Leila01 napisał/a:Akcji jest wiele.
Tyle, że ludzie zaganiani, tempo zycia i inne czynniki nie zawsze umożliwiają na zatrzymanie się i zagłębienie w daną kwestię. Oczywiście tez chęci są bardzo ważne:)
Kwestia wierności w związku?
Jak dla mnie jest oczywista.
Nie ma żadnych usprawiedliwień, dyspensy, zwolnień 
Uważam, ze gdyby związek był UDANY, satysfakcjonujący /na to należy poświęcić wiele pracy, wspólnej pracy/to nie byłoby takich problemów.
syla "wierność jest nudna ..."
na szczęście w życiu nuda nie jest najważniejszym czynnikiem decydującym o losach ludzkich związków, choć są tacy co twierdzą, że kot z przy jednej dziurze przecież nie wyżyje 
Leila, zakładam, że pisząc o problemach - o takich problemach - masz na myśli zdradę. Myślę, że zdrada to efekt, a nie przyczyna. Wierność - jej promowanie jasno wskazuje na problematykę akcji, tyle, że zdrada jest przyczyną kłpotów, rozpadu związków, następstwem tego, o czym pisałaś czyli braku wspólnej pracy partnerów nad związkiem.
Dla tego uważam, że akcja pt. "wierność jest sexy" to BZDURA - puste hasło, na tyle, by zaklejało uszy, cieszyło, ale w gruncie rzeczy bezproduktywne dmuchanie w kolorowy żagiel, dla utrzymania swej zywotności. Przekaz jest jasny, choć w haśle reklamowym go nie ma wprost - ponieważ z mojego punktu widzenia to sposób na przyciągnięcie "klienta" - liczy się to , co się dokładnie pod nią kryje - a kryje się zdrada. Patrząc od strony warsztatu postawienie słowa "wieność" obok "sexy" - jest naprawdę dobrym pomysłem - widać w tym rzetelną pracę twórczą, bo to ciekawa kombinacja, ale jednak pozostaje strzałem w pustkę. Bo ja tu widzę nacisk na rozmowie o efekcie, a nie o przyczynie i znacznie bardziej potrzebnej profilaktyce. Chyba że pod tym wszystkim - kryje się coś więcej niż rozpatrywanie kwestii wierności.