DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

Temat: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

Drogie forumowiczki, nie wiem, czy któraś z was się tym zainteresuje, bo po pierwsze krótkie nie będzie choć postaram się napisać same istotne rzeczy, po drugie przeważająca większość z was jest tak wpatrzona w swój problem, i tak już w nim zamotana, że chociaż już i wszystkie okna i drzwi stoją otworem by z niego wyjść wy nadal w nim tkwicie. Ale warto spróbować, może komuś to pomoże:

1. Jeśli cierpicie na bezsenność, obrzydło wam wasze aktualne życie, jesteście znerwicowane i coraz bardziej się nie lubicie proponuję zmianę nawyków: rezygnacja z alkoholu, ograniczenie papierosów, rezygnacja z telewizji + jeśli komuś podejdzie medytacja. + rozładowanie napięcia np. bieganie, brzuszki ( to wysiłek, który strawi wasze negatywne emocje, pomoże uspokoić myśli, rozjaśni ten dobry kierunek), zapisanie się np na kung-fu, pilates.

Najczęściej w grę wchodzi przebudowanie naszego życia na takie, które jest bliższe naszemu sercu. Najczęściej jest tak, że ten brak snu, bunt do swojej osoby, nerwica, lęki to bunt naszej podświadomości. Trzeba się z nią dogadać, a potem - co już sprawia dużo kłopotów - zacząć realizować swoje plany.

2. Ludzie z całkiem innej beczki- INDIANIE - mówią, że każda choroba ciała pochodzi z duszy. Złe uczucia jak zazdrość, żal czy rozczarowanie po pewnym czasie zaczynają trawić człowieka od środka. Chorują wtedy choroba, serce i inne organy. Nie ma sensu rozmyślać czego nam brak. Lepiej zastanowić się co zrobić by żyło się nam lepiej.

Ja się z tym zgadzam. Zapewne słyszeliście o ludziach, którzy cudem wyzdrowieli, rak zniknął, białaczka znikła, czy jakaś inna choroba zaczęła się cofać. W takich krytycznych momentach nie każdy człowiek, ale wielu z nich podsumowuje całe swoje życie, siebie. Wie, że ma mało czasu więc wybacza, godzi się i zaczyna robić to na co od dawna miał ochotę i nagle cud. Choroba znikła. Dotyka to nie licznych, ponieważ większość ludzi wpada w panikę, rezygnuje z walki i bez entuzjazmu poddaje się badaniom i próbom ratowania siebie.

3. Nie czekajcie biernie aż coś samo się zdarzy. Bierzcie życie w swoje ręce. Naprawiajcie w nim to co wam się nie podoba. Nie wierzcie w fatum czy przeznaczenie. Nic nie jest zapisane w gwiazdach! Każdy człowiek w każdej sekundzie ma wpływa na to, co się dzieje i co się z nim stanie w przyszłości.

4. ZWIĄZEK!!!!!!!!! TO TUTAJ JEDEN Z NAJWAŻNIEJSZYCH PROBLEMÓW A WIĘC: Jeśli nie jest się szczęśliwym z drugim człowiekiem, to trzeba uczciwie przyznać się do tego. Przed sobą i partnerem. Wtedy można zbudować życie od nowa. Tak, to trudne, ale warto spróbować. Z rozwodów, rozstań człowiek zawsze wychodzi poraniony i smutny. Nie łatwo wierzyć w takiej sytuacji, że jeszcze kiedyś kogoś się pokocha i będzie się kochanym. Druga ważna rzecz - nie można stworzyć  nowego uczciwego związku bez uporządkowania życia. Zrób to. Ciesz się i wykorzystuj życie będąc singlem. To twój czas! Miłość przyjdzie gdy poczujesz się szczęśliwa sama/sam ze sobą. Oczywiście nawet będąc w dołku może się ktoś zjawić, tylko wtedy dobieracie się do tej osoby bo cholernie chcecie z kimkolwiek być, by nie czuć się samotnym. Wtedy wychodzi takie samo gówno jak w poprzednim związku.

5. W naszym świecie ludzie chętnie obnażają swoje słabości. Czasem, może nawet często idealizują nieszczęśliwego siebie, którzy cierpią, upijają się i płaczą, zamiast ZROBIĆ COŚ KONSTRUKTYWNEGO! Nie ma sensu unikać wysiłku, pracy - tej dającej pieniądze i tej nad sobą, i odpowiedzialności za własne życie. Trzeba być samodzielnym. Odważnym  i silnym bo inaczej się zginie. I to jest prawda niezależnie od długości i szerkości geograficznej!

