chcę zacząć od nowa... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » chcę zacząć od nowa...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

Temat: chcę zacząć od nowa...

Witam, od dłuższego czasu próbuję sobie ułożyć życie, spotykam mężczyzn, ale nie potrafię z żadnym się związać, baaa, nawet nie dałabym złapać się za rękę... Sądzę,że mój problem polega na tym,że nie mogę się wyzbyć resztek uczucia do byłego partnera, z którym nie jestem pół roku.
Chyba nigdy się tak jeszcze nie zakochałam, dlatego rozstanie bardzo przeżyłam,ale ten związek wyniszczył obie strony, wtedy myślałam,że dobrze się stało,ale teraz z biegiem czasu zrozumiałam,że pomimo wielu błędów, szczególnie z mojej strony byłam szczęśliwa z nim...(rok)
Nie wiem jak to odbudować, odezwałam się do niego pierwszy raz kilka dni temu z zapytaniem co słychać, chętnie odpisał, mówiąc,że myślał o mnie i jest sam...
Bardzo bym chciała mu uświadomić,że żałuję swoich poczynań i tego,że tak się stało,ale nie wiem czy to ma sens?.. Bardzo mi zależy na nim, bez przerwy o nim myśle i tęsknie,ale nie wiem czy mówić mu o tym czy lepiej nie?...Co mam zrobić?:( Dodam,że dzieli nas 350 km ;/

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: chcę zacząć od nowa...

walcz... tzn moze nie pisz od razu " ejj wrocmy do siebie" ale skoro nawiazaliscie kontakt i on pisze ci takie rzeczy to moze warto sprobowac spotkac sie czy utrzymywac kontakt,wybadac jak wyglada sytuacja... ja niestety nie mialam takiego szczescia moj byly nie chce ze mna zadnego kontaktu i zajal sie innymi dziewczynami... To niby dopiero a moze az 2 miesace a ja nadal jestem wrakiem... spotkalam roznych mezczyzn, ale kazdy ma zasadniczą wadę - zaden nie jest NIM ...

3

Odp: chcę zacząć od nowa...

Milo to slyszec ze uczucie Wasze przetrwalo, to napewno cos oznacza ze macie szanse byc razem szczesliwi. Ale.....
Zawsze jest wlasnie jakies "ale". Dzieli Was 350km, odleglosc moze zniszczyc Wasz zwiazek, ja bylem w zwiazku na odleglosc i odleglosc spowodowala brak zaufania. Wiec musisz bardzo dokladnie to przemyslec. Bo moze powinnas jednak dac szanse jakiemus mezczyznie ktory jest na miejscu i powoli malymi krokami dopuszczac do siebie.

4

Odp: chcę zacząć od nowa...

Właśnie na tym polega mój problem, jestem nieufna, ciągle mu wmawiałam zdrady ;/ tym bardziej,że był-jet rozrywkowy i towarzyski...Chciałabym zapytać go czy jest jakaś szansa na powrót, bo nie wiem czy robić sobie jakiekolwiek nadzieje,które później skończą się tak jak pół roku temu- wizytami u psychiatry z powodu depresji;/ Bardzo za nim tęsknie..
Poróżniła nas też trochę jego praca, miał fajną pracę na miejscu u siebie oraz taką weekendową polegającą na prowadzeniu imprez .. NIe podobało mi się to- alkohol-kobiety itd, cała noc w klubie...
Ale dowiedziałam się od niego,że porzucił tę pracę tak więc czuję ulgę małą..
Chciałabym go czasami przeprosić za to jaka byłam niewyrozumiała itd, lecz z drugiej strony nie chcę się wygłupić..
Jak mogę go dyskretnie wypytać czy widzi jeszcze jakieś szanse dla "nas" ?

5

Odp: chcę zacząć od nowa...

