kocham ale czuje sie ograniczona - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kocham ale czuje sie ograniczona

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 55 ]

1

Temat: kocham ale czuje sie ograniczona

Kobitki, poprostu chce sie wygadać, może są tu też inne, które mają podobny problem.

Jestem z moim TŻ juz prawie 2 lata. Jest wspaniałym facetem, kocham go jak nikogo (chociaż mam ochotę czasem ukatrupić o te koleżanki jego big_smile). Przechodząc do rzeczy.. z zazdrością i żalem patrze, jak moje koleżanki wyjeżdżają za granice do pracy, do szkoły, wymieniają sie kolejnymi wrażeniami, umiejętnościami, dumnie opowiadają czego to nie widziały i ile ludzi nie poznały, a ja nie mając obecnie pracy siedzę w domu i słucham tego wszystkiego. Kilka razy próbowałam podejść do mojego i pogadać z nim, ze bez sensowne jest siedzenie na tyłku, podczas gdy mogłabym wyjechać, coś zarobić, tylko na okres wakacji ze względu na to ze normalnie w roku studiuje, a w moim mieście, naprawdę z pracą jest mega ciężko, ale za każdym razem kończy się to tak samo. Mój tż mówi ze on sobie nie da rady z tym jak wyjadę choćby na te 2 miesiące i zerwie ze mną bo on tak nie wytrzyma, tylko ze łatwo mu mówić,bo on ma prace a ja tu tkwię bezczynnie i n ie wiem co ze sobą zrobić. Uważacie za  normalne to, że zapewnia mnie jak to bardzo mnie nie kocha, a gdybym tylko ruszyła sie z Polski, to od razu zerwał by ze mną i zapewne szukał innej? Dodam, że prace miałabym pewną i legalną, wiec to nie wynika z jego strachu o mnie zapewne

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

Yyyyyyy nie rozumiem dlaczego miałabyś nie pojechać?
Jak On sobie nie poradzi? Z czym sobie nie da rady?
I dlaczego szantażuje Cie rozstaniem?
Tak kocha i ufa?
Co to za egoizm...

3

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

Leila, własnie sama nie bardzo wiem, ale myslałam ze moze jestem nie w porządku w stosunku do niego ze chce wyjechać, zostawić go samego, dlatego potrzebuje waszej opinii, czy faktycznie tylko ja nie widze w takim  wyjeździe nic złego? Z jednej strony nie chce go stracic a z drugiej okropnie chce jechac, zarobic, chocby na moje wymarzone prawko smile A tak to siedze w domu i nic z tego nie mam, poza tym w tyg i tak sie nie widujemy bo mieszkamy dosc daleko od siebie i zawsze musze czekac do tego piątku az jaśnie pan sie zjawi wreszcie. Uwierzcie mi, to jest strasznie uciązliwe, a ja tak bardzo chce wyjechac!

4

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

Moj facet jest taki sam. Powiedzial, ze jak gdzies wyjade, to woli sie calkiem rozstac, niz na mnie czekac. W sumie na razie i tak nie planuje zadnych wojazy, ale jesli przyjdzie co do czego, to nie zamierzam pozwolic mu sie ograniczac. I Ty tez nie powinnas!

5 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-07-25 20:37:23)

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

Ja obecnie jestem za granicami państwa i jakoś mój chłopak nie szantażował, ani nie ograniczał mnie.
Na dniach wracam i jest wszystko dobrze.
To jest Twoje zycie. Możesz tyle zrobic, zobaczyć, doświadczyć. Jakim prawem On Ci tego zabrania? I dlaczego na to pozwalasz?
A jak /nie daj Boze/ skończy się Wasz związek? Nie będziesz żałowała, ze nie spróbowałaś?

6

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

bedziesz tego zalowac ;/ na 99 % ten zwiazek sie rozpadnie.. a Ty bedziesz potem sobie pluc w brode, ze sie tak poswiecalas..

