Wierzycie w cos takiego? Dwoje ludzi spotyka sie niezaleznie, na sex itd a potem,po jakims czasie, nagle rozwija sie w nich uczucie? Mial ktos taki przypadek?
Na pewno jakieś przypadki się zdarzają. Ale nie wiem czy jeśli facet umawia się z kobietą na niezobowiązujący seks nie wyrobił sobie już o niej "zdania", myślę że mogą mieć obawy przed związkiem z taką kobietą (choć sam przecież robi to samo) ![]()
A ja myślę że ma to rację bytu. Z reguły tak bywa że po pewnym czasie któraś ze stron oczekuje czegoś więcej od drugiej, ale jest i tak że z wzajemnością. Zależy ile taki układ już trwa? Zależy też czy oprócz seksu łączy ich coś więcej, czyli np długie rozmowy telefoniczne i wzajemne zainteresowania. Na początku to niby nic takiego ale po dłuższym czasie okzuje się że jednak łaczy nas coś więcej niż tylko seks
Wierzycie w cos takiego? Dwoje ludzi spotyka sie niezaleznie, na sex itd a potem,po jakims czasie, nagle rozwija sie w nich uczucie? Mial ktos taki przypadek?
Zalezy ale bylabym ostrozna. Jezeli jedna strona mowi od poczatku, ze to tylko seks, radzilabym uwierzyc. Z czasem moze byc to taka mala przyjazn ale rzadko sie ona w cos innego zmienia. Inna sprawa jezeli spotkasz kogos na randce, zaklikasz z nim a seks sie trafil- kto moze powiedziec co z tego wyniknie? Zawsze sluchaj drugiej strony. Najlepsza rada.
Miałam dwie takie sytuacje.Pierwszw-chłopakowi chodzilo tylko o seks ale o tym nie wspomniał .zauważylam gdy już byłam zakochana a on powoli zaczol wspominać ż to bez zobowiązań.w końcu sie wystraszyl i zwial.dziś po latach znów chciał by tylko ze mną sypiać bo "na swój sposób go kręce".więc co ?znaliśmy się jak łyse konie,bylam dla niego najlepsza jaka potrafię a teraz po latach mówi tylko że mam wysiąść bo zaraz będzie dzwonił do swojej dziewczyny(którą także bzyka bez zobowiązań).więc to tyle jeśli chodzi o takie miłości.poznałam kogoś nowego.ja go nie kocham więc mam trzeżwe spojrzenie.wierze i widzę to po nim ze jak mówi że nie chce zobowiązań to tak myśli.niektórzy nie potrzebują uczuć,nie ma co na nie liczyć
Myślę, że jest to możliwe, ale częściej jednak tylko jedna ze stron angażuje się bardziej niż było to umówione, a drugiej jest dobrze tak, jak jest i nie chce niczego zmieniać.
Ja sie tez nad tym zastanawiam jak to jest...sama mam mozliwosc sprobowania bycia w takim zwiazku jak to mozna tak nazwac, z jednej strony chce tego ,a z drugiej jestem pełna obaw
Ja w takie coś nie wierzę i nikt mnie nie przekona , ze jest inaczej... Może sie mylę i zdarza się wyjątek jeden na sto...
Ja w takie coś nie wierzę i nikt mnie nie przekona , ze jest inaczej... Może sie mylę i zdarza się wyjątek jeden na sto...
ja jestem ciekawa jak to jest
a ja byłam w takim "związku bez związku" i nie polecam nikomu. w sumie spotykaliśmy się przez rok a potem dopiero zaczęliśmy się kochać. oczywiście wcześniej były pocałunki, przytulanie.. nie chciałam iść z nim wcześniej do łóżka bo wiedziałam, że mi się podoba i że ja oczekuje czegoś więcej. niestety zmanipulował mną, obiecywał a ja głupia brnęłam w to dalej i spotykaliśmy się na sex, licząc na to że będziemy razem. zresztą opisywałam to w innym temacie. zakończyłam ten chory układ, jednak czasem jeszcze z nim pogadam i on chyba dalej liczy że wymięknę i wrócimy do tego układu. czasem wyjdzie z inicjatywą spotkania ale oczywiście do tych spotkań nie dochodzi. moja znajomość z nim trwa 2 lata, mijają 3 miesiące jak go nie widzę. ale codziennie marzę o tym by on poczuł to co ja do niego.. i też jestem ciekawa jak u innych takie historie się potoczyły. i czy miał ktoś, że facet najpierw nie chciał się wiązać, jednak jak stracił to czy zmienił zdanie?
