Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Witam moje drogie net kobiety. Jestem facetem 26 letnim mam dziewczynę. I jestem z nią szczęśliwy. Ale mam do was pytanie dlaczego kobiety uważają że seks to jakaś karta przetargowa dzięki której mogą uzyskać od faceta jakieś korzyści, lub dlaczego seks traktują jako coś co powinna dać facetowi poprostu jako obowiązek a nie przyjemność. Przecież to jest przyjemne za darmo i czuć dliskość inne osoby. Czy nudzi się wam czy poprostu jestescie tak leniwe że nie chcecie urozmaicać swojego życia erotycznego, a ja facet coś wymyśli to za bardzo zboczony lub nie chce wam się poprostu. Prosił bym o poważne odpowiedzi bo chciał bym zgłębić wasze potrzeby żeby moja ukochana była bardziej zadowolona niż jest obecnie. Pozdrawiam serdecznie.
Offline
Z mojego doświadczenia powiem ci tylko, że jak przestawałam mieć ochotę na seks to oznaczało, że po prostu sie odkochiwałam. Choć mówiłam co innego( tzn były uczucia ale bardziej letnie jak do kumpla+ przyzwyczajenie). Ale to ja tak miałam.
Offline
Jeśli Twoja kobieta traktuje seks jako nagrodę dla Ciebie, gdy ładnie służysz, niczym piesek, to wiej im dalej tym lepiej. Ewentualnie wypróbuj pomysł, który znalazłem gdzieś kiedyś na necie i pokrótce Ci go opiszę ![]()
Dziewczyna nakręcała partnera na seks, po czym odwracała się i mówiła, że chce się tylko przytulić, po czym oskarżała go o brak znajomości potrzeb emocjonalnych kobiet. Po którymś razie facet się wnerwił i zabrał babkę na zakupy, do dobrego, markowego sklepu. Gdy biegała od stoiska do stoiska wybierając co piękniejsze ( i droższe ) ciuszki, facet dostrzegał w jej oczach niemal realne podniecenie i gotowość na seks
Zwłaszcza, gdy powtarzał, że może kupować co zechce
Gdy kobieta z naręczem ubrań stanęła przy kasie, przyszło do płacenia rachunku, mężczyzna stwierdził, że wcale nie ma ochoty teraz za to płacić, pragnie się tylko przytulić, a na koniec dodał, że ona w ogóle nie zna możliwości dzisiejszych mężczyzn ![]()
Offline
Moja Milfetka jak woli sobie poczytać książkę(uzależniona) a widzi, że ja mam parcie to nie mówi mi nie albo że jej się nie chce bądź nie ma nastroju. Ona nalewa mi porządną lampkę wina i czule sugeruje, żebym się udał do sypialni i rozgrzał posłanie a Ona będzie tam lada moment. Problem w tym, że ja jak przyłożę łeb do poduszki to automatycznie ląduję w królestwie Morfeusza i Ona ma "problem" z głowy i może czytać do świtu.
Kobiety nie zrozumiesz i za bardzo się nie staraj bo skończysz w pokoju bez klamek.
Wracając do twojego tematu to musisz zawsze brać pod uwagę w jaki sposób proponujesz, bo czasami pomysł przeszedłby gdyby nie forma sugestii.
Offline
czesc
przeczytaj moj watek, ciekawe ze mam taki sam problem z tym ze to on nie bardzo chce i wie wogole o co chodzi.
a wiec jeden wniosek to nie chodzi o plec.
zastanawia mnie dlaczego kobieta twoja mysli ze seksem cos ugra...moze jak z malym dzieckiem, jak jeden i drugi raz wyszlo to i widzi ze droga jest skuteczna? nie jest tak??
Offline
asmo
zasłużyła
Nie wszystkie kobiety traktują seks jako kartę przetargową.
