Postaram sie w skrócie opisać moj problem.Prosze o jakieś mądre podpowiedzi.W grudniu poznałem dziewczyne.Spotykalismy sie tak czasami,nikt niczego nie przewidzial,ale miedzy nami cos wybuchlo.Bardzo nam na sobie zalezalo.Ja wyjezdzalem do niemiec do pracy,ona beczała za mna w lozku.w koncu rzucilem ta robote.spedzalismy ze soba 24 na dobe,ona spala u mnie w domu itd.ta dziewczyna miala czasami dziwne zachowania.wybuchy zlosci,krzyczala na mnie itd.ja bardzo sie zaangazowalem i ulegalem jej,gdzieniegdzie jak miala swoje fochy,to bieglem za nia i w dodatku jak idiota ja przepraszalem,zamiast ja olac i czekac az jej przejdzie.ona owinela sobie mnie wokol palca i wiedziala ze mnie ma.zaczela spotykac sie z kolezankami,kolegami z dawnych lat.Raz nie wytrzymalem kiedy mowila ze jest w domu,ja dzwonie do niej 100 razy,mialem problem i jej kolega odebrał...wtedy nie wytrzymałem i pisalem jej bardzo obrazliwe smsy bo wybuchlo we mnie to ze mnie zle traktowala chociaz zrobilbym dla niej wszystko.kupilem kwiaty,plaszczylem sie jak glupi przez 3 dni,w koncu odpuscilem.ona miala mnie gdzies,bawila sie,chodzila na imprezy,odwracala sie do mnie tyłem.pozniej mielismy kontakt na gg,zaczela pisac ze teskni,co u mnie itd.Przedwczoraj zadzwonila wieczorem.nie jestesmy razem 3 tygodnie.ja bardzo chcialem byc z nia chociaz bardzo mnie skrzywdzila ale kocham ją bezustannie...kiedy dzwonila przedwczoraj powiedziala ze teskni itd.ja mowie ze wiem ze mnie kochasz jeszcze a ona ze duzo wiem...gadalem z nia jak kiedys...ta dziewczyna jest dziwna.bylismy razem 4 miesiace,bardzo nam na sobie zalezalo,a teraz kiedy ja wczoraj do niej zadzwonilem,mowila zebym o niej zapomnial,nie pisal ,nie dzwonil itd.a pare dni temu sama szukala kontaktu,pytala czy kogos mam itp.czemu nie jestem w domu o tak poznej porze itd.wczoraj kazala do siebie nie pisac i rozlaczala telefon.ja nie wiem co ona ma w glowie,czy ona mnie kocha czy nie.mam juz tak zniszczona psychike ze to sie w glowie nie miesci..wysyla mi jakies linki z piosenka ich troje-idiota,z czego zrozumialem ze niby mnie kocha itd.pare godzin pozniej karze nie odzywac sie itd,a 3 dni wczesniej mowi ze czeka na to zebym cos zrobil zebysmy byli szczesliwi.ona mnie dziwnie traktowala.ja nie mialem jaj,bo sie zaangazowalem i ona zaczela mna pomiatac.w dodatku doszedlem do tego ze jezdzac na studia zaoczne na weekendy spotykala sie tam z jakimis kolegami..jak sie pytalem co to za chlopaki na facebooku mowila ze ze szkoly.2 tyg temu pojechalem tam i spotkalem ja z nimi w barze..poza tym dzien po tych moich obrazliwych smsach,przyszla i juz pisala z jakims chlopakiem.pokazywala mi te smsy.mowila ze kocha mnie ale jego tez bo ona wszystkich moze kochac..jej zachowanie jest bardzo dziwne.ja jestem normalnny dobry chlopak,a ona teraz juz nie wiem co ma w glowie.wczoraj kazala mi zapomniec o sobie,zebym nie pisal na gg ani nic,a 3 dni temu dzwonila godzine i mowila ze teskni itd.czy mozna kogos kochac i odkochac sie w pare dni tak jak niby ona. i zapomniec o swoim chlopaku i miec go tak gdzies ze nawet nie chce sie spotkac,pogadac?poradzcie mi cos.wiem ze tekst jest haotyczny ale jestem w takiej czarnej dup.. ze ciezko mi zebrac sie do kupy a dopiero co napisac cos.dzieki
Być może dziewczyna jest jeszcze emocjonalnie nie dojrzała do stałego związku.Albo tylko się tobą bawi i twoimi uczuciami.Powinniście się spotkać i porozmawiać i określić czego oboje chcecie i czego każde z was oczekuje.