W takich przypadkach trzeba szczerze porozmawiać. Fajnie że są również Takie Kobiety na świecie jak Ty. Podnosi mnie to na duchu. Spotkajcie się i wówczas na spokojnie szczerze porozmawiajcie. Zazdrość niszczy związki, szczególnie taka duża. Miłości zawsze trzeba dać szanse, lepiej żałować że coś się zrobiło niż że odpuściło się miłość swojego życia. Jestem w podobnej sytuacji zostawiła mnie grubo ponad 3 tyg temu a każdej sekundy czuję wielką tęsknotę. Ona chyba też ale nie chce tego dostrzec. Każdy zasługuje na szanse by pokazać się z innej strony. Ktoś tu powiedział "stracisz to docenisz, zmienisz się to odzyskasz".

6

Odp: chcę zacząć od nowa...

Tak, masz rację, bo ja się bardzo zmieniłam, dużo mnie związek z nim nauczył..ale zrozumiałam to dopiero teraz... Kiedyś tuż po rozstaniu zapytałam go czy widzi dla nas szanse jeszcze- powiedział " ale jak Ty to sobie wyobrażasz?- to nie jest proste"...
Boję się,że tym razem powie to samo.. Na sam koniec przyznał mi się,że ma problem z wyrażaniem uczuć- myślę,że ma to związek z jego dzieciństwem..
Żałuję bardzo wielu rzeczy, chciałabym by to wiedział, chciałabym by ktoś mu to powiedział-przekazał, żeby uwierzył,że zrozumiałam wiele i ZMĄDRZAŁAM! yikes smile hehe

"beznadziejny"- nie jest proste "odkochać się"- ale czasami tak się dzieje, jeśli tęsknisz to znaczy,że bardzo kochasz... Ja też przez to przeszłam, po roztsaniach z innymi partnerami nie odczuwałam takiego braku i takiej tęsknoty czy żalu, po prostu, coś się skończyło i tyle..

Myślałam też o tym, by napisać mu list, taki, w którym będę mogła też przeprosić i pokazać,że jestem inną osobą, ale on mi już tyle razy dawał szanse a ja obiecywałam zmianę,że nie wiem czy to dobry pomysł... Myślicie,że czas leczy rany i potrafi odbudować utraconą wiarę czy zaufanie po przejściach?-że to możliwe, by człowiek w tym czasie zrozumiał i się zmienił?

7

Odp: chcę zacząć od nowa...

Według mnie oczywiście że jest to możliwe. Z tego co piszesz jesteś wspaniałą Kobietą, naprawdę zależy Ci na nim. Miłości trzeba dać szanse zawsze (prawie...). Co to za filozofia być z kimś jak jest dobrze ? Nie mówię tu o ekstremalnych przypadkach bicia, poniżania tylko o próbach które zawsze stoją pomiędzy dwojgiem ludzi. Czasem trzeba właśnie przeżyć takie traumatyczne przeżycie by zrozumieć pewne rzeczy.
Również mam problem z wyrażaniem uczuć cóż również dzieciństwo, moja luba mimo że myśli że nie ma tak naprawdę też ma. Sama mu to powiedz tak chyba będzie najlepiej , oczywiście nie przez telefon/skype/sms tylko osobiście. List jest dobrym pomysłem w czasach internetu, skype i gadu gadu, napisz go tylko od serca. Druga sprawa to wiara że będzie dobrze

8

Odp: chcę zacząć od nowa...

Teraz jestem inną osobą,ale jeszcze pół roku temu byłam straszną, nieufną, wmawiającą zdrady i kłamstwa osobą...Nie byłam wyrozumiała, nie potrafiłam być wsparciem..
Nie chcę go tym listem zrazić do siebie, tym bardziej,że już wracał kiedyś do swojej byłej kobiety zanim się spotykaliśmy na poważnie...
Bardzo mi go brakuje, przeżyłam z nim mnóstwo fajnych chwil, ale mam do siebie żal, bo nie byłam taka jakbym chciała, byłam jakaś taka księżniczkowata, marudna i sztuczna;/
Nie wiem od czego zacząć ten list...

