Czarne myśli i brak sensu w życiu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czarne myśli i brak sensu w życiu

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 66 ]

1

Temat: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Witam, nawet nie wiem od czego zacząć... Jest tyle rzeczy które chciałabym tutaj opowiedzieć.. Nie rozmawiam z nikim o moich problemach, wiem, że nie zostałabym wysłuchana.
Samobójstwo.... wyleczenie się ze wszystkiego, zaprzestanie istnienia, koniec ze wszystkim. A co najważniejsze, z problemami.

Od dziecka byłam wychowywana na kogoś, kto jest gorszy od innych. Nie czuję się wyjątkowa, nie czuję się kochana, nie czuję się ważna.
Dla nikogo.

Wszystko się wali, nie mam na nic siły.... Każdy dzień jest gorszy. Choć nie wiem, czy może być jeszcze gorszy od poprzedniego...
Od długiego czasu myślę o zakończeniu wszystkiego. Napisałam tutaj... nie wiem dlaczego. Może jakaś mała cząstka mnie chce walczyć jeszcze z nędznym życiem, jednak musi być ona bardzo, bardzo mała. Najpewniej w niedługim czasie zostanie zniwelowana.

Nie daję rady. Nie chcę dawać rady, poddałam się na pewnym etapie życia

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Proponuję byś skorzystała z pomocy specjalisty. Pod jego kierunkiem możesz pracować nad poczuciem własnej wartości, uczuciami związanymi z Twym dzieciństwem, itp.

3

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

jeśli tu napisałaś o tym, zrobiłaś już pierwszy krok, otworzyłaś się przed ludźmi. co prawda nie wiemy jak wyglądasz ale znamy już Twój problem. jest bardzo wielu ludzi ktorzy mysla podobnie jak Ty, zbyt wielu. samobójstwo jest dla słabeuszy ktorzy boja sie podniesc i wziac sie w garsc, a Ty napewno nie zaliczasz sie do tych ludzi smile jestem pewna ze musisz tylko bardzo chciec, a widze ze chcesz skoro zdecydowalas sie tym z nami podzielic. wychowywano Cie tak ze myslisz ze jestes gorsza? NIE POZWOL TAK MYSLEC O SOBIE ! mysl o sobie ze jestes wystarczajaco dobra by czuc sie w porzadku wzgledem siebie smile jesli nie masz z kim o tym rozmawiac moze faktycznie warto zglosic sie do psychologa. a jesli uwazasz ze jest to zbyt krepujace, wyżal sie tu, na forum. napewno nikt nie bedzie Cie krytykowal i mam nadzieje ze zdolamy Ci jakos pomoc smile ja osobiscie sluze pomoca smile

4

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Popieram poprzedni post - koniecznie specjalista. Psychiatra nie gryzie (myślałam, że to gorsze od dentysty i ginekologa razem wziętych - ale wcale nie smile) - mnie dał leki + zalecił terapię.
I tyle, co ja się na terapii wygadałam o swoich problemach, to chyba przez całe życie nie powiedziałam... I zostałam wysłuchana, a jakże.
Spróbuj - masz o co zabiegać.

To, że nie czujesz się ważna, kochana czy wyjątkowa - to tylko odczucia, nie rzeczywistość (nie sugeruję, że coś jest z Tobą nie tak - po prostu na skutek różnych życiowych zawirowań czasem jest kłopot, żeby spojrzeć na siebie inaczej - to się da naprawić).

Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do pełni sił smile

5

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Nie sądziłam, że ktokolwiek odpisze.
Na samym początku mojego stanu myślałam o psychologu. Wtedy zwierzałam się rodzinie która przekonała mnie, że mój stan minie.
Uwierzyłam.
Teraz to już nie jest stan. To jest moja codzienność. Moje nędzne życie.

6

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu
Ateina napisał/a:

Witam, nawet nie wiem od czego zacząć... Jest tyle rzeczy które chciałabym tutaj opowiedzieć..

opowiedz...

7

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

tez uwazam ze mozesz opowiedziec. jezeli wyrzucisz to z siebie moze latwiej bedzie Ci pojsc do specjalisty smile

znam osoby ktore chodza do psychologa, czy psychiatry i widac ze naprawde im to pomaga smile

8

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Mialem kiedys tez tak idiotyczne mysli,nic mi sie nie chcialo,nawet jesc,czy wlaczyc tv.Zmusilem sie wrecz do rozpoczecia kapitalnego remontu biura ktory trwal prawie poltora miesiaca,pojawila sie potrzeba dobierania,szukania,kupowania materialow potem ich montaz,moj umysl zostal tym zaabsorbowany i jakos powoli rozeszlo sie 'po kosciach'.Musisz z kims porozmawiac,dlugo i cierpliwie,w moim przepadku byla to siostra.To bzdurne mysli a decyzja nie tylko skrzywdzisz siebie ale rodzine,przyjaciol,wszystkich Tych ktorzy Cie Kochaja,bez sensu,zycie przed Toba,dzieci,kochajacy maz,wlasny kat i przcudowne chwile szczescia ktore sie zapamietuje na zawsze.Trzym sie w rozsadku.

9

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Opowiedzieć mogę, zupełnie mi nie zależy na opinii innych ludzi. Nie mam nic do stracenia.

Rodzina mi nie pomoże ani nie wysłucha..
Próbowałam. Dawno. Ale to się skończyło i już nie wróci , nigdy więcej nie będę się im zwierzać, nie chce.

Dawne moje życie... Przyjaciele, rodzina, szczęście. Czułam się dobrze. Przede wszystkim dobrze.
Spotkania, uśmiech, rozmowy, powodzenie u mężczyzn.
Moje dawne życie.

Miłość ? Radość? Zaufanie? Nie wiem co znaczą te słowa, wyrzekłam się ich. Od bardzo długiego czasu wiem co znaczy samotność, smutek. Teraz już nawet nie zauważam tych uczuć. To stało się codziennością.


Kochający mąż? Dzieci? Całe życie przede mną ? Po co.... Nie zależy mi na niczym... Na rodzinie przestało mi zależeć.. Nie warto być dobrym dla drugiego człowieka... Nie warto się starać, nie warto czuć.
Moje istnienie jakie jeszcze trwa, polega na łzach. One płyną nieświadomie.
Nie wyrażam emocji.
Nie czuję nic, od dawna nie chce i tak też się stało. Wyzbyłam się tego.
Jedynie łzy świadczą o tym, że dawno, dawno temu czułam miłość, zaufanie, bycie ważnym, kochanym.
Teraz nie czuję nic.

Gdy odejdę nikt nie zauważy.
To dobrze.

10 Ostatnio edytowany przez Fey (2012-07-06 02:49:46)

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Ateina, masz depresje, tez przez nia przechodzilam, to sie poprawi, na pewno jest duzo ludzi, ktorzy by za Toba tesknili i za Toba rozpaczali, nie mysl tak...
Zycie JEST piekne, tez czasem mysle jaki sens ma moje zycie ale znajduje to w najmniejszych "szczegolach", w sloneczku, we wiaterku o poranku, w kwiatku ktory pieknie rozkwitl, nawet w burzy... Ciesze sie zyciem, chodze do lasu, pije soczki na tarasie, czytam ksiazki, ogladam komedie, musisz sie z tym zmierzyc, jestes na pewno mlodziutka i piekniutka. Nie poddawaj sie, jezeli nie chcesz tego zrobic dla kogos innego to zrob to dla mnie...

11

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Idź jak najszybciej do specjalisty- samobójstwo to najgorsza rzecz jaką możesz zrobić. Skręca mnie jak czytam o czymś takim- mój ojciec targnął się na swoje życie. Popadł w depresje -pomocy nie chciał, stracił sens życia- nie patrzył na to że ma 2 nastoletnie córki,żonę,że jest nam potrzebny-miał to w nosie- nie zmierzył się z problemami tylko stchórzył. Kiedy rano go znalazłam martwego w łóżku-przeżyłam szok!!! Wieczorem jeszcze siedzieliśmy w pokoju rozmawialiśmy ,śmialiśmy się, a 10godz. później już nie żył! Nic nie zapowiadało ,że coś sobie może zrobić.
Zgłoś się o pomoc bo samobójstwo to nie jest rozwiązanie problemu- to ucieczka przed nimi!

