Witam wszystkie Kobietki:)
Mam problem i nie wiem co mam zrobić.
Jestem z chłopakiem od 4 lat, początkowo było dobrze oczywiście zdarzały nam się kłótnie... głównie o jego byłą dziewczynę bo mimo że on temu zaprzeczał ja i tak dobrze wiedziałam że on coś do niej czuje ale mimo wszystko byłam z nim bo po prostu zakochałam się w nim jak głupia. Po jakiś 4 miesiącach związku zdradził mnie z nowo poznaną koleżanką... ale po jakimś czasie mu wybaczyłam bo wydawało mi się że nie potrafię żyć bez niego, zresztą do dziś mi się tak wydaje. Przez kolejne miesiące było w porządku. Problemy zaczęły się wtedy kiedy założył sobie konto na tym "cudownym" facebooku. A ponieważ znałam jego hasło do konta od czasu do czasu tam zaglądałam(on oczywiście nie wie że znam hasło) Bardzo dużo było rozmów z różnymi koleżankami, niby nic tam takiego nie było dopóki nie zobaczyłam rozmowy z przed kilku dni jego ze swoją byłą...Szczerze powiem serce mi mocniej zabiło... Otóż napisał do niej ze między nami już się nie układa i to co się dzieje w naszym związku to jest "meksyk" dokładnie takiego słowa użył. Pisał jej że nie ma tak naprawdę z kim pogadać że nikt go nie rozumie i że ona to jest super dziewczyna i chciałby się z nią zobaczyć, ona do tego wszystkiego dodała że w jej związku też nie jest za kolorowo... w końcu wyszło na tym że się umówili za kilka dni on ma po nią pojechać do szkoły...
A jeszcze dziś mówił mi jak bardzo mnie kocha i w ogóle...:(
Chciałabym z nim o tym porozmawiać ale nie wiem jak mu o tym powiedzieć... co powinnam zrobić? co Wy Kobietki zrobiłybyście na moim miejscu?
Nie chce żeby się dowiedział że przeczytałam ich rozmowę....
Dodam jeszcze że on ma 26 lat (ja 20)
Dawno już bym z nim zerwała ale czuję że nie poradzę sobie bez niego może po prostu za bardzo się do niego przyzwyczaiłam... trudno mi z nim być ale bez niego też nie było by łatwo:(
Proszę Was poradźcie mi coś bo w głowie mam już taki mętlik że nie potrafię rozsądnie myśleć:(