POMOCY!!!! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez kasiiia9 (2012-05-08 17:06:05)

Temat: POMOCY!!!!

O to moja historia. Bylismy ze soba 9 lat, jednak slub odbyl sie pol roku temu. To byl czlowiek idealny... Nigdy sie nie klocilismy, nigdy nie powiedzial  o mnie zlego slowa, wszystkie znane mi kobiety zazdroscily mi partnera... Nie mieszkamy w rodzinnym miescie,bo on mial prace w innym. Ja zostawilam wszystko, kupilismy mieszkanie,zaczelismy starac sie o dziecko, okazalo sie,ze jestem chora, wspieral mnie. Pol roku temu slub , a po slubie dostal propozycje pracy na wysokim stanowisku ,ale w innym miescie niz to do ,ktorego wyprowadzialm sie dla niego. Mialam tu pewne zobowiazania,wiec uznalismy,ze ja zostane,a on tam wynajmie mieszkanie. Przyjezdzal co drugi dzien. Wszystkie weekendy razem. Cudowny mąż, bo ktoremu innemu chcialoby sie pokonywac prawie 300 km co drugi dzien, po 10h pracy.... Zauwazylam,ze zblizyl sie do swojej podwladnej.... Zawsze bylismy wobec siebie szczerzy,dlatego postanowilam z nim porozmawiac. Opowiedzial mi jej historie.... Biedna dziewczyna, przezyla dramat uwazal,ale ja widzialam, ze ona bierze go na litosc... Trzy dni temu chcialam porozmawiac z naszym wspolnym znajomym przez facebooka, ale ja nie mam profilu,wiec zadzwonilam do meza ,zapytalam ,czy moglabym skorzystac z jego. Odpowiedzial tak oczywiscie kochanie, masz tu haslo. Wiec weszlam,a potem myslam,ze zemdleje. Odezwala sie w dziwny sposob, dlatego mimo ,ze nie robie takich rzeczy weszlam w wiadomosci, a tam ich rozmowa z piatku. Rozmowa na poziomie szef- podwladna dotyczyla jej bielizny. Zadzonilam doo niego, przyjechal. Pokazalam... Wymyslil historie,ze ona go nagabuje itp,ale nic i ch nie laczy, nie mialam oporow zeby wziac jego telefon, choc przekonana bylam ,ze juz nic tam nie znajde. Mylilam sie. A tam ,ze ma podniecajacy smak jej blyszczyka na ustach. Czytam mu to, a on mowi ,ze pila kawe z jego kubka. Kazalam mu usiasc i napisac ,ze nie zyczy sobie tego typu zachowan i odzywek,ze laczy ich tylko praca. Chcialam poznac jej reakcje.... Wzbranial sie ,ale napisal. Ona odpisala z przeprosinami. Bal sie napisac bo to ponoc on szukal jakiegos dreszczyku i fajnie bylo tylko poflirtowac- tak mowi. Mowi,ze nie spal z nia. Wczoraj zdiagnozowano u mnie nieplodnosc... Bolalo.... Boli.... On blaga o szanse, przysiega, ze nie spal z nia, placze az sie zanosi, mowi ze jestem jego swiatem,ze nie ma zycia beze mnie,ze to tylko idiotyczny flirt,zebym dala mu szanse, ale ja tak sie zawiodlam. Nie potrafie sobie poradzic. Jestem zywym trupem! jestem tu sama, w obcym miescie. Nikomu o tym nie mowilam,bo sie wstydze..... Obled! W jednym z tych smsow ona pisze,ze zyczy mi zdrowia, on odpoiwada,ze to chore, ze flirtujac i zartujac mowia o mojej chorobie.... Pisze o jej zapachu perfum, o jej ladnych wlosach i mowi ,ze nie byl z nia w lozku.Ta kobieta starsza jest ode mnie o 9 lat! Nie jest brzydka, piekna tez nie, ale wiecie co ? ona ponoc ma pasje.... a ja niby nie... nie wiem co robic? czuje sie ponizona. on blaga, przysiega, wiem,ze zaluje... brakuje mi sil! najbardziej boli klamstwo,bo zawsze bylismy szczerzy... to nie ten sam czlowiek.... co robic?????????? POMÓŻCIE!!!!!   przepraszam,za skladnie,ale cala sie trzese wszystko spadlo na mnie jednoczesnie  POMOCY

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: POMOCY!!!!