  Życzę powodzenia. Życie czasami rzuca nam kłody pod nogi,ale może być jeszcze piękne!!!

12

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

To ,że znalazłaś się na tym forum i Twój post-to to już świadczy o tym że wołasz o pomoc i jest w Tobie chęć życia!!!!

13

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

To kochana nie TY smile
TY jesteś właśnie tą uśmiechniętą, radosną dziewczyną.
Ciebie "zżera" po prostu choroba XXI wieku, wyżej już wspomniana, "Pani depresja".
Musisz udać się po pomoc bo naprawdę za tymi Twoimi smutkami jest słońce smile
Spróbuj...to nic nie kosztuje...niczego nie tracisz a możesz tylko zyskać.

Nie wiesz jaka jest "misja" Twojego życia...
Prawdopodobnie czeka na Ciebie ktoś, kogo samą swoja obecnością możesz uszczęśliwić i z pewnością odwrotnie smile
Daj sobie tylko szanse... smile

14

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Ateino,
do psychiatry.
Idź do psychiatry.
Jest to najbardziej kompetentny lekarz, który może postawić diagnozę i zaordynować leczenie farmakologiczne i/lub psychoterapeutyczne.

Nie zwlekaj, nie ociągaj się, pozwól sobie pomóc.

15 Ostatnio edytowany przez Ateina (2012-07-06 15:41:46)

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Chwile kiedy jesteś na łące, czujesz zapach kwiatów, słyszysz śpiew ptaków - kiedyś takie chwilę były piękne.
To minęło.

Nie mam możliwości pójścia do specjalisty.
Jestem za granicami państwa od ponad miesiąca i muszę zostać tu kolejne dwa. Wyjechalam do ojca, aby pracować, zdobyć doświadczenie w innym państwie i aby oderwać się od stanu jaki miałam w Polsce.
Będąc tutaj, mój stan pogłębił się do ogromnego stopnia. Chce jak najszybciej wrócić do kraju, jednak ojciec się nie zgadza. Zmusza abym tutaj pracowała.
Jednak mnie nie zależy ani na nim ani na pracy, na sobie samej w szczególności. Chce po prostu wrócić. Jestem całkowicie pod władzą rodziny.

Nikt nie wie co kłębi się we mnie od 8 lat.
Tak, trwa to 8 lat.
Jednak od 2 zaczęłam mieć myśli samobójcze, dużo o tym czytałam, później spróbowałam.
Nie udało się. Rany były za płytkie.
Nikt o tym zdarzeniu nie wie.
Nie pracując tutaj, według rodziny jestem leniwa, odbierają to tak, jakby mi się nie chciało . Niech tak myślą, nie zależy mi na ich zdaniu. Ważne aby się nie dowiedzieli.

16

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Masz 19 lat. Rozumiem.
Nie możesz iść do psychiatry. Rozumiem.
Jesteś poza granicami Polski. Rozumiem.
Pracujesz. Rozumiem.
Nie podoba Ci się ta praca i nie chcesz dalej tam pracować. Rozumiem.
Chcesz wrócić do kraju. Rozumiem.

Ojciec zmusza Cię do pracy i nie pozwala wracać. NIE ROZUMIEM.
Nie rozumiem, do czego jest Ci potrzebna jego zgoda. Wszak jesteś osobą pełnoletnią. Pakuj manatki, kupuj bilet (albo zacznij na niego odkładać) i wracaj.

17

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Rodzina nie akceptuje mojego wyboru, nie chcą bym wracała. Wiele razy podkreślali, że jeśli wrócę pożałuję.
Ojciec uważa tak samo. Dodał, że skutecznie mi zablokuje powrót.

18

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu
Ateina napisał/a:

Nikt nie wie co kłębi się we mnie od 8 lat.
Tak, trwa to 8 lat.

Ateina jeśli możesz,napisz co stało się 8lat temu??
Co powoduje ,że cierpisz? O ile możesz....to pisz,nie zatrzymuj tego w sobie bo widać że Cię to męczy.

19

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Pochopne podejmowanie decyzji nie ma sensu.
Zastanów się nad plusami i minusami swego pozostania w miejscu, gdzie żyjesz oraz plusami i minusami powrotu do Polski. Zrób bilans.

Zastanów się, w jaki sposób Twój ojciec może skutecznie zablokować Twój wyjazd, jeśli podejmiesz taką decyzję. Schowa paszport? Uwięzi? Zrobi coś innego, co?

20

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Wyjazd zaplanowała za mnie rodzina, to nie była moja decyzja.
Całkowicie się im podporządkowałam co było ogromnym błędem.

8 lat temu ojciec zdradził mamę. 5 lat separacji. W tym czasie kłótnie, chora atmosfera. W końcu rozwód.

Byłam zbyt słabym i wrażliwym dzieckiem aby na to patrzec, aby słuchać ich kłótni. Aby być świadkiem.
Pokazywanie uczuć w domu było czymś złym. Trzeba było kryć je w sobie. Tego byłam uczona. Urosło to do ogromnych rozmiarów.
Jako obronę zaczęłam kształtować w sobie niezdolność do uczuć.

Przez 2 ostatnie lata myślałam  o samobójstwie z. czego doszło do nieudanej próby, o czym pisałam wcześniej.
Przez ostatni miesiąc myślę o tym codziennie.
Zakończenie problemów.
Tylko w jaki sposób.
Są dwie opcje - szybka i powolna.
Szybka - śmierć. Powolna i nie wiadomo czy tak skuteczna - specjalista

21 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-07-06 20:41:01)

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Czy terapia jest równie skuteczna jak śmierć?
Oczywiście, że nie.
Śmierć oznacza brak, brak wszystkiego.
Terapia oznacza życie dalej. Terapia, jeśli osoba, która decyduje się na jej podjęcie, uczestniczenie i wprowadzanie zmian w sobie, oznacza bycie niezależnym psychicznie, umiejącym radzić sobie z różnymi sytuacjami i przeżyciami, również tymi dotyczącymi dzieciństwa.

Moim zdaniem, nie warto popełniać samobójstwa.
Życie, mimo różnych trudności, zawirowań, jest fascynującym zjawiskiem i samodzielne przyspieszanie jego końca nie ma sensu.

22 Ostatnio edytowany przez nikandra (2012-07-06 20:49:44)

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu
Ateina napisał/a:

Wyjazd zaplanowała za mnie rodzina, to nie była moja decyzja.
Całkowicie się im podporządkowałam co było ogromnym błędem.

8 lat temu ojciec zdradził mamę. 5 lat separacji. W tym czasie kłótnie, chora atmosfera. W końcu rozwód.

Byłam zbyt słabym i wrażliwym dzieckiem aby na to patrzec, aby słuchać ich kłótni. Aby być świadkiem.
Pokazywanie uczuć w domu było czymś złym. Trzeba było kryć je w sobie. Tego byłam uczona. Urosło to do ogromnych rozmiarów.
Jako obronę zaczęłam kształtować w sobie niezdolność do uczuć.

Przez 2 ostatnie lata myślałam  o samobójstwie z. czego doszło do nieudanej próby, o czym pisałam wcześniej.
Przez ostatni miesiąc myślę o tym codziennie.
Zakończenie problemów.
Tylko w jaki sposób.
Są dwie opcje - szybka i powolna.
Szybka - śmierć. Powolna i nie wiadomo czy tak skuteczna - specjalista

Ateina...czy TY masz 19lat tak naprawdę?? Jakoś nie odbieram Cię jako 19sto latkę...wnioskując po stylu pisania.Jest jakby nazbyt dorosła.

