Witam Was bardzo serdecznie w ten upalny dzien;)
Piszę bo od kilku dni dręczy mnie jedna sprawa. Chodzi o to że gdy moja siostra trafiła do szpitala poznałam jej kolege wczesniej o nim mi mowiła, że taki fajny chłopak i w koncu się poznaliśmy w trochę niemiłych okolicznościach bo to wszystko było zwiazane z pobytem w szpitalu mojej siostry..Jak go poznałam to sobie pomyslałam "Fajny:D". Ale on miał dziewczyne przez 5 lat!!Więc co kolwiek było tu niemozliwe jakieś działanie bo nie chciałam niszczyc czegoś co trawało. Mieli jakis kryzys i on z nia zerwał jak poznał mnie... Bo ponoć zakochał się od pierwszego wejrzenia ;O Dla mnie to niezbyt realne, ale zdradził to mojej siostrze ona mi mowiła, że oszalał na moim punkcie, ze nigdy go w takim stanie nie widziała.... Niby rozmawiam z nim spotkalam się, ale nigdy nie dał poznać po sobie tego, że darzy mnie jakims uczuciem. Jest bardzo dobrym człowiekiem, uczynnym, miłym itp. czasami go nie rozumiem... Ogólnie jestem twarda, ale często mysle co tam u niego aż boję się pomysleć co to może oznaczać, a może ja nie dopuszczam mysli, że mogła bym być z kimś szczęsliwa? Niby teraz jest podany jak na tacy, ale sama nie wiem czego się boje... ryzykować? Myslicie, że istnieje cos takiego jak miłość od pierwszego wejrzenia?
Meg.
2 2012-07-09 19:14:27 Ostatnio edytowany przez raissa49 (2012-07-09 19:15:27)
Nie, nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia, bo miłość moim zdaniem wymaga czasu. Na pierwsze wejrzenie to może być zauroczenie iluzją osoby której tak naprawdę nie znamy. Ale ryzykować zawsze warto ![]()
To zauroczenie a nie miłość. Z czasem to zauroczenie może przerodzic sie w miłośc.
Dokładnie jestem takiego samego zdania!