Na razie to tyle. Zanudzać nie będę. Wasze życie - wasza decyzja.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI
Inori napisał/a:

Drogie forumowiczki, nie wiem, czy któraś z was się tym zainteresuje, bo po pierwsze krótkie nie będzie choć postaram się napisać same istotne rzeczy, po drugie przeważająca większość z was jest tak wpatrzona w swój problem, i tak już w nim zamotana, że chociaż już i wszystkie okna i drzwi stoją otworem by z niego wyjść wy nadal w nim tkwicie. Ale warto spróbować, może komuś to pomoże:

1. Jeśli cierpicie na bezsenność, obrzydło wam wasze aktualne życie, jesteście znerwicowane i coraz bardziej się nie lubicie proponuję zmianę nawyków: rezygnacja z alkoholu, ograniczenie papierosów, rezygnacja z telewizji + jeśli komuś podejdzie medytacja. + rozładowanie napięcia np. bieganie, brzuszki ( to wysiłek, który strawi wasze negatywne emocje, pomoże uspokoić myśli, rozjaśni ten dobry kierunek), zapisanie się np na kung-fu, pilates.

Najczęściej w grę wchodzi przebudowanie naszego życia na takie, które jest bliższe naszemu sercu. Najczęściej jest tak, że ten brak snu, bunt do swojej osoby, nerwica, lęki to bunt naszej podświadomości. Trzeba się z nią dogadać, a potem - co już sprawia dużo kłopotów - zacząć realizować swoje plany.

2. Ludzie z całkiem innej beczki- INDIANIE - mówią, że każda choroba ciała pochodzi z duszy. Złe uczucia jak zazdrość, żal czy rozczarowanie po pewnym czasie zaczynają trawić człowieka od środka. Chorują wtedy choroba, serce i inne organy. Nie ma sensu rozmyślać czego nam brak. Lepiej zastanowić się co zrobić by żyło się nam lepiej.

Ja się z tym zgadzam. Zapewne słyszeliście o ludziach, którzy cudem wyzdrowieli, rak zniknął, białaczka znikła, czy jakaś inna choroba zaczęła się cofać. W takich krytycznych momentach nie każdy człowiek, ale wielu z nich podsumowuje całe swoje życie, siebie. Wie, że ma mało czasu więc wybacza, godzi się i zaczyna robić to na co od dawna miał ochotę i nagle cud. Choroba znikła. Dotyka to nie licznych, ponieważ większość ludzi wpada w panikę, rezygnuje z walki i bez entuzjazmu poddaje się badaniom i próbom ratowania siebie.

3. Nie czekajcie biernie aż coś samo się zdarzy. Bierzcie życie w swoje ręce. Naprawiajcie w nim to co wam się nie podoba. Nie wierzcie w fatum czy przeznaczenie. Nic nie jest zapisane w gwiazdach! Każdy człowiek w każdej sekundzie ma wpływa na to, co się dzieje i co się z nim stanie w przyszłości.

4. ZWIĄZEK!!!!!!!!! TO TUTAJ JEDEN Z NAJWAŻNIEJSZYCH PROBLEMÓW A WIĘC: Jeśli nie jest się szczęśliwym z drugim człowiekiem, to trzeba uczciwie przyznać się do tego. Przed sobą i partnerem. Wtedy można zbudować życie od nowa. Tak, to trudne, ale warto spróbować. Z rozwodów, rozstań człowiek zawsze wychodzi poraniony i smutny. Nie łatwo wierzyć w takiej sytuacji, że jeszcze kiedyś kogoś się pokocha i będzie się kochanym. Druga ważna rzecz - nie można stworzyć  nowego uczciwego związku bez uporządkowania życia. Zrób to. Ciesz się i wykorzystuj życie będąc singlem. To twój czas! Miłość przyjdzie gdy poczujesz się szczęśliwa sama/sam ze sobą. Oczywiście nawet będąc w dołku może się ktoś zjawić, tylko wtedy dobieracie się do tej osoby bo cholernie chcecie z kimkolwiek być, by nie czuć się samotnym. Wtedy wychodzi takie samo gówno jak w poprzednim związku.

5. W naszym świecie ludzie chętnie obnażają swoje słabości. Czasem, może nawet często idealizują nieszczęśliwego siebie, którzy cierpią, upijają się i płaczą, zamiast ZROBIĆ COŚ KONSTRUKTYWNEGO! Nie ma sensu unikać wysiłku, pracy - tej dającej pieniądze i tej nad sobą, i odpowiedzialności za własne życie. Trzeba być samodzielnym. Odważnym  i silnym bo inaczej się zginie. I to jest prawda niezależnie od długości i szerkości geograficznej!

Na razie to tyle. Zanudzać nie będę. Wasze życie - wasza decyzja.