Uwierz mi nie jesteś jedyną która przeżyła rozwód rodziców,żeby tylko był rozwód ale i cała masakra z tym związana oprócz tego kilka wcześniejszych  lat przed rozwodem kłamstw okrutnych,oszustw i wykorzystania Nas dzieci jako alibi !!
Okazywanie uczuć??!! Jakie okazywanie ...komu?! Chyba że psu sąsiada ,bądź kotu w domu... reszta nikogo nie interesowała.
Słabymi i wrażliwymi  utworzyli Nas rodzice przez to co przeżyliśmy ...niesie to ze sobą konsekwencje w relacjach z innymi ludźmi czy to w szkole czy później w życiu dorosłym.
Powiedz mi jakie zakończenie problemów masz na myśli? Znaczy ,zakończenia mogę doczytać....nie rozumiem tylko dlaczego Ty czujesz się winną tej nie konsekwencji w wychowaniu/przekazu odpowiednich wzorców ze strony Twoich rodziców,oszczędzenia ci bólu i cierpienia.....dlaczego czujesz się winną tego co się stało pomiędzy rodzicami? Dlaczego chcesz odpowiadać za ich dorosłe życie ,ich decyzje??
Czy przestali Cię kochać?? Przestali być dla Ciebie tym kim byli od zawsze? To Cię tak boli? Czy sam rozpad rodziny jest tu powodem?

23

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Jednak ja nie umiem już sobie radzić. W pozornie miłych chwilach czy w tych złych... Po prostu nie umiem..

Tak, mam 19 lat. Czuje się o wiele starzej. Fizycznie przez brak sił, zmęczenie, psychicznie jeszcze starzej..
Prowadzę bezsensowną stagnację w równie bezsensowny życiu. Nie mam żadnej "misji" , żadnego "powołania" . Nikt jej nie ma . To dobrze.
Nie chciałabym mieć. Nie miałabym na to sił

Wczoraj wieczorem rozmawiałam z ojcem i mamą przez telefon.
Wyrazili się jasno, jeśli chce wrócić do Polski muszę powiedzieć co robiłabym po powrocie.
Teraz co mam im powiedzieć aby zgodzili się na mój powrót?

Wczoraj po rozmowie zemdlałam, na krótko.
Mam ściągnięte gardło, nie mogę jeść.
Zmęczenie, przekrwione oczy
Ciągły , nieświadomy nawet czasem płacz...
I ogromna chęć pozbycia się mnie samej

Oprócz sytuacji rodzinnej jest kilka innych powodów dla których chce zakończyć.
Zresztą dla nich jestem tylko utrapieniem.
Czymś, co nie powinno było się narodzić.
Czymś co nie było w planach

24

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Nikandra - tak zostałam wychowana.

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Powiedz rodzicom,ze chcesz popełnić samobójstwo,niech będą tego świadomi.Powiedz im dlaczego chcesz to zrobić.Ale proszę nie rób tego.

26 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2012-07-07 13:03:14)

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Ateina - witaj ......
po pierwsze : powiedz Ojcu - co chcesz zrobić - jakie masz myśli - po to  - NIE!!! żeby Cię pilnował nie !!!
po to ,żeby dotarło do niego jaki masz problem!
Nikt Cię nie upilnuje - jak będziesz chciała - to zrobić - to i tak zrobisz !!! hmm
samobójstwo - jest najbardziej egoistycznym - rozwiązaniem problemu

po drugie - tu! na psychologii są wątki :  "samobójstwo poprzez powieszenie się "   i    "Mój chłopak popełnił samobójstwo "
- poczytaj sobie .....

po trzecie - wybierz się do Hospicjum - stań - na przeciwko - chorej rówieśnicy !!!
i powiedz jej- patrząc prosto w oczy !! - zdrowa jestem - ale chcę popełnić samobójstwo !!!   .....   

po czwarte - zjedź do Polski - idź do psychiatry !!! nic strasznego tongue:
nie zmyślaj bajeczek -że przykładowo na prywatne wizyty Cię nie stać tongue:- bo na Fundusz są długie terminy -
wchodzisz do pielęgniarki - mówisz w czym problem .... jesteś przyjęta - gwarantuje Ci
jeżeli - to nie pomoże - zgłoś się - na oddział psychiatryczny ....      amen ! tongue:

powodzenia ..............

27

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu
Ateina napisał/a:

Oprócz sytuacji rodzinnej jest kilka innych powodów dla których chce zakończyć.
Zresztą dla nich jestem tylko utrapieniem.
Czymś, co nie powinno było się narodzić.
Czymś co nie było w planach

Skoro tak,to odrobina zdrowego egoizmu powinna pomóc.
Przestań myśleć kim jesteś dla rodziców,zacznij akceptować samą siebie!
Z tego jak piszesz wnioskuję iż inteligentna z Ciebie i bardzo wrażliwa  dziewczyna a to przecież ogromne zalety smile
Przydałaby się również terapia z psychologiem/psychiatrą który pomógłby zmienić twe nastawienie do całej sytuacji z rodzicami.
Dziewczyno masz 19lat ..Ty wcale nie potrzebujesz żyć razem z nimi! Ty masz prawo żyć według siebie i dla siebie!
Wielokropek często pisała o tak zwanej nieprzerwanej pępowinie ...tak właśnie widzę Twoje relacje z rodzicami.
Stajemy się dorośli wtedy, gdy przestajemy złościć się na rodziców i akceptujemy, że nie są idealni ....Twoi nie są idealni i musisz sobie zdać z Tego sprawę jak i zacząć żyć własnym życiem w końcu!
I to na dzień dzisiejszy jest Twoją MISJĄ wink

28

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Dopiero przed chwilą skojarzyłam ze sobą dwa zdanie z Twych postów.
To:

Ateina napisał/a:

(...)nie mam na nic siły(...)

z tym:

Ateina napisał/a:

(...)Jako obronę zaczęłam kształtować w sobie niezdolność do uczuć.(...)

Jesteś zdolna do uczuć, nauczyłaś się jedynie ich nie okazywać, upchnęłaś je w głębokich zakamarkach po to, by nie bolało, by nie czuć złości, by nie czuć strachu, by dopasować się do rodzinnych standardów. Ale ukrywanie uczuć, jak wszystko, ma swoją ceną. Tą ceną jest bezsilność, brak energii.
Czemu istnieje taki, pozornie błahy, związek?
Otóż te wszystkie skrywane uczucia są bardzo silnymi. Do ich ukrycia i do pozostawienia ich w zapomnieniu potrzeba bardzo, bardzo dużo siły. Stąd Twój brak sił w życiu codziennym. 

Napisałaś też, że nic Cię nie cieszy, nie wzbudza innych emocji. Cóż, zamroziłaś swoje uczucia. Chciałaś nie odczuwać wyłącznie tych nieprzyjemnych, ale zapłaciłaś kolejną cenę. Nie da się zamrozić serca w połowie, zamrożeniu ulega całe, czyli nie przeżywasz jakichkolwiek uczuć, tych miłych również.

Na szczęście, jest to stan odwracalny.
Możesz podjąć decyzję o powrocie do świata uczuć. Tak, jest to proces bolesny, bo tym samym dajesz ujście wszystkim tym uczuciom, których nie chciałaś przeżywać. One ujawnia się w pierwszej kolejności, dopiero później pojawią się te przyjemne. Takiej konfrontacji ze wszystkimi swoimi uczuciami możesz dokonać samodzielnie, możesz też zrobić to pod okiem terapeuty. Wiem, że warto to zrobić.

29 Ostatnio edytowany przez malina_29 (2012-07-08 16:33:01)

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

witam.jestem tutaj pierwszy raz także mam problem ze sobą.Po konflikcie w pracy nie potrafilam racjonalnie myśleć a był on ponad tydzień czasu.do teraz mam mysli samobójcze i wiem ,że musze jak najszybciej trafić do psychiatry bo psycholog mi nie pomógł,leczenie farmokologiczne będzie u mnie niezbedne.Czy ktoś mi moz e powiedziec jak wygląda leczenie w grupie

30

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

witam.jestem tutaj pierwszy raz także mam problem ze sobą.Po konflikcie w pracy nie potrafilam racjonalnie myśleć a był on ponad tydzień czasu.do teraz mam mysli samobójcze i wiem ,że musze jak najszybciej trafić do psychiatry bo psycholog mi nie pomógł,leczenie farmokologiczne będzie u mnie niezbedne.

