przyjaciólka mojego faceta - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » przyjaciólka mojego faceta

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

Temat: przyjaciólka mojego faceta

Witam, mam pewien problem. Jestem z moim chłopakiem ok. pół roku, mieszkamy w oddzielnych miastach  widujemy się raz w tygodniu, zazwyczaj sobota, jak mam uczelnie to na kilka godzin w niedziele,  czasem tez zostaje na noc. W ten weekend widzieliśmy się dosłownie 4 godziny, bo musiał jechać do pracy, w następny ja mam zjazd, a ze sesja itp. to nie mogę się urwać wcześniej, w kolejny on wyjeżdza do babci do Krakowa, później znowu ja mam zjazd, a dzis mnie poinformował że za 3 tyg. na weekend przyjezdza do niego przyjaciólka z Gdańska.. pierwszy weekend od miesiąca kiedy bedziemy mogli sie zobaczyc.. jestem po prostu wściekla!! miala przyjechac juz miesiac temu, powiedzialam ok i tak bylam wtedy na uczelni, ale cos jej wypadlo i w koncu sie nie zjawila. Jestem zła, że nie uzgodnił tego ze mną, czuje jakby była jakąs księzniczka, która w końcu raczy się zjawić i wszystko trzeba jej podporządkować. Starałam się mu delikatnie zwrócić uwagę, ale się argumentuje, że nie widział jej ponad rok i akurat jest okazja zeby ją zobaczyc, bo Ona pozniej za granicę jedzie..a gdzie w tym wszystkim miejsce dla mnie??
Czy któraś byłą kiedyś w podobnej sytuacji?

Zobacz podobne tematy :
Odp: przyjaciólka mojego faceta

powiedz mu wprost, ze tobie na tym spotkaniu zalezy i nie podoba ci sie, ze on ten czas woli spedzac z kolezanka zamiast ze swoja dziewczyna! a moze maly szantaz albo pretekst, ze musicie koniecznie spedzic ten czas sami? jezeli to nie poskutkuje to pojedz do niego i tak! lepiej spedzic ten weekend w trojke niz odpusscic!

3

Odp: przyjaciólka mojego faceta

rozowa_mandarynkajaki pretekst,jaki szantaz?do spotkania ze swoim chlopakiem nie trzeba miec pretekstu.
Gorzej jesli on jak widac woli towarzystwo przyjaciolki i uznal,ze dziewczyna bedzie im przeszkadzala.Po co wtedy ma sie tam pchac?a jeszcze szantazowac? a czegos bardziej ponizajacego juz sie nie dalo wymyslec?
kaaamilas na szczescie nie bylam w takiej sytuacji,ale nie wyobrazam sobie,ze do mojego chlopaka wpada na weekend jakas dziewczyna.
Piszesz,ze rzadko sie widujecie i ze teraz tym bardziej nie bedzie na to czasu, a on mimo tego wybiera towarzystwo przyjaciolki,dla mnie to dziwne.

4

Odp: przyjaciólka mojego faceta

No we wszystkim są granica. Ale Twój chłopak chyba trochę przesadził. I nie chodzi o to, żeby ograniczać mu jakieś kontakty etc...chodzi o fakt, że Wy się w ogóle nie widzicie, mijacie się, a kiedy macie wspólnie wolny weekend to On sobie PLANUJE spędzić go
z przyjaciółką??!!! No hallo! Mnie by chyba szlag trafił! I też nie byłam w tej sytuacji, NA JEGO SZCZĘŚCIE!
To skoro jest taki rozchwytywany i stęskniony za psiapsiółką to niech zarezerwuje jej sobotę a Tobie niedziele. Jeszcze na taki cos poszłabym, ale nie cały weekend...

5

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Dziewczyny, co Wy do licha piszecie? A Wy jak łazicie godzinami po sklepach z koleżanką Bóg wie za czym i po co, bez uzgadniania z facetem, to jest dobrze?!! Litości.
Twój chłopak, to nie jest Twój niewolnik. Nie widzę powodu, dla którego miałby nie spotkac się z koleżanką. To jedyna okazja, potem wszystkie weekendy wolne będziecie miec dla siebie.