Z mojego doświadczenia to nie działa. Kiedyś miałam taką znajomość, znaliśmy się całkiem dobrze, nigdy nie powiedzieliśmy sobie, że chodzi tylko o seks, ale nie było tam poza przyjaźnią nic więcej. Oczywiście po jakimś czasie, bo spędzaliśmy go dużo na rozmowach, a nie tylko fizycznej aktywności, więc więź była, zaczęliśmy przy tym układzie majstrować i był początek końca. Myślę, że jeśli z góry wiadomo, że spotykamy się dla przyjemności, to nie należy się angażować.
i co nikomu nie udalo sie utworzyc z taka osoba zwiazku?
Mogą być różne wersje. Oboje są wolni a umawiają się tylko na seks. Na dłużą metę to na pewno ktoś to zaproponował bo dostrzegł coś w drugim. Może być układ na dlużej bo nie chce często zmieniać partnerów na seks. I ta opcja gdy ktoś jest w związku a spotyka się na dłużej i tu zawsze dochodzi do rozpadu związku wcześniej czy później bo zaczyna się porównywania kochanków. Jesteś ciekawa to umów się z nie znajomym z netu, może zauroczy ciebie.
nie byłam nigdy w takim związku, sytuacji, ale wydaje mi się, że wszystko zależy od nastawienia jednej i drugiej strony..jeżeli uprawia się ze sobą seks to dlatego, że ktoś nas pociąga, z czasem może i przerodzi się to w coś więcej, odkryje się wspólne pasje itd.. ale z tego co czytam większość osób nie poleca i jest na nie.
Przecież wystarczy popatrzeć na tematy ile zdrady rozstać i to właśnie dlatego.
wydaje mi sie ze jesli chce sie wejsc w taki "zwiazek" to nie mozna traktowac tego powaznie, angazowac sie i zakladac z gory ze ta osoba cos do Ciebie poczuje. Traktowac to jako mile spotkania, z ktorych moze cos wyniknie moze nie. Jesli ktos zgadza sie na takie spotkania i mysli ze cos z tego bedzie, to duzo ryzykuje. Moze sie przez to potem nacierpiec, bo dla tej drugiej strony dalej to bd tylko niezobowiazujace spotkania.
ale nie pojdziesz z taka osoba ktora w jakim siensie Cie nie pociaga
Pociągi pociągami, ale przecież nie każdym będziesz jechać całe życie. Moim zdaniem - faceci idąc na układ "to tylko seks", nie oczekują nic więcej. Jeśli w takim układzie jest strona, która liczy na uczucie, to jest nią kobieta i jest naiwna (przepraszam jeśli kogoś urażę) myśląc, że swoją dupą aż tak zawróci mu w głowie. Chyba tylko w filmach z takich relacji rodzą się głębokie i wieloletnie uczucia. Przy czym mam na myśli układ "friends with benefits" a nie jakiś przygodny seks, który przeradza się w dłuższą przygodę.
w sumie racja życie tylko mozna sobie komplikowac,a z drugiej strony nie sporbujesz nie masz
20 2012-05-21 21:30:35 Ostatnio edytowany przez karo3456 (2012-05-21 21:33:37)
Jesli facet proponuje taki uklad to wiadomo ze kobieta mu sie podoba, go pociaga i na odwrot. Jednak mozemy czegos nie planowac a potem samo z siebie wychodzi. Czasami nie chca miec kobiety, wziazac sie i nagle to wszystko sie zmienia. Najwazniejszy zeby po prostu na to nie liczyc, pozwolic zeby wszystko dzialo sie samo.
Zawsze mozna wszystkiego sprobowac, bo wlasnie poki nie sprobujesz, nie zaryzykujesz to nic nie masz. Czasami bledy i porazki moga nas czegos nauczyc np zeby nast razem juz sie z kims takim nie umawiac bo to spowodowalo tylko cierpienie. Zalezy jak bardzo sie anagazujesz w taka znajomosc bo jesli za bardzo to lepiej dac sobie spokoj.
jesli o mnie chodzi to chlopak proponowala nie ja... a do tego czy sie angazuje dopoki mam wszystko pod kontrola i wiem,ze ktos jest ze mna szczery nie oklamuje mnie ,ufamy sobie to jest w porzadku
ja tez mialam taka propozycje ale do tej pory sie zastanawiam, bo nie wiem czy warto.
takie znajomości są dla kobiet, które potrafią oddzielić uczucia od sexu. wiadomo sex zbliża. gdybym cofnęła czas, nie poszłabym na taki układ i będę się tego trzymać.
a ciekawi mnie też jak faceci myślą na ten temat. moze któryś się wypowie? ;p
ja tez mialam taka propozycje ale do tej pory sie zastanawiam, bo nie wiem czy warto.
to widze,ze jestesmy w podobnej sytacji...
a ciekawi mnie też jak faceci myślą na ten temat. moze któryś się wypowie? ;p
ja tez jestem ciekawa
To zależy. Jeśli facet szuka szybkiego seksu, no to nie ma szans na uczucie. Jeśli seks pojawia się spontanicznie....to jest to możliwe.
a co jeśli po takiej znajomości jak moja facet mówi że jestem wspaniałą kobietą itd ale że nie jest gotowy na związek, jednak nie daje o sobie zapomnieć.. czy jest szansa na to że on kiedyś zrozumie i zacznie mnie traktować poważnie?
