Znacie jakieś dobre miejsce na posiłek typu lunch w stolicy? Co w ogóle są sądzicie o takiej kulturze jedzenia na mieście, w przerwie od pracy? Ja zaczęłam praktykować właśnie z dziewczynami z biura, w którym jestem od miesiąca i szukamy nowych miejsc. przyznam, że super są takie przerwy jedzeniowe, poznajesz się z innymi, rozmawiasz...
my zwykle zamawiamy do pracy jakiegoś kebaba.. ceny w Warszawie są zaporowe i nie każdego stać na wydawanie połowy dniówki na żarcie... bo chyba nie chodzi ci o fastfoody
Kebaby też tanie nie są. Ogólnie za fastfood zawsze zapłacisz swoje, szczególnie z jakiejś znanej sieci. Jak praktykuję Dom Smaków ze swoimi przyjaciółkami. Jako że pracujemy blisko siebie - albo lunch w przerwie, albo dłuższa pogawędka po pracy. Bardzo fajne miejsce.
Dom Smaków w intraco? To nie jest jakaś biesiadna karczma czy coś w tym guście? Omiajałam to zawsze...
Biesiadna karczma, ale napisałaś ;] Nie, bynajmniej. Czasem trzeba zajrzeć, a nie oceniać z góry. Bardzo fajna restuaracja z lunchami (ok 16 zł), poza porą lunchu też można zajrzeć, jest otwarty bufet płatny raz. Rezerwacje stolików na jakieś imieniny, urodziny - też jak najbardziej.
Generalnie lepsze niż kebab jak dla mnie.
W sumie jak zajrzałam na stronę... To może faktycznie zajrzę. Cena za lunch nie jest wygórowana, zobaczymy jak wypada w praktyce. Szczególnie ciekawi mnie ta bałkańska kuchnia. Dzięki za propozycję.
o jezu dosc drogie
chyba ze ktos ma dniowke 100 zl ;p heh po miesiacu zobaczysz jak ci portfel schudnie ![]()
Coś za coś... Na jedzeniu nie warto oszczędzać, bo zwróci się w innej formie...
Ja dwa dni temu byłam na spotkaniu z koleżanką na Kabatach w Antich Caffe. I powiem Wam ze było bardzo sympatycznie. I to co mnie najbardziej utkwilo w pamięci to pyszna latte. Nie ma co porównywac do tych z sieciowych restauracji-kawiarni.
Czasami fajnie sie tak "odchamić"
))
Może Olive Garden na Pereca, orientalna kuchnia, ciekawe dania.
polecam Pizza marzano,na Nowym świecie,świętokrzyskiej,szybko mozna coś zjeść,napić się smacznej kawki.
Polecam kameralną knajpkę BARDZIEJ na ul. Oleandrów niedaleko Placu Zbawiciela. Mają tam naprawdę pyszne lunche. Zupa+drugie+deser za 21zł. Ale można też zamówić samą zupę za 7zł. Z racji bliskiego sąsiedztwa bywam tam dość często. Wieczorem ciężko o wolny stolik ale na popołudniowe spotkanie z psiapsiółami polecam, super oryginalny ciepły wystrój , niedrogie tapasy no i pyszne koktajle (również bezalkoholowe).
13 2016-03-07 19:10:32 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-03-07 19:12:55)
ja nie pracuję w takim systemie, żeby mieć przerwę na lunch i całe szczęście. Wolę być wcześniej w domu, zamiast spędzać czas w pracy.
Ale nie napisałaś, jaka dzielnica a chyba to istotne, bo lunch się przecież jada blisko pracy a nie na drugim końcu miasta. Na Marszałkowskiej w porze obiadu urzędasy okupują bar Prasowy. Koleka jak za PRLu, więc chyba jedzenie mają dobre i ponoć jest tanio.