Jeśli partnerka już tak traktuje stosunek, to ja bym się nie zastanawiała. I tak nie sprostasz jej wymaganiom bo pewnie będzie stawiała coraz to nowe warunki, żebyś "dostał, jeśli zasłużysz" . Nie na tym ma polegać zbliżenie. Seks ma być przyjemny, radosny i wynikający z więzi,a nie z zasług na innych polach. No i ma być przyjemny dla obydwu stron, a nie, ze jedna chce, a druga "się poświęca" i z miną cierpiętnika się poddaje. A urozmaicenia jak najbardziej- gdzie, jak gdzie, ale w łóżku, z ukochaną osobą naprawdę.. nie ma co się poddawać i tylko po bożemu.
wydaje mi się, ze owszem- może to wynikać z lenistwa. Po co się wysilać, jak to facet ma się starać? Sama takiego podejścia nie mam, ale znam kobiety, które uważają, ze to facet ma sie starać i dbać o kobietę. I też z wyznań wiem, ze co by facet nie zrobił, zawsze będzie coś nie tak. Nie wiem, czy to wynika z wychowania, czy z jakiegoś poczucia wyższości. Wiele też zakompleksionych kobiet może czuć wtedy, ze ma jakąś władzę, ze to od nich, od ich łaski zależy zbliżenie.
Offline
Jest już podobny temat- Dlaczego kobiety odmawiają seksu ![]()
Offline
mi sie chyba nigdy nie zdarzylo odmowic a zwlaszcza mojemu obecnemu facetowi. ale kiedys sobie zazartowalam, ze jak mu przyjdzie do glowy odmowic to pojde szukac chetnego. smial sie ale z szatanskim blyskiem w oczach. on jest z tych ktorzy rano lubia to i owo bo lepiej sie wstaje ( no skoro i tak sam staje) a ja lubie to i owo z rana bo w ogole mam chec wstac (i mam wtedy gimnastyke poranna z glowy). o wieczorze nie wspomne.
my sie z mezem dobralismy, oboje mamy wysokie libido ale sa ludzie, ktorzy nie zwracaja uwage tak bardzo na sex.
moze poprostu ona tyle nie potrzebuje co ty? moze zauwazyla ze ty w ten sposob reagujesz. masz silna potrzebe i zrobisz wiele, zeby od niej to uzyskac. manipulacja. a co do lenistwa wiele kobiet nie podejmuje gry wstepnej bo nie chce byc uwazane za napalone, nie lubia dominowac, inicjowac. czekaja na ruch partnera. ja akurat tego nie umiem zrozumiec. jak mi sie chce potrafie podstepem lub nie sciagnac mojego faceta do domu z pracy.
___________________________
Wieczne Miasto BG
Offline
Mówcie co chcecie, ale jak facet za bardzo gra hojraka, to wtedy taki brak seksu np. na 2 dni (w przypadku gdy normalnie jest codziennie) zmienia jego myślenie.
Czasami to stosuję, jednak bardzo żadko i to musi być sprawa grubszego kalibru.
Poza tym to seks jest przyjemny dla mnie i partnera, nie traktuję tego jako obowiązku.
Gdyby mój facet mi tego odmawiał notorycznie, to czułabym się nieatrakcyjnie.
Gra wstepna zawsze dla mnie i dla niego. Nie chciałabym, żeby kiedykolwiek było inaczej.
A może Twoja kobieta ma niskie libido? Albo problemy, stres?
Offline
Hej.
Jeżeli Twoja kobieta rzeczywiście traktuje seks jako kartę przetargową,to wiej gdzie pieprz rośnie!
Wiem,że łatwo jest tak napisać,a trudniej zrobić jeśli się kocha,ale to nie jest związek-to granie na Twoich uczuciach i emocjach.Taka kobieta nie potrafi być partnerem. Pisze tak ponieważ napisałeś,że kobiety traktują seks jako k.przetargową. Gdybyś tylko napisał,że traktuje seks jako obowiązek,to poleciłabym Ci się zastanowić nad przyczynami takiego postępowania. Najprawdopodobniej nie potrafisz jej usatysfakcjonować
. Poleciłabym wtedy poważną i długą rozmowę z partnerką na temat jej upodobań i wzięłabym się do roboty! Obserwuj jej reakcje podczas stosunku-wtedy też będzie Ci łatwiej-i nie piszę tu o stękaniu (tak każda kobieta potrafi udawać)-zwróć uwagę na przyśpieszony oddech,gęsią skórkę,prężenie ciała,rozmydlone spojżenie itp.
