Mam dylemat - Serce mi sie kroi, a chodzi o przyszlosc moja i córki - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam dylemat - Serce mi sie kroi, a chodzi o przyszlosc moja i córki

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Mam dylemat - Serce mi sie kroi, a chodzi o przyszlosc moja i córki

Za duzo by opisac wszystko. Glównie chodzi i o to ze,
mam córke,2 latka, ja mam 22 lata,mieszkam w Niemczech ale strasznie teskno mi za Polska, moim celem bylo, znalesc sobie Polaka i wyjechac do domu smile.
Poznalam 2 lata temu chlopaka (25 lat) (zwiazek na odleglosc 500km) od poczatku ja walczylam o ten zwiazek, bylam naprawde zakochana i chcialam by nam sie udalo. Nigdy nie szanowal mnie, nie zwracal na to uwagi czy jestem szczesliwa, czy mam na wszystko, ja zawsze dawalam sobie rade i jeszcze dbalam o niego. Jak mial do nas przyjechac, to nigdy nie mial pieniedzy, wszystko inne bylo wazniejsze (fakt, ze sie uczyl). W sumie to ja nie wiem dlaczego go kocham..wiem ze ma dobre serce i wiem ze jak jestesmy razem to jest inny, wiem ze z nim zycie byloby poukladane, i podoba mi sie to. Ale boje sie tej monotoni, wiem ze musze go prosic o wszystko, on sam od siebie nie zrobic niczego, chyba ze juz naprawde musi. Nie boje sie zostawic go samego z moja córka, taka intuicja no i fakt tego spojrzenia malej na niego i jego na mala, bardzo wazny dla mnie watek.

W kwietniu wyjechalam do Polski, bylam przez dwa miesiace by odsapnac, no i spotkalam sie ze znajomym, nigdy nie pomyslalam ze z tego moze cos byc, nie jest w moim typie no i traktowalam to jakos znajomosc, spotkanie na kawe, pogaduchy.
1 Chlopak, 2 metry, fajny byczek smile 2 Chlopak, mojego wzrostu, szczuplejszy odemnie (28 lat) smile

spotkalismy sie i spedzilismy noc ze soba, nastepnego dnia zabral mala i mnie odrazu do siebie (raczej) do mamy swojej na obiad, a na wieczór do jego znajomych na grilla. Bylam w szoku, jednoczesnie zaczarowana takim spontanem i takiej pewnosci. Zapytal mnie sie czy zamieszkamy razem, ze on sie zakochal, podobalo mu sie jak przez ten caly czas pisalismy i jak juz mnie teraz zobaczyl to sie zakochal. Caly czas mi robil komplementy, ze w tych czasach znalesc kogos normalnego, dziewczyne która ma poukladane w glowie, jest sliczna, po prostu wymarzona Kobieta i Zona, jest ciezko wrecz nie mozliwe. Tak samo jego mama i znajomi stwierdzili.
Przez ten miesiac który caly spedzilismy w sumie we trójke, bylo jak w bajce..malo kiedy myslalam o swoim chlopaku, przez te 4 tygodnie, spelnilo sie prawie wszystko na co czekalam przez te dwa lata z moim chlopakiem. Ten drugi, chce wynajac mieszkanie (dzis idzie ogladac jedno które ja, bywajac znow w Niemczech wybralam), pracuje, i czeka na nasz powrot do polski. Jest kochany, gotowalismy razem obiady, potrafil zlapac odkurzacz i odkurzyc bez slowa odemnie, bawil sie z moja córka, wzial ja na spacer wówczas kiedy ja musialam pakowac sie z powodu wyjazdu do Niemiec. Ale nie kocham go tak jak pierwszego, owszem jestem szczesliwa ku jego boku ale nie wiem czy to jest to.
Pierwszy, wówczas mojego pobytu w polsce, wariowal, dzwonil, pisal, chcial bysmy jak najszybciej wrócili, ja przez ten czas w polsce, nie tesknilam prawie wcale za nim, udalo mu sie jednak popsuc mi nerwy nawet w polsce.