6

Odp: przyjaciólka mojego faceta

No ciekawe rebel czy jesli Twoja dziewczyna oznajmilaby,ze nie ma w weekend dla Ciebie czasu,bo przyjezdza do niej jej przyjaciel,to nie mialbys nic przeciwko big_smile

7 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-05-31 10:57:55)

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Oczywiście przez cały miesiąc się nie widzieliście.
Ciekawe czy tryskałabyś radościa?:)

8 Ostatnio edytowany przez EmiLka99 (2012-05-31 11:32:40)

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Zgadzam się z dziewczynami ,dla mnie to nie wyobrażalne i jestem w lekkim szoku ,jeszcze zrozumiałabym jakby spotkał się z nią na kawę na mieście ,pogadał i pojechał do Ciebie ,a on oznajmia Tobie że jego przyjaciółka będzie u niego na weekend !!! absurd jakiś ,nie wiem jak Ty to widzisz autorko wątku ? jaka była Twoja reakcja ? mnie to by głęboko zastanowiło i włączyło czerwoną lampkę ,na szczęście nie mam takich problemów ze swoim ponieważ nie posiada przyjaciółek ,mało tego nie utrzymuje jakiś specjalnych kontaktów z koleżankami ,ufff nie zniosła bym takiego czegoś ,bywam zazdrośnicą smile ma kolegów i to jemu wystarcza ,jedyną kobietą w jego życiu jestem ja . Nie masz wrażenia że on unika spotkań ,wyjazd do babci ,teraz przyjaciółka ? Właśnie a gdzie Ty? Nie wiem mój pracuje w delegacji od prawie roku zjeżdża tu co dwa tyg i święta i zawsze cały ten czas spędza tylko ze mną ,mało kiedy zobaczy się z dobrym kolegą ,a wiem że to dla niego ważne ,jednak on woli spędzić ten czas ze mną ,bo i tak mało się widujemy i to jest zrozumiałe ,albo razem wychodzimy z jego znajomymi albo spędzamy ten czas tylko we dwoje ,hmmm dziwne jest to co mówisz , chcę spędzić z tą kobietą weekend we dwoje ,nie ważne czy jest to przyjaciółka ,koleżanka ,zwał jak zwał ,jest to inna kobieta ,obca Tobie i wychodzi na to że okazała się ważniejsza.Przykro mi sad

9

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Chora sytuacja... Zostawia wszystko w tyle, nic i nikt nie jest dla niego ważny tylko przyjaciółka? troche śmieszne, nie widzi sie ze swoją dziewczyna ok miesiąca, a jak ma szanse bo jest czas itp to wybiera spotkanie, weekend z przyjaciółka. A na marginesie, to ty nie mozesz z nim jechać do jego babci? Nigdy nie byłam w takiej sytuacji bo mój partner nie ma koleżanek, przyjaciólek , jedyne jego koleżanki to jakieś starsze panie z pracy, ale nigdy nie wyskoczył z tekstem ze chcialaby sie spotkac spedzic weekend z przyujaciółka naszczęscie wystarczaja mu koledzy nawet nie potrzebuje ich na codzień a ze mna widuje sie codziennie.

10

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Spedzi z nia weekend... A przepraszam? Gdzie owa przyjaciolka ma zamiar nocowac? Bo skoro weekend to minimum 2 dni... Czy Twoj facet mieszka sam czy z rodzicami?

A przez ten czas tylko z nia? Jak dla mnie naciagane. Z kolezanka mozna isc do kina, kawiarni, spedzic kilka godzin razem, ale kilka dni?? Odleglosc nie ma znaczenia.

A dlaczego nie spotkacie sie razem w sobote czy niedziele? Jeden dzien spedzi z nia w drugi spedzicie razem i bedziesz mogla poznac owa przyjaciolke. Moze okaze sie, ze to fajna dziewczyna i zyskasz nowa kumpele?

11

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Dobra przyjeżdża przyjaciółka... a Ty też tam będziesz czy to będzie ich weekend we dwoje?

12

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Może i ma te swoja przyjaciółkę, wcale między nimi nic nie musi byc, ale od kiedy przyjaciółka jest stawiana wyżej niz ukochana???
Chyba mu sie priorytety pomyliły.
No tak...z dziewczyna bedzie miał czas zeby sie spotkać a PRZYJACIÓLKĘ widzi sporadycznie.../w sumie jak autorke /.

