Co mam robic? Czy cos ze mna nie tak? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Co mam robic? Czy cos ze mna nie tak?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Co mam robic? Czy cos ze mna nie tak?

Witajcie. Pisze przede wszystkim dlatego ze mam taki metlik w glowie i musze  to uspokoic.Opowiem Wam historie ktora zdominowala moje zycie calkowicie w 100%. Pierwszego stycznia zakochałam sie bez pamieci od pierwszego wejrzenia. Bylo cudownie, nadal bywa ale sa tez inne aspekty. Po 3 miesiacach zamieszkalismy razem z jego inicjatywy u mnie i moich rodzicow. Mieszkanie razem jak najbardziej wporzadku ale wiadomo czlowiek poznaje sie blizej. Moze najpierw napisze o sobie w zwiazku. Uwazam szczerze mowiac ze niewiele mozna mi zarzucic.Jestem troskliwa bezkonfliktowa moze troche nadopiekuncza, jestem taka w stosunku do niego nie do wszystkich. Czuje ze sie dusze. Bardzo go kocham i panicznie sie boje go stracic dlatego jestem "grzeczna".Staram sie by wszystko bylo jak w zegarku. Obiad na czas pranie sprzatanie zastanawiam sie nawet jak siedziec kiedy wroci z pracy i czy moge komputer trzymac. Jak to pisze widze jakie to chore. I nie wiem czy wynika ze mnie czy z niego. Nie jestem glupia mam studia wyzsze i dobrze platna prace. Dodam ze jestem dda tak samo jak i on. Teraz moze troche o nim. Jest bardzo dobrym czlowiekiem madrym opiekunczym. Ujelo mnie w nim to ze widzialam w nim ze mysli o mnie powaznie. Czesto mowi o slubie dzieciach. Kiedys zapytalam po co chcesz wziac slub ze mna? Odpowiedzial zeby poczuc sie pewnie. Odpowiedz wzbudzila we mnie mieszane uczucia. Dba o dom choc to moj dom o pieniadze dla nas nigdzie bezemnie nie chodzi i nie chce chodzic nie jest typem kobieciarza. Tylko bardzo szybko sie denerwuje. Mam wrazenie ze reaguje nieadekwatnie do sytuacji. Podam moze przyklady za co sie zdenerwowal a Wy napiszcie czy mial rzeczywiscie prawo. Dodam ze klotnia polega na tym ze on zaczyna sie czepiac ja bronic i lagodzic konflikt on coraz bardziej czepiac sie juz chyba o wszystko grozic wyprowadzka i zerwaniemco mnie bardzo rani. Potem wychodzi nie odzywa sie czeka na moje przeprosiny(nie wiem za co). Ostanio zdenerwowal sie na mnie za to ze zapomnialam rachunku zaplacic afera trwala caly dzien i pol nocy. Zakonczyla sie tym ze powiedzial ze jak chcem to mozemy jutro sie rozstac co mnie doprowadzilo do lez. Wyszlam przed dom usiasc. On tez czesto tak robi wtedy ja schodze do niego przytulam i prosze zebyt szedl na gore ze wszystko bedzie dobrze.Myslalam ze zrobi to samo On zszedl ubrany powiedzial ze taksowka jest zamowiona i jedzie do matki ze juz do niej dzwonil i ze jutro przyjedzie po rzeczy ja wpadlam w histerie zaczelam sie trzasc i wrocil na gore ze mna. Okazalo sie ze nigdzie nie dzwonil. Ze chcial zobaczyc jak mocno go kocham. Podobne tego typu rzeczy wybuchaly o to ze cos powiedzialam np ze fajnie by bylo pojechac w wiecej osob w gory to znaczy ze on mi nie wystarcza a on cos innego odczytal miedzy wierszami, o to ze wylaczylam mu przez pomylke tv, o to ze przyjechalam smutna z pracy i on nie bedzie siedzial w takiej atmosferze( -moze pojedzie na pare dni do domu zebym mogla odpoczac? )Czesto tez dodaje zdanie Tak to wszystko moja wina co zle sie dzieje choc ja nic takiego nawet nie mowie bo sie boje to powiedziec ale wewnatrz tak uwazam.Nie wyzywa mnie ani nie bije ale czuje sie jak zero nie wiem czemu. Czesto przytula. Chyba powinnam byc szczesliwa. Moze nie umiem? Moze doszukuje sie niewiadomo czego. Czuje sie zmeczona, jakas przestraszona, moj glos przy nim staje sie coraz bardziej niepewny, delikatny i cichy o co tez ma pretensje. Wiem ze to wszystko chaotyczne ale nie mam komu powiedziec jak sie czuje a pisanie troche pomoglo. Dziekuje

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co mam robic? Czy cos ze mna nie tak?