3 2012-04-29 14:16:48 Ostatnio edytowany przez mordismon (2012-04-29 14:30:39)
Chaotycznie, ale da się wyłowić kilka informacji, witaj!
Ile ona ma lat? Bo po opisie wydaje mi się, że jest nastolatką, i to rozpieszczoną gówniarą (sorry za określenie), którą trzeba trzymać krótko, a Ty temu nie podołałeś. Czemu tak się zachowuje? Albo się bawi, bo lubi, albo nawet sama nie wie, bo jest totalnie rozchwiana emocjonalnie. I setki innych możliwości. Fakt, kobiety mają huśtawki nastrojów, ale takiego zachowania nie toleruję, wyzbywam się i nigdy nie dopuszczam, bym się płaszczył przed nią i, broń Boże, leciał za nią, kupował kwiatki i przepraszał za coś, co zwaliła laska ? nie ja. Jak pies nasra na tapczan, nie głaszczę go za to, no chyba że Ty zrobiłbyś to
Masa błędów, stary, ale zapewne jesteś tego świadom. Ważne, by nie wyciągnąć wnioski i nie popełniać ich w przyszłości. Laska prawdopodobnie też przestała Cię za takie zachowania szanować.
Co można poradzić: Ty oczekujesz zapewne związku, ona ? zapytaj. Jeśli nie ma z nią dialogu w tej sprawie, to odpuść, bo możesz się jeszcze bardziej w niej zakochać, a potem cierpieć. Ja tak przynajmniej robię.
Ona ma 22 lata ja 26.Jest jedynaczką i to bardzo rozpieszczoną.Ma wahania nastrojow takie ze jak bylismy razem to czasami sie jej bałem.Co pare godzin byla inna osoba.kiedys nawet zapytalem czy ma siostre blizniaczke.najgorsze jest to ze ona trzy dni temu mowila ze mnie kocha i szukala ze mna kontaktu kiedy ja olalem,byla milutka jak rozmawiala ze mna przez telefon jak nigdy.mowilem jej ze kiedys ja znajde a ona:ale kiedy za rok,za dwa?wczoraj byla znowu inna.powiedziala moojemu bratu ze nie chce zebym do niej pisal i utrzymywał kontaktu,mi tez to powiedziala i wylaczyla telefon bo raport nie doszedl.ma inny ktorego nie mam numeru.Dziwi mnie to ze byla zakochana we mnie bo czulem to,jak beczala kiedy bylem w niemczech np.jak byla w pracy to pytala co chwile gdzie jestem,co robie.Teraz nie wiem czy ona ma mnie gdzies czy ona jeszcze mysli o mnie,czy teskni.ostatnio stalem z kolegami autami nad woda ona podjechala specjalnie z kolezankami kolo mnie i staly i gadaly.ja poprostu nie wiem czy ten zwiazek jest w jakikolwiek sposob do odratowania czy nie..ja nic nie zawinilem bo bylem chlopakiem idealnym..ona nie jest szzczegolnie piekna,ale mi sie podoba.nie to zebym sie chwalil ale mnie dziewczyny lubia i podobam sie im.Nie wiem co ta dziewczyna mysli o mnie iczy wogole mysli.Ja nie radze sobie z tym,jest mi ciezko.leze w lozku nie moge sie odnalezc a ja widze na miescie usmiechnieta itd.kiedys mowila mi ze jak sie rozstaniemy to ona bedzie plakac za mna,ale mi tego nie pokaze.wiem ze mnie kochala.3 tygodnie temu powiedziala mi ze po tych obrazliwych smsach mnie nie kocha bo w niej peklo wszystko,a przedwczoraj ze mnie nadal kocha,wczoraj zebym dal jej spokoj.ja sam nie wiem juz co mam robic.napisalem jej wczoraj pieknego smsa,ze ja kocham,jest moim skarbem i nie wiem dlaczego mnie tak traktuje.Powiedzcie mi jaki ruch mam wykonac jezeli jeszcze cokolwiek mam robic..pare dni temu mowila ze teskni itd a wczoraj kiedy napisalem zeby przyjechala to powiedziala ze nie ma czasu bo musi sie wyspac.nie gadalem z nia osobiscie z3 tygodnie a ona widocznie nawet nie ma ochoty na to,bo jakby chciala mnie zobaczyc to by sama zaproponowala cos.moze ona czeka na moj ruch?tylko dlaczego ja mam wykonywac ruch skoro to ona mnie dziwnie traktuje,kiedy wie ze ja ją dalej kocham i zyc bez niej nie umiem.