13

Odp: przyjaciólka mojego faceta
fammefatale napisał/a:

No ciekawe rebel czy jesli Twoja dziewczyna oznajmilaby,ze nie ma w weekend dla Ciebie czasu,bo przyjezdza do niej jej przyjaciel,to nie mialbys nic przeciwko big_smile

Jestem kobietą.:)

14

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Hehe to sorry Twoj facet wink

15

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Bedzie u niego nocowała, bo to jest ok 300km drogi, mój facet mieszka z bratem, pozostają dwa pokoje wolne. Nie będzie mnie tam z Nimi, bo po prostu nie chce. Naprawdę  ufam mu i nie mam nic przeciwko, nawet kwestii nocowania, tylko chodzi mi właśnie o ten zmarnowany weekend, zabolało mnie, że nie uzgodnił ze mną terminu. Powiedziałam mu co o tym myślę i jedynym argumentem było własnie to, że jej wtedy tylko pasuje, a później wyjeżdża.. zapytał też, czy ma jej napisać, że ma się nie zjawiać. Stawia mnie w okropnej sytuacji, nie wiem co mam odpowiedziec, nie chce też się z nim spotykac "na siłe" skoro On juz wybrał.
Dziękuje dziewczyny:*

16

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Ale czy on zaproponowal chociaz,zebys tez wpadla?

17

Odp: przyjaciólka mojego faceta
fammefatale napisał/a:

Ale czy on zaproponowal chociaz,zebys tez wpadla?

nie... ale ja bym nie chciała, czułabym się dziwnie w jej towarzystwie i też nie bardzo wiem o czym miałybyśmy rozmawiać

18

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Po waszych postach zaczęłam się teraz martwić, czy w ogóle powinnam godzić się na jakiekolwiek ich spotkania. Czy naprawde tak wiele z Was uważa, ze facet nie powinien się spotykać z koleżankami?

19

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Oj nie przesadzajcie, wiecie jacy są faceci. Przyjaciółka pewnie nalegala że niedlugo wyjezdza i ze musza sie spotkac przed wyjazdem, to glupio mu było odmówić. Tylko dziwi mnie to, że nie zaproponował Tobie abys Ty też wpadła - w koncu jestes jego dziewczyną i powinien tęsknic za Tobą. A spotkanie z przyjaciółką nie oznacza, że Ciebie tam być nie może... Ja nawet wolałabym być przy tym jak jakaś dziewczyna nocuje u mojego chłopaka.

20

Odp: przyjaciólka mojego faceta

kaaamilastu nie tyle chodzi o spotkanie z kolezankami,co o to ze Ciebie nie zaprosil i chociaz wie,ze rzadko sie widujecie,wolal spotkanie z przyjaciolka.
To jest dla mnie dziwne,juz nawet nie chodzi o samo spotkanie z kolezanka,bo to akurat dziwne nie jest.

21

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Przecież my, Kobiety, tez nie mamy tylko koleżanek. Niech się spotyka.
Ale po prostu"zapomniał"o Tobie.

22

Odp: przyjaciólka mojego faceta

"spotkać się" a spędzić wspólny weekend pod jednym dachem to troszkę inna sprawa ...Spotkanie? nie ma sprawy! Ale cały weekend??Co oni będą tam wspólnie robić tyle czasu ? Pierwszy raz spotykam się z czymś takim ,tak silne relację ich łączą?? Przecież mogli by się spotkać na kilka godzinek na mieście ,wygadać i to wszystko,każdy w swoją stronę,On do swojej kobiety która czeka na niego od miesiąca prawie ,a przyjaciółka niech leci sobie w świat.Autorka wątku jak sama mówi jest tolerancyjna i nie ma nic przeciwko ,boli ją jedynie fakt że nastawiła się że spędzi z nim ten weekend bo jedyny od dawna wolny termin ,na to już Tobie nic nie poradzimy ,tak zadecydował Twój partner ,Ty nie możesz zrobić z tym niczego ,niby powiedział że może to odwołać,ale jestem pewna że gdyby tak się stało miałby do Ciebie o to pretensje .

