Czesc Dziewczyny:) poznalam mezczyzne przez internet.od poczatku świetnie nam się rozmawiało. Postanowilismy sie spotkać. Okazało się, że oboje podobamy się sobie:). On chyba był mniej pewny, bo później próbował podpytywać, czy chce konynuuacji itp. Zaczęliśmy się spotykać 1-2razy w tygodniu. Ja, niestety, bylam bardzo zdystansowana, bo to jednak znajomość przez internet. Na smsy odpisywałam mu czasami po 24h. Chciał, abym go do siebie zaprosiła, ale nie zgodziłam się, gdyż niewiele o nim wiedziałam. W pewnym momencie powiedział mi, że go dystansuję i nie wie, czy w ogóle mi się podoba. Nie ukrywam, że spodobał mi się bardzo, ale ogarnął mnie jakiś lęk przed nieznanym. Ostatecznie dyskusje zeszły na temat seksu i zrobiliśmy to. Po tym on zaczął odzywać się codziennie z propozycją spotkania. Musiałam kilka razy odmówić, bo nie mogłam. Kiedy ostatni raz się spotkaliśmy powiedziałam mu, że źle się z tym czuję, że przespaliśmy się bez uczucia. On powiedział,że też źle się z tym czuje. Na tym zakończył się nasz kontakt. Zależałoby mi na kontakcie z nim i bliższym poznaniu, ale nie wiem, co o tym myslec. a Wy ? ![]()
ale w czym problem? spotkaliście się, oboje się sobie podobacie, macie możliwość częstych spotkań? boisz się tego, że poznałaś go przez internet? a co za różnica? przez internet też można poznać normalnych ludzi- na pewno prędzej niż na jakiejś dyskotece;)
ale w czym problem? spotkaliście się, oboje się sobie podobacie, macie możliwość częstych spotkań? boisz się tego, że poznałaś go przez internet? a co za różnica? przez internet też można poznać normalnych ludzi- na pewno prędzej niż na jakiejś dyskotece;)
Problem w tym, że on już się nie odezwał, ja również i zaczęłam wierzyć, że może chodziło o seks tylko
.
hahahaha... wybacz nie mogłam sie powstrzymać ![]()
ale przecież się odzywał, to Ty ograniczałaś kontakt, więc dał za wygraną i przestał. jeśli chcesz, żeby coś z tego było, to odezwij się do niego- pogadajcie szczerze, inaczej się nie dowiesz
red napisał/a:ale w czym problem? spotkaliście się, oboje się sobie podobacie, macie możliwość częstych spotkań? boisz się tego, że poznałaś go przez internet? a co za różnica? przez internet też można poznać normalnych ludzi- na pewno prędzej niż na jakiejś dyskotece;)
Problem w tym, że on już się nie odezwał, ja również i zaczęłam wierzyć, że może chodziło o seks tylko
.
A Ty czemu się nie odezwałaś?
Tobie też chodziło o seks?
Sama go ignorowałaś a teraz masz problem...
Jakaś niezdecydowana jesteś...
onatutaj29 napisał/a:red napisał/a:ale w czym problem? spotkaliście się, oboje się sobie podobacie, macie możliwość częstych spotkań? boisz się tego, że poznałaś go przez internet? a co za różnica? przez internet też można poznać normalnych ludzi- na pewno prędzej niż na jakiejś dyskotece;)
Problem w tym, że on już się nie odezwał, ja również i zaczęłam wierzyć, że może chodziło o seks tylko
.
A Ty czemu się nie odezwałaś?
Tobie też chodziło o seks?Sama go ignorowałaś a teraz masz problem...
Jakaś niezdecydowana jesteś...
Chyba wynika to z faktu,ze mam malą wiedzę na jego temat, a ponadto znajomość ineternetowa jest dla mnie nowością. Na ostatnim spotkaniu ustaliliśmy, że może w przyszłości na jakieś piwo wyskoczymy, ale jak na razie milczenie z obu stron.
