Witam chcialabym sie poradzic jak mozna zmienic wyrok sadu. Mam wyrok ze ojciec dziecka moze sie z nim widywac 4 razy w miesiacu w moim domu pod moim nadzorem ale jest to tak napisane ze jak musze byc w domu i jak mnie nie ma to odrazu grozi policja albo robi awantury. Pracuje na 3 zmiany i nie moge byc za kazdym razem w domu bo z tego powodu chca mnie zwolnic z pracy. Ojciec malego moglby sie z nim spotykac normalnia ale pod nadzoram moich rodzicow na co on sie nie zgadza. Co mam zrobic nie moge byc za kazdym razem w domu jak on przychodzi sad sie pomylil w zapisie bo na rozprawie bylo mowione ze ktos inny tez moze byc.Jak to zalatwic?
Witam chcialabym sie poradzic jak mozna zmienic wyrok sadu. Mam wyrok ze ojciec dziecka moze sie z nim widywac 4 razy w miesiacu w moim domu pod moim nadzorem ale jest to tak napisane ze jak musze byc w domu i jak mnie nie ma to odrazu grozi policja albo robi awantury. Pracuje na 3 zmiany i nie moge byc za kazdym razem w domu bo z tego powodu chca mnie zwolnic z pracy. Ojciec malego moglby sie z nim spotykac normalnia ale pod nadzoram moich rodzicow na co on sie nie zgadza. Co mam zrobic nie moge byc za kazdym razem w domu jak on przychodzi sad sie pomylil w zapisie bo na rozprawie bylo mowione ze ktos inny tez moze byc.Jak to zalatwic?
wydaje mi sie ze jedyne wyjscie to zmiana widzen i nastepna rozprawa
Naprawde nie da sie inaczej tego zalatwic kierownik dal mi miesiac na zalatwienie tego a na rozprawe moge czekac pol roku. Z ojcem malego nie da sie dogadac ale on i tak nie przychodzi na kazde widzenie ja wezne wolne a on nawet nie zadzwoni ze nie przyjdzie. Mam jeszcze jedno pytanie skoro ojciec dziecka sie nie interesuje rzadko przychodzi tj. 2-3 razy w mies to moge go pozbawic praw albo chociaz zmienic dziecku nazwisko?
Naprawde nie da sie inaczej tego zalatwic kierownik dal mi miesiac na zalatwienie tego a na rozprawe moge czekac pol roku. Z ojcem malego nie da sie dogadac ale on i tak nie przychodzi na kazde widzenie ja wezne wolne a on nawet nie zadzwoni ze nie przyjdzie. Mam jeszcze jedno pytanie skoro ojciec dziecka sie nie interesuje rzadko przychodzi tj. 2-3 razy w mies to moge go pozbawic praw albo chociaz zmienic dziecku nazwisko?
nazwisko mozna zmienic tylko jak ojciec saie zgodzi lub jest pozbawiony praw.
praw mozesz pozbawic jak naprwade oleje dziecko: nie placi nie interesuje sie itd. to ze czasem nie przychodz mozesz zalatwic skladajac do sadu wniosek o grzywne za nierealizowanie kontaktow. wtedy tez mozesz zlozyc o zmiane czestotliwosci kontaktow.
nie sadze zeby mozna bylo obecny wyrok zmienic w trybie innym niz procesowy proponuje kontakt bezposrednio z twoim sadem
Dziekuje bardzo za podpowiedz
a jest moze ktos kto wie jak ten wniosk napisac? Moze polecic kogos kto sie zna na tym nawet z niewielka oplata,gdyz nie mam za duzo pieniedzy zeby wziasc prawnika a sama nie umiem tak napisac zeby wszystko bylo dobrze
Dziekuje bardzo za podpowiedz
a jest moze ktos kto wie jak ten wniosk napisac? Moze polecic kogos kto sie zna na tym nawet z niewielka oplata,gdyz nie mam za duzo pieniedzy zeby wziasc prawnika a sama nie umiem tak napisac zeby wszystko bylo dobrze
spytaj w swoim sadzie czy jest u was punkt kryzysowy pomocy rodzinie(cos takiego dokladnie nie pamietam) ja w takim miejscu z pania ktora pracuje w sadzie/prawnikiem pisalam swoje wszystkie pisma do sadu
Nie wiedzialam ze wogole jest cos takiego. Napewno sie spytam. Od 3 lat uzeram sie z ojcem dziecka. Alimentow nie placi, od kiedy odeszlam maly nic od niego nie dostal na zadne swieta ani urodziny. Przychodzi tylko raz na jakis czas i ma pretensje. Mielismy badanie u psychologa sadowego to stwierdzil ze ma on problemy ze soba oraz ze jest alkoholikiem patologicznym czy jakos tak, mial isc sie leczyc ale nic z tym nie robi. Mam juz dosyc tego uzerania sie z nim, maly tez juz coraz gorzej to znosi. Jak przychodzi to az sie trzesie caly z przepicia. Tylko nie mam jakichc konkretnych dowodow na to zeby calkowicie pozbawic praw bo to ze nie placi alimentow, nie przychodzi na wszystkie widzeniei nie interesuje sie dzieckiem to chyba nie wystarczy? On nawet nie wie co dziecko lubi, czym sie interesuje, nawet nie wie gdzie maly do przedszkola chodzi do 2 lat. Tylko miesza mu w glowce i obiecuje niewieadomo co. Juz nie wiem co jeszcze moge zrobic? Mozna isc z takim malym dzieckiem do psychologa? Moze to by byl jakis dowod ze ma zly wplyw na dziecko.
Nie wiedzialam ze wogole jest cos takiego. Napewno sie spytam. Od 3 lat uzeram sie z ojcem dziecka. Alimentow nie placi, od kiedy odeszlam maly nic od niego nie dostal na zadne swieta ani urodziny. Przychodzi tylko raz na jakis czas i ma pretensje. Mielismy badanie u psychologa sadowego to stwierdzil ze ma on problemy ze soba oraz ze jest alkoholikiem patologicznym czy jakos tak, mial isc sie leczyc ale nic z tym nie robi. Mam juz dosyc tego uzerania sie z nim, maly tez juz coraz gorzej to znosi. Jak przychodzi to az sie trzesie caly z przepicia. Tylko nie mam jakichc konkretnych dowodow na to zeby calkowicie pozbawic praw bo to ze nie placi alimentow, nie przychodzi na wszystkie widzeniei nie interesuje sie dzieckiem to chyba nie wystarczy? On nawet nie wie co dziecko lubi, czym sie interesuje, nawet nie wie gdzie maly do przedszkola chodzi do 2 lat. Tylko miesza mu w glowce i obiecuje niewieadomo co. Juz nie wiem co jeszcze moge zrobic? Mozna isc z takim malym dzieckiem do psychologa? Moze to by byl jakis dowod ze ma zly wplyw na dziecko.
mozna jak najbardziej isc do psychologa ale jak raz na rok cos wplaci i kilka razy w roku odwiedzi malego to nie beda chcieli mu praw odebrac moze jedynie ograniczyc. ale uwazam ze warto spubowac.