7

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

czesto siedze i mysle ze kiedys tego pożałuje, bo skoro mnie kocha to chyba 2 miesiące nie są jakims kosmicznym terminem nie do przeczekania, wreszcie wrociłabym do kraju, bo przez studia nie mogłabym sobie pozwolic na to aby zostac tam na dłuzej. Dobrze umiem niemiecki, ale nie na tyle zebym nie mogła go podszkolic poza granicami, dowiedziec sie nowych rzeczy, używac go, aby nie przeszedł do lamusa. Zazdroszcze kobietom , ktorym faceci pozwalają tak poprostu pojechac, a z podejsciem mojego bałabym sie ze jak wyjade to nie bede juz miała po co tu wracac. Mowie wam, przezywam masakre w srodku, az mnie chce rozpierdzielić

8

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

Myslę, że tu nie chodzi tylko o wyjazd. On CIe po prostu ogranicza.
Powiedz, masz kolezanki? Jak często się spotykacie?
Jakieś hobby, rodzina?

9

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona
szops napisał/a:

Zazdroszcze kobietom , ktorym faceci pozwalają tak poprostu pojechac,

A kim Ty jesteś żeby On decydował o Tobie????
Dlaczego na to pozwalsz?
ON MA CI POZWOLIĆ?????
Teraz mnie rozbroiłaś dziewczyno....

10

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

Leila01, a gdzie partnerstwo w związku? Czy kobieca definicja partnerstwa na tym polega, że robię co chcę, a ty się dostosuj?

11 Ostatnio edytowany przez szops (2012-07-25 22:11:19)

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

no tak, z kolezankami sie spotykam tak na browara czasem , ale jak proponują mi wyjscie na jakąś impreze czy cos to tutaj juz pojawia sie problem. Moj tż mi nie zabrania,ale robi sie nagle taki biedny ze w zasadzie to miękne zeby nie sprawiac mu przykrosci i w efekcie nigdzie nie ide. Hobby mam i do niego nie ma zadnych zastrzezen, do mojej rodziny tez nie. Ale ten wyjazd.. ewidentnie sie nie godzi na to i woli zerwac niz dac mi wyjechac. To nie o to chodzi ze on mowi masz nie jechac bo ja sie nie zgadzam i koniec. Poprostu zalezy mi na związku z nim i boje sie ze jak sie faktycznie postawie i wyjade to on powie dosyc i mnie zostawi, a z drugiej strony czuje ze nie zachowuje sie on w stosunku do mnie fair.

12

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona
yoghurt007 napisał/a:

Leila01, a gdzie partnerstwo w związku? Czy kobieca definicja partnerstwa na tym polega, że robię co chcę, a ty się dostosuj?

No hallo!
Ona siedzi na tyłku bez pracy, chce wyjechać na dwa msc i nie moze bo dzieciątko sobie nie poradzi?
To nie na całe życie!

13

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

No tak, ale to przecież nie może wyglądać na tej zasadzie, że ja robię co chcę, a ty się dostosuj i mnie nie ograniczaj.

Nie uważasz, że do tego potrzebna jest szczera rozmowa z wyjaśnieniem wszystkich pobudek, a nie poddawanie się, bo facet rzucił "jak pojedziesz to cię zostawie" ?

14

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

Do tanga trzeba dwojga, jak brzmi stare powiedzenie.
Twój partner ogranicza Cię, szantażując. Ty zaś zgadzasz się na jego ograniczenia, prosząc o pozwolenie na swój wyjazd.

By uniknąć nieporozumień: partnerstwo nie polega na wiązaniu kogokolwiek przy sobie słowami "bez Twej obecności przez 2 miesiące nie poradzę sobie". To nie partnerstwo, to związek opiekuńczo-wychowawczy. Przy czym opieki wymaga TŻ autorki wątku.

15

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

troche mi to z jego strony pachnie szantazem emocjonalnym. wie ze mi na nim zalezy i nie pojade wbrew jego woli, a jak pojade to znaczy ze tak naprawde wgl go nie kocham, a drugiej strony mam ochote to zrobic i zobaczyc czy faktycznie spełni swoje groźby...tylko za jaka cene.

16

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

A może najwyższa pora na rozmowę z użyciem argumentów, nie szantażu?

