Oszem, sytuacja ze studiów. W grupie miałam rewelacyjnego chłopaka, nieśmiały, ale miał w sobie to coś, poza tym tez nigdy nie miał dziewczyny. Podobał mi się, ale tylko się kumplowaliśmy. W grupie była też pewna dziewczyna... może dla ułatwienia: chłopaka nazwijmy Piotrek, dziewczynę- Iga.
Piotrek i Iga mieli wspólne zainteresowania: gry komputerowe, muzykę, lubili grać w karty. Piotrek coraz bardziej się angażował w tę znajomość, natomiast Iga wracała i rozchodziła się ze swoim chłopakiem. Nie była tez do końca szczera, bo jak się już zdecydowała na Piotrka, to jeszcze była z tym pierwszym (chociaż w jej zawrotnej karierze zapewne był któryśnasty). Nie obyło się też bez mrożących krew w żyłach sytuacji. Iga ostatecznie zdecydowała się na Piotrka, który poza nią świata nie widział, szczególnie, że była jego pierwszą dziewczyną- a on typ romantyka. Byli już jakiś czas razem, ok miesiąca i co? Iga w ciąży. hmmm a z kim? Z Panem Któryśnastym, zdecydowała się na aborcję, Piotrek cały czas ją wspierał, opiekował się nią, zajmował. (dał jej na to kasę)
Minął rok, ja zrezygnowałam z tamtych studiów, oni po większych przebojach zostali, pewnego dnia spisałam się z Piotrkiem i okazało się, że były pewne komplikacje, bo Iga nadal latała za Którymśnastym, Piotrek wariował, cały czas chciał ją na rękach nosić, kwiatki, prośby, pod koniec groźby, jak biedak już psychicznie nie wytrzymywał. Potem znowu kontakt nam się urwał.
W sumie odkąd się poznaliśmy minęły 3 lata, ponad rok od rozmowy na gg. Wybrałam się z chłopakiem do knajpki, gdzie Iga jest kelnerką (to było totalnie przypadkowe spotkanie). Iga cała szczęśliwa jest z Piotrkiem, Piotrek odziedziczył wygodny dom po dziadkach, Iga się wprowadziła i żyje jak pączek w maśle, swoją droga widziałam jak lepi się do Barmana- bardzo słodki z niej pączek.
Jak mam być szczera od samego początku odradzałam Piotrkowi Igę, bo go tylko wykorzystywała i jak widać dalej to robi. Zatem ta historia jak najbardziej w pierwszej części odpowiada na zadany temat, ale dalej już nie jest tak kolorowo. Dziewczyna po prostu dobrze się ustawiła finansowo, a Piotrka mi szkoda, bo naprawdę rewelacyjny z niego chłopak.