z dzieckiem będzie wszystko dobrze, bo według mnie test ten został chyba zrobiony z opóźnieniem. Miałam robione usg i według lekarzy wszystko wygląda ok.maluszek waży 1577g, więc chyba mieści się w normie.
Czy jest na forum jakaś pani, która znalazła się w podbnej sytuacji? Proszę o radę co i jak jeść, może jakieś gotowe przepisy?
Na dzień dzisiejszy wiem, że nie powinnam jeść cukrów, białego pieczywa i niektórych owoców. Staram się stosować do zaleceń, ale nie udaje mi się utrzymać cukru na porządanym poziomie. W piątek mam wizytę u diabetologa, ale z tego co słyszałam, to ciężarne traktuje się tam powierzchownie.
Proszę panie, ktore mają to paskudztwo juz za sobą, by podzieliły się ze mną i być może innymi "słodkimi" mamusiami swoim doświadczeniem z przebiegu ciąży i poodu, ewentualnie występującymi powikłaniami- czego boję się najbardziej:(
Pozdrawiam serdecznie i z niecierpliwością czekam na rady
Osobiście miałam cukrzyce tylko w ostatnim tyg, przed porodem(36 tydz.)jakoś mi sie żuciła:-)ale leżała ze mną kleżanka co dowiedziała się że ma cukrzyce, była załamana tylko tym że musi jeść wybrane produkty.Ale pomijając żarty cukrzyca to poważna choroba,zreszta jak sama pewnie wiesz, dzidziuś może urodzic się z nadwaga a tobie może żucić sie nasciśnienie,co w końcu skończ się tym że skończysz pod skalpelem,nie strasze cie oczywiście tylko pisze co wiem.W niektórych miastach jest specjalny sklep dla diabetyków, w necie znajdzieszm duzo pzepisów a i na tym foróm sa zapewne panie w podobnej sutuacji,a co do diabetologa to nie daj się zbyć pytaj o wszystko dokładnie.
Wiem kochana, że dziecko może być duże, albo poród skończyć się przez cc. To mnie nie przeraża, jak i cała ta dieta, czy chociażby insulina, bez której wydaje ni się, że chyba się nie obejdzie, bo cukier na czczo waha się około 100 mg/dL, a po skoromnym jedzeniu lepiej nie mówić. Staram się dobierać produkty, tak jak wyczytałam w internecie, ale u mnie to nie zdaje egzaminu. Niejedzenie jest gorsze... Już sama nie wiem, co robić, co jeść... Jak dotąd czuję tylko strach o syka, by urodził się zdrowy i bez komplikacji. Mam starszne wahania nastroju, placzę kilka razy dziennie, wiem że tak nie powinnam, ale to silniejsze. Jakoś muszę przetrwać te długie 8 tygodni, które wydawały mi się do niedawna krótką chwilą. Mam nadzieję, że jutrzejsza wizyta uspokoi mnie w jakiś sposób, bo można zwariować.
Dziękuję bardzo, że odpowiedziałaś jako pierwsza. Pozdrawiam
No jeśc musisz, bo trzeba maleństwu dostarczyć wszystkich niezbędnych witaminek no i ty musisz miec siły by to ciągnąć te 8 tyg. , wiem że cukier skacze wysoko koleżance po kromce chleba skoczył wysoko, jakos dotrwasz, i staraj się nie myśleć tyle bo to ci nie pomoże ,może jakeś pogaduchy by ci pomogły, spacer, książka,masz szczęscie że tera wiesz o cukrzycy, kurcze gbybym ja nie pojechałą do szpitala to mogłsbym zapaść w śpiączke, normalnie oczy mi na stojąco się zamykały, ze zmęczenia . Powodzenia kochana
A jak wyglądał poród? Dlaczego już w 36 tc. rodziłaś? Był wywoływany? Też zbyt późno badania Ci robili?