Skoro facet Ci się podoba i chyba za nim tęsknisz to napisz! Pokaż że Tobie też zależy, wg mnie on już pokazał, bo zabiegał o Ciebie.
To co napisała autorka kojarzy mi się z tym co ludzie wypisują na necie " pisało na opakowaniu zel pod prysznic a ja myłam sie w wannie. czy ja teraz umrę?" "czy jak antyperspirant działa 24 godz czy jak pojadę gdzie jest inna strefa czasowa nadal będzie działał" itp itd. śmieszny ten temat. dziewczyna spotkała sie z typem, mało powiedziane nie tylko sie spotkała ale poszła do łóżka, pyta się czy on jej czasem nie wykorzystał, ale w sumie nic o nim nie wie i zadaje pytanie "co myśleć o znajomości internetowej" masło maślane haha dzieki uśmiałam sie z tego tematu troche...uu głupota ludzka mnie jednak nie zdziwi haha
oantutaj też nie wiem w czym problem. Skoro go lubisz i Ci się podoba? Po prostu pozwól rozwijać się waszemu związku w naturalny sposób.
Kurcze zaczne od tego ze nikotrzy do twojego tematu podeszli z smiechem, moze jest w tym cos smiesznego. Ale ja podeszlam z tym powaznie.
Jezeli kochasz jego to napisz mu ze przepraszasz ze sie nie odzywalas przez ten czas.... A o spotkania to najlepiej jak bedziesz sie spotykac z nim jakies kafejce tam gdzie jest duzo ludzi. I masz racje nie mozna nieznajomego zapraszac do domu :)Jezeli bedzie sie upieral to wytlumacz mu ze malo o nim wiesz i wogole malo sie znacie ![]()
Zycze udanego zwiazku ![]()
Skoro byli już w wyrku, to chyba się poznali z najlepszej strony... Chyba każdy chce teraz udawać lepszego niż jest, dziewczyna chce zmanipukować gościa, żeby się zdeklarował po kilku stopkaniach i stroi focha, a facet jak facet, co tu dużo gadać...
... a facet jak facet, co tu dużo gadać...
Ależ On próbował się kontaktować. To autorka go ignorowała.
A ileż można prosic, chodzić i namawiać?
missnowegojorku napisał/a:... a facet jak facet, co tu dużo gadać...
Ależ On próbował się kontaktować. To autorka go ignorowała.
A ileż można prosic, chodzić i namawiać?
No więc własnie, rzadko zdrarzają się faceci, którzy by biegali za kobietą, a właściwie jeżdzili za nią na białym koniu...
nie moge pojąć po co ludzie robią takie głupie rzeczy, później się z tym źle czują i takie tam ble ble ble.. no ale skoro Ci na nim zależy to ja tu żadnego problemu nie widzę, masz jego numer i chyba umiesz się obsługiwać telefonem.. zadzwoń i pogadajcie szczerze..
Odpowiedź na pytanie zadane w temacie: O znajomościach przez internet myślę dobrze
. Jeżeli podchodzi się do nich z pewną dozą nieufności, jak najbardziej można znaleźć w sieci osoby wartościowe (jak np. ja - właśnie tą drogą poznałam mojego faceta). Trzeba być ostrożnym i tyle.
Ale Ty, droga autorko, przekroczyłaś granicę ostrożności. Podoba Ci się facet, ty mu się podobasz, ale trzymasz go z daleka z powodów, które za żadne skarby zrozumieć nie mogę. Przecież, do jasnej Anielki, lubisz go i chcesz, żeby Wam wyszło! To po co takie zgrywanie niezaangażowanej?! Nie ogarniam...
Żeby naprawić błąd, powinnaś do niego zadzwonić/napisać. On na pewno myśli, że Ci na nim nie zależy, więc musisz go wyprowadzić z błędu. Odwagi! ![]()
Odpowiedź na pytanie zadane w temacie: O znajomościach przez internet myślę dobrze
. Jeżeli podchodzi się do nich z pewną dozą nieufności, jak najbardziej można znaleźć w sieci osoby wartościowe (jak np. ja - właśnie tą drogą poznałam mojego faceta). Trzeba być ostrożnym i tyle.