Offline
Przeczytałem wszystko i to chyba zależy od wychowania i od tego jak ktoś potrzega inną osobe. Nie mowie że mam z tym problem ale ja jestem wstanie poświęcić się dla mojej kobietki nawet jak mnie głowa boli czy jestem zmęczony to wskakuje do lóżka również robie tak co do wyjsć zakupuw itd. nie widze nigdy nigdzie problemu. Zawsze jestem gotowy się poświęcić bo nic mnie to nie kosztuje a jej sprawi przyjemność. A jeżeli mowi że ja "głowa boli" to poprostu ide robic coś innego zajmuje się czym i wtedy też jest foch że ją głowa boli czy coś. NIe potrafie tego zrozumieć ale kto zrozumie kobiety. Mam nadzieje że kiedyś ona zrozumie ale wątpie. Układa nam się dobrze tylko z tym seksem czuje się troszeczke jak piesek że wszystko zależy od niej. Do innej nie pojde bo ją kocham a na "kobiety lekkich obyczajów" poprostu strata pieniędzy.
Może ktoś ma iiny punkt widzenia chciał bym posłychać was może razem do czegoś dojdziemy znajde jakiś sposób żeby ją przechytrzyć.
A z innej beczki kiedyś na bardzo zakrapianej imprezie(jak to w polsce) doszliśmy z kolegą do pewnego wnioski ale zaznaczam że to żarcik i nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości a mianowicie:
"Faceci myślą ptaszkiem, adlaczego kobiety nie myslą? Bo nie mają ptaszka"
Pozdrawiam
![]()
Offline
Moja kobieta tylko stara się do orgazmu pozniej już jej się nie chce i lezy jak kłoda. A czasami czuje się jak by kochała się ze mną bo ja chce. I podczas seksu chyba nie mysli o mnie tylko rozwiązuje swoje problemy w głowie np. praca, szkoła itd. Moim zdanie nie może się skupić na ty co robi. Jak jest w pracy to mysli o odmu jak jest w domu mysli o pracy. Nie może skupić się na TU I TERAZ. może w tym tkwi problem ?
Offline
damy_rade_men napisał:
Czy nudzi się wam czy poprostu jestescie tak leniwe że nie chcecie urozmaicać swojego życia erotycznego, a ja facet coś wymyśli to za bardzo zboczony lub nie chce wam się poprostu. Prosił bym o poważne odpowiedzi bo chciał bym zgłębić wasze potrzeby żeby moja ukochana była bardziej zadowolona niż jest obecnie. Pozdrawiam serdecznie.
Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka
Ja np. bardzo lubię sobie urozmaicać życie i raczej żadny nowy pomysł nie jest dla mnie zboczony, Zależy od partnerki, od dopasowania itp...
Offline
Też mam koleżankę która seks traktuje jak kartę przetargową- chore.