17

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

Twój chłopak jest trochę niedojrzały i nie czuje się pewnie w waszym związku. Odwróć sytuację - powiedz, że jeśli by cie kochał, to ufałby ci i zrozumiał twoją potrzebę realizacji zawodowej (zarobkowej) i zdobycia doświadczenia. Ale jednocześnie powiedz mu wprost, że go kochasz i że mu ufasz, że będzie grzecznie czekał na ciebie smile

I nie dawaj się szantażom. To do niczego nie prowadzi.

18

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

To mozliwe ze jak wyjedziesz to twoj facet moze znajdzie sobie inna. Nie watpie ze cie nie kocha(jesli ty w to wierzysz) ale faceci mysla inaczej i zadko maja poczucie odpowiedzialnosci wobec partnerki. Zwlasza jesli pod twoja nieobecnosc spotlka ladna dziewczyne i bedzie mial pewne potrzeby...
To ty musisz zdecydowac co jest dla ciebie wazniejsze. Czy twoj chlopak i pilnowanie go czy zwiedzanie swiata i praca. Nie zawsze mozna pogodzic te dwie rzeczy. Ja kiedys wybralam studia za granica porzucajac swoja milosc. Kiedys nie bylo to latwe ale dzis nie zaluje tego. Zwidzilam pol swiata, poznalam wielu ludzi i nie raz zakochalam sie poraz kolejny.
Zrobisz co zechcesz, ale moim zdaniem nie warto poswiecac planow i doswiadczen w zyciu dla jednej osoby. Zwlaszcza kiedy sie jest mlodym. Na milosc zawsze przyjdzie czas..

19

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

wielokropek, masz racje, on jeszcze nie użył własciwie spójnego argumentu, tylko tyle ze sobie nie poradzi ze swoją tęsknotą.
yogurth , powiedział wprost ze jak pojade to nie obiecuje ze ten związek przetrwa... z ta praca tez jest pogmatwane. On sobie ułozył plan ze ja sie przeprowadze do niego i w tyg bede pracowała w jego miescie,bo tam łatwiej o prace mieszkając z nim i jego rodzicami, tylko ze ja tak nie chce, bo zle czułabym sie siedząc komus na głowie cały tydzien i wgl dziwnie tak troche.. twierdzi ze lepiej tak niz wyjezdzac

20

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

Myślę sobie, że jego planowanie Twojej działalności, bez uwzględniania Twoich planów i uczuć, jest złym prognostykiem dla waszego związku.

21

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona
Wielokropek napisał/a:

Myślę sobie, że jego planowanie Twojej działalności, bez uwzględniania Twoich planów i uczuć, jest złym prognostykiem dla waszego związku.

mowi ze chce mnie miec przy sobie, bo ciągle za mną tęskni ze wzgledu na to jak mało sie widujemy.. sama juz nic nie wiem

22

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

Ok moim zdaniem on Cie szantazuje, mowi ze sobie nie poradzi. Posluchaj masz okazje zarobic wiecej za granica, jedz. Nie jedziesz na rok ani na dwa tylko na 2 miesiace. Uwierz mi, ze 2 miechy to tak na prawde nic. I smiac mi sie chce z ludzi ktorzy tak bardzo przezywaja to ze ktos jedzie na ZALEDWIE 2 miesiace, i ze sobie nie poradzi.
Posluchaj ja na Twoim miejscu bym pojechala, bo to jest dla Ciebie nowe doswiadczenie, i na pewno nie bedziesz zalowac. A chlopak jesli ma taki stosunek do Ciebie to juz wgl porazka, bo jest egoista. Chyba jest jeszcze niedojrzaly, bo czlowiek dojrzaly nie zachowuje sie w ten sposob. Mozesz z nim na spokojnie porozmawiac, i poweidziec ze jesli Ci ciezko bez pracy, a potrzebujesz pieniedzy, i chcesz zobaczyc kawalek swiata.
Powiedz mu ze go kochasz, i zalezy Ci na nim, ale nie chcesz zrezygnowac z siebie. Jesli powie, ze nie obiecuje czy ten zwiazek przetrwa powiedz ze Ty bedziesz nadal pielegnowac zwiazek, i ze jesli sie kochacie to 2 miesiace nic nie zmieni. Po czym jak nie zrozumie to ja bym juz powiedziala, zeby dorosl bo sie zachowuje niedorosle. Tak na dobra sprawe wydaje mi sie, ze jak pojedziesz to i tak bedzie chcial byc z toba, na poczatku moze i zerwie jak to mowil, ale szybko sie ocknie i powinien uszanowac Twoja decyzje.