Nie wiem co zrobic, moj chlopak ten pierwszy zaczyna myslec o wspolnej przyszlosci, jego mama tez w rozmowie ze mna mowila ze sie zmienil, ze szukal mieszkania, ze chce z nami byc ze nas kocha..on tez nalega mi bym szukala mieszkania, ze mamy do niego przyjechac o wkoncu byc razem.
Ale ja, mam dylemat, z drugim chlopakiem bym miala to, czego chce i to bez proszenia sie, bez czekania...a z drugim, po prawie 2 latach walki, morza lez, smutku, zalu, tego, o czym myslalam gdybym zostala tutaj w niemczech bez mozliwosci wyjazdu i zycia w polsce przez nastepne minimum 20 lat.

Prosze o jakas pomoc, jak sobie ulozyc plusy i minusy, jak rozegrac ta chora sytuacje. Co byscie zrobily na moim miejscu.
Pozdrawiam i DZIEKUJE z góry

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mam dylemat - Serce mi sie kroi, a chodzi o przyszlosc moja i córki

Prosze o jakas pomoc, jak sobie ulozyc plusy i minusy, jak rozegrac ta chora sytuacje. Co byscie zrobily na moim miejscu.
Pozdrawiam i DZIEKUJE z góry

Dokładnie, chora sytuacja, myślisz,że jak gość raz odkurzył za Ciebie to jest wspaniały? zresztą z Twojego postu to już nie wiem czego Ty chcesz, mam nadzieję,że pamiętasz o tym ,że masz dziecko. Dobrze rozumiem,że kręcisz z trzema naraz????? obyś nie została z niczym, mam wrażenie,że szukasz kogoś aby tylko ktoś był -dla mnie bez sensu.

3

Odp: Mam dylemat - Serce mi sie kroi, a chodzi o przyszlosc moja i córki
nadzieja82 napisał/a:

Prosze o jakas pomoc, jak sobie ulozyc plusy i minusy, jak rozegrac ta chora sytuacje. Co byscie zrobily na moim miejscu.
Pozdrawiam i DZIEKUJE z góry

Dokładnie, chora sytuacja, myślisz,że jak gość raz odkurzył za Ciebie to jest wspaniały? zresztą z Twojego postu to już nie wiem czego Ty chcesz, mam nadzieję,że pamiętasz o tym ,że masz dziecko. Dobrze rozumiem,że kręcisz z trzema naraz????? obyś nie została z niczym, mam wrażenie,że szukasz kogoś aby tylko ktoś był -dla mnie bez sensu.

nie krece z trzema, a w sumie to z nikim, bo jestem na miejscu sama z córka. Pierwszy mieszka 500km od nas a drugi jest w Polsce.
Czego chce, no wlasnie o to jest pytanie, sama nie wiem teraz czego chce, wszystko zlecialo sie na raz.
Wcale nie napisalam ze jest wspanialy bo raz odkurzyl, ale jest inny niz pierwszy, w sumie to jest przeciwienstwem do pierwszego. I taka osoba która chcialam by nim byl pierwszy, cieply, mily, dal cos od siebie a nie tylko bral..bez dziekuje, takiego szczerego przepraszam...

4

Odp: Mam dylemat - Serce mi sie kroi, a chodzi o przyszlosc moja i córki

Ja też się troszkę pogubiłam w tej Twojej historii, a przeczytałam chyba 4 razy.
Rozumiem, że mieszkasz w Niemczech i tam masz chłopaka na odległość.
Chciałabyś wrócić do Polski i tu mieszkać. Jakie są ku temu przeszkody?
Czy Twój nr 1 nie może z Tobą wyjechać do PL?
Rozumiem, że zdradziłaś pierwszego z drugim.