23

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Na prawde nie wiem, albo ja jestem jakaś inna dziwna albo no sama nie wiem... Jak może on w ogole wyskoczyc z takim tekstem ze ona przyjedzie do niego na weekend i bedzie spala u niego. Wiesz co zaufanie, zaufaniem ale kontrola musi byc. Ciekawe czy nie mial by zazłe tobie gdyby przyjaciel przyjechał na weekend do Ciebie i by nocował u ciebie. Nie no jakieś nienormalne to jest. A no i w gruncie rzeczy zastanawiające jest to czemu i ciebie nie zaprosił na ten weekend, nie wierze ze gdyby zaprosil cie odmówiłabyś ze wzgledu na to ze nie mialabyś o czym z nią rozmawiać.

24

Odp: przyjaciólka mojego faceta

ja bym z samej ciekawości pojechała ,zobaczyła jaka ona jest smile na pewno bym nie odmówiła,w ogóle co to za rozumienie ,że będziesz im przeszkadzała ? To ta przyjaciółka powinna czuć się nie zręcznie ,nie wiem może i ja jestem dziwna ,ale w głowie mi się to nie mieści wszystko.

25

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Nie mi sie wydaje ze to taka obrona ze by nie pojechała bo ja nie zaprosił. Ja też z ciekawości chociaz bym pojechała,nie mogłabym znieść tego ze on wieczorem, noca jest z nia w domu.

26 Ostatnio edytowany przez aggy (2012-06-01 11:24:20)

Odp: przyjaciólka mojego faceta

ja tak czytam te watki o tych przyjaciolkach, obserwuje z doswiadczenia i zastanawiam sie co musza czuc takie przyjaciolki. takie trzecie osoby, ktore niby nie sa zwiazane jakos z tym facetem ale tak naprawde odbieraja tego faceta jego kobiecie na chwile badz na jakies piwo albo na weekend. czy one nie rozumieja, ze krzywdza ta kobiete? albo sa tak nieczule kompletnie, ze tego nie widza?

kiedys mialam zdarzenie takie z dawna przyjaciolka mojego meza.......ktora kiedy go zobaczyla po latach nagle zapragnela byc ta druga, wiedzac, ze on jest szczesliwy ze mna, ze niedlugo bedzie ojcem. pod przykrywka wspomnienia starych dobrych czasow, wypadu na kawe i takie tam probowala sie z moim mezem umowic. wrzucila mu nawet kartke do marynarki podczas takiego duzego spotkania w grupie znajomych, potem cala afera byla z ta kartka, ja sie obrazilam......ech masakra jakas....

ja to uczulona jestem na takie "przyjaciolki"


________________________________

Wieczne Miasto BG

27

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Ja również mam takie podejście ,poza tym dziwnie bym się czuła gdyby mój partner zwierzał się takowej przyjaciółce z naszych problemów ,która zabierała by nasz wspólny cenny czas ,nie chciałabym by jakakolwiek inna kobieta istniała w życiu mojego faceta i była z nim blisko.

28 Ostatnio edytowany przez nocnalampka (2012-06-01 12:24:41)

Odp: przyjaciólka mojego faceta

A ja czytam i jestem przerazona tym jak trzeba miec niski poziom zaufania do partnera zeby mu "zabraniac" jakichkolwiek spotkan towarzyskich. Bo to chyba o zaufanie sie rozchodzi, bo i o co?
Ok, rozumiem autorke, ze steskniona jest za swoim facetem i jest jej zwyczajnie przykro, ze on zamiast spotkania z nia zdecydowal sie na spedzenie czasu z kims innym. I tu w zupelnosci rozumiem, bo tez poczulabym sie w takiej sytuacji niefajnie.
Ale u licha jakie to ma znaczenie czy przyjaciel naszego partnera posiada penisa czy tez nie? Nie to warunkuje zawiazanie sie przyjazni. I co za brednie, ze nie ma przyjazni miedzy kobieta a mezczyzna? Serio, tak mocno wierzycie w to, ze jedyna relacja pomiedzy przedstawicielami odmiennych plci to taka ktora musi sie opierac na erotyzmie? To strach Was do pracy czy na uczelnie puscic, tam tylu facetow jest! Tak, wiem, ze paskudnie splycam, ale tak samo splyceniem sa te madrosci, ze to tylko seks moze laczyc kobiete i mezczyzne.