9

Odp: chcę zacząć od nowa...

Wiesz trochę przypominasz mi kobietę za którą tęsknie każdej chwili. Było podobnie, rozliczała mnie z każdego spojrzenia, każdego damskiego kontaktu w telefonie, każdego sms i wiadomości na nk. Usuwałem nawet kontakty by nie czuła się zazdrosna. Nawet strona "demotywatory.pl" Była zabroniona bo czasem są tak przecież "panienki". Jak pytała czy jestem sam w domu, jeżeli usłyszała odpowiedz że tak, to że pewnie panienki oglądam. Tak się bała że pójdę na studia kogoś poznam... . Gdy potrzebowałem jej wsparcie zazwyczaj jej nie było bo miała "focha".

"byłam jakaś taka księżniczkowata, marudna i sztuczna;/ "

Moja też była podobna, to pierwsze jeszcze mi tak nie przeszkadzało ale te drugie to straszliwie. Jeżeli teraz to widzisz to znak że idziesz w dobrą stronę. Na zakończenie dodam że prócz tego co Ci wymieniłem moja była ideałem gdyby to zmieniła jak Ty, oszalał bym ze szczęścia. Więc do dzieła.

10

Odp: chcę zacząć od nowa...

Wazne ze zlokalizowalas swoj blad ,jesli jest cien szansy na odbudowe to proboj ,moze sie uda.
Czasami do ludzi dociera dopiero jak cos straca ,wczesnije sa slepi i nie widza nic,a i przerwa w zwiazku duzo zmienia lub nie oczywiscie ,ale jesli sie kocha to napewno mozna zdzialac cuda.

11 Ostatnio edytowany przez margaretaa88 (2012-06-25 14:40:59)

Odp: chcę zacząć od nowa...

Też to robiłam,rozliczałam, kontrolowałam, szpiegowałam telefony, ale powiem Ci szybko dlaczego- bo mój ojciec zostawił mamę dla innej kobiety.. Bałam się,że gdy będę tak jak mama dawała facetowi wolną rękę i luz to wykorzysta to,ale teraz wiem,że jeśli mężczyzna kocha to SAM DOSKONALE WIE co można a czego nie...:O nie wiem dlaczego tak długo żyłam w takim błędnym przekonaniu, poznałam nowych ludzi, pary,które darzą się ogromnym zaufaniem- obserwowałam ich i na prawdę mnie to urzekło.. Mam znajomych, gdzie są małżeństwem, on mnie za rękę łapał, tańczył, wyginał we wszystkie strony a ona się jeszcze do nas uśmiechała kiedy jej mąż wział mnie na "barana"... kiedyś to był dla mnie "kosmos nieufności", a dziś wiem,że oni się kochają i sobie ufają... Chcę napisać ten list..Pomógłbyś mi?...


"Pati":
Obiecałam mu,że pójdę na terapię do psychologa by radzić sobie ze swoją fobią na punkcie zazdrości ale po miesiącu tej terapii nie dawał mi jeszcze szansy na zmianę i się rozstaliśmy, ratowałąm ten związek z każdej strony,ale nie wyszło...A napisałam do niego, bo spotkałam cygankę w parku i powiedziała mi,że jest w moim sercu mężczyzna,który ma żal do SIEBIE,że mnie poniekąd skrzywdził, oraz żebym nie była tak niecierpliwa i pozwoliła czasowi robić swoje...a ja jestem raczej raptusem niecierpliwym- miała racje z tym;/

12

Odp: chcę zacząć od nowa...

Witaj.Też myślę,że powrót do byłego partnera jest możliwy.Mi się udało nie byliśmy razem pół roku ja nawet próbowałam ułożyć sobie życie z innym ale to nie to samo..Tęskniłam za nim,brakowało mi go,więc się do niego odezwałam spotkaliśmy się i jest dobrze a dzieli nas ponad1000km (jest w Holandii)Ważne jest to,że dostrzegłaś swoje błędy i chcesz się zmienić.Jeżeli dwoje ludzi się kocha to nic nie jest dla nich nie możliwe.Napisz ten list  raczej nie zaszkodzi a może pomóc.