Czegoś tutaj nie rozumiem. On z nia nadal pisze smsy i na dodatek flirtuje, po tym jak go na tym przyłapałaś??Nie mieści mi się to we łbie i jest bezczelne z jego strony!!!Poza tym czy on zdaje sobie sprawę z tego, że jesteś chora i teraz jak nigdy potrzebujesz jego wsparcia!!Faceci są czasami dla mnie tak tępi i jednocześnie prości, że brak mi słów! Jesteś jego kobietą, podobno miłością życia..a on szuka atrakcji poza domem? Przecież tak płakał i błagał o wybaczenie..to jakiego grzyba nadal utrzymuje z nią kontakty poza pracą?Wiem ..to są pytania na które Ty nie znasz odpowiedzi..i radziłabym Ci po prostu o to wszystko się zapytać. Po co on to robi?Czy to jest dla niego tak niezbędne do życia?Czy tak bardzo potrzebuje jej wirtualnej obecności?Czy to ona jest jego powierniczką? Nie kumam! Przecież to Ty jesteś jego kobietą!Jego wybranką!Miłością jego życia.Twierdzi że nie masz pasji i tak to go boli?Poszukajcie zatem jakiegoś wspólnego hobby!!Głowa do góry!Postaw sprawę jasno i po prostu kategorycznie zabroń z tamtą panią jakichkolwiek kontaktów.

3

Odp: POMOCY!!!!

Dziękuję sweetie! Kazda odpowiedz na moje slowa jest dla mnie bardzo wazna. Mam wiele pytan, ktore pozostaja bez odpowiedzi... dziekuje raz jeszcze za odzew

4

Odp: POMOCY!!!!

Kasiu ,nie pomyślałaś aby zadzwonić do tej kobiety umówić się z nią na małe spotkanko i porozmawiać?
Może udałoby się Tobie dowiedzieć więcej na ile zażyłe są  ich stosunki oraz określić jasno Twoje zdanie na ten temat.
Skoro Twój mąż ,mimo iż go przyłapałaś na flircie nadal go ciągnie ... trza by sięgnąć po mocniejsze środki hmm
Nie wiem ,czy to dobry pomysł ale ja bym w tej sytuacji próbowała wszystkiego póki nie jest za późno.

5

Odp: POMOCY!!!!

Naprawde wyglada to tylko na nic nie znaczace flirtowanie, nie wpadaj w panike.
Mysle ze jak to faceci maja, nawet nie pomyslal ze robi cos zlego glupimi i dziecinnymi tekscikami.
Nie rob nic , poczekaj az emocje ochlona bo byc moze niepotrzebnie sie denerwujesz.
Oczywiscie jasno, precyzyjnie i bez zlosci przedstaw mu swoj punkt spojrzenia.

6

Odp: POMOCY!!!!
Doonna napisał/a:

Naprawde wyglada to tylko na nic nie znaczace flirtowanie, nie wpadaj w panike.
Mysle ze jak to faceci maja, nawet nie pomyslal ze robi cos zlego glupimi i dziecinnymi tekscikami.
Nie rob nic , poczekaj az emocje ochlona bo byc moze niepotrzebnie sie denerwujesz.
Oczywiscie jasno, precyzyjnie i bez zlosci przedstaw mu swoj punkt spojrzenia.

Sądzisz, że rozmowa, w której "jasno i precyzyjnie i bez złości" coś tutaj pomoże? Przecież już coś takiego miało miejsce i niewiele dało...
To, że jak niektórzy faceci mają i on ma ciągoty do "flirtowania" w niczym go nie usprawiedliwia...
Ma kobietę, przy której szczególnie teraz powinien trwać i być wsparciem.
Czekanie, nic nierobienie w nadziei na ochłonięcie tylko pogorszy sytuację, bo facet pomyśli, że skoro żona nic nie robi - jest ok. I dalej będzie brnąć w tą "zabawę", aż któregoś dnia będzie za późno...
Do autorki wątku:
Walcz o niego z nim samym. Używaj każdego możliwego sposobu na ratowanie tego związku i otrząśnięcie się Twojego faceta. Bo - jeśli tego zaniechasz - kiedyś możesz sama żałować, że nie zrobiłaś tego.
Powodzenia i siły!

7

Odp: POMOCY!!!!

Hej,kochana! Nie przejmuj się i nie dołuj! To pewnie jakiś głupi flirt i nic więcej. Porozmawiaj z mężem i powiedz że tego typu zachowań nie akceptujesz. Bądź stanowcza. Powinien zrozumieć.

A z nią też bym porozmawiała na Twoim miejscu. Co ona nie wie że on ma żonę? Po co go głupio prowokuje??

8 Ostatnio edytowany przez Doonna (2012-05-08 22:44:09)

Odp: POMOCY!!!!

Kosmiczny nicku mialam na mysli nie robienie zadnych powaznych krokow, dopuki sytuacja nie bedzie jasna a warunki przedstawione.
Masz calkowita racje ze sprawe trzeba rozstrzygnac, ale nie koniecznie jest to powazna sprawa.

Pozatym widac zycie Cie juz czegos nauczylo a ten gosc musi sie dopiero przejechac.

Mam nadzieje ze Kasiiia odpowiednio go potraktuje.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024