Ja też lubię urozmaicenia w łóżku i nie reaguje tekstami 'zboczony', także kwestia charakteru ![]()
Ostatnio edytowany przez Anja369 (2012-06-23 22:48:18)
Offline
Dokładnie jak ktoś wyżej napisał- nie pakuj wszystkich do jednego wora. Są kobiety, które uprawiają seks dla przyjemności, mogą o każdej porze dnia i nocy, lubią eksperymentować w łóżku i trzeba by wyjechać z czymś naprawdę jeb*iętym, żeby usłyszeć od takiej, że się jest "zboczonym". Są kobiety naprawdę pozytywnie zboczone i gotowe na wiele. Niestety są też takie, którym wystarcza klasyk raz na miesiąc, a żadna forma urozmaicenia im się nie podoba. Są też takie, które zgrywają demony seksu, a kiedy już usidlą faceta przestają się starać. Każdy człowiek jest inny. Ludzie mają większe i mniejsze potrzeby, różne temperamenty, różne spojrzenie na eksperymenty- kwestia tylko, żeby się dobrze dobrać, bo inaczej oboje będą się męczyć i prędzej czy później, albo się rozstaną, albo pozabijają:)
Offline
Kurczę znowu popieram Red w 100%,zaczynam się zastanawiać czy to nie jakaś moja siostra bliźniaczka, przynajmniej poglądowo:P
Ja miałam faceta, który nie chciał seksu, a jak już chciał to było beznadziejnie i jeszcze miał do mnie pretensje, że to moja wina bo nic nie czuję. Owszem z nim nic nie czułam bo się nie starał,, żeby mi było dobrze. Faceci tak samo jak kobiety to zimne ryby- niektórzy oczywiście i tak samo jak niektóre kobiety mogą uprawiać seks raz na miesiąc co np dla mnie jest za mało. Więc proszę nie uogólniać.
Offline
Pela napisał:
Kurczę znowu popieram Red w 100%,zaczynam się zastanawiać czy to nie jakaś moja siostra bliźniaczka, przynajmniej poglądowo:P
Haha nic mi nie wiadomo na temat ewentualnej siostry, ale zapytam rodziców ![]()
Offline
red napisał:
Dokładnie jak ktoś wyżej napisał- nie pakuj wszystkich do jednego wora. Są kobiety, które uprawiają seks dla przyjemności, mogą o każdej porze dnia i nocy, lubią eksperymentować w łóżku i trzeba by wyjechać z czymś naprawdę jeb*iętym, żeby usłyszeć od takiej, że się jest "zboczonym". Są kobiety naprawdę pozytywnie zboczone i gotowe na wiele.
Nie wiem czy gdzieś takie istnieją.... Obyś miała rację
.
Offline
Seks jako karta przetargowa. No way!
Red bardzo dobrze to ujęła!
Offline
Good Man napisał:
Nie wiem czy gdzieś takie istnieją.... Obyś miała rację
.
Ja jestem, więc jakieś inne też na pewno się gdzieś znajdą :p
Offline
Nie uogulnia tylko zwracam się z pytaniem do tych co są nudne jak flaki z olejem dlaczego takie są. Zdaje sobie sprawe że są kobiety ostre jak RED i smutne. I pytam się tych znudzonuch seksem które nic z siebie nie dają i czy facet się stara czy nie to i tak jest za mało. Dlatego takim kobietą nie da się dogodzić w łóżku. Smutne ale prawdziwe mam nadzieje że jeszcze moja dziewczyna stanie się demonem seksu, że będzie chciała urozmaicać seks po przez wymyślanie nowych pozycji oraz urozmaicanie nowymy zabawkami. Bo ja jestem bardzo zboczony i oczekuje tego do swojej partnerki.
Mam nadzieje że są takie kobiety demony seksu które po przez miłość do swojego partnera zrobią bardzo dużo żeby było naczej nioż kosciuł nakazuje
PS. Ja jeszcze takiej nie spotkałem ![]()
Offline
wiesz co damy_rade_men, nie chcę Cię straszyć, ale chyba słabe są szanse na przeistoczenie się kobiety z nudnej w demona seksu. Zboczonym albo się jest, albo nie- nie można się nim stać na zawołanie. Oczywiście Twoja dziewczyna może się starać poprawić w łóżku, urozmaicić coś, otworzyć się na nowe doznania, ale nie stanie się demonem, bo to jest kwestia charakteru i temperamentu, a nie chęci.
