Uwielbiam seriale komediowe i basta. Najbardziej podobają mi się te, w których nie ma podłożonych śmiechów (sitcomy...? tak się chyba nazywają...), ale i te ze śmiechem (jeżeli są ciekawe) chętnie oglądam. Do grona moich faworytów należą:
"Biuro" (wersja amerykańska), "Przyjaciele", "Rockefeller Plaza", "Parks and Recreation", "New Girl"
A jakie są Wasze typy?