No wreszcie!! Ktos napisal cos pozytecznego i madrego big_smile Normalnie Oscara za geniusz i Nobla za madrosc big_smile Powaznie mowie. Rece opadaja jak sie slyszy biadolenie bez zadnej checi poprawy swojego zycia i wziecia spraw w swoje rece.
Juz dawno udowodniono ze wysilek fizyczny jest pozyteczny dla calego organizmu. Nie lubicie sie pocic? Well no pain no gain. SAmo nic do nas nie przyjdzie.
Bycie singlem przeraza? Strach to grzech pierworodny. Wszelkie zlo powstaje z tego ze dusza sie czegos boi. Albo bedzie sie tkwic w marzmie po wsze czasy albo bedzie sie chociaz przez 10 lat szczesliwym. To zalezy od nas a nie od wszystkich na okolo.
Czekacie na facetow ktorzy jezdza gdzie chca i wracaja raz na jakis czas? Tego przeczekanego czasu nikt wam nie zwroci. 5 minut stracone to 5 minut stracone. Nie wroci... A stracone lata to stracone lata...Tez nie wroca...

3

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

super!!
...... jako osoba, która wiele przeszła, jako dotychczasowe [!] podsumowanie mojego myślenia na temat życia, wyszło mi dokładnie to samo co Inori smile Dokładnie tak jest!! zwłaszcza z chorobą ciała  a.... kulejącym wnętrzem..!

4

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

Brawo! Ten tekst to prawie jak dekalog:) Dziękuję smile

5

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

Stan Twojego życia jest niczym innym, jak odbiciem stanu Twojego umysłu

Wayne Dyer
autor literatury rozwoju osobisteg

6

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI
Inori napisał/a:

Najczęściej jest tak, że ten brak snu, bunt do swojej osoby, nerwica, lęki to bunt naszej podświadomości. Trzeba się z nią dogadać, a potem - co już sprawia dużo kłopotów - zacząć realizować swoje plany.

A jak się dogaduje z własną podświadomością ?

7

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

to jest tak zwane "życie wewnętrzne":) na które składają się: przekonania, sumienie, samoświadomość, miłość do siebie i innych, nadzieja na coś, wiara w coś - i szcześciem jest gdy to wszystko trwa w harmonii:)

8

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

? ale jak się dogadać z własną podświadomością..? - pyta Koliber
otóż jest sposób! Jasne, że potrzebna do tego harmonia w życiu wewnętrznym! Tylko jak ją osiągnąć skoro co i raz wokół same przeszkadzajki! i do tego rozchwianie przez zewnętrzne wpływy, cudze wzorce, i stare, niczemu już niesłużące nawyki... I tak dalekie od harmonii myśli kreują dalekie od harmonii życie...
wszystko to przerabiałam, do znudzenia! Nic jednak nie dzieje się przypadkiem... Trafiłam na esencje energetyczne. Najpierw były to krople Bacha ? ciekawe doświadczenie... Ich zakres działania skończył się jednak dość szybko. Później przez kilka lat próbowałam różnych innych, dostępnych w kraju esencji. Ale do harmonii na miarę zaganianych czasów ciągle mi brakowało... jednak po drodze nauczyłam się co to są esencje energetyczne i jak z nimi pracować.
I wtedy sprowadziłam do kraju zupełnie nowy system esencji, z Alaski. Pracuję na nich od trzech lat. Mają za zadanie właśnie przywracać harmonię. Harmonię ducha, duszy, umysłu, emocji, uczuć i nawet komórek ciała! Może brzmi to niewiarygodnie, ale... jakość życia ludzi, którzy te esencje pili/piją zmienia się na korzyść w sposób budzący zaciekawienie ich otoczenia...
Antidotum na nieśmiałość, kompleksy i niską samoocenę ? poczytaj na zielarka-z-karkonoszy.pl

9

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

a mnie pomogła wiara, realnie doświadczyłam Boga w moim zyciu i tak ono się zmieniało na coraz fajneijsze smile

10 Ostatnio edytowany przez Koliber (2012-04-12 18:50:11)

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

Ciekawe to co napisałaś Chrysocola, nawet sobie poczytałam o tych esencjach:)

O właśnie Cat piszesz że tobie pomogła wiara, ale skąd ta wiara się wzięła?dzięki jakiemuś przeżyciu? czy po prostu się w tobie obudziła?

11

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI
CHRYSOCOLA napisał/a:

? ale jak się dogadać z własną podświadomością..? - pyta Koliber
otóż jest sposób! Jasne, że potrzebna do tego harmonia w życiu wewnętrznym! Tylko jak ją osiągnąć skoro co i raz wokół same przeszkadzajki! i do tego rozchwianie przez zewnętrzne wpływy, cudze wzorce, i stare, niczemu już niesłużące nawyki... I tak dalekie od harmonii myśli kreują dalekie od harmonii życie...
wszystko to przerabiałam, do znudzenia! Nic jednak nie dzieje się przypadkiem... Trafiłam na esencje energetyczne. Najpierw były to krople Bacha ? ciekawe doświadczenie... Ich zakres działania skończył się jednak dość szybko. Później przez kilka lat próbowałam różnych innych, dostępnych w kraju esencji. Ale do harmonii na miarę zaganianych czasów ciągle mi brakowało... jednak po drodze nauczyłam się co to są esencje energetyczne i jak z nimi pracować.
I wtedy sprowadziłam do kraju zupełnie nowy system esencji, z Alaski. Pracuję na nich od trzech lat. Mają za zadanie właśnie przywracać harmonię. Harmonię ducha, duszy, umysłu, emocji, uczuć i nawet komórek ciała! Może brzmi to niewiarygodnie, ale... jakość życia ludzi, którzy te esencje pili/piją zmienia się na korzyść w sposób budzący zaciekawienie ich otoczenia...
Antidotum na nieśmiałość, kompleksy i niską samoocenę ? poczytaj na zielarka-z-karkonoszy.pl