lewa4444 nie załamuj się tą cukrzyca da się przeżyć,ja miałam wykryta cukrzycę ciężarnych w 27 tygodniu ciąży,cukier po obciążeniu glukozą 75ml wyszedł na 155,więc troche był za wysoki bo norma po 2 godzinach od wypicia tego paskudztwa to max 140,dostałam skierowanie do poradni diabetologicznej,nikt mi nie kazał lezeć w szpitalu,nawet diabetolog
w poradni dostałam glukometr,pouczyli co jeść i pilnować się aby cukier godzinę po jedzeniu nie przekraczał 120 mg/dl
właściwie u mnie było to tak że wyrzuciłam z jadłospisu chleb biały i cukier,musisz uważać na ciemne chleby,ja jadłam taki cieżki i jakby mokry,bo niektóre sa barwione karmelem więc bardzo podnoszą cukier,trzeba po prostu czytać etykiety,ciężkie były przedemną 3 miesiące ale dałam radę:)na koniec juz pozwalałam sobie na jakieś ciasto itp,ale potem godzinę chodziłam w kółko zeby spalić ten cukier w ciągu godziny,też jestem obciążona genetycznie
mój synek na usg w 31 tygodniu ważył ok 2000g,ale z tym usg jest tak że trzeba spory plus albo minus doliczyć,urodziłam jeden dzień przed terminem,poród naturalny dziecko waga 3550 więc raczej normalna,małemu po urodzeniu pobrali krew na cukier i miał dobry
jeśli cos więcej chcesz wiedzieć to pomogę:)
cześc dziewczyny, czy wiecie cos wiecej na temat tabletek glucophage? jestem po ciązy po za macicznej i robie wszystkie badania po operacji, narazie wszystko wychodzi ok oprocz mojej krzywej cukrowej, pani doktor powiedziala ze nie ma tragedii ale nie jest dobrze, przepisala mi te tabletki.
Mam meza cukrzyka i wiem, jak to jest z cukrzycą- jej napewno nie mam bo badam cukry regularnie a jednak te tableki maja cos z tym wspolnego. tym bardziej ze na ulotce jest -dla osob z cukrzyca typu II. i kobiety ktore staraja sie o dziecko powinny zaprzestac brania a pani doktor mi je przepisala moze ma to jakies inne zastosowanie? do tej pory czulam sie dobrze, nie wiem czemu tak wyszlo badanie. narazie zmienilam diete....prosze o jakies informacje.
Oj kochana, przyczepiło się do mnie take ujstrojstwo że ledwo z tego wyszłąm z synkem, miałam 3 dni gorączke w czwartek byłam u lekarza , w sobote się zaczeło w wtorek pojechałm do szpitala a na drugi dzień pod nuż, okazało się że wątroba mi siadła, mały mój walczył o życie to było okropne,nigdy bym nie pomyslała że mnie to spotka, no ale żyje i synek ma sie w miare(żeby nie zapeszać).
Oj kochana, przyczepiło się do mnie take ujstrojstwo że ledwo z tego wyszłąm z synkem, miałam 3 dni gorączke w czwartek byłam u lekarza , w sobote się zaczeło w wtorek pojechałm do szpitala a na drugi dzień pod nuż, okazało się że wątroba mi siadła, mały mój walczył o życie to było okropne,nigdy bym nie pomyslała że mnie to spotka, no ale żyje i synek ma sie w miare(żeby nie zapeszać).
chyba miałaś zatrucie ciążowe?
No zatrucie ciążowe, cholestaza ciężarnej, i ostr. niewydolność wątroby, i zapalenie wątroby a najgorsze że wywiezli mnie 300km od mojego synka to mnie najbardziej bolało i przerazało, ale jest po wszystkim, dlatego uważam że kobieta będąca w ciąży nie powinna bagatelizować jakiś objawów które nie ustepują tylko konsultować je z swoim lekarzem jak najszybciej nieraz byle błachostka, może oznaczać cos powaznaego, no ale to tylko dla przestrogi nikogo nie strasze ani nic takiego.Ty sprawdzaj se ciśnienie, patrz czy nierobią ci sie obrzeki, itp no i oczywiście cukier:-)Powodzenia
Dziewczynki, bardzo Wam dziękuję za rady. Już mi troszkę lżej. Lena812, ja od razu odrzuciłam białe pieczywo, bo zauważyłam, że to niepozorna "bomba cukrowa". Naczytałam się w necie, że tłuszcze na bok, owoce też, ziemniaków mało, wędliny tylko chude itd. wszystko co praktycznie jadłam na "NIE"... Nie ukrywam, że trochę mnie to przeraziło, a najbardziej liczenie kalorii. Nie jest lekko, bo cukier nawet na czczo waha sie około 100, więc co tu jeść, by się najeść i nie zawyżyć go ponad norę?? Boję się jeść czegokolwiek. Brakuje mi obiadów i pomysłów, co gotować żeby smakowało i można było trochę podjeść. Macie jakieś dobre strony z prostymi przepisami? Szukałam, ale niczego specjalnego nie znalazłam.