31

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Nie sądzę aby rodzice mając taką wiedzę cokolwiek zadziałali w tym kierunku. To dobrze.
Jeśli taki stan będzie się ciągnął dalej, dowiedzą się już po wszystkim
To nie jest egoizm, idę im na rękę.
Mama w trakcie mojego dzieciństwa powtarzała kilka razy, że chce mojej śmierci. Później takie słowa ustały, lecz ja nie zapomniałam o nich.

Wyrzekłam się tych uczuć, trwało to długo.. udało się, jedyna rzecz zakończona pomyślnie
Nawet nie czuję, że one są bardzo, bardzo głęboko, nie czuję ich skumulowania. Czuję się całkowicie 'bezduszna' . Nie ma niczego, co napędzałoby mnie, nie mam siły. Po prostu nie mam siły..

Wiem, że mam prawo żyć osobno, nie z nimi.
Wiem, że mam prawo żyć dla siebie, nie dla nich.
Wiem, że mam prawo decydować o sobie.
Wiem o tym.
Ale nie mam siły na to wszystko. Każdego dnia zbieram resztki energii i wkładam je w płacz, napisanie tutaj, wstanie z łóżka.

Mój chłopak jest w Polsce, myślał, że przyjadę do niego w sierpniu.
Rodzice wyrazili się jasno, mogę o tym zapomnieć.

Nawet nie reaguję na ich słowa
Nawet gdybym jakimś cudem znalazła w sobie trochę energii, też bym nie reagowała
Po prostu nie chcę
Kiedyś się broniłam, dawno temu
To minęło.

32

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Czy masz koło siebie kogoś, z kim poszłabyś do lekarza?
Potrzebujesz kontaktu z lekarzem, potrzebujesz diagnozy, potrzebujesz leczenia.

33

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Rodzice nie zgadzają się na mój powrót do kraju
Gdybym była w Polsce i skierowałabym się do specjalisty, nie chciałabym aby ktokolwiek o tym wiedział

34

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Jesteś dorosłą osobą.
Rodzice mogą mieć inne zdanie niż Ty, mogą Ci różnych rzeczy zabraniać, ale Ty nie musisz się tym zakazom podporządkowywać.

Masz chłopaka, który na Ciebie czeka.
Zastanów się, gdzie, jak i za co będziesz żyła mieszkając w Polsce. Możesz żyć tak, jak Ty chcesz, nie tak, jak rodzice Ci karzą. To Ty jesteś odpowiedzialna za sposób swego życia. Za to, że będąc dorosłą podporządkowujesz się rodzicom, również.

35

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Nie znam zasad, jakie obowiązują w kraju, w którym jesteś - czy na pewno nie ma możliwości uzyskania pomocy psychologicznej na miejscu?
A jeżeli nie ma - może można spróbować zadzwonić do Polski na jakąś linię pomocową. Na szybko znalazłam coś takiego dla osób w Twoim wieku. "Nasi rozmówcy to przede wszystkim młodzież w wieku 14-25 lat, ale telefonują do nas również osoby młodsze niż 14 i starsze niż 25 lat." - to cytat ze strony Młodzieżowego Telefonu Zaufania, na stronie mają namiar przez Skype (!!!): mtz19288. To na pewno nie jest jedyna opcja, na pewno jest jeszcze więcej możliwości, może coś podpowiedzą.

36 Ostatnio edytowany przez Ateina (2012-07-09 21:56:30)

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Jeżeli zdecydowałabym się na kontakt ze specjalistą , byłby to kontakt na żywo, wzrokowy.
Najpierw jednak musiałabym wrócić do kraju.

W Polsce mieszkam z mamą.
Ona i ojciec nie akceptują mojej wyprowadzki.
Słyszę:
"nie masz naszej zgody, nie zrobisz tego"
"jesteś na naszym utrzymaniu, nie wyprowadzisz się"
"jeśli to zrobisz będziesz miała u nas przegrane"

Nie mam siły się bronić... Kilka lat temu tak.
Teraz nie.

Jestem pod ich kontrolą.
Mój brak sił i ich zapartość niszczą mnie jeszcze szybciej

Nawet jeśli znalazłabym w sobie choć trochę energii aby się im przeciwstawić, wybuchłaby rodzinna awantura, odnośnie mojej wyprowadzki przed wszystkim.
A na coś takiego z pewnością nie miałabym żadnych sił..
Koniec nastąpiłby jeszcze szybciej

37

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Wracasz do Polski za dwa miesiące.  Znajdziesz wtedy specjalistę, który będzie rozwiązywał problem globalnie - a do tego czasu spróbuj dać się podtrzymać na duchu w inny sposób.
Jeśli nie telefon zaufania (ja bym zadzwoniła, najwyżej się rozłączysz wink), to może jakaś bliska osoba - rozmawiaj ile możesz ze swoim chłopakiem, zaplanujcie coś sympatycznego po Twoim powrocie, nie wiem, czy zostawiłaś w Polsce jakieś bliskie przyjaciółki czy znajome - pogadaj o drobiazgach nawet ze świadomością, że to beznadziejne głupoty i bezsensy, tylko żeby zająć myśli do powrotu.
Wysłano Cię do ojca "na roboty" daleko od domu, znajomych, chłopaka - już wcześniej było źle, a tu Ci doszło poczucie wyobcowania i zniewolenia, bo robisz coś wbrew sobie.
Jeśli nie masz teraz siły na walkę z rodzicami, to przecież dasz radę przetrzymać te dwa miesiące.
Powalczysz po powrocie do Polski.


(Nie wiem jak to teraz ze szkolnictwem, nie ogarniam, czy 19 rok życia to ten rok kiedy matura + wybór drogi życiowej pt. studia?)

38

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

43756568 Moje gg jeśli chcesz napisz:)

39

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Byłam  u psychiatry zapisał mi mirtagen zażywam jedną a na noc jest juz mi troszkę lepiej ale czytałam na forum o tym leku że ma się po nim apetyt i się bardzo po nim tyje.

40

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Ateina nie jesteś sama - mam bardzooooooooooooooooooooooooooooooooo podobną sytuacje. Wiem co przechodzisz ;(.
Wiem jak trudno iść do specjalisty w tym stanie. Wiem, że ludzie nie rozumieją (albo nie chcą zrozumieć) wielu spraw, po prostu  odwracają się - odchodzą; "pozbywają problemu". Jedyne co Ci mogę poradzić, to to,że jak będzie lepiej, czyli jak znajdziesz odrobinę siły, to wykorzystaj ją i spróbuj udać się do psychologa albo psychiatry. To nic nie kosztuje, a może jedna rozmowa okażę się wstępnym katharsis  - do lepszego życia. Wiem coś o tym, bo kiedyś uczęszczałam na terapie. Zrób to dla siebie.

41

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Nie wiem od czego zacząć...
Znów trzeba zaczynać... No właśnie.
A jakby tak zakończyć.
Tym razem
Jeden raz, zakończyć.

Cały czas jestem za granicami państwa
Do mojego powrotu został miesiąc.
Wrócę tam i co dalej?
Jak się potoczy...

Może nie powinnam wracać,
skoro nauczyłam się żyć też tu.

Z chłopakiem mam kontakt tylko telefoniczny
Tylko on dzwoni.
Ja nie mogę z pewnych względów, które nie zależą ode mnie.
Tylko raz na tydzień, na 6-7 minut.

Oddalamy się od siebie. Mam wrażenie, że rozmawiam z obcym człowiekiem.
Nie poznaję go.
To nie jest on.
To jest osoba którą kiedyś pamiętałam.

Nie mam nikogo z kim mogłabym porozmawiać.
Nawet jeśli, nie zrobiłabym tego.
Po co.
Co mi da rozmowa.

To samo mogę powiedzieć o tym forum.
Jednak pisząc tu, mam na swój sposób kontakt z Polską... Może i nie...
Nie potrafię wyjaśnić.

42

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Teraz zamęczaj się tym jak dasz sobie rade po powrocie...
Spokojnie.
Po co już się tym martwisz?
Został Ci miesiąc a Ty już szukasz problemów.