aggy, z tego co piszesz, to zyjesz w bardzo "zamknietym" zwiazku i obojgu Wam to odpowiada, wiec dalej niech Wam bedzie razem fajnie smile Ale prosze nie glos tego jako jedynej slusznej opcji na zwiazek. Zawarcie malzenstwa nie polega na odcieciu sie od dotychczasowych znajomych i zycie w klatce malzenstwa. Jesli ktos tak czuje i obojgu to odpowiada to ok, ale to nie jest norma. Nie gniewaj sie, ze tak personalnie do Ciebie sie zwracam, ale jestes madra babka i sporo dobrych rad tu roznym zagubionym dziewczynom dajesz, ale akurat tym to uwazam, ze mozesz wyrzadzic wiecej szkody niz pozytku, bo jeszcze ktoras uwierzy, ze cos co jest ewenementem jest warunkiem udanego zwiazku i nieszczescie gotowe.

29

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Na szczęście mój ukochany nie posiadał i nie posiada "przyjaciółek" wystarczy jemu towarzystwo mężczyzn smile i w żadnym wypadku nie jest zamknięty w klatce ,z tym że on sam nie chce utrzymywać takich kontaktów bo jest to jemu nie potrzebne.

30 Ostatnio edytowany przez aggy (2012-06-01 12:37:39)

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Nocnalampka ale ja wcale nie odcinam mojego meza od innych kobiet. od facetow rowniez. ja poprostu chcialabym byc traktowana na pierwszym miejscu przed takimi przyjaciolkami. fakt moj zwiazek z moim mezem jest mocno skomplikowany i to raczej on jest mocno przewrazliwiony na punkcie moich stosunkow z innymi mezczyznami. ok jaki mam uklad z moim mezem z zawnatrz nie wyglada na najzdrowszy, przyznaje ale mi to akurat nie przeszkadza i dzieki temu nie mamy zadnych problemow z zadroscia czy zaborczoscia (oboje w tym wypadku jestesmy tacy sami)

ja poprostu chcialam sie ustosunkowac do takich kobiet, ktore nie maja poczucia tego zlego, ze ktos obok moze czuc sie pokrzywdzony. ja tez mam kolegow, spotykam sie z nimi ale nigdy nie stawiam ich przed zwiazek z moim facetem. o to chodzilo mi bardziej.

uwierz mi nie ma zlotego srodka na to i nie chodzi o zaufanie czy jego brak. a nie byloby tak latwiej jakby zaprosil je obie na taki weekend?

ponad rok temu zjechali sie do mnie moi dwaj przyjaciele ze studiow jeszcze. moj maz ich zaprosil. zrobil mi niespodzianke bo wiedzial jak bardzo chcialabym sie znow z nimi spotkac. Po studiach porozjezdzalismy sie po calym swiecie. Zaprosil ich do nas do domu, imprezowalismy razem caly weekend. bylo cudownie. troszke bylo nieporozumien na poczatku bo jak zaczelismy wspominac stare dobre czasy to trzeba bylo mojego meza wtajemniczac w zarty i skroty myslowe. Ale facet dal rade. Bylismy niedawno na slubie jednego z nich i bylo super. I dalej uwazam, ze jednak mozna organizowac takie spotkania ale trzeba szanowac to co mysla inni ludzie.  A zwlaszcza jesli para rzadko sie widuje to nie ma miejsca na wolne weekendy przeznaczone na innych przyjaciol. Jesli chcesz sie spotkac to zabierz/zapros partnera do siebie i spedzcie go razem w trojke. 