Nie mogę się doczekać jutrzejszej wizyty u diabetologa, może jednak coś mi wbije do głowy, żebym mogła lepiej zrozumieć tę chorobę i poczuć się pewniej, kiedy przychodzi pora jedzenia, bo jak na razie, to każdy kęs wywołuje we mnie strach.
lewa4444 napisz jaki masz wysoki cukier po jedzeniu?ja jadłam prawie normalnie ale w duzo mniejszych ilościach,po zjedzeniu szłam na spacer,albo coś robiłam przez godzinę aby spalić ten cukier,jak juz pisałam ja nie mogłam po godzinie przekroczyć 120 mg/dl,praktycznie przekroczyłam ta norme może z 5 razy,nie liczyłam żadnych kalorii,po prostu przez tydzień,dwa dojdziesz do tego co możesz jeść,a czego nie możesz,trudno przez 2 miesiące być może będziesz jadła w kółko to samo ale to nic strasznego:)gorzej może być jak zajdziesz kiedyś w ciążę znowu,wtedy cukrzyca może być od początku ciąży,a w szpitalu co ci powiedzieli?
moja koleżanka miała taka cukrzycę że musiała brać insulinę i bardzo schudła bo dieta była drastyczna,Ty też się nie przejmuj że bedziesz chudła,ja od wykrycia cukrzycy(27 tydz)tylko chudłam:)
Witam po krótkiej przerwie:)
Mam już 2 wizyty u diabetologa i dietetyka za sobą. Po pierwszej wizycie cukier skakał, jak szalony- spadał nawet na czczo do 66 i rósł do prawie 160. Jadłam w sumie, tak jak mi zalecili lekarze, ale okazało się, że 2 kanapki na pierwsze śniadanie, to jednak dla mnie za dużo. Zamieniłam porcje śniadaniowe, tj.na pierwsze jem jedną kanapkę, na drugie dwie+ jogurt. Owoce podjadam godzinę po posiłkach, do godziny 16, bo jedzące je do śniadania, tak jak zaleciła Dietetyk, cukier rósł strasznie do góry. Na razie wiem, że mogę jeść rybę i odrobinę ziemniaków + surówka, ciemny makaron zasmażany z jajami, pomidorem i kiełbasą, 2 kanapki i jaja na rzadko.
Przed drugą wizytą popełniałam zasadniczy błąd, ponieważ w moim jadłospisie zabrakło cukru, nabiału i zbyt mało węglowodanów, co kosztowało mnie spadkiem wagi, a to podobno nie jest dobre. Przez ostatni tydzień byłam na wczasach nad jeziorem, a tam z gotowaniem było ciężko, trzeba było kombinować, z tego co się miało pod ręką. Od dwóch dni mam dobry cukier i mam nadzieję, że nadal go utrzymam na jednym poziomie, bo inaczej czeka mnie insulina, a wystarczy mi już kłucie podczas mierzenia cukru.
Możecie mi podać linki do jakichś stron z gotowymi jadłospisami?
PS. Jedno co mnie pocieszyło i uspokoiło po wizycie u Diabetolog, to to, że mojemu maleństwu wady genetyczne raczej nie grożą, ponieważ jest już w pełni rozwinięty, jedyne co, to że może zgromadzić sobie zbędny tłuszczyk. Mam nadzieję, że lekarka wie co mówi ;/
ja od odkrycia cukrzycy w ciąży właściwie chudłam i nie widzę aby to zaszkodziło ani mnie ani dziecku,jaką masz granice cukru której nie możesz przekroczyć?ja miałam 120 po godzinie,koleżanka z cukrzycą i insuliną bardzo schudła a dzidziuś był zdrowy z waga 3000gjak już pisałam ok 2 tygodni zajęło mi nauczenie się co można jeść a czego nie,jadłam wszystko prawie ale w ilościach takich aby nie dopuścić do skoków cukru,gorzej jak ktoś musi leżeć w ciąży wtedy nie ma gdzie spalić tego cukru
ja od odkrycia cukrzycy w ciąży właściwie chudłam i nie widzę aby to zaszkodziło ani mnie ani dziecku,jaką masz granice cukru której nie możesz przekroczyć?ja miałam 120 po godzinie,koleżanka z cukrzycą i insuliną bardzo schudła a dzidziuś był zdrowy z waga 3000gjak już pisałam ok 2 tygodni zajęło mi nauczenie się co można jeść a czego nie,jadłam wszystko prawie ale w ilościach takich aby nie dopuścić do skoków cukru,gorzej jak ktoś musi leżeć w ciąży wtedy nie ma gdzie spalić tego cukru
Na czczo do 90, po posiłku do 126. Pomalutku opanowuję sytuację. Muszę przetrwać te 7 tygodni. Ja na szczęście już mogę chodzić, ale kilka tygodni temu kazali leżeć, gdyż ciąża była zagrożona, stąd te zbędne kilogramy. Trudno przyzwyczaić się do jedzenia z zegarkiem w ręku, bo dotychczas jadłam wtedy, kiedy byłam głodna i w sumie to, na co miałam ochotę. No, ale chyba do wszystkiego można się przyzwyczaić.