Poszukasz zajęcia, potem przecież będziesz mogła znaleźć jakiś kącik tylko dla siebie.
Rozwiązań jest mnówstwo więc przestań widzieć wszystko w czarnych kolorach.
Nie Ty jedna jesteś zagubiona.
Niektórzy mają dzieci i tułają się po świecie szukając lepszej perspektywy. Nie podłamują się. Walczą.
Ty jesteś sama więc zawalcz o siebie a nie przy każdym powiewie wiaterku Ty się poddajesz.
Masz 19 lat! Podnieś w końcu głowę do góry i zobacz, że można żyć, szczęśliwie. Tylko na szczęście trzeba pracować, trzeba działać.

Chciałaś wrócić do kraju. Wracasz.
I teraz znowu szukasz jakiejś zadry aby się nie uśmiechać?

Rodzice sa przeciwko Twojej wyprowadzce?
Poszukaj pracy, odłóż sobie troszkę i się wyprowadź. TO TWOJE ZYCIE. Zrozum to w końcu.

Poza tym specjalista jak pisałaś wcześniej.

43 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2012-07-21 10:11:20)

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Witajcie smile

Ateina napisał/a:

Nie wiem od czego zacząć...
Znów trzeba zaczynać... No właśnie.
A jakby tak zakończyć.
Tym razem
Jeden raz, zakończyć.

Masz już za sobą jedną próbę samobójczą. Dobrze, że wyszłaś z niej bez uszczerbku na zdrowiu!
Czy pomyślałaś o tym, że mogłaś zostać kaleką!!!
Że mogły być tego przykre następstwa.

Tylko Bóg może stanowić o tym, kiedy nastąpi kres Twojej wędrówki po świecie.
Ja uważam, że każdy ma swoją "świeczkę życia", a Tobie pisane jest życie, więc ŻYJESZ.
Poczytaj trochę o duszach samobójców, nawet tu na forum są takie wątki. Dusze samobójców krążą w miejscu ich zgonu i myślą, że nadal żyją. Będziesz tak trwała w zawieszeniu "dwóch światów", bo tak naprawdę uwolnisz tylko swoje ciało.

Możesz w to nie wierzyć, ja wierzę! Dlatego próbuję potrząsnąć Tobą, przemówić Ci do rozumu i skierować na szersze horyzonty myślowe.
Wyjdź w końcu ze swej skorupki traumatycznych przeżyć, które wiążesz z dzieciństwem (rozwód rodziców).
Jesteś już pełnoletnia, więc staraj się żyć swoim życiem, budować je po swojemu, a nie odgrzebuj zaszłości.
Rodzice wyszli z tego bez szwanku, więc Ty nie bierz na siebie brzemienia ich rozstania.
Na to nakładasz wszystkie nowe niepowodzenia i tak urasta kopczyk, z którym nie możesz sobie już poradzić.

Radzę ci mieć w sobie więcej pokory, wobec Boga i rodziców.
Dziewczyno, weź się w garść i przestań nad sobą tak roztkliwiać!

Piszesz:
"Do mojego powrotu został miesiąc.
Wrócę tam i co dalej?
Jak się potoczy..."
A normalnie...wracasz do swojego domu, a jeśli już się nie uczysz to podejmujesz pracę.
Zdobądź się na samodzielność finansową, to daje poczucie wartości i niezależności.
Poza tym podejmujesz leczenie, tak jak wszyscy ci tu radzą.

Będzie dobrze, jeśli Ty będziesz tego chciała. Bo jak na razie, to Twoje myśli i działania są wymierzone przeciwko SOBIE  sad

-------------------------------------------------------------

malina_29 napisał/a:

witam.jestem tutaj pierwszy raz także mam problem ze sobą.Po konflikcie w pracy nie potrafilam racjonalnie myśleć a był on ponad tydzień czasu.do teraz mam mysli samobójcze i wiem ,że musze jak najszybciej trafić do psychiatry bo psycholog mi nie pomógł,leczenie farmokologiczne będzie u mnie niezbedne.Czy ktoś mi moz e powiedziec jak wygląda leczenie w grupie

(...)Byłam  u psychiatry zapisał mi mirtagen zażywam jedną a na noc jest juz mi troszkę lepiej ale czytałam na forum o tym leku że ma się po nim apetyt i się bardzo po nim tyje.

Nie odpowiem na Twoje pytanie, ponieważ nie wiem, jak wygląda leczenie w grupie.
Ale piszę do Ciebie, bo też jak autorka wątku masz myśli samobójcze, chcesz targnąć się na swoje życie.

Jesteś już dojrzałą kobietą, pewnie niejedno w życiu przeszłaś/przeżyłaś, zmagałaś się z przeciwnościami losu.
Konflikt w pracy musiał być bardzo poważny, skoro odniósł takie druzgocące skutki na Twojej psychice.
Wnioskuję, że mogłaś być ofiarą mobbingu, bo Twoja reakcja jest charakterystyczna dla tego rodzaju przeżyć.

Czy nadal pracujesz, czy też jesteś na zwolnieniu lekarskim?
To dobrze, a nawet bardzo dobrze, że tak szybko podjęłaś leczenie, z psychologa też nie rezygnuj.
Co do leku, który Ci psychiatra przepisał, to najlepiej przeczytaj sobie ulotkę. Z pewnością pisze w niej, że takie może być działanie uboczne, ale nie u każdego. Jeżeli po jakimś czasie stwierdzisz, że tyjesz, to poproś prowadzącego lekarza o zmianę leku.

Trzymaj się i nie poddawaj natręctwom.
Jesteś dzielna i wierzę, że dasz radę wyjść z tego psychicznego dołka. smile

44

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Ateina
wielokrotnie zastanawiałam się nad sensem samobójstwa i szczerze ciężko znaleźć argumenty za życiem( całe pitolenie jakie to życie jest piękne, kiedy w rzeczywistości świat jest maszyneria opartą na  śmierci- no nie przemawia do mnie. Kto widzi wszystko jest rzeką krwi, jak mawiał filozof). Ale wiedząc to wszystko, czy czując się tak jak ty- można osiągnąć wolność i wykorzystać ten czas na ziemi, tą niepowtarzalną okazję do doświadczania, smakowania i odczuwania. To się nie powtórzy. Do tego potrzebny jest dystans do siebie i dojrzałość. Z tak spapraną przeszłością, pewnie będziesz potrzebowała wsparcia tzw. fachowego( psychiatra). Walcz o siebie- jeśli stać cię na tak nieodwołalną decyzję jak zabicie siebie, to stać cię też na mniej drastyczne działania( sprzeciw rodzinie, terapia, wyprowadzka. Czym to jest wobec śmierci? Zdążysz umrzeć).

45

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

A ja rozumiem dziewczynę ,
żyworódka

Radzę ci mieć w sobie więcej pokory, wobec Boga i rodziców.Dziewczyno, weź się w garść i przestań nad sobą tak roztkliwiać!

Powiedz mi co to za rodzice , co mówią że nie powinno Cię być ?, co to za rodzice którzy przedkładają pieniądz nad dobrem dziecka ?
najpierw proponowałbym ci poczytać co dziewczę pisze a potem dawać rady prosto od Ojca Rydzyka.
Sorry za stwierdzenie, to odnośnie tego co zacytowałem.
W reszcie się zgadzam, powrót,rozmowa w 4 oczy z partnerem, (być może pierwsza pomoc z jego strony),specjalista , prawdopodobnie zamknięte leczenie nie ominie, praca i praca nad sobą, jak wyrodna rodzinka zobaczy że sobie radzisz, w podskokach zaczną szukać kontaktu i gadać "to dla twojego dobra tak mówiliśmy" a ty im pokaż znak KOZAKIEWICZA smile
trzymam za ciebie kciuki,choć sam stąpam po cienkim lodzie, ale to inne przyczyny.

46

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu
Azahiel napisał/a:

A ja rozumiem dziewczynę ,
żyworódka

Radzę ci mieć w sobie więcej pokory, wobec Boga i rodziców.Dziewczyno, weź się w garść i przestań nad sobą tak roztkliwiać!