I nie sądzę też, żebyś uzyskał odpowiedzi od nudnych w łóżku kobiet na pytanie dlaczego takie są, bo nawet jeśli takie są tutaj, to na pewno nie sądzą, że są nudne- w ich mniemaniu wszystko z nimi jest w porządku i tak, jak być powinno :p
A rozmawiałeś ze swoją na temat waszego życia seksualnego?
Offline
red napisał:
Zboczonym albo się jest, albo nie- nie można się nim stać na zawołanie.
ale można się jeszcze bardziej stoczyć....w otchłań rozkoszy;)
Offline
No pewnie, że można jeszcze bardziej
ale jakieś podstawy ku temu trzeba mieć, żeby się dalej staczać;)
Offline
red napisał:
No pewnie, że można jeszcze bardziej
ale jakieś podstawy ku temu trzeba mieć, żeby się dalej staczać;)
ten charakterystyczny błysk w oku, który pozwala dogadać się bez słów.
Offline
O tak- patrzycie sobie w oczy i wiecie, że oboje chcecie tego samego ![]()
Offline
Ja sama ostatnio wpadłam w.. nie wiem? Od zawsze słyszało się stereotypy, że facet chce zawsze sexu, a kobieta robi to dla niego, z litości? Oddania? Przyznam, że był okres kiedy mnie też to złapało. Męczyła mnie cała ta chęć partnera, czasami czułam, że zmuszam się, aby zrobić mu przyjemność.. Ale to chyba wynikało z mojej bierności, a przez to zawsze było tak samo. Po wypowiedziach red i Catwoman zrozumiałam to
Hmm a teraz mam wiele pomysłów jak wykorzystać mojego Kochanego ;] Kobiety też mają prawo do nieograniczonej chęci sexu i wymyślania pikantnych szczegółów - teraz się tego nie wstydzę ![]()
Offline
Ja z moja zona to tez mielismy wielokrotnie takie okresy ze jak mnie przyszpililo to mi sie chcialo
kazdego dnia albo ona miala okres ze chciala codziennie, wykorzystywalismy wiec kazda chwile
i wyskakiwalismy z ciuszkow.
Offline
Jestem już kilkanaście lat w długim związku i czy zdarzało się mi kochać dla jego przyjemności choć ja nie miałam tego w głowie owszem ale tylko kilka razy. Czemu tak wychodziło?
Sprawa prosta, widziałam że bardzo ma ochotę a ja padałam na twarz i wiedziałam że nie dojdę więc zgadzałam sie na przyjemne dotykanie ale nie musiałam mieć odlotu ważne było jego szczęście w danej chwili.
Za to nigdy nie starałam się traktować odmawiania seksu w formie kary bo to kompletnie dziecinne.
Wiele kobiet robi takie karanie seksem ponieważ to chyba najprostsza droga sprawienia przykrości mężczyźnie,do tego możliwe też że nie umieją innymi sposobami uzyskać czegoś od partnera na czym im zależy.
Zawsze miałam większy temperament niz moi faceci, ale czy zmuszałam ich wtedy więcej niż mieli sił po to tylko bo ja chce? Nie, oczywiście że nie, ponieważ to sprawa mnie i mojego panowania nad popędem.
Ciekawi mnie że wielu mężczyzn nalega na "codzienny"seks, a chyba nie o to chodzi by odpalić dzienną normę a by robić to gdy ma się ochotę.
Wątpię by faceta zadowalał seks na leżącą kłodę.
Autor wyraźnie mówi że dziewczyna ma mnóstwo kłopotów na głowie i zwyczajnie nie daje rady zapomnieć się w łóżko. Bo kobieta kocha się mózgiem, duszą a na końcu ciałem, za to większości mężczyzn wystarczy stymulacja oralna czy inna i gotowy.
Mężczyzna stresy rozładowuje seksem ale kobieta jak ma stresy to seks jest ostatnim o czym myśli.
Rada więc jedna daj wsparcie dziewczynie, zdejmij jej z głowy obowiązki i może gdy wypocznie będzie sama chciała się kochać i to często.