można się przyzwyczaić ale pod koniec ciąży będzie najgorzej,będziesz po prostu wygłodzona:)w sumie to dobry masz ten cukier,czy twój diabetolog kazał ci zapisywać co jesz?ja musiałam prowadzić zeszyt co jem,o której i jaki mam cukier po godzinie:)
dam Ci taka radę jak już urodzisz to nie rzucaj się na jedzenie,wiem bedzie to bardzo trudne,ja popełniłam ten błąd i po porodzie przytyłam więcej niż w ciąży
można się przyzwyczaić ale pod koniec ciąży będzie najgorzej,będziesz po prostu wygłodzona:)w sumie to dobry masz ten cukier,czy twój diabetolog kazał ci zapisywać co jesz?ja musiałam prowadzić zeszyt co jem,o której i jaki mam cukier po godzinie:)
dam Ci taka radę jak już urodzisz to nie rzucaj się na jedzenie,wiem bedzie to bardzo trudne,ja popełniłam ten błąd i po porodzie przytyłam więcej niż w ciąży
Tak, kazano mi przez jakiś czas pisać co jem, żeby mieć ewentualnie rozeznanie, co zmienić w moim jadłospisie.
Dzisiaj na czczo mój cukier trochę przekroczył normę (99), ale mam nadzieję, że nic takiego się nie stanie. Podobno gorzej jest, kiedy za bardzo spada. Jeśli będę miała tak drastyczne skoki, jak przed pierwszą wizytą, to mam niezwłocznie się zgłosić do mojej diabetolog. Mam nadzieję, że opanuję na perfekt cukier i zgłoszę się tam nie prędzej, niż w wyznaczonym terminie- tj.29 sierpnia ![]()
99 to jeszcze nie jest tragicznie,gorzej jak będzie sie powtarzać codziennie,o której wieczorem jesz ostatni posiłek?dam ci radę abyś przed położeniem się spać zjadła np.kanapkę małą bo w nocy mogą występować skoki cukru,ja jak nieraz się przebudziłam w nocy i zmierzyłam to miałam prawie poniżej 60 a to już za mało,a rano normalnie na czczo było między 70 a 90,i następna ważna rzecz aby śniadanie zjeść zaraz po obudzeniu (najpierw cukier zmierz:))broń sie przed insuliną bo nie dość że będziesz się musiała kłuć to jeszcze bardziej rygorystyczna dieta cię czeka
19 2012-08-14 11:10:50 Ostatnio edytowany przez lewa4444 (2012-08-14 11:11:12)
Posiłki mam ustawione następująco: I śniadanie o godz.8 ( jedna kanapka), II śniadanie godz.11 (2 kanapki+jogurt), obiad 13-14, podwieczorek 17(kanapka+jogurt) Kolacja o 19 i o 22-giej kanapka. Owoce jem między głównymi posiłkami, jeśli cukier jest dobry.
Dzisiaj na czczo był ok. (83), ale zaraz po skromnej kanapce-tylko jedna mała kromka chleba razowego z serkiem homo.naturalnym i plastrem pomidora wskoczył na 135
Mam nadzieję, że to taki jednorazowy skok
Będę się bronić przed insuliną ![]()
musisz ta godzinę po zjedzeniu posiłku sporo sie ruszać,jak juz pisałam ja spacerowałam,nawet bez sensu po domu chodziłam,albo godzinę stałam i prasowałam,pomagało rzadko cukier przekraczał 120,przeważnie był między 100 a 115,z razowym chlebem trzeba uważać,jaki jesz?ja jadłam tylko i wyłącznie od OSKROBY taki ciężki i mokry,po nim cukier był ok,a po innych dużo w górę szedł