Powiedz mi co to za rodzice , co mówią że nie powinno Cię być ?, co to za rodzice którzy przedkładają pieniądz nad dobrem dziecka ?
najpierw proponowałbym ci poczytać co dziewczę pisze a potem dawać rady prosto od Ojca Rydzyka.
Sorry za stwierdzenie, to odnośnie tego co zacytowałem.
W reszcie się zgadzam,(...)

Czytałam... nie wiem, za co mnie przepraszasz, bo nie znam stanowiska Ojca Rydzyka w tej konkretnej sprawie, czyżby zalogował się na forum Net-Kobiet ktoś o takim nicku?

Azahiel napisał/a:

powrót,rozmowa w 4 oczy z partnerem, (być może pierwsza pomoc z jego strony),specjalista , prawdopodobnie zamknięte leczenie nie ominie, praca i praca nad sobą, jak wyrodna rodzinka zobaczy że sobie radzisz, w podskokach zaczną szukać kontaktu i gadać "to dla twojego dobra tak mówiliśmy" a ty im pokaż znak KOZAKIEWICZA smile

Zaiste, rada prosto z piaskownicy (pogrubiony tekst), w reszcie się zgadzam.

47

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

tez mam za soba probe samobojcza. na szczescie sie nie udala. mowie na szczescie bo zrozumialam ze nie warto odbierac sobie zycia, ma sie je tylko jedno.
jakies 4 lata temu, mialam wtedy kolo 18 lat nie mialam sily na nic. z dnia na dzien bylo coraz gorzej. rozstalam sie z chlopakiem w ktorym bylam bardzo zakochana (bardzo dlugo nie moglam o nim zapomniec cos kolo 2 lat) , w domu problemy, ojciec pil, awantury klotnie, w szkole tez mialam gorszy okres. wszystko na raz sie walilo. zasypialam ze lzami na twarzy, kiedy sie budzilam nie chcialo mi sie wstawac z lozka. ktoregos dnia probowalam sie zabic. nie udalo sie. kilka dni potem doszlam do wniosku ze jesli sama sie nie ogarne, sama nie zaczne radzic sb z problemami, sama w sobie nie znajde chocby odrobine sily zeby sie podniesc to nikt mi w tym nie pomoze. dzisiaj nie zaluje tego ze zyje. owszem byly ciezkie chwile kiedy zalowalam ze wtedy mi sie nie udalo, ale staralam sie jakos przetrwac, z mysla ze jutro jest nowy dzien, ze moze bd lepiej. przez ten czas 4 lata przezylam wiele wspanialych chwil, i jak pomysle dzis ze juz od 4 lat mogloby mnie nie byc, ze bylam glupia. sprobuj porozmawiac z rodzicami, powiedz im wszystko jak sie czujesz, powiedz o probie i myslach samobojczych. niedlugo wrocisz do polski, masz chlopaka, sprobuj znalezc sobie prace, ulozyc jakos zycie. wiem ze to nie jest latwe ale musisz miec choc odrobine nadziei w sobie, nadziei ze bedzie lepiej. nie mozesz sie poddawac. sprobuj wziac sie w garsc i powoli malymi krokami poukladac sobie zycie. 3maj sie

48 Ostatnio edytowany przez Ateina (2012-07-25 19:03:15)

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Pisałam o tym w poprzednich postach - nie mam misji życiowej. Nikt mi niczego nie zlecił.
Nawet bym tego nie chciała.
Dobrze, że takiej misji brak.

Ojciec jest bardzo uparty, nie można z nim porozmawiać bo zawsze gdzieś wychodzi, czymś jest zajęty.
Gdy proszę o czas i otrzymuję akceptację na rozmowę , nie trwa ona długo, może ok 10 minut ponieważ musi coś załatwić.
Poza tym nie mogę dojść do słowa.
Ja naprawdę nie mam siły, chcę jeszcze tych ostatnich prób, tej ostatniej rozmowy z nim aby coś wyjaśnić, ustalić, pogodzić się.
Ale on jest zajęty. Nie chce.
Ma pretensje o najdrobniejsze szczegóły.
Ja nie komentuję tego, po prostu milczę. Zdaję sobie sprawę, że możliwe, że moje milczenie odbiera jako akceptację na jego słowa.
Ale wiem też, że rozmowa z nim do niczego nie prowadzi.

A co do chłopaka - czuję się tak jakbym go nie miała.
Rozmawiamy bardzo bardzo rzadko ze względu na przeszkody nie do ominięcia z powodu mojego wyjazdu.

Sprzeciw w stosunku do rodziny? Chyba nie ... Rodzina nieliczna, lecz bardzo konserwatywna, staroświecka, uparta, może nawet trochę zacofana. Rozmowa z nimi wszystkimi to tak jakby wskoczyć do wody pełnej rekinów. Nie mam szans. Nie miałabym siły nic im powiedzieć a oni przekrzykiwaliby się jeden za drugim.

49

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Misja życiowa?
Zlecona przez kogoś?

Ateina,
masz 19 lat. To Ty decydujesz o swoim życiu, o wyborze swojej drogi, również Ty jesteś odpowiedzialna za oddanie decyzji dotyczącej Twoich losów rodzicom i rodzinie.
Możesz dokonywać samodzielnych wyborów, nie musisz nikogo prosić o ich akceptację. Wszystko jednak wskazuje na to, że nie chcesz decydować o sobie, nie chcesz być samodzielną. Szkoda.

50

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Hej wiem jak jest ci ciezko sama czuje sie strasznie samotna,mam 18 lat....Mam ojca alkoholika a z mama nigdy nie moglam sie dogadac.Patrzac na te szczesliwe rodziny spacerujaca po parku w miescie nie moge w to uwierzyc ze  mozna byc takim zadowolonym z zycia.Boje sie isc do specjalisty  bo krepuje sie mu wyrzalic,obaiwm sie mu to wszytsko powiedziec.Bardzo pragne wybic sie z mojego rodzinnego miasta i wyjechac stad gdziekolwiek,myslalam o stolicy.Nie moge juz tu wytzrymac,dusze sie tu.......Zobacz sa ludzie tacy jak ty...tez ktorych dotknela krzywda a wsyztscy ludzie bliscy i przyjaciele maja go  gdzies.......Przyjaciele----mam kolezanke/przyjaciolke ale teraz ma chlopaka i kompletnie mnie olewa..Tez czasami mysle tylko i jednym ,ale boje sie tego ostatecznego kroku...nie wiem,jestem obojetna zupelnie......Nie wiem moze tak trzeba moze tzreba nam walczyc .. moze kiedys los sie odmieni......Nie wiem.....

51

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Cierpisz na depresję, dlatego nie masz sił aby zrobić cokolwiek .. też aby żyć. Też znam ten moment gdy myślenie o śmierci podtrzymuje życie, huśtawki nastrojów, przemęczenie. Ten stan leczy się farmakologicznie. Pomoże Ci też wygadanie się, może też znalezienie czegoś/hobby co Cię "wciągnie" na tyle mocno, że choć na moment zapomnisz aby myśleć ŻE żyjesz - a zaczniesz odczuwać/brać życie takim jakie jest..
Może Cię to pocieszy- znam wiele osób w twoim i nie tylko wieku, którzy mają bardzo podobnie.. Mnie wyleczył wstrząs - czasem tragedie otwierają oczy i człowiek zaczyna myśleć że kiedyś to co wydawało się piekłem było tak naprawdę błahą sprawą, lub było potrzebne byś stała się taką a nie inną osobą..
Dużo zajęło mi zrozumienie, że ograniczenia typu "on mi nie pozwala, ona mi nie pozwala, nie wypada, nie powinnam" tak na prawdę nie istnieją. Słusznie napisała Wielokropek. Możesz układać sobie życie, robić to co chcesz nie pytając nikogo o zdanie.. bo to Twoje życie i to czy chcesz/ będziesz szczęśliwa czy nie zależy tylko od Ciebie.
Rodzina jest ważna w życiu każdego człowieka, owszem, ale bywa że obcy ludzie pomagają nam bardziej/ potrafią wesprzeć dużo lepiej, bo są bardziej obiektywni, otwarci na nasze problemy.
Zawalcz o siebie.
Z perspektywy czasu mogę Ci śmiało powiedzieć że warto, choć czasem nie widzimy tego w danym momencie.

