Witajcie:)
Na licytacji kupiłam zlew granitowy,używany,z baterią,jak zapewniła sprzedająca-bez uszkodzeń,zresztą były zdjęcia na allegro i zlew wyglądał pięknie).Przywiózł kurier,zapytałam go-co,gdyby zlew był uszkodzony?,a on na to,że to i tak nie ma teraz znaczenia,bo w jego firmie nie wożą przy sobie druków i gdyby coś było nie tak,trzeba zadzwonić i tam zgłosić problem,a firma przyśle kuriera z dokumentami.Więc paczkę odebrałam,kurier pojechał,a ja ją zaraz rozpakowałam i...mój zlew był pęknięty,pobity,połamany.Dzwonię do sprzedającej-umyła ręce.Do kuriera-dobra,dam numer do centrali i nic.Dzwonie do centrali-mówią,że owszem,w ich firmie kurierzy nie maja druków i pani przyjęła telefonicznie ode mnie,że mam taki,a taki problem.Pytam jeszcze- jak udowodnić,że zlew przyjechał rozbity,a pani na to,że taka jest procedura i ufają w prawdomówność swoich klientów .Tego samego dnia odezwał sie kierownik centrali,spisał raport uszkodzeń,czyli wszystko,co miałam do powiedzenia i następnego dnia kurier przywiózł mi ten raport do podpisu.Myślę,że zlew był po prostu źle opakowany do wysyłki,brak zabezpieczeń,wypełnień,nawet nie był w porządnym kartonie,brak oznaczeń typu szkło,czy ostrożnie.Być może pani sprzedająca wysłała cały...I firma kurierska też nie popełniła żadnego karygodnego zaniechania.Jednak tak,jak był zapakowany,popękałby każdemu:(
Wszędzie w internecie ludzie piszą o podobnych problemach-wiem.Jednak nigdzie nie doczytałam,czy komuś udało się odzyskać pieniądze i jak to zrobić najlepiej?Pozdrawiam
Temat: Uszkodzona przesyłka kurierska
Zobacz podobne tematy :