na sam początek... sory dziewczyny, wiem że to Wasze forum, ale potrzebuje rady ;( od Was... kobiet...
mam 18 lat i bardzo podoba mi się kobieta starsza ode mnie... (nie o jakieś 1,2 lata tylko myśle że o 6,7)
i ona mieszka w moim bloku... czasami jeździmy autobusem razem ale nie rozmawiamy, ze sobą boooo nie wiem jak do niej zagadać. I z natury bywam nieśmiały w stosunku do takich kobiet ![]()
ALE
w poniedziałek podszedłem do niej, zapytałem sie pod jakim numerem mieszka (odpowiedziała mi) i powiedziałem że jak wróci to będzie miła niespodzianka. no i jak wróciła to dałem jej czerwoną różyczke i powiedziałem że to spóźniony prezent za dzień kobiet. i powiedziałem jeszcze że jest śliczna
czyli udało mi sie przełamać pierwsze lody ![]()
a teraz przejde do sedna sprawy...
obawiam sie że ona może kogoś mieć...
i wogóle jutro chyba będziemy razem jechać tym autobusem rano.
Jak myślicie, zagadać do niej? pogadać z nią?
i jak sie dyskretnie zapytać czy kogoś ma?
nie licze od niej na wiele, ale nie mam nic do stracenia
a jest taka śliczna że to jest silniejsze ode mnie ![]()
Licze na Wasze opinie i rady drogie panie. Prosze o pomoc bo mam dylemat.