52

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

mam ochotę dzisiaj to zrobic... płaczę jak głupia już pół dnia ;(

53 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2012-07-28 19:32:44)

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Witaj.  smile

frytka292 napisał/a:

mam ochotę dzisiaj to zrobic... płaczę jak głupia już pół dnia ;(

Kochanie, co się dzieje złego w Twoim życiu? Dlaczego jesteś w takiej desperacji?

Chcesz porozmawiać?
Jestem na forum.

54

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

nie wiem...w domu mam wariatków odkąd pamiętam...w pracy każdy się czepia aż płaczę po kontach sad a mój chłopak mnie nie rozumie ... nie wiem czy nie widzi tego czy po prostu w głowie mu się nie mieści...ale kłoci się często że czemu taka jestem sad nie mam już sił

55

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu
frytka292 napisał/a:

nie wiem...w domu mam wariatków odkąd pamiętam...w pracy każdy się czepia aż płaczę po kontach sad a mój chłopak mnie nie rozumie ... nie wiem czy nie widzi tego czy po prostu w głowie mu się nie mieści...ale kłoci się często że czemu taka jestem sad nie mam już sił

W tych czasach wszyscy się wszystkich czepiają.. zapewniam Cię, że nie jesteś jedyną osobą której się czepiają w pracy .. eh .. czasem ciężko się jest zdystansować, wiem, mi pomaga myślenie: nie ta to będzie inna! o!
Może już czas pomyśleć o usamodzielnieniu, wynajęciu/zakupie własnego m?

56

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Frytka, jesteś już długo na forum i zapewne w wielu wątkach opowiadałaś o swoim życiu - problemach w domu, w pracy i z chłopakiem.

Mnie na ten moment trudno tak na szybko prześledzić Twoją historię, bo postów masz dużo.
Ale proszę Cię, abyś odrzuciła myśl. Wypłacz się, niech ze łzami spłynie fala goryczy, która Cię dzisiaj 'zalała'.
Prawdopodobnie skumulowało się dzisiaj w Tobie poczucie krzywdy, bezsilności, ale powiedz SOBIE, że dasz radę i przezwyciężysz wszystko.

Pokaż "figę" wszystkim przeciwnościom losu. smile
Jak się już wypłaczesz, to zmyj te słone łzy z twarzy, stań przed lustrem i powiedz : Jestem wielka, bo przezwyciężyłam wewnętrzną słabość i destrukcyjne myśli.
Napisz mi, że tak zrobisz.

Pomyśl również, że to słońce, które jutro z rana zaświeci, też świeci dla Ciebie. smile smile smile

Wirtualnie Cię przytulam.

57

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

czuje się zniszczona w środku sad jestem teraz identyczna jak ojciec. najpierw to on mnie niszczył...stopniowo...byłam twarda ale coś we mnie pękło ...od kilku miesięcy nie radzę sobie w  ogóle...każdy ma mnie za silną osobę ale ja jestem słaba jak małe dziecko hmm niszczę chłopaka... bardzo to widać... nie wiem co już robić !!!jak mam za to wszystko się zabrać.

58

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Byłaś u psychologa?
Widać, że potrzebujesz pomocy.

Możesz też wziąć urlop, wyjedź na kilka dni z chłopakiem i przypomnij sobie jaką wspaniałą osobą jesteś.. i jak Wam ze sobą dobrze. Zaplanuj choćby wspólny wyjazd ..

59

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu
frytka292 napisał/a:

czuje się zniszczona w środku jestem teraz identyczna jak ojciec. najpierw to on mnie niszczył...stopniowo...byłam twarda ale coś we mnie pękło ...od
od kilku miesięcy nie radzę sobie w  ogóle...każdy ma mnie za silną osobę ale ja jestem słaba jak małe dziecko hmm niszczę chłopaka... bardzo to widać... nie wiem co już robić !!!jak mam za to wszystko się zabrać.

Spokojnie...w jeden dzień nie rozstrzygniesz problemów, które Cię na ten moment przerastają i trwają już tak długo.

Jedno jest istotne, bo zrozumiałaś/wiesz, że w Tobie tkwi źródło niepowodzeń...bo wzięłaś wzorzec od ojca - to jak matryca.
Nie godzisz się z tym i jest Ci z tym źle, ale sama nie dajesz rady, choć widzisz, jak niszcząco działa Twoje zachowanie w relacjach z chłopakiem.

Czy próbowałaś zasięgnąć porady u psychologa?
Jeśli nie, to skieruj tam swoje kroki...może terapia pomoże Ci odnaleźć się...bo się zagubiłaś...

Życzę Ci spokojnej nocy.   smile

60

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

jest bardzo na mnie zły sad co nie co dał mi do zrozumienia....powiedział mi że spróbuje się zmienić ( chodzi tu o to że mnie zrozumieć) ale że ja muszę się postarać bo nikt tego za mnie nie zrobi...ma rację ale to takie trudne...wiele razy próbowałam  i udawało mi się na tydzień a potem znów łapałam jakieś doły bez powodu, stawałam się bez powodu nerwowa, opryskliwa, nieszczęśliwa.... głupia jestem...mam taki skarb a go nie zauważam... moja psychika widzi tylko to co złe a to co dobre juz nie hmm nie chcę żeby to stało się moim sposobem życia...przez to dużo ludzi mnie nie lubi...odpycham ich zachowaniem...

61

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Sama czuje sie strasznie zdolowana i samotna...zero energi,zero zapalu i checi do zycia.....Na nic nie mam sily....Juz dosc ma tego udawania na zewnatrz ze wszytsko jest ok...Moja przyjaciolka znalazla sobie chlopaka i teraz kompletnie mnie olewa, juz nie ma tyle czasu dla mnie co kiedys...widac ze stalam sie jej obojetna...wogole wsyztsko sie zmienilo...nie wiem moze to ja swoim zachowaniem zrazam ludzi , odpycham..nie wiem...nie wiem co mam zrobic co mam zmienic.....czy to staranie sie ma jesczze jakis sens....nie potrafie tego zrozumiec ze ktos jakis chlopak pojawil sie tak nagle a ja jestem przy niej zawsze,zawsze kiedy mnie potrzebowala bylam z nia,pomagalam a teraz on jest wazniejszy..a ja zeszlam na boczny tor.Amoze ona juz chce skonczyc nasza przyjazn!?!!!!....to boli......co mam robic??????prosze pomozcie ,doradzcie....

62

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

przechodziłam to ... miałam dużo przyjaciólek" i  tak jak Ty moja najlepsza i od dziecka znalazła sobie faceta dodam że mojego ex i tak przyjaźń się powoli rozpadała...ja wybaczyłam jej to ale ona nie miała ochoty na kontakt ze mną...samotność bardzo mi doskwierala bo były wakacje a  ja siedziałam w domu...nie było z kim wyjść ani nawet pogadać. było mi ciężko bardzo długo...teraz już 3 lata jak pogodziłam się z tym. nie mam żadnej takiej koleżanki z która mogłabym gdzieś wyjść...a gadanie co kilka dni przez telefon to nie to samo. znalazł się facet i jego traktuję jak przyjaciela ...
dziś mam fazę nawet dobrego samopoczucia...ciekawe jak na długo. postanowiłam coś zrobić dla siebie i pójść do fryzjera...może to mi poprawi humor na jakiś czas

63

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Pewnie zawszeto cos...fryzjer dobry pomysł...mam nadzieje ze  poczujesz sie znaczenie lepiej....Wlasnie dokladnie tak samo jest u mnie...tylko ze to nie moj ex.....sa wakacje i nic....strasznie smutno, cale dnie w domu..Tak sobie mysle ze jak ja bym miala chlopaka a moja przyjaciolka nie ,napewno bym sie nie zachowywala tak jak ona.....Czasami zycze jej zeby ona kiedys przezyla chocby tydzien w takiej samotnosci jaka mnie doskwiera teraz, wtedy moze bycos zrozumiala.....Wydaje mi sie ze kompletnie zaslepiona jest ta miloscia, niekiedy probuje mowic jej ze ona ma dobrze bo nie nudzi sie tak calymi dniami jak ja., ale do niej chyba nic nie dociera....Mysli tylko o sobie i o swoim chlopaku(rzecz jasna) a mnie olewa definitywnie......Ja nigdy jej nie odmowilam, teraz sadze ze potrzebuje mnie wtedy kiedy cos sie dzieje i ma jakoms sparwe....Nie wiem czy teraz moga juz nazwac ja przyjaciolka....Czy przyjaciele sie tak zachowuja? co mam robic?.....