Wiesz co? W zyciu esencji zadnych nie pilam ani nic podobnego ale udalo mi sie stan takowy osiagnac. Da sie? Da! Prawdziwa sila kryje sie w glebi naszego umyslu tylko trzeba ja odpowiednio skierowac.

12

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

smile

13

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI
Sadie napisał/a:
CHRYSOCOLA napisał/a:

? ale jak się dogadać z własną podświadomością..? - pyta Koliber
otóż jest sposób! Jasne, że potrzebna do tego harmonia w życiu wewnętrznym! Tylko jak ją osiągnąć skoro co i raz wokół same przeszkadzajki! i do tego rozchwianie przez zewnętrzne wpływy, cudze wzorce, i stare, niczemu już niesłużące nawyki... I tak dalekie od harmonii myśli kreują dalekie od harmonii życie...
wszystko to przerabiałam, do znudzenia! Nic jednak nie dzieje się przypadkiem... Trafiłam na esencje energetyczne. Najpierw były to krople Bacha ? ciekawe doświadczenie... Ich zakres działania skończył się jednak dość szybko. Później przez kilka lat próbowałam różnych innych, dostępnych w kraju esencji. Ale do harmonii na miarę zaganianych czasów ciągle mi brakowało... jednak po drodze nauczyłam się co to są esencje energetyczne i jak z nimi pracować.
I wtedy sprowadziłam do kraju zupełnie nowy system esencji, z Alaski. Pracuję na nich od trzech lat. Mają za zadanie właśnie przywracać harmonię. Harmonię ducha, duszy, umysłu, emocji, uczuć i nawet komórek ciała! Może brzmi to niewiarygodnie, ale... jakość życia ludzi, którzy te esencje pili/piją zmienia się na korzyść w sposób budzący zaciekawienie ich otoczenia...
Antidotum na nieśmiałość, kompleksy i niską samoocenę ? poczytaj na zielarka-z-karkonoszy.pl

Wiesz co? W zyciu esencji zadnych nie pilam ani nic podobnego ale udalo mi sie stan takowy osiagnac. Da sie? Da! Prawdziwa sila kryje sie w glebi naszego umyslu tylko trzeba ja odpowiednio skierowac.

Zatem gratuluję osiągnięcia tej harmonii z pomocą jedynie siły umysłu! Tylko nieliczni to potrafią! Oby była to trwała harmonia, i oby była w harmonii z Duchem!

14 Ostatnio edytowany przez Inori (2012-04-13 13:37:58)

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI
Koliber napisał/a:
Inori napisał/a:

Najczęściej jest tak, że ten brak snu, bunt do swojej osoby, nerwica, lęki to bunt naszej podświadomości. Trzeba się z nią dogadać, a potem - co już sprawia dużo kłopotów - zacząć realizować swoje plany.

A jak się dogaduje z własną podświadomością ?

To nigdy się z nią nie dogadywałaś? Podświadomie wyczuwasz co jest dla ciebie najlepsze i w tym kierunku powinnaś podążać. Tylko najczęściej wybieramy rzeczy praktyczne i proste, kierując się nie tyle punktem widzenia innych, ale właśnie swoimi praktycznymi, często schematycznymi nabytymi przekonaniami. Prosty przykład: masz kochającego męża, dwoje dzieci, ładny dom, nie pracujesz i ogólnie wiedzie ci się super. Jednakże pewnego dnia odzywa się w tobie głosik "chciałabym coś zmienić". Ten głosik od czasu do czasu daje o sobie znać. I choć świta ci coś w głowie, że np. pójdę do pracy, bo w domu faktycznie zaczynam popadać w rutynę" i choć ta myśl sprawia ci dziwną radość, po chwili myślisz"stop, dzieci mnie jeszcze potrzebują, mąż zawsze miał gotowy obiad i w ogóle wszystko fajnie i na miejscu, psuć to? Może później, za rok, dwa..." No i wyobraź sobie, że ten rok, dwa przeciąga się w 10 lat, dzieci dorosłe, i choć nic złego w domu się nie działo, ty czujesz dziwną pustkę, jakbyś o czymś zapomniała, jakbyś czegoś nie wypełniła. Czytasz czasami "Pani domu"? "Przyjaciółkę"? Nie raz są tam reportaże kobiet starszych po 40, 50 a nawet po 60, które prawdziwą satysfakcję i radość życia odkryły właśnie w kwiecie wieku zaczynając robić to, na co od zawsze miały ochotę, zarzucając sobie dlaczego wcześniej nie mogły tak postępować? To cały czas było w nich, tylko wciąż spychane do tyłu. Bały się trochę nie tylko zmian, ale i tego co powiedzą inni. Podświadomość zawsze podpowiada nam to co dla nas najlepsze. Możesz umrzeć z uśmiechem na twarzy, szczęśliwa i spełniona, albo przyjąć życie takie jakie jest o nic nie walcząc. To twoja decyzja, ale podświadomość zawsze będzie w tobie wołać. Czasem ciszej, a czasem głośniej. Jest mnóstwo innych przykładów, też tych zawiłych, ale myślę, że to powyższe powinno w pewnym sensie odpowiedzieć na twoje pytanie.