13

Odp: chcę zacząć od nowa...

Wszystko jest mozliwe jesli dwoje ludzi chce!.
Niemniej dziewczyny jesli wy zawinilyscie to uwazajcie by facet niewykorzystywal Waszych win ,to cienka granica ,ktorej niewolno przekroczyc bo mozna sie stac kochajaca za bardzo.

14

Odp: chcę zacząć od nowa...
margaretaa88 napisał/a:

Też to robiłam,rozliczałam, kontrolowałam, szpiegowałam telefony, ale powiem Ci szybko dlaczego- bo mój ojciec zostawił mamę dla innej kobiety.. Bałam się,że gdy będę tak jak mama dawała facetowi wolną rękę i luz to wykorzysta to,ale teraz wiem,że jeśli mężczyzna kocha to SAM DOSKONALE WIE co można a czego nie...:O nie wiem dlaczego tak długo żyłam w takim błędnym przekonaniu, poznałam nowych ludzi, pary,które darzą się ogromnym zaufaniem- obserwowałam ich i na prawdę mnie to urzekło.. Mam znajomych, gdzie są małżeństwem, on mnie za rękę łapał, tańczył, wyginał we wszystkie strony a ona się jeszcze do nas uśmiechała kiedy jej mąż wział mnie na "barana"... kiedyś to był dla mnie "kosmos nieufności", a dziś wiem,że oni się kochają i sobie ufają... Chcę napisać ten list..Pomógłbyś mi?...


"Pati":
Obiecałam mu,że pójdę na terapię do psychologa by radzić sobie ze swoją fobią na punkcie zazdrości ale po miesiącu tej terapii nie dawał mi jeszcze szansy na zmianę i się rozstaliśmy, ratowałąm ten związek z każdej strony,ale nie wyszło...A napisałam do niego, bo spotkałam cygankę w parku i powiedziała mi,że jest w moim sercu mężczyzna,który ma żal do SIEBIE,że mnie poniekąd skrzywdził, oraz żebym nie była tak niecierpliwa i pozwoliła czasowi robić swoje...a ja jestem raczej raptusem niecierpliwym- miała racje z tym;/

Dlaczego bylas zazdrosna ,to rowniez zlokalizuj bo to wazne.
Czasami facet poprostu przesadza bo ma taka nature,a dziewczyna wyje z zazdrosci ,to wazne by to zauwazyc ,gdzie i w jakich sytuacjach sie ona pojawia

15

Odp: chcę zacząć od nowa...

Właśnie nie powiedziałaś w jakich sytuacjach byłaś zazdrosna, z tego co piszesz naprawdę Ci zależy a to ważne. Czasem facet zachowuje się jak palant. Granica jest jak ktoś wspomniał ciężka. Może powiedz o jakiejś sytuacji ? Niemniej jednak sprawdzanie historii przeglądarki to zły pomysł, zbytnie kontrolowanie również, Szkoda że nie dał Ci szansy wiem jak to boli miałem tak samo... Też terapia. Mówiła pójdziesz, damy rady a potem odebrała szanse. Oczywiście jeżeli chcesz Ci pomogę, pisanie tutaj odciąga mnie od myślenia o Niej...

16 Ostatnio edytowany przez margaretaa88 (2012-06-25 21:27:53)

Odp: chcę zacząć od nowa...