23

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona
Wielokropek napisał/a:

Myślę sobie, że jego planowanie Twojej działalności, bez uwzględniania Twoich planów i uczuć, jest złym prognostykiem dla waszego związku.

Podzielam tę opinię. Na obecną chwilę to jest tak, że albo robisz tak jak on chce, albo koniec związku. To chyba nie tak powinno wyglądać....

24

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

Rozumiem, że przyjemnie jest Ci słyszeć wyznania o jego tęsknocie. Z drugiej jednak strony zauważ, że zaczyna on tworzyć wokół Ciebie klatkę. Wyobraź sobie, wasz związek za kilka lat. Nie będziesz się w nim dusiła?

Nie namawiam Cię do zerwania, ale do poważnej rozmowy z TŻ na temat (istniejącej i przyszłej) relacji między wami, sposobów podejmowania decyzji, planów obojga.

25

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

moze macie racje,tylko na pewno rozumiecie tez o co mi chodzi. Chciałoby sie pojechac, ale kurcze no kocham go i zalezy mi tez na tym związku. Faktycznie cos w tym jest, aby szczerze pogadac, a jesli nie zaakceptuje mojej decyzji to moze powinnam postawic go przed faktem dokonanym... uwazacie ze lepiej jest poswiecic miłosc i wyjechac, realizowac sie?

26

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona
szops napisał/a:

moze macie racje,tylko na pewno rozumiecie tez o co mi chodzi. Chciałoby sie pojechac, ale kurcze no kocham go i zalezy mi tez na tym związku. Faktycznie cos w tym jest, aby szczerze pogadac, a jesli nie zaakceptuje mojej decyzji to moze powinnam postawic go przed faktem dokonanym... uwazacie ze lepiej jest poswiecic miłosc i wyjechac, realizowac sie?

Poświecić miłość?
Ja nie poświęciłam bo ona jest...

27

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

Nie podejmę decyzji za Ciebie. smile
Pomyśl, na co TY masz ochotę, jakie konsekwencje każdego wyboru poniesiesz, na jakie jesteś gotowa.
Poza tym jestem zagorzałą przeciwniczką postępowania według zasady "powinno się".

28

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

Ja myślę że to nie jest do końca tak, że on nie chce żebyś Ty zarobiła i poznała świat, tylko po prostu on nie chce Cie puścić gdzies samej bo boi się że kogoś poznasz czy coś, a poza tym będzie tęsknił. Wiesz, 2 miesiące to kawał czasu. Także w pewnym sensie go rozumiem. Ale z drugiej strony sam pracuje, wiec powinien zrozumieć że Ty też chcesz, a nie siedzieć w domu i na niego czekać... Ciężka sprawa. Wiesz, owszem, możesz postawić na swoim i pojechać bo to Twoja decyzja. Tylko ze podejrzewam, że go to naprawdę zaboli.
Ja powiem Ci szczerze, ze według mnie związek i niezależnośc to niestety dwie różne rzeczy. Dlaczego? Bo nie umiałabym być w związku i jednocześnie wyjechac na kilka miesięcy. Wiem, ze po prostu zacżełabym żyć innym życiem i później ciężko byłoby mi na nowo poczuć tę więź z partnerem. I nie lubię tęsknić... W sensie, gdy wyjeżdzam to wolę się czymś zająć niż siedzieć i myśleć o drugiej osobie, dzwonic do niej czy pisać. Więc w moim wypadku, taki zwiazek naprawdę by się rozpadl.

29

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona
yoghurt007 napisał/a:

No tak, ale to przecież nie może wyglądać na tej zasadzie, że ja robię co chcę, a ty się dostosuj i mnie nie ograniczaj.

Nie uważasz, że do tego potrzebna jest szczera rozmowa z wyjaśnieniem wszystkich pobudek, a nie poddawanie się, bo facet rzucił "jak pojedziesz to cię zostawie" ?