Jest jeszcze jeden aspekt tego tematu, możliwe że partnerzy różnią się temperamentami i na to ciężko coś poradzić.
Offline
różyczka napisał:
Jestem już kilkanaście lat w długim związku i czy zdarzało się mi kochać dla jego przyjemności choć ja nie miałam tego w głowie owszem ale tylko kilka razy. Czemu tak wychodziło?
Sprawa prosta, widziałam że bardzo ma ochotę a ja padałam na twarz i wiedziałam że nie dojdę więc zgadzałam sie na przyjemne dotykanie ale nie musiałam mieć odlotu ważne było jego szczęście w danej chwili.
Za to nigdy nie starałam się traktować odmawiania seksu w formie kary bo to kompletnie dziecinne.
Wiele kobiet robi takie karanie seksem ponieważ to chyba najprostsza droga sprawienia przykrości mężczyźnie,do tego możliwe też że nie umieją innymi sposobami uzyskać czegoś od partnera na czym im zależy.
Zawsze miałam większy temperament niz moi faceci, ale czy zmuszałam ich wtedy więcej niż mieli sił po to tylko bo ja chce? Nie, oczywiście że nie, ponieważ to sprawa mnie i mojego panowania nad popędem.
Ciekawi mnie że wielu mężczyzn nalega na "codzienny"seks, a chyba nie o to chodzi by odpalić dzienną normę a by robić to gdy ma się ochotę.
Wątpię by faceta zadowalał seks na leżącą kłodę.
Autor wyraźnie mówi że dziewczyna ma mnóstwo kłopotów na głowie i zwyczajnie nie daje rady zapomnieć się w łóżko. Bo kobieta kocha się mózgiem, duszą a na końcu ciałem, za to większości mężczyzn wystarczy stymulacja oralna czy inna i gotowy.
Mężczyzna stresy rozładowuje seksem ale kobieta jak ma stresy to seks jest ostatnim o czym myśli.
Rada więc jedna daj wsparcie dziewczynie, zdejmij jej z głowy obowiązki i może gdy wypocznie będzie sama chciała się kochać i to często.
Jest jeszcze jeden aspekt tego tematu, możliwe że partnerzy różnią się temperamentami i na to ciężko coś poradzić.
Masz w 100% racje kobieta jeżeli ma jakiś problem to nie da rady go rozwiązać to w łóżku jest bezużyteczna mam nadzieje że wszystko będzie dobrze ale seks to nie najwazniejsza rzecz w związku
Kocham ją i bez seksu też może być dobrze. Pozdrawiam wszystkie kobiety takie jak RED i różyczka rozmnażajcie się przez pączkowanie oby było was więcej.
Offline
Dlaczego kobieta traktuje seks jako kartę przetargową....bo tak została wychowana. Obowiązek małżeński-wychowanie... tyle.
Online
..."Mężczyzna stresy rozładowuje seksem ale kobieta jak ma stresy to seks jest ostatnim o czym myśli.
Rada więc jedna daj wsparcie dziewczynie, zdejmij jej z głowy obowiązki i może gdy wypocznie będzie sama chciała się kochać i to często......."
hmm... no to ja jestem jakaś nie teges bo i ja rozładowuje stres orgazmem
i do tego bardzo to lubię. i to mój partner właśnie nie chce się kochać jak jest zestresowany zmęczony itp. a i czasami (choć on inaczej to nazywa) stosuje kary poprzez reglamentajcę seksu. ot wyjątek od reguły.
Ostatnio edytowany przez karolcia_38 (2012-06-26 14:58:21)
Offline
Kobieta musiałaby być fenomenalną aktorką, żeby "dać" z poczucia obowiązku, etc., tak aby facet się nie zorientował, no chyba że to troglodyta. Do tanga trzeba dwojga!!!
Jak widzę, że Kochanie jest "out of order" to albo zrobię jej kawę albo naleję lampkę wina i położę spać..............a sam odpalam brazzers albo bangbros i jazda;)
Offline