Dziewczyno, on Tobą rządzi, poniża Cię a Ty mu na to zwyczajnie pozwalasz. Już dawno wykopałabym go z domu... Twoi rodzice nie widzą jak Cię krzywdzi? Nic z tym nie robią?? Zakochanie zakochaniem - ale Ty jesteś zupełnie zniewolona. Jak Ci każe skoczyć w przepaść to skoczysz żeby nie odszedł??
Postaw mu się, wtedy zacznie Cię szanować, bo póki co to Cię wdeptuje w błoto.

3

Odp: Co mam robic? Czy cos ze mna nie tak?

Dziewczyno za bardzo go kochasz, zmanipulował twoje życie, bierze cię na litość i pod włos, sprawdza jak go bardzo kochasz by jeszcze bardziej mógł ci łańcuch skrócić.  Kim on jest że może Ci robić wyrzuty o rachunek jak on to lepiej zrobi to niech sam sobie pilnuje wszystkiego.

Odsuwa cię od znajomych skoro nie chce żebyście jechali w kilka osób wiesz dlaczego?? Żebyś nie mogła się pożalić i była tylko dla niego. Wiesz co się dzieje po ślubie z taka osobą?? Zniewoli cie kompletnie kupisz szynkę będzie liczył plasterki ile zjadłaś i czy nie za dużo, Kupisz sobie kosmetyk będziesz musiała oddać( bo dla niego sie nie musisz stroić, wiec dla innych tez)  - znam to z  życia znajomych.

Uciekaj od Tego związku, na pewno go bardzo kochasz i nie wyobrażasz sobie  życia bez niego ale po miesiącu bez niego dojdziesz do wniosku jak mogłaś pozwolić by on tak tobą władał.

4

Odp: Co mam robic? Czy cos ze mna nie tak?

Mój komentarz?
Wart Pac pałaca, a pałac Paca.
Oboje jesteście kandydatami do własnej terapii.
Oboje tworzycie toksyczny związek.

5 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-07-05 11:43:43)

Odp: Co mam robic? Czy cos ze mna nie tak?

witaj smutna, pytasz czy cos nie tak.

Wedlug mnie duzo nie tak.
Z Twojego opisu wynika, ze masz zaklocone pojecie o tym, czym jest zwiazek dwojga ludzi.
Z Twojego opisu wynika tez, ze Twoj hmmm...towarzysz ma zaklocone pojecie o tym czym jest zwiazek dwojga ludzi.
Zadne obiadki na czas nie sa do tego potrzebne.To znaczy ladnie i pieknie jak sa ;-) ale mozna tez bez.
Tak samo jak i slub i dzieci. A juz na pewno nie po to , by poczuc sie ( jak to opisujesz, ze powiedzial Twoj partner ) PEWNIE.
Bo niby co mialby slub albo dzieci , ze tak powiem :upewnic?

6 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-07-05 12:22:44)

Odp: Co mam robic? Czy cos ze mna nie tak?

Ojej....przecież to nie związek:)
Nawet nie wiem co to jest...

Ciągle gracie...gdzie tu jakaś szczerość?
Trzymasz się go jakby był Twoim tlenem, udajesz przed nim, dusisz się sama w sobie...
A On co? A On pociąga za sznureczki, które sama włożyłaś mu w dłonie i steruje.

Bawicie się w życie ale Wam to zupełnie nie wychodzi.
Co to za szantaże, manipulacje, straszenie, dąsy?
Toż to czarna komedia!

Kompletnie do siebie nie pasujecie i ja nie mam pojęcia co Wy razem tworzycie? Kolejne problemy?
Myślę, że wpierw każde indywidualnie powinno popracować nad sobą, nad podejściem do wieeeeelu spraw i dopiero BUDOWAĆ prawdziwe, DOJRZAŁE związki.

Bo w tej chwili to kukiełkowy teatr Wam wychodzi...

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Co mam robic? Czy cos ze mna nie tak?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024