A nie uważasz, że on własnie tak postępuje? Jak się nie dostosujesz to z nami koniec? Nie tak to wygląda? Uważam, że jak najbardziej powinna jechać. Gdyby facet miał konkretne i sensowne argumenty to wtedy  rozumiem a tak? Co to za miłość... Kiedy jedno ogranicza drygie tylko dla wl asnych korzyści. Autorka stawia sprawe jasno- nie jedzie sie bawić. Chce zarobić na prawko, podszkolic język. Facet nie chce puścic bo nie, bo tak mu wygodniej. No prosze CIe. Gdzie tu jest sens?

Chociaz i tak myślę, że to zwyczajna próba szantażu;)

30

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

Oczywiście, że jej facet stosuje szantaż emocjonalny. Ale czy to uprawnia do takiego postępowania pod tytułem właśnie "mów co chcesz, ja i tak zrobię swoje" ?

No nie. Ktoś powinien zacząć sensowną rozmowę. Skoro on nie jest w stanie, to musi zrobić to ona. Teraz to ja mam wrażenie, że autorka wątku poddaje się i odpuszcza, gdy tylko słyszy jego słowa "to z nami będzie koniec" czy cokolwiek w ten deseń.

31

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

mój M. (jest ode mnie 6 lat starszy)  opowiadał jak pare lat temu dostał propozycje ciekawej i bardzo dobrej pracy za granicą, dotyczyła jakis konsultacji odnosnie handlu (nie wiem nie znam sie). byl on wtedy z jakas Karolina. i gdy powiedział jej o tym oczywiscie byla w niebo wzięta. ale gdy dowiedziała sie ze wyjazd ma trwac 3 miesiace zakonczyla rozmowe slowami "jak wyjedziesz to pamietaj ze nie bedziesz mial do kogo wracac"
czy to jest związek...? bezsens...

32

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

teraz i tak juz porobione,bo wyjazd miał byc na 2 miesiące na okres wakacji, a lipiec juz mija, ale tak kombinuje czy nie pogadac z nim odnosnie przyszłego roku. Powiem poprostu tyle, że jesli w przyszłym roku zdarzy sie taka sytułacja ze znow zostane bez pracy to nad tematem mojego wyjazdu juz powaznie bedzie musiał sie zastanowic, bo ja nie moge siedziec bezczynnie i jesli znow mnie ze tak powiem przyciśnie z kasą to nie zawaham sie zaryzykowac, a on juz podejmie decyzje co z nami dalej.

33

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

musisz zaryzykowac bo ciągłe ograniczanie nie ma sensu..

34

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

A od kiedy Twoj chlopak jest Twoim panem i prawodawca? Ja myslalam, ze czasy feudalne sa dawno za nami.

Nie ma Ci prawa ani zakazywac, ani szantazowac, ani grozic. Biedny kicia sobie nie poradzi przez dwa miesiace? Smiechu warte. Jezeli on jest taki niepewny Ciebie i przerazony samotnoscia w wakacje, to ja bym sie dobrze zastanowila jak on bedzie sie zachowywal w przyszlosci- moze do sklepu nie bedziesz mogla wyjsc, bo nie daj boze jakiegos faceta zobaczysz.A on co, tez Cie pyta o pozwolenie czy do pracy moze isc?

Dziewczyno, zwiazek nie zwiazek, Ty powinnas podejmowac Swoje wlasne decyzje. Jasne, informowac partnera, zapewnic, ze sie go kocha i wroci, ale nie poddawac sie nieracjonalnemu szantazowi.

35

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

Wiesz co, jeżeli rzeczywiście widujecie się raz w tygodniu, a tak to zazwyczaj siedzisz w domu i się nudzisz to myślę, że powinnas wyjechać. Albo znaleźć jakąś prace w Polsce chociaż. Facet ma robotę i zorganizowany czas, Ty nie mowisz mu że chcesz się widywac codziennie i żeby nie chodził do pracy.

36

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona
adlernewman napisał/a:

A od kiedy Twoj chlopak jest Twoim panem i prawodawca? (...)