(
dodam jeszcze ze bylismy ze soba krotko bo4 miesiace,ale to byl intensywny zwiazek.chcielismy nawet miec dziecko.liczylismy sie z tym ze jak wpadnie to trudno.mieszkalismy praktycznie razem.jezdzilismy w gory,pelno roznych chwil spedzilismy.teraz sie wszystko zepsulo i ja nie wiem czy ona cokolwiek czuje do mnie,czy juz sie odkochala.wiem ze kochala mnie napewno,a jej dziwne zachowania typu wybuchy itd byly bardzo czeste.co moge zrobic w takiej sytuacji poddac sie czy walczyc ,skoro ona mowi wczoraj ze nie chce zebym pisal,dzwonil itd to sam nie wiem.najgorsze ze minie z tydzien i bedzie dawac jakies opisy na gg smutne,moze bedzie pytac co slychac.sam juz nie wiem...
dzieki za pomoc ludzie.nie wiem po co zalozylem ten post.
7 2012-04-30 00:30:14 Ostatnio edytowany przez mordismon (2012-04-30 00:31:51)
A jakiej pomocy oczekujesz? Nikt nie ma magicznego plecaczka ani różdżki. Tu nie ma innej drogi, moim zdaniem, niż poważna dyskusja z tą dziewczyną. A jeśli nie chce dyskutować, to daruj sobie tę przeprawę. Pocierpisz trochę, ale podejmiesz pewnie właściwszą decyzję. Ty znasz ją dobrze, my jej wcale, praktycznie. Ty znasz siebie najlepiej, my Ciebie prawie w ogóle. Jesteś dorosłym facetem, weź sprawy w swoje ręce, działaj! Rozmawiaj! I nie myśl tyle, zajmij się czymś, rozwijaj pasję, to pomoże przetrwać gorsze chwile.
dzieki za pomoc ludzie.nie wiem po co zalozylem ten post.
Czemu masz do nas pretensje ?
młody 25 a Twoja dziewczyna nie lubi czasami jakichś używek wyskokowych? Bo to co piszesz, to wygląda jakbyś pisał o osobie niestabilnej conajmniej.