Nie tyle zazdrosna co zapobiegliwa...
Np. kiedy staliśmy razem w kolejce a on zaczepił jakąś dziewczynę ( to było za granicą) i pytał skąd jest, okazało się,że z Czech, to odpowiadał "ooo to niedaleko mnie mieszkasz..."... bla bla, a ja stałam jak kołek obok i po kilku minutach rozmowy zapomniał chyba,że w ogóle jestem obok;/..
Inny przykład: nie zareagował kiedy jego koleżanka pisała do niego w wiadomości "mój mężulku, to ja Twoja ukochana przyjaciółeczka"...- przy czym dodał,że nie wierzy w przyjaźnie damsko-męskie bo to zawsze kończy się romansem..
A najbardziej mnie zabolało jak siedzieliśmy na plaży, a on chciał iść po coś do picia, powiedziałam "pójdę z Tobą", nie zgodził się, bo powiedział,że chce szybko wrócić...okey... ale odwróciłam się a on zamiast iść po picie podszedł do jakiejś młodej dziewczyny..jak później dodał" zaczepiłem ją bo mieszka niedaleko nas..." yikes wtf?- ale co to ma do pójścia po picie ?....w ogóle po co?...

17

Odp: chcę zacząć od nowa...

Powiem Ci że nie wiem czy przekroczył grancie dobrego smaku. Z pewnością był na granicy nich, a może przekroczył... Szczerze porozmawiać trzeba było...

18

Odp: chcę zacząć od nowa...
margaretaa88 napisał/a:

Nie tyle zazdrosna co zapobiegliwa...
Np. kiedy staliśmy razem w kolejce a on zaczepił jakąś dziewczynę ( to było za granicą) i pytał skąd jest, okazało się,że z Czech, to odpowiadał "ooo to niedaleko mnie mieszkasz..."... bla bla, a ja stałam jak kołek obok i po kilku minutach rozmowy zapomniał chyba,że w ogóle jestem obok;/..
Inny przykład: nie zareagował kiedy jego koleżanka pisała do niego w wiadomości "mój mężulku, to ja Twoja ukochana przyjaciółeczka"...- przy czym dodał,że nie wierzy w przyjaźnie damsko-męskie bo to zawsze kończy się romansem..
A najbardziej mnie zabolało jak siedzieliśmy na plaży, a on chciał iść po coś do picia, powiedziałam "pójdę z Tobą", nie zgodził się, bo powiedział,że chce szybko wrócić...okey... ale odwróciłam się a on zamiast iść po picie podszedł do jakiejś młodej dziewczyny..jak później dodał" zaczepiłem ją bo mieszka niedaleko nas..." yikes wtf?- ale co to ma do pójścia po picie ?....w ogóle po co?...

Wiesz co szczerze to ten facet jest niedojrzaly,wiesz ja nie jestem zazdrosna ,ale tego typu zachowania odebralabym jako ze ma mnie gleboko w dupie,i skonczylabym taka znajomosc.Ten typ lubi kobiety,wiec zastanow sie ,bo jesli oczekujesz od zwiazku wylocznosci z takim typem bedzie ciezkoo

19

Odp: chcę zacząć od nowa...

Wczoraj wysłałam mu wiadomość w odpowiedzi na jego, dodałam od siebie,że przypomniały mi się momenty kiedy byliśmy razem bla bla, podałam przykład.. Nie odpowiedział, był jednak w tym czasie na fb i gg...
Moja mama wtrąciła wczoraj do tego swoje trzy grosze mówiąc,że gdyby mu choć trochę zależało- zadzwoniłby lub zaproponował rozmowę lub spotkanie... A tu nic, poza tym pisał do mnie tak "urzędowo" wczoraj, jakby rozmawiał z ciotką..
Tęsknię za nim, ale przez jego zachowanie przypomniało mi się,jak bardzo musiałam się gimnastykować i prosić go o spotkanie kiedy byliśmy razem...
Chyba nic się nie zmienił:(

20

Odp: chcę zacząć od nowa...
margaretaa88 napisał/a:

