Czesc,
Mojej miłosci spoznia sie okres o 2 dni....
Dziewczyna sie martwi, bo nie wie dlaczego sie tak dzieje.
Ma swoje tradycyjne objawy wskazujace na to, ze powinno to juz nastapic lada moment, czyli obolale piersi i bardzo bolacy brzuch, ale jeszcze nie dostala.
Ja podejrzewam, ze to normalne, ze czasem moze sie spoznic o dzien albo dwa ale tym, ze bardzo sie o to teraz martwi i denerwuje, moze pogarszac sobie sytuacje i dalej opozniac.
Wspolzyc nie wspolzyjemy, takze zapylenie kwiatka nie wchodzi w gre...
Ale swoja droga jakie bylyby objawy, gdyby kobieta zostala zaplodniona? Tzn przestalaby krwawic, ale czy mialaby nadal objawy takie jak te przed miesiaczka? (np bolacy brzuch i piersi?)
Dzieki.