Od czasu, gdy autorka wątku uznała, że jej TŻ ma większe prawa od niej, że lepiej zna jej potrzeby, że on ma głos decydujący w jej sprawie, że jest osobą uległą, podporządkowaną, że nie chce ponosić odpowiedzialności za swoje wybory.

37

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona
Wielokropek napisał/a:
adlernewman napisał/a:

A od kiedy Twoj chlopak jest Twoim panem i prawodawca? (...)

Od czasu, gdy autorka wątku uznała, że jej TŻ ma większe prawa od niej, że lepiej zna jej potrzeby, że on ma głos decydujący w jej sprawie, że jest osobą uległą, podporządkowaną, że nie chce ponosić odpowiedzialności za swoje wybory.

Ja sie przeciez z Toba calkowicie zgadzam. Ja sie ironicznie spytalam. To jest Jej decyzja, zeby odebrac sobie prawo do decydowania. Z drugiej strony jednak chlopak wie jak Ja podpuscic i uczuciowo zaszantazowac.

38

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona
adlernewman napisał/a:

Ja sie przeciez z Toba calkowicie zgadzam. Ja sie ironicznie spytalam. To jest Jej decyzja, zeby odebrac sobie prawo do decydowania. (...)

Wolałam wyjaśnić, gdyż obawiałam się, że autorka zacznie tłumaczyć i swoje postępowanie, i postępowanie swego TŻ .

Przeczytaj post nr 32 - autorka o całej sprawie porozmawia... w przyszłym roku. hmm

39 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-07-26 12:24:10)

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

Nie potrafię tego zrozumieć...

Żebyś autorko nie obudziła się za kilka lat z żalem, że facet Tobą rządzi, pomiata a Ty nie masz nic do gadania.
Skoro się na to świadomie godzisz to nie miej żalu do chłopaka później.

W przyszłym roku smile A skąd wiesz co On Ci zaplanuje na przyszłym rok? smile


/Przepraszam, że trochę sarkastycznie ale aż serce boli jak ludzie sami sobie krzywdę robią./

40

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

to nie jest tak ze ja go słucham na kazdym kroku, poprostu zwyczajnie boje sie ze go strace. Ale w tym momencie jestem zdeterminowana. Czekam cały tydzien na niego, a on własnie pisze mi smsa ze jutro idzie z kolegami po pracy na piwo bo musi i cos tam cos tam i nie da rady przyjechac... wiecie co? mam dosyć. Nie bede jedyną stroną w tym związku ktora ma sie poswiecac, nie bede czekac na niego i tęsknic a on poprostu mi powie ze jutro go nie bedzie tylko w sobote, i zostaja nam niecałe 2 dni dla nas... z jednej strony go kocham a z drugiej szlag mnie chce w takich momentach trafic ze jestem az tak głupia

41

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona
szops napisał/a:

to nie jest tak ze ja go słucham na kazdym kroku, poprostu zwyczajnie boje sie ze go strace. Ale w tym momencie jestem zdeterminowana. Czekam cały tydzien na niego, a on własnie pisze mi smsa ze jutro idzie z kolegami po pracy na piwo bo musi i cos tam cos tam i nie da rady przyjechac... wiecie co? mam dosyć. Nie bede jedyną stroną w tym związku ktora ma sie poswiecac, nie bede czekac na niego i tęsknic a on poprostu mi powie ze jutro go nie bedzie tylko w sobote, i zostaja nam niecałe 2 dni dla nas... z jednej strony go kocham a z drugiej szlag mnie chce w takich momentach trafic ze jestem az tak głupia

To może czas oprzytomnieć i pomyśleć też o sobie? wink
Tutaj miłość w niczym nie przeszkadza...

42

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

po pracy bedzie dzwonił do mnie,lub wieczorem,jak zawsze, to postaram sie odwazyc i wykrzyczec mu do słuchawki to co mi lezy na sercu... nie bede wiecznie czekac na jaśnie pana, tez mi sie cos od zycia nalezy. Musze sie opanowac bo w tym momencie mam go ochote zabic

43

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

Ty sie posluchaj kobieto! Jak on chce sobie gdzies wysc to Ty nic nie masz do powiedzenia, a jak on Ci zycie dyktuje to Ty uszy spuszczasz i jeczysz "bo ja nie chce go stracic". Z jakiego powodu Ty na to pozwalasz? Bo nie chcesz odpowiedzialnosci za wlasne decyzje, bo latwiej powiedziec "on mi kazal"?