_____________________________________

Wieczne Miasto BG

31

Odp: przyjaciólka mojego faceta

aggy, bycie na pierwszym miejscu - tu sie zgodze. W koncu po to ludzie wiaza sie w pary, aby to partner wlasnie byl nr1, a cala reszta za nim. Dlatego tez  wyzej juz powiedzialam - rozumiem rozgoryczenie autorki, bo tez bym nie byla zachwycona (delikatnie mowiac wink ) jakby moj chlopak po dlugiej rozlace stwierdzil ze zamiast ze mna woli ten czas spedzic z kim innym, czy nawet sam - grunt, ze nie ze mna. Dlatego tu rozumiem i zal i zlosc na chlopaka- w tym przypadku i to nie dlatego, ze to przyjaciolka-kobieta, ale, ze nie ja. Ale wlasnie nie rozumiem Twojego demonizowania posiadania przyjaciol innych niz maz/zona, bo tak widze ten fragment: "ja tak czytam te watki o tych przyjaciolkach, obserwuje z doswiadczenia i zastanawiam sie co musza czuc takie przyjaciolki. takie trzecie osoby, ktore niby nie sa zwiazane jakos z tym facetem ale tak naprawde odbieraja tego faceta jego kobiecie na chwile badz na jakies piwo albo na weekend. czy one nie rozumieja, ze krzywdza ta kobiete? albo sa tak nieczule kompletnie, ze tego nie widza?" Serio nie widze tu niczyjej krzywdy, zadnego odbierania partnera ani niczego takiego. Dla mnie to normalne, ze ludzie maja swoich znajomych i niekoniecznie zawsze ciaga sie malzonka na takie spotkania. I nie ma tu mowy o stawianiu przed. Wiesz, ja np dosc czesto i dlugo z moja mama rozmawiam przez tel i moj maz czasem jak nie moze sie do mnie dobic, to wysyla sms w stylu: "nie zdradzaj mnie ze swoja mama, tylko predko oddzwon", no i taka to jest zdrada meza jak i wyjscie z przyjacielem jest krzywda czyjakolwiek.

Aggy, i zeby jasne bylo  - nie oceniam, bynajmniej!, Twojego zwiazku. Ty mowisz, ze Tobie zasady ktore sobie ustaliliscie pasuja, no i ok - nie ma co dyskutowac. Ja bym sie zadusila, albo zadusilabym takowego malzonka wink No ale ludzie rozne som wink i chodzi o to zeby ludzie dobierali sie tak, zeby im pasowalo. A jak obojgu to pasuje, to niech nawet razem sikac chodza - i nic komu do tego. No i z tego co piszesz, to Wy dobraliscie sie wlasnie tak, ze moze z zewnatrz to nie do konca jest zrozumiale, ale Wy jestescie szczesliwi i spelnieni. No i w tym rzecz. Jakby wszyscy tak potrafili, to forum takie jak to, w duzej czesci nie mialoby racji bytu.

32

Odp: przyjaciólka mojego faceta

masz racje Nocnalampka. moze rzeczywiscie jestem troche negatywnie nastawiona na ta 3 osobe. ale zapewniam cie nie siedzimy z moim mezem na kupie zamknieci. wrecz czesto zalujemy, ze nie jestesmy sami w domu bez przyjaciol. troche ciszy i spokoju przydaloby sie. i nie przeszkadza mi w ogole jak ktos powie cos na temat mojego zwiazku lub mojego zdania tutaj. ja nie z tych panien co najpierw maja problem z ...a potem usprawiedliwiaja i wybielaja. i na koncu wychodzi, ze inni sie czepiaja smile

wiesz ja tak sobie mysle, ze ja chyba nie lubie takich sekretow jakie czasem maja kobiety przed swoimi facetami, takie sekretne telefony do przyjaciela, rozmowy na dosc intymne sprawy z kims innym. to czesto przeradza sie we flirt. i ta granica na ktorej tacy ludzie balansuja jest bardzo cienka. jak czytam, ze niektore kobiety flirtuja ze swoimi sasiadami czy najlepszymi kolegami swojego meza i na odwrot. mezowie z kolezankami swojej zony....na ich oczach, za plecami....tak mnie to rusza bo szczerze powiem ci, ze troche napsuli mi krwi tacy przyjaciele. ale moze ja przewrazliwiona jestem bo w ciazy hahaha smile