15

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

Możesz umrzeć z uśmiechem na twarzy, szczęśliwa i spełniona, albo przyjąć życie takie jakie jest o nic nie walcząc. To twoja decyzja, ale podświadomość zawsze będzie w tobie wołać. Czasem ciszej, a czasem głośniej.   dokładnie tak jest z tym, że mnóstwo ludzi zagłusza w sobie ten głos do śmierci-nigdy nie dowiadując się tak naprawdę niczego o sobie.

16

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI
Inori napisał/a:
Koliber napisał/a:
Inori napisał/a:

Najczęściej jest tak, że ten brak snu, bunt do swojej osoby, nerwica, lęki to bunt naszej podświadomości. Trzeba się z nią dogadać, a potem - co już sprawia dużo kłopotów - zacząć realizować swoje plany.

A jak się dogaduje z własną podświadomością ?

To nigdy się z nią nie dogadywałaś? Podświadomie wyczuwasz co jest dla ciebie najlepsze i w tym kierunku powinnaś podążać.

Nie, nie dogadywałam się...
To o czym piszesz ja nazywam intuicją

17

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

"Wiele osób twierdzi, że intuicja i podświadomość to jest to samo. Jednak nikt nie korzysta z intuicji, aby za jej pomocą osiągnąć zamierzony cel. Intuicja ma nam pomagać dokonywać wyborów w życiu, a podświadomość realizować nasze cele, pragnienia czy marzenia.Jednak niewykluczone, że to właśnie podświadomość komunikuje się z nami wewnętrznie za pomocą intuicji. Otóż my na podświadomość wpływamy przez wysyłanie do niej myśli, scen, obrazów czy na przykład wizualizacje i medytacje. Natomiast podświadomość ?po cichu? działa tylko sobie znanym sposobem, żeby zrealizować cel jaki przed nią postawiliśmy. Dlatego można powiedzieć, że intuicja, czyli na przykład pierwsza myśl, jaka nam zaświta w głowie, gdy ktoś nas o coś zapyta to komunikat od podświadomości." - To temat rzeka, z wieloma pytajnikami i zagadkami. Kiedyś zaczytywałam się w tym temacie, i można ogłupieć.

18

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI
Inori napisał/a:

Dlatego można powiedzieć, że intuicja, czyli na przykład pierwsza myśl, jaka nam zaświta w głowie, gdy ktoś nas o coś zapyta to komunikat od podświadomości."

O tak właśnie rozumiem pojecie intuicji:)

19

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

Ludzie nie są więźniami losu, a jedynie więźniami swoich własnych umysłów
Franklin Delano Roosevelt
amerykański polityk, 32. prezydent USA

I dokładnie tak jest. Zatem CHRYZOKOLA: tak, wyobraź sobie da się dojść do ładu z samym sobą ...UWAGA!!: nie stosując żadnych cudownych medykamentów ! A robiąc porządki w swoim życiu, w swoim umyśle a nade wszystko: będąc tego wszystkiego świadomym i pragnąc zmiany.
Każdy ma szansę żyć tak jak chce, jak to czuje. Przypatrzcie się swojemu otoczeniu:
czy ludzie nie dostają tego, czego chcą? Ja widzę, że każdy człowiek żyje zgodnie ze swoim umysłem, mentalnością. podam przykład:
-prosta rodzina, w której jest alkohol: w ich mentalności nie stać ich na wakacje, na produkty inne niż te z napisem "tesco" ,na to by mieć w domu meble inne niż te z lat '80. W takim kokonie żyją, nie chcą niczego więcej, toteż nic z tym nie robią,
-kobieta przyzwyczajona do wygody i porządku. i dokładnie tak się ułożyło jej życie; najpierw troszczący się rodzice, potem mąż, który te wygody finansowo zapewnia, mieszkanie na błysk, żyć nie umierać,
-kobieta 2 (ja): nie zadowala się byle czym, nie chce żyć byle jak, szybko i standardowo. zawsze żyła w przekonaniu ,że niezależność-jakakolwiek jest najważniejsza. I gdy już mogła sama sterować swoim życiem, dokładnie tak zrobiła, chyba nawet podświadomie; studia, niezależność finansowa, mentalna, rozwijanie własnego wnętrza, dbanie o higienę duchową, praca, która nie absorbuje całej energii.