Ciężko jest mi cokolwiek radzić. Jesteś jeszcze bardzo młoda. I pewnie stąd się bierze Twoje niezdecydowanie.
Niestety nikt Ci tu pewnie nie doradzi co masz zrobić, bo to Ty musisz wiedzieć czego chcesz albo mieć przynajmniej jakieś konkretne argumenty, które można przeanalizować.

Jeśli chodzi o związki. Wydaje mi się, że nie kochasz żadnego. Nie chcesz być sama i tyle, szukasz kogoś kto zapewni Ci byt. (nie wiem czy pracujesz).

5

Odp: Mam dylemat - Serce mi sie kroi, a chodzi o przyszlosc moja i córki
LeeBee napisał/a:

Ja też się troszkę pogubiłam w tej Twojej historii, a przeczytałam chyba 4 razy.
Rozumiem, że mieszkasz w Niemczech i tam masz chłopaka na odległość.
Chciałabyś wrócić do Polski i tu mieszkać. Jakie są ku temu przeszkody?
Czy Twój nr 1 nie może z Tobą wyjechać do PL?
Rozumiem, że zdradziłaś pierwszego z drugim.

Ciężko jest mi cokolwiek radzić. Jesteś jeszcze bardzo młoda. I pewnie stąd się bierze Twoje niezdecydowanie.
Niestety nikt Ci tu pewnie nie doradzi co masz zrobić, bo to Ty musisz wiedzieć czego chcesz albo mieć przynajmniej jakieś konkretne argumenty, które można przeanalizować.

Jeśli chodzi o związki. Wydaje mi się, że nie kochasz żadnego. Nie chcesz być sama i tyle, szukasz kogoś kto zapewni Ci byt. (nie wiem czy pracujesz).

Nie chce byc sama, bo zawsze bylam sama, walczylam z depresja przez prawie 3 lata, 2 razy chcialam sobie zycie odebrac i ciagle biegalam za tym by wkoncu z kims byc i ulozyc sobie zycie tak jak powinno byc..by wspolnie budowac szczescie..lecz nie wzielabym sobie byle kogo tylko by nie byc samej. Wiele facetów o mnie zabiegalo i nadal zabiegaja..ale nie zgadzam sie na takie cos i zawsze odmawialam..tym bardziej jak poznalam Nr. 1 odsunelam sie na jakis czas od wszystkich kolegów..a potem tylko byly rozmowy typu, co tam, jak tam, jak zdrowie..
A z Nr. 2 nie wiem dlaczego sie tak stalo ze sie z nim spotkalam, miala byc tylko kawa i pogaduchy, a w sumie wyszly 4 tygodnie szczesliwego bycia..poczulam sie tak jak zawsze chcialam, ze mnie ktos przytuli, milego powie..pobawi sie z malutka bym ja moga sie ogarnac spokojnie .. wydawalo mi sie ze to taki poczatek zwiazku który mialby sens i w którym bysmy byli szczesliwi no i rodzina.
Jestesmy w Niemczech od 3 tygodni a ja nadal nie moge sie odnalesc.. Wczoraj sobie dumalam i przeklnelam to wszystko..zadajac pytanie..dlaczego ten 1. nie moze byc jak ten drugi...wiem ze nie mozna miec wszystkiego naraz.. Ale boje sie ze jak zostane z Nr. 1 i zamieszkamy razem, ulozymy sobie te zycie..i przyjdzie dzien, kiedy pozaluje ze nie wyjechalam do Polski.

A bytu nie musi mi zaden zapewniac, od 16stego roku zycia jestem na swoim..nie mialam w zyciu latwo..dlatego moje ustawienie do zycia jest bardziej przemyslane niz jakas bajka..bo zycie to bajka nie jest, nie wazne jakie kto ma, ale nim nie jest. Pracuje, wychowuje mala, w przyszlym roku koncze studia zaoczne..wiec bez faceta finansowo sobie radzilam i radze.