Wczoraj wysłałam mu wiadomość w odpowiedzi na jego, dodałam od siebie,że przypomniały mi się momenty kiedy byliśmy razem bla bla, podałam przykład.. Nie odpowiedział, był jednak w tym czasie na fb i gg...
Moja mama wtrąciła wczoraj do tego swoje trzy grosze mówiąc,że gdyby mu choć trochę zależało- zadzwoniłby lub zaproponował rozmowę lub spotkanie... A tu nic, poza tym pisał do mnie tak "urzędowo" wczoraj, jakby rozmawiał z ciotką..
Tęsknię za nim, ale przez jego zachowanie przypomniało mi się,jak bardzo musiałam się gimnastykować i prosić go o spotkanie kiedy byliśmy razem...
Chyba nic się nie zmienił:(

Wiec posluchaj mamy ,jemu nie zalezy.Nie chodzi czy oglada sie za innymi czy cokolwiek innego ,chodzi o to ze jego czyny jasno mowia ze ma Cie w dupie.Zamaist na terapie leczyc sie z zadrosci proponuje isc na terapie ,ktora wyleczy Cie z toksycznego uczucia do niego

21

Odp: chcę zacząć od nowa...

Tak też było, chodziłam na terapię by wyzbyć się na ile się da uczucia do niego, bo był to związek bez przyszłości...Po prostu nadzieja umiera ostatnia i troszkę liczyłam na to,że przez te pół roku się coś pozmienia w jego nastawieniu,że może wyciągnie jakieś wnioski..?- nie wiem sama..
Tak czy inaczej sądzę,że jak mężczyźnie zależy to się stara utrzymać kontakt i odbudować relacje...w moim przypadku tak się nie stało..

22

Odp: chcę zacząć od nowa...

margaretaa88, u mnie też minęło 6 miesięcy i nic nie zmieniło się w jego nastawieniu. Jest wręcz zadowolony z tego, że jest sam, twierdzi, że nie potrzebuje kobiet. A i jeszcze dodał, że jakby chciał to w każdym momencie miałby kobietę... Jak ostatnio zamieniłam z nim parę zdań widziałam tę samą obojętność w oczach.
I patrząc racjonalnie bardzo się z tego cieszę, bo jak sobie przypomnę, to też o spotkania musiałam go raczej prosić.
Teraz dopiero widzę na innych przykładach jak związek powinien wyglądać i jak to jest jak facet kocha.
Trzymaj się, damy radę się odkochać wink

23

Odp: chcę zacząć od nowa...

margaretaa88 po przeczytaniu twoich postow widzialam w nich siebie dokladnei bylam taka sama w zwiazku jak ty i tez wlasnei przez ta zazdrosc kontrolowanie itp nasz zwiazek sie rozpadl, bylismy 4,5  roku a nie jestemy juz ze soba rok a ja nadal go bardzo kocham i zrobila bym wszytsko aby wrocil, potrafilam do neigo wydzwaniac i sprawdzac go czy nie jest z inna kobieta, gdy odszedl zrozumialam ze to bylo chore co robilam ale co z tego jak juz za pozno,jeszcze wczesniej twierdzil ze chce wrocic ze mozemy sprobowac z emoz emnie pokochac na nowo, nasz powrot trwal tydz 2 tyg bo pozniej juz mu sie odechciewalo. teraz sie nie dawno spotkalismy powiedzial mi ze jest mu dobrze samemu i nei chce wracac, bardzo mnie to zabolalo. wie o tym ze go kocham ze jestem juz inna ze chciala bym wrocic ale jego to nie rusza wogole nei ma uczuc do mnie. chciala bym cos zrobic ale nei potrafie a boje sie ze rok czasu to juz go przyzwyczailo do samotnosci i tym bardziej nie wroci do mnie. wszystko bym zrobila aby wrocil. wszyscy mi powtarzali ze my jzu razem bedziemy do konca a tu co koniec, jak pomysle o tych slowach to same lzy mi leca. nei potrafie nawet z nikim innym sie zwiazac

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » chcę zacząć od nowa...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024