Ale Ty, droga autorko, przekroczyłaś granicę ostrożności. Podoba Ci się facet, ty mu się podobasz, ale trzymasz go z daleka z powodów, które za żadne skarby zrozumieć nie mogę. Przecież, do jasnej Anielki, lubisz go i chcesz, żeby Wam wyszło! To po co takie zgrywanie niezaangażowanej?! Nie ogarniam...
Żeby naprawić błąd, powinnaś do niego zadzwonić/napisać. On na pewno myśli, że Ci na nim nie zależy, więc musisz go wyprowadzić z błędu. Odwagi!
Dziekuje za wszystkie odpowiedzi
chyba faktycznie bylam zbyt zdystansowana, ale odezwalam się i on jest otwarty na kontynuacje
. Chyba jednak przestanę marzyc o bialym koniu ![]()
Leila01 napisał/a:onatutaj29 napisał/a:Problem w tym, że on już się nie odezwał, ja również i zaczęłam wierzyć, że może chodziło o seks tylko
.
A Ty czemu się nie odezwałaś?
Tobie też chodziło o seks?Sama go ignorowałaś a teraz masz problem...
Jakaś niezdecydowana jesteś...
Chyba wynika to z faktu,ze mam malą wiedzę na jego temat, a ponadto znajomość ineternetowa jest dla mnie nowością. Na ostatnim spotkaniu ustaliliśmy, że może w przyszłości na jakieś piwo wyskoczymy, ale jak na razie milczenie z obu stron.
masz małą wiedzę o nim jest dla Ciebie to nowość, że przez internet... miałaś dystans..On chciał kontaktu, a przespałaś się z Nim..widzisz, co piszesz w ogóle ? ![]()
Ooo, ja też się uśmiałam. Ale z Waszych odpowiedzi. Bo ona nie leciała na każde skinienie księcia, wiec on zamilkł... O losie.
Onatutaj29 - nie rób sobie wielkich nadziei na związek z owym panem. Zwróć uwagę na fakt, kiedy Wasz kontakt się urwał. Otóż po tym, jak zaczęłaś bredzić o jakiś uczuciach. Do tej pory było wszystko pięknie: fajne rozmowy, seks. Więc książę chciał więcej. Ale jak Ty mu jakieś gadki o uczuciu wystosowałaś to się biedak nieco wystraszył. Gdyby myślał o związku to by wątek uczuciowy jakoś podjął. Ale on zamilkł. Teraz widocznie uznał, że się namyśliłaś i dalej ma otwartą furtkę, żeby sobie pobzykać. Nie twierdzę, że masz zaraz zwiewać, ale obserwuj go pod tym kątem.
Dlaczego uważasz, że smieszne?
Od razu trzeba człowieka skreślać? He?
Nie musi iść z nim ponownie do łózka... Nikt jej nie zmusza ale spróbować może.
Dlaczego od razu trzeba pisać czarne scenariusze?
Ooo, ja też się uśmiałam. Ale z Waszych odpowiedzi. Bo ona nie leciała na każde skinienie księcia, wiec on zamilkł... O losie.
Onatutaj29 - nie rób sobie wielkich nadziei na związek z owym panem. Zwróć uwagę na fakt, kiedy Wasz kontakt się urwał. Otóż po tym, jak zaczęłaś bredzić o jakiś uczuciach. Do tej pory było wszystko pięknie: fajne rozmowy, seks. Więc książę chciał więcej. Ale jak Ty mu jakieś gadki o uczuciu wystosowałaś to się biedak nieco wystraszył. Gdyby myślał o związku to by wątek uczuciowy jakoś podjął. Ale on zamilkł. Teraz widocznie uznał, że się namyśliłaś i dalej ma otwartą furtkę, żeby sobie pobzykać. Nie twierdzę, że masz zaraz zwiewać, ale obserwuj go pod tym kątem.
Dzięki
bardzo podobne mam obawy, więc trzymam na dystans:). Uważam, że czas pokaże, natomiast kontakt cały czas jest.