______________________________

Wieczne Miasto BG

33 Ostatnio edytowany przez nocnalampka (2012-06-01 15:54:37)

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Ale ja nie mowie, ze jestescie zamknieci we dwojke tylko. Po prostu mam wrazenie, ze jestescie dosc nierozlaczni. No ale moze mylne.
No i co do sekretow to ja sie zgadzam! Moj maz zna moich kolegow i wie, ze ide na miasto z tym, czy innym kolega. Maz wie gdzie sie wybieramy, zwykle nie ma checi dolaczac, ale nie mam zadnych sekrecikow tego typu, bo uwazam ze to niezdrowe. Maz wie tez, ze koresponduje sobie z moim narzeczonym sprzed lat i nie ma nic przeciwko. Nie kontrolujemy siebie, bo zadne nie ma takiej potrzeby, ale tez nie stawiamy barier typu: nie mozna Ci, bo masz juz meza/zone.
Moze faktycznie Twoje nastawienie wynika z tego, ze mialas niedobre doswiadczenia z "przyjaciolmi" (cudzyslow bardzo zamierzony!).  Ja takich doswiadczen nie mam, wiec moze stad moje spojrzenie.
No a hormony pewnie tez robia swoje i widzisz swiat nieco inaczej wink Ale ciesz sie z tego innego widzenia - ponoc to "stan blogoslawiony".

34

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Hahah, ale się uśmiałam. Albo jesteście tak zakopmleksione, że boicie się, że przyjaciółka wskoczy na Wasze miejsce, albo po prostu samolubne.
Rozumiem, że WY kolegów nie macie?

35

Odp: przyjaciólka mojego faceta

mamy, mamy, ale nie zapraszamy na weekend do domu ;-)

rozumiem , ze Ty z przyjacielem razem spisz ? bo to przeciz tylko kolega ! ;D

36

Odp: przyjaciólka mojego faceta

rebel o czym Ty piszesz?przeciez jasno kazdy dal do zrozumienia dlaczego na miejscu autorki bylby niezadowolony,bo po dlugiej rozlace woli towarzystwo przyjaciolki , a swojej dziewczynie nawet nie zaproponowal,zeby tez dolaczyla.
Co jest w tym smiesznego?mam spore poczucie humoru,ale akurat w tym nic zabawnego nie widze.
I nie ma to nic wspolnego z kompleksami.

37

Odp: przyjaciólka mojego faceta
rebel napisał/a:

Hahah, ale się uśmiałam. Albo jesteście tak zakopmleksione, że boicie się, że przyjaciółka wskoczy na Wasze miejsce, albo po prostu samolubne.
Rozumiem, że WY kolegów nie macie?

Śmiej się dalej:) Ty pewnie byłabyś tak "miła" i nawet po dwóch miesiącach nie widzenia sie poszłabyś chłopakowi na rękę i kolejny weekend odstąpiła przyjaciółce:)

To ja się śmieje bo co to za związek?:)
No ale każdy ma inne wyobrażenia:)


Pa:)

38

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Bedzie sie smiala,dopoki jej chlopak czegos podobnego nie wywinie big_smile wtedy cos czuje,ze do smiechu jej nie bedzie.

39

Odp: przyjaciólka mojego faceta
Asia21011989 napisał/a:

Nie mi sie wydaje ze to taka obrona ze by nie pojechała bo ja nie zaprosił. Ja też z ciekawości chociaz bym pojechała,nie mogłabym znieść tego ze on wieczorem, noca jest z nia w domu.

Ja też mam przyjaciele, który czasem nocuje u mnie, bo po prostu nie chce mu sie isc po nocy do domu i mój chlopak wie o tym, nie przeszkadza mu to. Wychodzę z założenia, że jeśli ktoś chce zdradzić, to zdradzi  i nie potrzebny mu cały weeken,czy noc, a wystarczy godzina. Nie wyobrażam sobie spędzić dwóch dni z zupełnie obcą osobą, rozmawiając o pogodzie.

40

Odp: przyjaciólka mojego faceta

Nie wiem jak mozna mowic np. Ze ma sie rocznice bycia razem powiedzmy rok jak w roku widuje sie zw swoim partnerem 5razy. Nie wiem na jakich ukladach wy jestescie ze soba ale jak dla mnie to w glowie sie to nie miesci. Czy wy oboje dorosliscie do zwiazku. Mozna miec kolezanki kolegow ale oni sa gdzies tam na liscie a ja jestem numer jeden. I wcale to nie oznacza ze mam niska samoocene.

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » przyjaciólka mojego faceta

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024