Od zawsze imponowali mi faceci posiadający dużą wiedzę. Nie potrafiłabym związać się z kimś kto nie byłby w jakiejś dziedzinie dla mnie autorytetem.
Ogółem lubię ludzi od których mogę się uczyć (i nie chodzi tu o wykształcenie).
Błyskotliwość i umiejętność szybkiej reakcji.
Pewność siebie tak, ale nie na granicy arogancji.
Lubię czuć, że jestem kobietą więc lubię facetów, którzy tak mnie traktują (z wyjątkiem kumpli, którzy czasem potrafią z zaskoczenia walnąć z bara z pytaniem "eeeejjjyyy co tam?" - albo słynne "orientuj się" - i poduchą w łeb
) - lubię czasem dostać kwiaty et cetera et cetera...
Cenię też mężczyzn zdecydowanych, umiejących podejmować ważne decyzje i będących pewnymi swego wyboru.
Nie cierpię facetów nie przejawiających żadnej aktywności umysłowej/społecznej/towarzyskiej. Lubię działaczy żyjących swoją pracą, organizujących jakieś akcje, wspierających organizacje - jakiekolwiek zaangażowanie mile widziane.
Opiekuńczość - w granicach rozsądku, wolę określenie troskliwy - czyli dbający o to bym czuła się bezpiecznie, interesujący się stanem mojego zdrowia i samopoczucia. Opiekuńczość kojarzy mi się z pewnego rodzaju kuratelą.
No i musi być śmiały
Żeby być pewną, że komuś na mnie zależy musi mi to powiedzieć, bo sama na podstawie "jakichśtam" sygnałów się nie domyślę. Moja komunikacja pozawerbalna jest chyba lekko zdeformowana bo za cholerę nie wiem kiedy ktoś mnie podrywa 
Fizycznie - na podstawie moich partnerów (byłego i obecnego): bardzo krótkie ciemne włosy, niebieskie oczy z ciemną oprawą, twarz pociągła.
Najważniejsze - dłonie, dłuuugie palce i zadbane paznokcie :]
Edit.
I zarost, taki 2-3 dniowy 