Głupi przykład: Jeśli ktoś nie wyobraża sobie życia w określony sposób (mówię tu o wyborach) to tak żył nie będzie. Jeśli ktoś chce mieć wygodę w życiu, spokój, nie lubi być na czyjeś zawołanie to znajdzie pracę, w której sam będzie szefem. To nie zdecyduje się na dzieci. ........jesteśmy tym, co myślimy.

20

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI
Catwoman napisał/a:

Ja widzę, że każdy człowiek żyje zgodnie ze swoim umysłem, mentalnością. podam przykład:
-prosta rodzina, w której jest alkohol: w ich mentalności nie stać ich na wakacje, na produkty inne niż te z napisem "tesco" ,na to by mieć w domu meble inne niż te z lat '80. W takim kokonie żyją, nie chcą niczego więcej, toteż nic z tym nie robią,

akurat rodzina z problemem alkoholowym nie jest przykładem prostej rodziny, tu leżą głębsze problemy niż to na jaki standard życia stać taką rodzinę

Catwoman napisał/a:

-kobieta 2 (ja): nie zadowala się byle czym, nie chce żyć byle jak, szybko i standardowo. zawsze żyła w przekonaniu ,że niezależność-jakakolwiek jest najważniejsza. I gdy już mogła sama sterować swoim życiem, dokładnie tak zrobiła, chyba nawet podświadomie; studia, niezależność finansowa, mentalna, rozwijanie własnego wnętrza, dbanie o higienę duchową, praca, która nie absorbuje całej energii.

Ja się zawsze bardzo śmieje z tej całej niezależności te studia, finanse,rozwijanie bo ja ją całkowicie inaczej rozumiem:)

Catwoman napisał/a:

Głupi przykład: Jeśli ktoś nie wyobraża sobie życia w określony sposób (mówię tu o wyborach) to tak żył nie będzie. Jeśli ktoś chce mieć wygodę w życiu, spokój, nie lubi być na czyjeś zawołanie to znajdzie pracę, w której sam będzie szefem. To nie zdecyduje się na dzieci. ........jesteśmy tym, co myślimy.

Co do dzieci się zgodzę zabierają święty spokój, ale co do szefowania nie, kłoci mi się to ze spokojem i wygodą, spokój może mieć np.dziewczyna która idzie do określonej pracy, robi co swoje i o godz. dajmy na to 15tej idzie do domu i nic ją nie obchodzi.
Im wyżej w hierarchii(np.w pracy) tym bardziej jednostka narażona jest na większe stresy,zależności,więcej na głowie ma

21 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2012-04-14 14:03:21)

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

Zgadzam się, że choć czasem ciężko zmusić się do działania - trzeba zrobić pierwszy krok i oby był pozytywny.

Zanim jednak po przeczytaniu tego postu rzucicie wszystko, dom, męża, dzieci i idąc za głosem serca podążycie wprost w ramiona kochanki...  warto wcześniej się zastanowić jak chcecie aby wasze życie wyglądało za 5-10 lat.

Uważam że nie ma złotych środków na udane życie, uniwersalnych dla każdego - i to też jest dobre. Każdy sam powinien szukać harmonii w sobie : co nie oznacza, że mamy medytować czy pić soki z pokrzywy litrami.. od znachora hehe (tu warto poradzić się lekarza i sprawdzić czy nasze zdrowie pozwala na takie dawki tych "witamin").. Czasem wystarczy pogodzić się z tym, że konflikty i sprzeczki są częścią naszego życia i pozwalają na rozwój, wnoszą więcej do naszej osobowości niż by się mogło wydawać. ( Nie mówię tu o sytuacjach awantur czy przemocy domowej) Zamiast rzucać się w wir tego co "nowe i lśniące"- warto żyć po swojemu.

22

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

Racja.Popieram w 100 % smile Pozdrowionka.

23

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI
Koliber napisał/a:
Catwoman napisał/a:

-kobieta 2 (ja): nie zadowala się byle czym, nie chce żyć byle jak, szybko i standardowo. zawsze żyła w przekonaniu ,że niezależność-jakakolwiek jest najważniejsza. I gdy już mogła sama sterować swoim życiem, dokładnie tak zrobiła, chyba nawet podświadomie; studia, niezależność finansowa, mentalna, rozwijanie własnego wnętrza, dbanie o higienę duchową, praca, która nie absorbuje całej energii.

Ja się zawsze bardzo śmieje z tej całej niezależności te studia, finanse,rozwijanie bo ja ją całkowicie inaczej rozumiem:)

A jak?


Koliber napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Głupi przykład: Jeśli ktoś nie wyobraża sobie życia w określony sposób (mówię tu o wyborach) to tak żył nie będzie. Jeśli ktoś chce mieć wygodę w życiu, spokój, nie lubi być na czyjeś zawołanie to znajdzie pracę, w której sam będzie szefem. To nie zdecyduje się na dzieci. ........jesteśmy tym, co myślimy.