64

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu

Dzień dobry nie wiem czemu tu jestem ale mam już dość wszystkiego jest tego tyle ze nie wiem od czego zacząć nawet już chyba pisać nie umiem  mam męża i czwórkę dzieci i nie daje rady zawsze byłam najgorsza od kiedy pamiętam sama musialam od małego na siebie zarabiać zawsze prubowalam być silna ale to mnie przerosło jestem od 2003 roku męzatką córke mam z pierwszego związku jak bylamw 4 miesiącu zostalam sama nie usunelam wychowywałam starałam się by nic jej nie brakowało jak wyszlam za mąz miala 3 latka myślalam że będzie dobrze na początku tak bylo kochający maz szczęśliwa rodzina wszyscy za zdroscili na pozur wyszlam za jedynaka trzeżwego alkocholika problem pojawił sę jak po 2 latach małożeństwa urodził się syn zaczoł pić uciekac na balety wracał pijany jezdził autem miałam dość kazałam iść na terapie i się zaczeło jestem debilchora psychicznie wszyscy się odwrucili jak chciałam odejś zrobił nastepne dziecko przeszło mnie przez myśl usunięcie ale nie dałam rady i tak czwarte uciekłam do pracy za granice bo nie daam rady został z dziecmi w pracy jezdziłam co piątek do domu były awantury pił codziennie prawie cały czas mnie wyzywa i ubliża ja go nie zdradziłam a on ze mnie dziwke robi wytrzymałam ale nie daje rady pracowałam w niemczech w lutym ściągnełam męża i dzieci i zaczeło się znowu piekło rano sprzątaliśmy pensjonat w kturym mieszkaliśmy na 9 szłam do szkoły  wracałam o 13 robiłam obiad i na 17 jechałam do pracy wracałam o 21 i potem stałam za barem w tym pensjonacie ale tatuś codziennie byl nachlany kolejne dziecko nawet dochodziło do częstych kłutni że jestem brudas smieć jestem debil pojebana ezba że mam wypierdalać bo mnie  rozjebie już mnie to przerosło załatwiłam mieszkanie myślałam że przestanie pić dostał prace jako kierowca ale ja zaczełam chorowac i szefowa mnie zwolniła a teraz to on jest panem że pracuje wyzywa mnie i córke od debili że mu piniądze wydaje masakra spimy oddzielnie ja go już tak znienawidziłam ze patrzeć nie mogę ciągle się czepia już nie wiem nawet ktury raz z kolej naszczał do łużka chleje co sobotę do upadłego aż się ożyga i na szczy już mam dość walczyłam o normalny dom a mam piekło nigdy mnie nie udezyłl ale te ciągłe wyzywanie mnie że jestem chora psychicznie jestem debilem nic nie umiem zrobić ja juz mam dość płaczu lepiej będzie jak mnie nie będzie będą mielli spokuj bo wszystko jest prze zemnie tylko boli mnie fakt bo ostatnio pojechał z 2 kolegami do polski na dyskoteka rano otrzymałam tel że chlał i się prowadzał z jakomś blądyną no i o 4 rano z wódką był u znajomej ktura go nie wpuściła ja już nie mogę dać sobie z tym rady ciągle mnie przy dzieciach wyzywa że mnie wyjebie z 5 piętra że jestem obrzydliwa i gruba a waże 50 kg że mam się wyprowadzić że niby za jaki cód się uważm boże nawet nie wiem po co to pisze już to mnie tak przerosło że na prawdę jak  by mnie nie było by mielli lepiejbo i tak on na mój niby fałszywy ryj nie może patrzeć

65

Odp: Czarne myśli i brak sensu w życiu
mała78 napisał/a:

Dzień dobry nie wiem czemu tu jestem ale mam już dość wszystkiego jest tego tyle ze nie wiem od czego zacząć nawet już chyba pisać nie umiem  mam męża i czwórkę dzieci i nie daje rady zawsze byłam najgorsza od kiedy pamiętam sama musialam od małego na siebie zarabiać zawsze prubowalam być silna ale to mnie przerosło jestem od 2003 roku męzatką córke mam z pierwszego związku jak bylamw 4 miesiącu zostalam sama nie usunelam wychowywałam starałam się by nic jej nie brakowało jak wyszlam za mąz miala 3 latka myślalam że będzie dobrze na początku tak bylo kochający maz szczęśliwa rodzina wszyscy za zdroscili na pozur wyszlam za jedynaka trzeżwego alkocholika problem pojawił sę jak po 2 latach małożeństwa urodził się syn zaczoł pić uciekac na balety wracał pijany jezdził autem miałam dość kazałam iść na terapie i się zaczeło jestem debilchora psychicznie wszyscy się odwrucili jak chciałam odejś zrobił nastepne dziecko przeszło mnie przez myśl usunięcie ale nie dałam rady i tak czwarte uciekłam do pracy za granice bo nie daam rady został z dziecmi w pracy jezdziłam co piątek do domu były awantury pił codziennie prawie cały czas mnie wyzywa i ubliża ja go nie zdradziłam a on ze mnie dziwke robi wytrzymałam ale nie daje rady pracowałam w niemczech w lutym ściągnełam męża i dzieci i zaczeło się znowu piekło rano sprzątaliśmy pensjonat w kturym mieszkaliśmy na 9 szłam do szkoły  wracałam o 13 robiłam obiad i na 17 jechałam do pracy wracałam o 21 i potem stałam za barem w tym pensjonacie ale tatuś codziennie byl nachlany kolejne dziecko nawet dochodziło do częstych kłutni że jestem brudas smieć jestem debil pojebana ezba że mam wypierdalać bo mnie  rozjebie już mnie to przerosło załatwiłam mieszkanie myślałam że przestanie pić dostał prace jako kierowca ale ja zaczełam chorowac i szefowa mnie zwolniła a teraz to on jest panem że pracuje wyzywa mnie i córke od debili że mu piniądze wydaje masakra spimy oddzielnie ja go już tak znienawidziłam ze patrzeć nie mogę ciągle się czepia już nie wiem nawet ktury raz z kolej naszczał do łużka chleje co sobotę do upadłego aż się ożyga i na szczy już mam dość walczyłam o normalny dom a mam piekło nigdy mnie nie udezyłl ale te ciągłe wyzywanie mnie że jestem chora psychicznie jestem debilem nic nie umiem zrobić ja juz mam dość płaczu lepiej będzie jak mnie nie będzie będą mielli spokuj bo wszystko jest prze zemnie tylko boli mnie fakt bo ostatnio pojechał z 2 kolegami do polski na dyskoteka rano otrzymałam tel że chlał i się prowadzał z jakomś blądyną no i o 4 rano z wódką był u znajomej ktura go nie wpuściła ja już nie mogę dać sobie z tym rady ciągle mnie przy dzieciach wyzywa że mnie wyjebie z 5 piętra że jestem obrzydliwa i gruba a waże 50 kg że mam się wyprowadzić że niby za jaki cód się uważm boże nawet nie wiem po co to pisze już to mnie tak przerosło że na prawdę jak  by mnie nie było by mielli lepiejbo i tak on na mój niby fałszywy ryj nie może patrzeć

Posty [ 1 do 65 z 66 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czarne myśli i brak sensu w życiu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024