6

Odp: Mam dylemat - Serce mi sie kroi, a chodzi o przyszlosc moja i córki

Każdy jest inny i nie wiem dlaczego zadajesz sobie pytanie dlaczego ten pierwszy nie może być drugi. Ja Ci odpowiem, bo każdy jest inny nie może być tak jak Ty chcesz. Jeśli sama nie wiesz czego chcesz to nie wiem czego oczekujesz od Nas kochana. Moim zdaniem tak jak to powiedział johny deep "Jeśli kochasz dwie osoby naraz to wybierz tę drugą. Ponieważ gdybyś naprawdę kochał tą pierwszą to nie zakochałbyś się w tej drugiej'' . Coś w tym jest. Po drugie...tęskni Ci się do Polski..zależy też ile znasz tego drugiego kandydata czy dłużej jako kolegę czy teraz Go dopiero poznałaś? Ma być Tobie dobrze, ale jeśli sama nie wiesz czego chcesz to ja Ci nic nie poradzę.

7

Odp: Mam dylemat - Serce mi sie kroi, a chodzi o przyszlosc moja i córki
betheone napisał/a:

Każdy jest inny i nie wiem dlaczego zadajesz sobie pytanie dlaczego ten pierwszy nie może być drugi. Ja Ci odpowiem, bo każdy jest inny nie może być tak jak Ty chcesz. Jeśli sama nie wiesz czego chcesz to nie wiem czego oczekujesz od Nas kochana. Moim zdaniem tak jak to powiedział johny deep "Jeśli kochasz dwie osoby naraz to wybierz tę drugą. Ponieważ gdybyś naprawdę kochał tą pierwszą to nie zakochałbyś się w tej drugiej'' . Coś w tym jest. Po drugie...tęskni Ci się do Polski..zależy też ile znasz tego drugiego kandydata czy dłużej jako kolegę czy teraz Go dopiero poznałaś? Ma być Tobie dobrze, ale jeśli sama nie wiesz czego chcesz to ja Ci nic nie poradzę.

Tez slyszalam o tym powiedzeniu ..by wybrac druga osobe..lecz 2 lata prawie walczylam o to co zaczyna teraz nastapiac z Nr. 1 ...Nie jestem w pelni przekonana do Nr. 2 ..mam jakis lek. Poznalismy sie 1 1/2 roku temu

8

Odp: Mam dylemat - Serce mi sie kroi, a chodzi o przyszlosc moja i córki

Powiem tak..hm..w Niemczech mieszkasz Ty córka i On gdzieś mieszka osobno również w Niemczech tak ?  Opisz wady tego nr 1 i zalety. To samo zrób z nr 2. Poza tym w Polsce masz rodzinę, która w razie ZŁEGO wyboru mogła by Cię wspierać.

9

Odp: Mam dylemat - Serce mi sie kroi, a chodzi o przyszlosc moja i córki
betheone napisał/a:

Powiem tak..hm..w Niemczech mieszkasz Ty córka i On gdzieś mieszka osobno również w Niemczech tak ?  Opisz wady tego nr 1 i zalety. To samo zrób z nr 2. Poza tym w Polsce masz rodzinę, która w razie ZŁEGO wyboru mogła by Cię wspierać.

tak mam w Polsce rodzine, w razie czego.
Opisalam sobie wady i zalety i nr. 1 ma wiecej minusów ..Nr. 2 ma tez minusy ale 3 razy wiecej plusów ..
lecz jeden z najwazniejszych punktów jest moja córka ..wiem i czuje ze z Nr. 1 to moglabym ja zostawic spokojnie na 2,3 godziny i przez to ze on jest taki ostrozny i boi sie ze krzywda jej sie stanie..bardzo by jej pilnowal..a Nr. 2, duzo przebywal z dzieciakami i jest bardziej na takiej luznej fali..nie zostawilabym malej z nim.