Co do dzieci się zgodzę zabierają święty spokój, ale co do szefowania nie, kłoci mi się to ze spokojem i wygodą, spokój może mieć np.dziewczyna która idzie do określonej pracy, robi co swoje i o godz. dajmy na to 15tej idzie do domu i nic ją nie obchodzi.
Im wyżej w hierarchii(np.w pracy) tym bardziej jednostka narażona jest na większe stresy,zależności,więcej na głowie ma

Moze i tak ale jednostka rozumna nie pozwoli zeby stresy weszly jej na glowe i sterowaly zyciem. Jednostka rozumna nie pozwoli sobie podejmowac decyzji pod wplywem stresu. Jednostka ludzka w kontakcie z sama soba swiadoma tego czego chce, nie bedzie tkwila w pracy ktora daje jej tylko wrzody i zero satysfakcji. Jednostka ludzka o otwartym umysle widzi wiele mozliwosci dla siebie w zyciu i jesli ta konkretna praca nie daje jej satysfakcji to zmieni ja na druga. Albo sie przekwalifikuje.
Granica biegnie tam gdzie sami ja wytyczymy. Im wiecej rzeczy umieszczamy w kategoriach "niemozliwe" tym mniej mozemy zdzialac.
Bylam taka dziewzyna co to "o 15 idzie do domu i nic ja nie obchodzi" i nie bylam szczesliwa bo to nie bylo to czego chcialam smile

24 Ostatnio edytowany przez Koliber (2012-04-14 19:35:16)

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

Dla mnie niezależność znajduje się na poziomie psychiki: niezależność myślenia, niezależność od decyzji innych osób, niezależność od biedy czy od bogactwa itp.

Sadie napisał/a:

Moze i tak ale jednostka rozumna nie pozwoli zeby stresy weszly jej na glowe i sterowaly zyciem. Jednostka rozumna nie pozwoli sobie podejmowac decyzji pod wplywem stresu. Jednostka ludzka w kontakcie z sama soba swiadoma tego czego chce, nie bedzie tkwila w pracy ktora daje jej tylko wrzody i zero satysfakcji. Jednostka ludzka o otwartym umysle widzi wiele mozliwosci dla siebie w zyciu i jesli ta konkretna praca nie daje jej satysfakcji to zmieni ja na druga. Albo sie przekwalifikuje.

To mi chyba daleko do jednostki rozumnej tongue

25

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

Zawsze jestes w jakis spsob zalezna od decyzji innych osob. Tylko trzeba wiedziec jak nie brac ich do siebie.
Zdefiniuj niezaleznosc od biedy czy bogactwa?

26

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

to taka niezależność gdzie biedny nie myśli ciągle o swojej biedzie a bogaty o pieniądzach, że biedny uważa że takie już jego życie a bogatemu ciągle mało..

27

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

Jesli uwazasz ze "takie juz twoje zycie" w jakimkolwiek temacie to nie widzisz sposobnosci wprowadzenia zmian wiec ich ne wprowadzasz. Defo...tkwisz w marazmie.

28

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

to się nazywa HARMONIA big_smile i dobrze, jeśli "jednostka" jest samoświadoma i potrafi ja w sobie odnajdywać.

29

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI
alfaalfa napisał/a:

Uważam że nie ma złotych środków na udane życie, uniwersalnych dla każdego - i to też jest dobre. Czasem wystarczy pogodzić się z tym, że konflikty i sprzeczki są częścią naszego życia i pozwalają na rozwój, wnoszą więcej do naszej osobowości niż by się mogło wydawać. ( Nie mówię tu o sytuacjach awantur czy przemocy domowej) Zamiast rzucać się w wir tego co "nowe i lśniące"- warto żyć po swojemu.

Odniosę się jeszcze do tego bo bardzo mi sie to spodobało...

Ja uważam że najbardziej człowiek rozwija się w kryzysie, wtedy poniekąd ten rozwój zachodzi samoistnie, w ciężkich sytuacjach człowiek potrafi sięgnąć po takie pokłady siły czasami nie nieznane mu samemu, wtedy widać jak na dłoni nasze błędy, nasze wady...

Też nie lubię reanimować swoich problemów po stokroć ale wiem że są sytuacje w których nie przeskoczy się jakiegoś etapu, że np.pobiegam sobie w parku a na drugi dzień wstanę jak nowo narodzona...no nie

Łatwo jest komuś radzić przekwalifikuj się, ogranicz palenie, rzuć alkohol, to są tzw.złote rady które nijak mają się do realnych problemów,
Łatwo jest dawać proste wyjścia jak nam jest dobrze a ktoś jest w czarnej dupie bo mu się związek rozpada, traci prace albo ma 600zł na utrzymanie trójki dzieci,

To co napisała Inori jest jak najbardziej prawdziwe ale każdy człowiek i jego problem jest indywidualny, pewnie że są ludzie dla których problem jest wyzwaniem a nie tragedią, ale to zależy w jakiej sytuacji się znajdzie i jakie okoliczności temu przyświecają bo np.jak pracę straci młoda dziewczyna mieszkająca u rodziców to tragedii nie ma ale jak pracę straci kobieta która na utrzymaniu ma dzieci i kredyt na dom to problem spędzający sen z powiek...

