Witam. Jakiś czas temu spotkałam fajnego faceta, który o mało mnie nie potrącił- wygarnęłam to jemu przez gg (a jego zna całe miasto to łatwo było dostać). Pisaliśmy i zaczął przepraszać- wybaczyłam. Nastepnego dnia mój chłopak powiedział mi że ma dziecko z inną, to ja rozgoryczona napisałam do tego co mało mnie nie rozjechał żeby mnie rozjechał bo wydawało mi się że moje życie nie ma sensu, no i tak się rozgadaliśmy. Później się spotkaliśmy w nocy, jakoś tak wyszło i gadaliśmy, tylko że on był z kolegami. Ja poczulam wtedy coś do niego- myślałam że to było tylko pożądanie, ale jak się okazało to było coś więcej bo nie mogłam jego zapomnieć przez pare miesięcy, to zaczęłam puszczać do niego sygnały z tel, on do mnie tak samo- troche pomogło. Starałam się o nim zapomnieć bo jest ode mnie o 8 lat starszy i słyszałam plotki, że lubi to robić z każdą kobietą, próbowałam go sobie wybić z głowy (powiedziałam nawet żeby mnie wyzwał (wiem to głupie) ale to tylko mnie zraniło). Pisaliśmy od czasu do czasu i zawsze wchodziliśmy na temat seksu albo pieszczot i zawsze był chętny, chciał już przyjechać ale ja się na to nie zgadzałam. ( Jak powiedział mi że ma dwa domy, to powiedziałam mu że dwie laski do jednego domu i sex,on na to że dwie do jednej, a ja że cztery by były, on powiedział że zamiast tych czterech wolałby mnie jedną. Jak myślicie czy on też coś do mnie czuje? Czy tylko chce mnie przelecieć?). Mówił też że mam ładne ciało i pociągam go. Czy to tylko pożądanie z jego strony? (Jak już zauważył,że ja nie chce romansu, to spytał się czego oczekuje od niego?) Proszę pomóżcie mi jak możecie,bo nie wiem co już robić to już trwa przez dobre miesiące. Jak myślicie, jak bym powiedziała mu że go Kocham...co by mógł zrobić? Odtrąciłby mnie czy zrozumiał i odwzajemnił uczucie?A i tak mi się zdaje że o tym wszystkim (wszystkim) wiedzieli jego koledzy.
PROSZĘ! Pomóżcie mi, doradźcie co robić, bo na prawdę się zakochałam w nim! A nie chce żeby mnie odtrącił, bo to mnie chyba zabije.Proszę.