10

Odp: Mam dylemat - Serce mi sie kroi, a chodzi o przyszlosc moja i córki

ja  rozumiem, że córeczka jest najważniejsza, ale żebyscie tworzyli zgraną rodzinkę i przede wszystkim szczęsliwą to potrzebne jest tutja Twoje szczęście. Będąc z osobą z którą się nie dogadujesz która o Ciebie nie dba, ale wiesz, że możesz z Nim zostawić córkę nie będziesz szczęśliwa. Pomyśl nad tym, że córka też dorośnie i to Ty zostaniesz z tym człowiekiem sama. Moim zdaniem nr2 jeśli ma więcej plusów niż nr 1 to jest ok. Po drugie powiediałaś, że przebywał z wieloma dziećmi, więc to chyba dobrze? Pewnie ma doświadczenie w tych sprawach, więc bardziej bym Mu też zaufała..

11

Odp: Mam dylemat - Serce mi sie kroi, a chodzi o przyszlosc moja i córki

Ciekawe z kim zdradzisz tego drugiego, jak pojawi się np. dojrzały , bogaty mężczyzna, starszy o 20 lat i powie Ci że chciałby kupić Twojej córce rower? Sama nie wiesz czego chcesz, a zdrada... Tak się nie robi po prostu.

12

Odp: Mam dylemat - Serce mi sie kroi, a chodzi o przyszlosc moja i córki
Opiekunka13 napisał/a:

Ciekawe z kim zdradzisz tego drugiego, jak pojawi się np. dojrzały , bogaty mężczyzna, starszy o 20 lat i powie Ci że chciałby kupić Twojej córce rower? Sama nie wiesz czego chcesz, a zdrada... Tak się nie robi po prostu.

Zgadzam się całkowicie, jestem przeciwna układaniu sobie życia na krzywdzie innych, jeśli nie chcesz z kimś być to się rozstajecie i każde zaczyna nowe życie, a nie na zasadzie chciałabym ale boję się. Niby nie chcesz z nim być ale się z nim nie rozstajesz bo zostawiasz sobie furtkę gdyby z nowym nie wyszło. Takie jest moje zdanie.
Skomplikowana napisała mi ostatnio pewien cytat...,,NIE BUDUJ SWOJEGO ŻYCIA NA MĘŻCZYŹNIE TO NA PEWNO SIĘ NIE ZAWALI''.....pomyśl nad tym.

13

Odp: Mam dylemat - Serce mi sie kroi, a chodzi o przyszlosc moja i córki
Opiekunka13 napisał/a:

Ciekawe z kim zdradzisz tego drugiego, jak pojawi się np. dojrzały , bogaty mężczyzna, starszy o 20 lat i powie Ci że chciałby kupić Twojej córce rower? Sama nie wiesz czego chcesz, a zdrada... Tak się nie robi po prostu.

gdybym patrzyla na to , by sobie znalesc bogatego, starszego , lub faceta który kupi córce rower..to juz bym miala dawno taki zwiazek, lecz to ja odposcilam sobie takiego goscia. Juz pisalam, ze mi zaden bytu nie musi zapewniac, pieniadze rowniez mam swoje..to nie kasa mnie kreci, a czlowiek.

Wiem ze sie tak nie robi, a jednak zrobilam i zaluje ze zdradzilam. Lecz, gdyby tylko to, to jeszcze dalabym rade uznac to  jako wielki blad... problem jest w tym ze Nr. 2 przez ten krutki czas mi bylo dobrze i wybor nalezy do mnie..czy wybiore w sumie ta droge i takie zycie jakie zawsze chcialam..w polsce..lecz z wielkim strachem ..lub to w niemczech..i ze swiadomoscia ze moze nigdy nie bede szczesliwa..

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam dylemat - Serce mi sie kroi, a chodzi o przyszlosc moja i córki

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024