nie mam pretensji,oczekuje ze ktos chociaz troszke mnie naprowadzi i powie mi co zrobic bo pogubilem sie.chyba zostawie ta sytuacje jak jest i dam sobie spokoj z ta dziewczyna,bo z kazdym dniem coraz bardziej sie utwierdzam ze ona ma dziwne zachowanie i nawet jakby cos z tego wyszlo to po co sie z nia meczyc jak ona zachowuje sie jakby miala dwie osobowosci.w dodatku chyba kogos juz ma bo siedzi teraz na gg i ma opis ;* , wiec nie wiem czy to po to zeby mnie zdenerwowac czy naprawde kogos ma.z drugiej strony wie ze moge tam wejsc wiec wychodzi na to ze jest tak bezczelna ze jej przyjemnosc to sprawia bo wie ze mnie to zaboli.tak sie zachowuje normalna dziewczyna?no powiedzcie
no wlasnie ona jest strasznie rozchwiana nawet jej matka powiedziala mi ze ma dziwne zdanie o niej.zachowuje sie jak rozpieszczona ksiezniczka ktorej zawsze wszyscy w d... wchodzili.bywalo tak ze siedzielismy w domu,cos jej nie podpasowalo i zrywala ze mna po czym potrafila blokowac moj numer jak do niej dzwonilem.minely 2 godzinyu i wszystko bylo dobrze.ostatnio jechalem do niemiec na 4 dni cos zalatwic a ona przed wyjazdem zadzwonila ze juz sie trzesie cala z tego powodu i jej zle.ja mowie ze bede po nia o 4 zeby sie nie martwila.potem przyjechalem i mowie ze musze koledze cos podwiezc,a ona zaczela mnie wyzywac ze nie mam czasu dla niej,ze moglem to zrobic wczesniej itd,kazala sie odwiezc do domu,pozniej zadzwonilem wieczorem,kazala nie dzwonic.w koncu napisala ze o 21 bedzie gdzies tam i przyjechalem to spala u mnie nawet...szkoda slow
dodam jeszcze ze bylismy ze soba krotko bo4 miesiace,ale to byl intensywny zwiazek.chcielismy nawet miec dziecko.liczylismy sie z tym ze jak wpadnie to trudno.mieszkalismy praktycznie razem.jezdzilismy w gory,pelno roznych chwil spedzilismy.teraz sie wszystko zepsulo i ja nie wiem czy ona cokolwiek czuje do mnie,czy juz sie odkochala.wiem ze kochala mnie napewno,a jej dziwne zachowania typu wybuchy itd byly bardzo czeste.co moge zrobic w takiej sytuacji poddac sie czy walczyc ,skoro ona mowi wczoraj ze nie chce zebym pisal,dzwonil itd to sam nie wiem.najgorsze ze minie z tydzien i bedzie dawac jakies opisy na gg smutne,moze bedzie pytac co slychac.sam juz nie wiem...
Skoro jest rozchwiana emocjonalnie To może wizyta u psychologa?
przed chwila dalem opis na gg ze wyjezdzam do niemiec.ona to zobaczyla i dzwoni do mnie od samego rana,z zastrzezonego,wiem ze to ona ja nie odbieram.napisala na gg kiedy jade.ja mowie ze za pare dni a ona ze zyczy mi szczescia z calego serca.ja do niej ze nie masz serca,a ona ze to twoje zdanie..napisalem ze nie mam ochoty z nia gadac bo potraktowala mnie jak frajera.ona napisala to czesc.i co ma ktos zdanie o tym?po co dzwoni i pisze.chyba nie ma mnie tak gdzies skoro ja boli to ze wyjezdzam itp... odpowiedzcie bo sam nie wiem ![]()
a może to Ty teraz ja zablokuj w telefonie, na gg, odseparuj się od niej?
i lepiej dla Ciebie jeśli sobie ją odpuścisz, bo sam widzisz jak się przez nią męczysz, jak cierpisz...
całe życie tak chcesz? wątpię
no i chyba tak zrobie bo po co sie meczyc,jak ona ma opis teraz na gg taki o ;*..to bezsens,ciezko mi pojac ze dziewczyny potrafia byc tak bezwzgledne i to dla swojego bylego chlopaka ktoremu pare tyg wczesniej mowila ze kocha i zyc nie potrafi i ze chce miec dzieci itp,a teraz jeszcze jakies opisy daje,nie zwazajac na to ze mnie to moze draznic...to jest chore wszystko,ciezko mi to w glowie poukladac ze tak mozna sie zachowywac w stosunku do osoby z ktora sie mieszkalo,spalo,wstawalo rano,spedzalo 24 h na dobe.ona teraz juz ma mnie gdzies.nie pojmuje tego!!!!!!!!!