Wiem, że już dużo osób pisało podobne posty, wiem że nie będzie to oryginalny post ale może choć trochę mi pomoże. W lutym rozstałem się z dziewczyną (w zasadzie to była jej decyzja, ponieważ przestała mnie tak po prostu kochać). Byłem w stanie zrobić dla niej po prostu wszystko. To uczucie mnie totalnie pochłonęło... poświęciłem dla niej nawet swoich znajomych i przyjaciół... a teraz... a teraz jest pustka... siedzę sam w wynajmowanym pokoju, nie mam się nawet do kogo odezwać... czuję się okropnie z tym wszystkim, w końcu gdy człowiek siedzi sam, kłębią mu się różne myśli a w tym to co mnie teraz najbardziej dobija czyli wspomnienia:( Moje życie jest w rozsypce... W zasadzie każdy dzień jest taki sam: dom-praca-dom. Dom stał się jakimś moim azylem, bezpiecznym miejscem, chyba uciekam od rzeczywistości, po prostu nie potrafię się pozbierać...
Oj Miniulek, Miniulek... popełniłeś podstawowy błąd...
Dla żadnej kobiety nie można "wszystkiego poświęcać", można poświęcić zamiłowanie do palenia papierosów czy picia dużych ilości piwa... ale nie przyjaciół ![]()
Rusz się z domu, zadzwoń do dawnego najlepszego kumpla i umów się na piwo
Powiedz, że "byłeś głupi" rezygnując ze znajomości i że zaślepiła Cie miłość, ale że teraz przejrzałeś już na oczy" ![]()
Chłopaku nie marnuj sobie życia. Siedzenie w domu i rozpamiętywanie tego co było nie przynosi nic dobrego. A więc... no może teraz już za późno...ale jutro po powrocie z roboty...telefon w dłoń ![]()
Ehhh własnie w tym sęk że nie mam się już do kogo odezwać po moim rozstaniu, to w tym wszystkim jest najgorsze:( widzisz ta dziewczyna była strasznie wymagająca, a ja po prostu chciałem spełnić jej oczekiwania, choć niejednokrotnie słyszałem, że "nic nie myśle"
Oj Miniulek, Miniulek... popełniłeś podstawowy błąd...
Dla żadnej kobiety nie można "wszystkiego poświęcać", można poświęcić zamiłowanie do palenia papierosów czy picia dużych ilości piwa... ale nie przyjaciół
Rusz się z domu, zadzwoń do dawnego najlepszego kumpla i umów się na piwoPowiedz, że "byłeś głupi" rezygnując ze znajomości i że zaślepiła Cie miłość, ale że teraz przejrzałeś już na oczy"
Chłopaku nie marnuj sobie życia. Siedzenie w domu i rozpamiętywanie tego co było nie przynosi nic dobrego. A więc... no może teraz już za późno...ale jutro po powrocie z roboty...telefon w dłoń
A masz jakieś kontakty w komórce? Czy wszystkie wykasowałeś? Zadzwoń pod pierwszy, który przyjdzie ci na myśl...
Można spełniac oczekiwania ale nie żądania...a to były żądania z jej strony... To nie była wymagająca dziewczyna, tylko egoistka... Dla mnie takie traktowanie chłopaka, to jest po prostu egoizm w najczystszej jego postaci. Chłopak czy dziewczyna, to nadal człowiek, "zajęty ale wolny"... może myśleć po swojemu i czuć po swojemu, ma swoje zdanie... jeśli tak nie jest, to nie jest sie "partnerem" tylko "służącym"...
Najgorsze jest to że nie mam nr do znajomych bo moja ex była strasznie o to zazdrosna, a te które mi pozostały są niestety nieaktualne;/
A masz jakieś kontakty w komórce? Czy wszystkie wykasowałeś? Zadzwoń pod pierwszy, który przyjdzie ci na myśl...
7 2012-05-29 22:18:47 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-05-29 22:23:26)
Potrzebujesz pewnie trochę czasu, żeby zacząć normalnie funkcjonować, rozstania nie są łatwe, bolą czasami bardzo długo. Ja ostatnio miałam okres dołków i ogólnego załamania, wolałam zamknąć się na cztery spusty nie odbierać telefonów i z nikim się nie spotykać. Po jakimś czasie zauważyłam, że "dziczeje" i postanowiłam to zmienić, tęskniłam za sobą z dawnych czasów - uśmiechniętą i pełną optymizmu
Teraz wiem, że zaczął się dla mnie lepszy czas, jestem sama, ale jestem szczęśliwa jak nigdy dotąd, w dodatku jak słyszę, że promienieje to serce jeszcze bardziej się cieszy ![]()
Myślę, że szkoda czasu na rozmyślanie, rozpamiętywanie, dołowanie się itp. - za oknem piękna pogoda, jest to idealny czas na wspólne wyjście ze znajomymi, spacer, może jest szansa na odświeżenie starych znajomości, jeżeli takiej nie ma to zawsze można poznać kogoś nowego. Ty zdecydowanie potrzebujesz towarzystwa. Musisz sobie postanowić : "od jutra żyję inaczej", wyjść do pracy z uśmiechem na twarzy, zacząć cieszyć się każdą błahostką, wtedy zyskasz też przychylność ludzi, uśmiech zawsze przyciąga.
Że tak jeszcze dodam ...
Myślę, że masz nauczkę na przyszłość - miłość miłością, przyjaźń przyjaźnią - nigdy nie powinniśmy poświęcać przyjaźni na rzecz ukochanej osoby - bo później w razie porażki zostajemy zupełnie sami.
8 2012-05-29 22:20:00 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-05-29 22:24:57)
Więc nie pozostało nic jak umówić się kimś z pracy. Nie pracujesz chyba sam... na pewno jest ktoś z kim dobrze ci się rozmawia, kogo choćby lubisz...
Jeśli też nie, to postaw sobie taki plan..."od jutra zmieniam co tydzień choć jedna rzecz w moim życiu"
- kupuje rower albo rolki i ruszam do parku, na ścieżki... to bardzo fajny sposób na nowe znajomości, a i poprawienia kondycji, zdrowia i stanu psychicznego (wysiłek dobrze ci zrobi
) ![]()
- nadrabiam zaległości kinowe
- szukam, lub odświeżam swoje hobby (fotografia, muzyka, podróże...)
- odnawiam kontakty rodzinne, rodzice, rodzeństwo, kuzyni...
Witaj chcialabym ci powiedziec ze nie tylko ty jestes samotny mnie facet za ktorego wyszlam ktoqego kochalam opurcil mnie po 2latach malzenstwa ot tak sobie zostawil mnie z dwojka dzieci ktore ma do tej pory gdzies totalny gowniarz glowa do gory ja wiem ze jest ci ciezko ale masz cale zycie przed toba niemasz obowiazkow wiec korzystaj z zycia szkoda lez smutkow na to wszystko tez chcialabym byc szczesłiwa ale mam dzieci i bedzie mi ciezko znalezc takiego mezczyzne ktory zaakceptuje moje dzieci ale sie nie poddaje ale zazwyczaj trafiam na jakis kretynow tyranow masakra jestem mloda wiec sie nie poddaje a dziewczyna ktora odesyla to poprostu nie potrafila cie docenic i widocznie niebyla ciebie warta znajdzie sie napewno taka co da ci duzo milosci odda serce i doceni to wszystko takze glowka do gory pozdrawiam cieplo