30 Ostatnio edytowany przez Inori (2012-04-16 12:03:07)

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI
Koliber napisał/a:
alfaalfa napisał/a:

Uważam że nie ma złotych środków na udane życie, uniwersalnych dla każdego - i to też jest dobre. Czasem wystarczy pogodzić się z tym, że konflikty i sprzeczki są częścią naszego życia i pozwalają na rozwój, wnoszą więcej do naszej osobowości niż by się mogło wydawać. ( Nie mówię tu o sytuacjach awantur czy przemocy domowej) Zamiast rzucać się w wir tego co "nowe i lśniące"- warto żyć po swojemu.

Odniosę się jeszcze do tego bo bardzo mi sie to spodobało...

Ja uważam że najbardziej człowiek rozwija się w kryzysie, wtedy poniekąd ten rozwój zachodzi samoistnie, w ciężkich sytuacjach człowiek potrafi sięgnąć po takie pokłady siły czasami nie nieznane mu samemu, wtedy widać jak na dłoni nasze błędy, nasze wady...

Też nie lubię reanimować swoich problemów po stokroć ale wiem że są sytuacje w których nie przeskoczy się jakiegoś etapu, że np.pobiegam sobie w parku a na drugi dzień wstanę jak nowo narodzona...no nie

Łatwo jest komuś radzić przekwalifikuj się, ogranicz palenie, rzuć alkohol, to są tzw.złote rady które nijak mają się do realnych problemów,
Łatwo jest dawać proste wyjścia jak nam jest dobrze a ktoś jest w czarnej dupie bo mu się związek rozpada, traci prace albo ma 600zł na utrzymanie trójki dzieci,

To co napisała Inori jest jak najbardziej prawdziwe ale każdy człowiek i jego problem jest indywidualny, pewnie że są ludzie dla których problem jest wyzwaniem a nie tragedią, ale to zależy w jakiej sytuacji się znajdzie i jakie okoliczności temu przyświecają bo np.jak pracę straci młoda dziewczyna mieszkająca u rodziców to tragedii nie ma ale jak pracę straci kobieta która na utrzymaniu ma dzieci i kredyt na dom to problem spędzający sen z powiek...

to co zawarłam w tym temacie to wskazówki. To takie małe kluczyki, które mogą otworzyć pierwsze małe drzwi do życia w zgodzie z samym sobą, do naszego szczęścia. Prawda jest taka, że jednych to poruszy i pojawi się w nich iskra, drugich mało to obejdzie, inni jeszcze się z tym nie zgodzą, a inni wyjdą z całkiem innymi radami.

Oczywiste jest, że są sytuacje, których nie przeskoczysz od tak, bo np. pobiegasz sobie po parku. Widzisz, bieganie to nie rozwiązanie problemu, to może być pierwszy krok do jego rozwiązania. Trawią cię emocje, prawda? Więc musisz dać im upust, więc idziesz biegać. Już w twojej głowie inaczej układają się myśli, później sen. Budzisz się rano i masz teraz całkiem inne spojrzenie na daną sytuację. Oto w tym chodzi. Znacznie lepsze to niż siedzenie w domu, rwanie włosów z głowy i zamartwianie się co zrobić, wałkując w głowie wciąż i wciąż to samo i nie widząc żadnego sensownego wyjścia.

Problemy jakie wyżej wymieniłaś jak np. utrata pracy, kiedy jest nam bardzo potrzebna, utrzymanie trójki dzieci za 600 zł to problemy ciężkie i natury finansowej, i doświadcza je wiele osób, tutaj nijak ma się do tego co napisałam w pierwszym poście. I tutaj nikt nie daje prostych rad, chyba tylko osoby, które tego nie doświadczyły, a po prostu widzą to po swojemu, jak niby oni by to zrobili i strzelą sobie posta. W takich momentach, rada typu: zapanuj nad duchową harmonią, a wszystko się ułoży, skończyłaby się szczerym wyśmianiem prosto w twarz. Tutaj jednym rozwiązaniem jest znalezienie nowej pracy i nic więcej. A to skutkowałoby poprawą reszty tj, brak snu.

31

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

smile racja.Aby sie zmienić trzeba chcieć samemu coś zmienić.

32

Odp: DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

smile kochane SPORT jest lekarstwem na wszystko!!!!! Wejdzcie na taka strona nasza kobieca strefa smile tam jest sport,zycie ,praca:)

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » DLA WSZYSTKICH Z PROBLEMAMI

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024