Dobry wieczór;)
Pierwszy raz proszę kogoś o pomoc na forum internetowym,ale niestety nie mam kogo się poradzić...
Postaram się krótko: Poznałam ostatnio fajnego faceta podczas pomocy w organizowaniu takiego pikniku dla dzieciaków. Rozmawialiśmy,śmialiśmy się i było faajnie;) Spodobał mi się. Wieczorem poszedł ze mną i koleżankami na imprezę. I znowu całkiem sporo rozmawialiśmy...koleżanka stwierdziła ,że mnie podrywał a ja w zasadzie sama nie wiem. Następnego dnia zaprosiłam go na fb i napisałam ,że trzeba kiedyś znowu razem się spotkac. On odpisał ,że w piątek (pojutrze) jest impreza i chętnie znowu do NAS (:c) dołączy. Odpisałam,ze ja niestety nie mam czasu , bo egzaminy i nauka , ale w tygodniu mogę spróbować. On odpisał,że w tygodniu nie da rady ( a licencjata i sesję). Zaproponowałam opijanie moich urodzin. a on odpisał tylko" Hmmm to zobaczymy." i cisza. Ja napisałam tylko,ze mam nadzieje,że wszystko mu dobrze pójdzie. Nie odpisał. Równy tydzień temu się poznaliśmy... Chciałabym żeby coś z tego wyszło,ale nie wiem jak mu to subtelnie pokazać. Zawsze mam opory przed pisaniem do facetów, bo jest mi głupio i nie lubię być nachalna :c..
Jak Wy sądzicie? Co napisać facetowi,żeby się domyślił? zrozumiał?
Pomocy:C
1 2012-05-16 20:38:59 Ostatnio edytowany przez kolorowa_91 (2012-05-16 20:45:04)
hej wiesz co jak narazie to nic niepiszesz czy on ma kogoś czy jest sam jesl jest sam to jak uda się wam wyjść gdzieś razem to podpytaj go trochę o sprawy sercowe wybadaj co on sądzi o tobie tak przy rozmowie i sama zobaczysz jak jest z nim.
A co do jego milczenia to poczekaj jeszcze troche oni tak mają ze się nieodzywają nagle przez chwilę a potem sobie przypominają o nas.
poczekaj na wiadomość od niego, ewentualnie za jakiś czas zaproponuj wspólne wyjście ze znajomymi, będzie okazja go poznać bliżej w neutralnym gronie, bez presji sam na sam...i zobowiązań.. Wiesz...faceci....może się przestraszył..;)
No ja w moim słusznym wieku napisałabym już tylko jedno: Mam ochotę się z tobą umówić/ lepiej Cię poznać.
tyle ![]()
Popieram Catwoman- najlepiej wprost. Po co owijać w bawełnę?
6 2012-05-21 15:53:35 Ostatnio edytowany przez kolorowa_91 (2012-05-21 16:19:43)
Nie ma nikogo ;p póki co sie nie odezwał :c Ale jak pytał o tą impreze wcześniej to napisałam, że ja się nie wybieram ale może te koleżanki z którymi sie poznał i które były z nami. ale jak się okazało po rozmowie ze mną żadnej o nic nie pytał...Głupio mi tak bezpośrednio napisać :c a może zapytam czy w końcu spotkał się z moimi koleżankami? że niby nie wiem
nigdy nie lubiłam takich podchodów ;] ja bym zapytała wprost, czy nie chciałby wyskoczyć na piwo, czy cokolwiek. Wiem, że stereotypowo, to do faceta "powinien" należeć ten pierwszy ruch. Ale nawet jeśli w to wierzyć, to przecież on go już wykonał. Jesteście dorośli (skoro piszesz o licencjacie i egzaminach), poznaliście się przypadkiem, więc nie ma strachu, że potem będzie niezręcznie, bo jeśli się nie umówicie, to się już raczej nie spotkacie. Co masz do stracenia? Jeśli będzie chciał wyjść z Tobą, to super - zobaczysz co dalej. A jeśli nie, to przestaniesz sobie nim zawracać głowę.
Wiem,że te podchody są beznadziejne... Ale tyle się nasłuchałam ,że jak się podam facetowi na tacy to tego nie uszanuje itp...Z jednej strony jest mi głupio go gdzieś zaprosić , a z drugiej wiem ,że to fajny facet i ,że go polubiłam ![]()
Ale ja nawet nie wiem czy mu się podobam a niefajnie będzie się wygłupić ![]()
Wiesz, wychodząc z inicjatywą, raczej jesteś postrzegana jako silna kobieta, a nie łatwa, to po pierwsze. Po drugie jeśli nawet się "wygłupisz", co raczej jest mało prawdopodobne, bo nie jesteście w podstawówce i nie będzie cała szkoła się z tego śmiała, to będzie trwało to tylko chwilę. Poza tym z tego co pisałaś - nie macie wspólnych znajomych, więc nikt by nie wiedział ;] Wbrew pozorom nie każdy mężczyzna jest myśliwym, któremu tylko w głowie ganianie króliczka. Jeśli go lubisz, a on się nie odzywa, nic nie stracisz zagadując do niego
odwagi Kolorowa!
Napisałam mu wczoraj wieczorem ,że w środę po egzaminie chciałabym sie wybrać na piwo i czy ma ochotę dołączyć , bo ostatnio chciał. On odp: "Ja mam tak samo, tylko w czwartek:) Choć w sumie nie do końca, bo w piątek powinienem od rana pisać pracę..." . Niestety ja w czwartek muszę wrócić do swojego miasta , napisałam mu to a on : "aaaaa no to lipa"...:C No to napisałam,że spadam spać w takim razie i życzę mu miłych snów a on tylko " Ok. pa" :C :C :C Czyli chyba nie jest zainteresowany ,bo może w przeciwnym razie zaczął by kombinować spotkanie... :C Daję sobie spokój...może sam się kiedyś odezwie :c