Też uważam tak. Jeżeli umawiam się na seks to tylko na seks. Oj dawno to było.
Wierzycie w cos takiego? Dwoje ludzi spotyka sie niezaleznie, na sex itd a potem,po jakims czasie, nagle rozwija sie w nich uczucie? Mial ktos taki przypadek?
Szkopuł w tym, że mężczyźni rozdzielają sex od miłości. Nie ma szans rozkochać w sobie mężczyznę poprzez samo pójście z nim do łóżka - szanse na miłość w takim układzie spadają do zera. Partner myśli: skoro ona poszła na taki układ, to znaczy że się nie szanuje albo jest desperatką.. skoro poszła ze mną - to pewnie też pójdzie z innymi.. dlaczego mam więc nie skorzystać, skoro ona tego chce..
Kobieta z kolei wiąże sex z miłością, dlatego większa szansa, że w takim układzie dojdzie do miłości - ale jednostronnej. Potem ból, płacz i zerwanie .. i śmieszne posty z tematem "bo mnie oszukał.."
Ale pamiętaj gdy kobieta jest w związku a umawia się z innym to jednak liczy że może zaiskrzyć bo partner już nie daje. Więc coś w tym jest co piszesz.
karo3456 napisał/a:Wierzycie w cos takiego? Dwoje ludzi spotyka sie niezaleznie, na sex itd a potem,po jakims czasie, nagle rozwija sie w nich uczucie? Mial ktos taki przypadek?
Szkopuł w tym, że mężczyźni rozdzielają sex od miłości. Nie ma szans rozkochać w sobie mężczyznę poprzez samo pójście z nim do łóżka - szanse na miłość w takim układzie spadają do zera. Partner myśli: skoro ona poszła na taki układ, to znaczy że się nie szanuje albo jest desperatką.. skoro poszła ze mną - to pewnie też pójdzie z innymi.. dlaczego mam więc nie skorzystać, skoro ona tego chce..
Kobieta z kolei wiąże sex z miłością, dlatego większa szansa, że w takim układzie dojdzie do miłości - ale jednostronnej. Potem ból, płacz i zerwanie .. i śmieszne posty z tematem "bo mnie oszukał.."
Nie chodzi tu o samo chodzenie do lozka. Tylko tez o spotykanie sie, poznawanie a sex tak " przy okazji "
I oczywiscie jesli facet mowi ze nie chce zwiazku tylko spotykac sie bez zobowiazan to wiadomo ze nie mozna miec do niego pretensji.
Partner myśli: skoro ona poszła na taki układ, to znaczy że się nie szanuje albo jest desperatką.. skoro poszła ze mną - to pewnie też pójdzie z innymi.. dlaczego mam więc nie skorzystać, skoro ona tego chce..
Co znaczy "taki układ" ? Seks bez zobowiązań? No to prawda - w takim układzie nie ma szans na uczucie. Taki układ jest wtedy prosty i oczywisty, ale sądząc po wpisach w temacie o seksie bez zobowiązań, to jednak po jakimś czasie któraś ze stron zaczyna oczekiwać czegoś więcej. Tylko, że sposób "przez seks do związku" jest w moim odczuciu płytki. Czy naprawdę nie ma taka kobieta do zaoferowania niczego więcej?
Inną sytuacją jest, kiedy facet z kobietą się lubią, czasem się spotykają i dobrze im się rozmawia. I nagle, na którymś takim spotkaniu atmosfera robi się gorąca i oboje lądują w łóżku. Wtedy faktycznie taki seks może zdjąć klapki z oczu i może coś wypalić.....
Osobiście nie polecam...
Jestem wplątana w taki 'związek bez zobowiązań' od roku. Na początku wszystko było okej do czasu,kiedy nie zaczęłam wyobrażać sobie nie wiadomo czego.
Chciałabym czegoś więcej jednak X kompletnie nie jest tym zainteresowany co bardzo boli. Próbowałam zakończyć tę znajomość jednak nie jest to takie proste jak by się mogło wydawać i jak narazie tkwię w martwym punkcie. Gdybym mogła cofnąć czas nigdy bym na taki układ nie poszła ![]()