44

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona
szops napisał/a:

po pracy bedzie dzwonił do mnie,lub wieczorem,jak zawsze, to postaram sie odwazyc i wykrzyczec mu do słuchawki to co mi lezy na sercu... nie bede wiecznie czekac na jaśnie pana, tez mi sie cos od zycia nalezy. Musze sie opanowac bo w tym momencie mam go ochote zabic

Krzyk to najgorsze wyjście.
Spokój zawsze wygrywa.

45

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona
adlernewman napisał/a:

Ty sie posluchaj kobieto! Jak on chce sobie gdzies wysc to Ty nic nie masz do powiedzenia, a jak on Ci zycie dyktuje to Ty uszy spuszczasz i jeczysz "bo ja nie chce go stracic". Z jakiego powodu Ty na to pozwalasz? Bo nie chcesz odpowiedzialnosci za wlasne decyzje, bo latwiej powiedziec "on mi kazal"?

on mi nic nie każe od tego zacznijmy.. poprostu chyba powinnam byc bardziej stanowcza a nie ciepłe kluchy. Powiedziec co robie i to zrobic. Z reszta pogadam z nim pozniej i dam wam znac jak ta rozmowa przebiegła

46

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona
szops napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Ty sie posluchaj kobieto! Jak on chce sobie gdzies wysc to Ty nic nie masz do powiedzenia, a jak on Ci zycie dyktuje to Ty uszy spuszczasz i jeczysz "bo ja nie chce go stracic". Z jakiego powodu Ty na to pozwalasz? Bo nie chcesz odpowiedzialnosci za wlasne decyzje, bo latwiej powiedziec "on mi kazal"?

on mi nic nie każe od tego zacznijmy.. poprostu chyba powinnam byc bardziej stanowcza a nie ciepłe kluchy. Powiedziec co robie i to zrobic. Z reszta pogadam z nim pozniej i dam wam znac jak ta rozmowa przebiegła

Powodzenia smile
Tylko uważaj na szantaż, nie pozwól sobie.
W końcu też jesteś człowiekiem i masz prawo żyć i decydować o sobie, a nie ktoś kto sam "używa" życia a Ciebie zamyka"w klatce".

47

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona
Leila01 napisał/a:
szops napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Ty sie posluchaj kobieto! Jak on chce sobie gdzies wysc to Ty nic nie masz do powiedzenia, a jak on Ci zycie dyktuje to Ty uszy spuszczasz i jeczysz "bo ja nie chce go stracic". Z jakiego powodu Ty na to pozwalasz? Bo nie chcesz odpowiedzialnosci za wlasne decyzje, bo latwiej powiedziec "on mi kazal"?

on mi nic nie każe od tego zacznijmy.. poprostu chyba powinnam byc bardziej stanowcza a nie ciepłe kluchy. Powiedziec co robie i to zrobic. Z reszta pogadam z nim pozniej i dam wam znac jak ta rozmowa przebiegła

Powodzenia smile
Tylko uważaj na szantaż, nie pozwól sobie.
W końcu też jesteś człowiekiem i masz prawo żyć i decydować o sobie, a nie ktoś kto sam "używa" życia a Ciebie zamyka"w klatce".

dzieki wielkie! tak teraz leże i układam sobie w głowie wszystko co chce mu powiedziec i musze to zrobic, powiem mu ze skoro ja ciągle musze siedziec i czekac na niego az sie łaskawie u mnie zjawi, to w takim razie jesli w przyszłym roku znow zdarzy sie sytułacja ze nie bedzie pracy, to ja poprostu jade czy to akceptuje czy nie, bo ja tak nie moge zyc

