Witam.
Piszę ponieważ mam problem z pewnym chłopakiem. Poznałam go przez internet, bardzo dobrze nam się rozmawiało i rozmawia do tej pory. Znam go 4 miesiące, trzy tygodnie temu powiedział mi że zakochał się we mnie ja również potwierdziłam to że go kocham.. Tylko jest problem że jeszcze się nie widzieliśmy. Jeżeli będziemy razem nie byłoby problemów z dojazdem. Problem jest w tym że się boję że na niego nie zasługuję. Nigdy nie byłam zakochana tak naprawdę a on traktuje mnie bardzo wyjątkowo.
Pozdrawiam
Ale w czym problem? Skoro oboje coś do siebie czujecie i nie ma żadnego problemu z dojazdami, to powinnaś się cieszyć, a nie na siłę szukać problemów. Bo co to za gadanie, że na niego nie zasługujesz? A co jest z Tobą nie tak, żebyś nie zasługiwała na szczęście?
Czesc,jek dla mnie jest to podejrzane,ze jeszcze sie nie spotkaliscie.Obys nie przezyla tego co ja...przeczytaj sobie moj post Wirtualny koszmar.Pzdr.
Może dlatego że mam niską samoocenę ..
A czyli to Ty jestes ta niezdecydowana osoa,ktora zwodzi ta druga strone-nie dochodzi do spotkania z Twojej winy?
karola- przestań się zakompleksiać i spotkaj się z nim:)
Powiem wam tak on jest niesamowity, umie mnie pocieszyc w złych i dobrych chwilach...
Ale ostatnio rozmawiałam z nim na skaypie i powiedział mi że on chce sie ze mna przyjaźnic poznawac sie jeszcze badziej przez tygodnie, miesiace i lata ze chce byc moim aniołem ktory bedzie czuwac nad nad moja osoba...( czyli zrobił mi nadzieje )
Moim zdaniem przyjaciel takich rzeczy nie mowi... I czuje cos do mnie a wy jak sadzicie ?
Nie wiem naprawdę co mam robic... ![]()
8 2012-06-25 17:09:58 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-06-25 17:11:43)
Dla mnie jest to trochę dziwne, nie wiem jak można się w kimś zakochać, nie widząc go nigdy w realu. Zapewne jest to zauroczenie, fascynacja ... Jednak skoro dobrze Wam się rozmawia to się spotkajcie, nie szukaj problemów na siłę, być może czar nie pryśnie ![]()
Jak dla mnie, aby mówić o uczuciach, najpierw trzeba się poznać w realu. Rozmowy na skype to nie to samo, co rozmowy w naturze. Nic o nim tak naprawdę nie wiesz.
czyli nie chce się jeszcze spotkać? W takim razie olej go, bo coś kręci. gdyby traktował Cię poważnie i naprawdę coś czuł, to nie mógłby się doczekać, żeby Cię zobaczyć, wziąć w ramiona, pocałować itd. Jeśli się wymiguje od spotkania, to szkoda na niego czasu. Nie rób sobie nadziei.
Może masz rację, ale to nie jest proste zeby tak z dnia na dzien olac chlopaka ktorego sie kocha.
Może masz rację, ale to nie jest proste zeby tak z dnia na dzien olac chlopaka ktorego sie kocha.
Nie znasz go. Wiesz o nim tylko tyle ile Ci sam o sobie mówi.
Internet pozwala dawkować informacje. Kochasz wyobrażenie o nim - nie jego jako człowieka.
Zaproponuj mu spotkanie - najlepiej w Twoim mieście, w kawiarni. Skoro mu zależy to przyjedzie i się poznacie, bo przez net to nie ma sensu, szkoda Twojego czasu.
Zakończyłam z nim zajomość.
Wydaje mi sie,że nie jesteś jedyną dziewczyną,w ktorej jest ''zakochany'' i każdej innej w necie sprzedaje te same bajki.I nawet nie ma zamiaru się z Tobą spotkać.
Zakończyłam z nim zajomość.
Tylko żeby Cie znowu nie korciło...
Wydaje mi sie,że nie jesteś jedyną dziewczyną,w ktorej jest ''zakochany'' i każdej innej w necie sprzedaje te same bajki.I nawet nie ma zamiaru się z Tobą spotkać.
Dokładnie trzeba być ostrożnym, jeżeli chodzi o internetowe znajomości. Należy uważać na "netowych lovelasów" ![]()
17 2012-06-26 12:20:40 Ostatnio edytowany przez karola19966 (2012-06-26 12:24:13)
Takie cos mi napisał ; nie uciekam od ciebie.... nie zraniłaś mnie.... wrecz przeciwnie... nie unikam cie... i możemy być tylko przyjaciółmi... wulgaryzm boli mnie to że cie zraniłem... dałem nadzieje
nie odepchałem poprostu tak mi się z tobą rozmawiało że straciłem głowe... ale później przemyślałem wszystko...
To nie to że coś nie tak jesteś cudowana ale ja nie potrafie.... nie potrafie kochać... przykro mi ;(
Nie używaj wulgaryzmów! Mod. Anemonne
Dla mnie jest to trochę dziwne, nie wiem jak można się w kimś zakochać, nie widząc go nigdy w realu. Zapewne jest to zauroczenie, fascynacja ... Jednak skoro dobrze Wam się rozmawia to się spotkajcie, nie szukaj problemów na siłę, być może czar nie pryśnie
sweil mozna;)
jestem na to zywym dowodem. Poznalam tak faceta przez ktorego znalazlam sie na tym forum. Spedzilismy ze soba prawie rok, piekny i cudowny, dal mi tyle szczescia i milosci ci zaden. W sieci też są normalni ludzie, nie tylko wredne gnojki. Ja i On jestesmy dzis przyjaciolmi, aż przyjaciolmi;)
Co do autorki, przykra sytuacja;/ ale jestes jeszcze mloda, wnioskuje ze wlasnie konczysz gimnazjum. czeka Cie jeszcze mnóstwo milosci i emocji z nia zwiazanych. Uszka do gory;)
SzaraMyszka20 wiem, że w sieci też są normalni i porządni ludzie - wcale tego nie neguję. Tylko, że jak wspomniałam wcześniej nie wiem jak można się zakochać w kimś kogo znam tylko z internetu i nigdy się z nim nie spotkałam. Sieć siecią, życie życiem - dla mnie to dwie osobne sfery - mogę mówić o przyjaźni internetowej, ale w wielką miłość nie uwierzę.