48

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona
szops napisał/a:
Leila01 napisał/a:
szops napisał/a:

on mi nic nie każe od tego zacznijmy.. poprostu chyba powinnam byc bardziej stanowcza a nie ciepłe kluchy. Powiedziec co robie i to zrobic. Z reszta pogadam z nim pozniej i dam wam znac jak ta rozmowa przebiegła

Powodzenia smile
Tylko uważaj na szantaż, nie pozwól sobie.
W końcu też jesteś człowiekiem i masz prawo żyć i decydować o sobie, a nie ktoś kto sam "używa" życia a Ciebie zamyka"w klatce".

dzieki wielkie! tak teraz leże i układam sobie w głowie wszystko co chce mu powiedziec i musze to zrobic, powiem mu ze skoro ja ciągle musze siedziec i czekac na niego az sie łaskawie u mnie zjawi, to w takim razie jesli w przyszłym roku znow zdarzy sie sytułacja ze nie bedzie pracy, to ja poprostu jade czy to akceptuje czy nie, bo ja tak nie moge zyc

Tu nie chodzi nawet o czekanie na niego.
On po prostu żyje, udziela się, a Ty jak przysłowiowa kwoka gnijesz w domu.
Nawet nie wiesz, że Ci życie ucieka.
Dlaczego masz podporządkowywać się jemu?
Zacznij decydować o sobie, nie zapominaj o własnych potrzebach bo zniszczy Cię to, staniesz się zgorzkniałą, zmęczoną Kobietą.
Musisz być asertywna.
Skoro On może oddychać pełną piersią, Ty również.
I to nie jest złośliwość wedle jego osoby, a to, że tez masz swoje potrzeby i marzenia.

49

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

Jakby rodzice Ci zabraniali to byłby wielki bunt i poczucie niesprawiedliwości. Jak "ukochany" zabrania to oznaka miłości i oddania... Gdzie sens gdzie logika? Facet układa Ci życie i szantażuje udając zbitego psa, a jedyny argument to "bo on". A Ty się miotasz i zastanawiasz.

50

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

A ja, jak to ja, proponuję, byś zastanowiła się nad jednym zagadnieniem.
Czemu bycie w związku przekładasz nad własną decyzyjnością, własnym zdaniem? Dlaczego nie widzisz, że te dwie rzeczy nie wykluczają się?

51

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

Prawda jest taka, ze nie musisz siedziec i czekac. Nikt Cie do kaloryfera nie przykul. Sama sobie wmawiasz, ze on jest osia Twojej egzystencji. A co Ty, zycia poza tym facetem nie masz?

Zejdz sie z kumpelami, pojdz sobie na spacer, ksiazke poczytaj, jezyka jakiegos nowego sie naucz, zainteresuj sie czyms, a nie jak ten przyslowiowy pies za panem sie ogladaj. Kobieta bez wlasnego zycia, osobowosci, pogladow, zainteresowan i pasji to po prostu nudny czlowiek. I nie czekaj do przyszlego roku, ani nie przeprowadzaj negocjacji. Twoje wlasne zdanie nie jest ani to weta ani do negocjowania. Ja podejrzewam, ze on nigdy o zgode Cie nie pyta. Dorosnij dziewczyno!

52

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

nie rozumie, poprostu nic nie rozumie i tyle. powiedziałam krotko, jesli w przyszłe wakacje znow zostane bez pracy to jade, zeby poprostu sie z tym liczył

53

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona

W przyszle wakacje? on wie, ze i tak nie pojedziesz, zreszta do przyszlych wakacji jak z tad do moskwy. Jedz teraz- szkoda czasu ! wink

54

Odp: kocham ale czuje sie ograniczona
saffari napisał/a:

W przyszle wakacje? on wie, ze i tak nie pojedziesz, zreszta do przyszlych wakacji jak z tad do moskwy. Jedz teraz- szkoda czasu ! wink

teraz nie pojade, juz we wczesniejszym poscie pisałam,ze miałam okazje jechac na okres wakacji, a lipiec sie juz konczy, czyli w tym roku nici, a byle gdzie z pierwszej lepszej oferty nie chce sie narazac wink poza tym od października mam studia, wiec szanse mam tylko i wyłącznie we wakacje

Posty [ 55 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kocham ale czuje sie ograniczona

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024