Moje życie..,załamuje się. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Moje życie..,załamuje się.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Moje życie..,załamuje się.

Zacznę od tego ,że jestem w klasie maturalnej nauki pozostało mi nie wiele z czego się cieszę.
Lecz i tu zaczyna się mój problem.
W ciągu całego życia to jest piąta szkoła na początku z powodu brata który był tępiony przez wiejską społeczność(dobrze się uczył,zmiana 3 szkół),
a następne moim problemem były relacje z osobnikami płci męskiej z klasy którzy
chcieli się z mną 'zabawiać' ale że nie pozwoliłam na to, i rozpoczęły się wyzwiska nic przyjemnego
było coraz gorzej jeden z nich miał w rodzinie nauczycielkę która na moje nieszczęście była moją wychowawczynią i P. mógł robić ze mną co sobie chce.Dochodziło do tego że chodziłam do wicedyrektor która była przyjaciółka mojej byłej wych.z takiego powodu że nosiłam przy sobie gaz łzawiący czy też mu nagadałam P.był zdolny do wszystkiego,on się śmiał mi prosto w oczy a ja nic nie mogłam, na nikim nie mogłam polegać bo wszyscy się go bali(przyjaciółki czy tez osoby która zrozumiała się mnie zrozumieć też nie miałam) oprócz jego dręczenia wych.dawała mi nieźle..
Pewnego kwietniowego dnia w 2gim.znalazłam się w nieodpowiednim dniu o nieodpowiedniej chwili
gdyby nie gaz to teraz byłabym w ciąży albo wąchała kwiatki.To uczucie nie do opisania nie do zrozumienia jak można tak postąpić??,jak my kobiety mamy przejść do porządku dziennego-psycholog nie uleczy złamanej duszy,mówi to co wie czy to co czuje.I podczas tego byłam sama,teraz wiem że nasłał go na mnie P. Było stało się czasu nie cofniemy. Dotrwałam do końca gim.i myślałam że złe mam już za sobą ale jak to w życiu bywa bardzo się pomyliłam.W pierw.klasie liceum było jak w każdej szkole nauka ale potem .W każdym dniu byłam pytana jeśli nauczyciele mogli to z każdego przedmiotu,okazało się że tą Gehennę zafundowała mi była wych.ona z kolei ma w rodzinnie osobę która jest na bardzo wysokim szczeblu kuratorskim. Dopóki mogłam to uczyłam się po kilkadziesiąt godz.w ciągu dnia.Lecz potem zaczęłam chorować i się zaczęło.Nauczyciele rozwinęli swoją nagonkę,oprócz tego że z łaską mi mówili kiedy mogę pisać zaległości to jeszcze był bieżący materiał od tego momentu doszłam do wniosku się że dręczenie innych sprawia jakąś większą satysfakcje niż pomoc.dochodziło do kuriozum osoby mające to co ja na spr.dostawały o jedną lub dwie oceny lepiej niż ja-pokazywanie spr.nic nie dawało. Przecież nauczyciel wie najlepiej a ja najwyżej na 3 i tak mogę umieć a te lizusy za piękne oczy dostawały dobre oceny.Pozostawało mi się tylko z tym pogodzić,uczyć się i samotnie to przetrawiać.Na ich złość przechodziłam do następnych klas z nawet dobrym świadectwem.
Jak już pisałam jestem w maturalnej klasie,teraz to się załamuje.
W rodzinie mam ciężko chorą babcie która się opiekujemy tata był po operacji kręgosłupa.Jestem osobą która takie rzeczy przeżywa.Końcem lutego gorzej się czułam myślałam że to przez stres,ale nie .Badania wykazały raka nerki(dotyka częściej mężczyzn niż kobiety po 35roku życia)ja mam 18.
Jestem w coraz większym dołku bo i z tym jestem sama rodzice pocieszają ale nie to co przyjaciółka,jakaś osoba dla której jestem ważna.
Nie chce już cierpieć,jestem gotowa

Jeśli mi nie wierzycie zostawcie to dla siebie i nie dołujcie mnie jeszcze bardziej.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Moje życie..,załamuje się.

...czesc,,zarejestrowalas sie w dane rocznicy mojego nieszczesnego slubu,,,przeczytaj moja historie to koszmar zycia,,tak samo jak ty jestem chora na raka ,,walcze nie poddaje sie ,,,jestem juz na koncu leczenia i wiem ze wszystko bedzie dobrze,,,prosze cie nie poddawaj sie ,musisz sie wzizc teraz w garsc i walczyc o siebie,,,to jest teraz najwazniejsze,,bardzo cie prosze ,,jesli zechcesz porozmawiac,,,napisz do mnie na gg39284678 tak bardzo cie prosze NIE PODDAWAJ SIE ,,,

3

Odp: Moje życie..,załamuje się.

Trochę za dużo jak na tak młodą osobę tych nieszczęść i porażek, ale życie niestety takie jest - niesprawiedliwe. Jesteśmy na tyle silni, na ile potrafimy sobie radzić z problemami. Nie załamuj się, jesteś młodą osobą, całe życie przed Tobą, i tyle jeszcze do zobaczenia i doświadczenia rzeczy przyjemnych. Wydaje mi się że jesteś osobą za bardzo zamkniętą w sobie stąd brak przyjaciół. Trzeba też coś dać od siebie żeby móc oczekiwać czegoś od innych. Za bardzo skupiasz się na rzeczach negatywnych. Staraj się myśleć pozytywnie, szukaj kontaktów z ludźmi, z rówieśnikami, staraj się wychodzić z domu. Chwyć życie za bary i idź do przodu!

4

Odp: Moje życie..,załamuje się.

Live is brutal.


''Trzeba też coś dać od siebie żeby móc oczekiwać czegoś od innych.''
Mirello jeśli myślisz że osoba zamknięta z siebie nie daje nic  z siebie to się pomyliłaś-jestem szczęśliwa gdy komuś pomogę a on odwzajemni to uśmiechem.
''Staraj się myśleć pozytywnie, szukaj kontaktów z ludźmi, z rówieśnikami, staraj się wychodzić z domu.''
Co do rówieśników liczą na dobrą zabawę .
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie,ci którzy wiedzą co u mnie to dzisiejszego dnia nie napisali sms jak się czuję,wybacz ale mam takie osoby w poważaniu.Wolę wiedzieć że jestem dla kogoś potrzeba nie tylko dla dobrej zabawy ,a mogę liczyć na ludzi w trudnych chwilach.
''Chwyć życie za bary i idź do przodu!'' Mam taki zamiar smile


PS: Niko1973 odezwę się.Dziękuję

5

Odp: Moje życie..,załamuje się.

Kurcze, w takiej sytuacji ciężko cokolwiek napisać. Co do zdrowia, to masz młody organizm i na pewno się szybko zregeneruje i wyzdrowiejesz. A co do szkoły to, pomysl tak: kończysz szkołe, teraz wybór należy do Ciebie. Możesz wybrać uczelnie na drugim końcu Polski a az tak wielkich znajomości Twoja była wychowawczyni to nie ma. Dla pocieszenia powiem Ci moją historię. Moja wychowawczyni z podstawówki tępiła mnie przez 2 lata podstawówki i 3 lata gimnazjum. Na dokumencie który miałam zanieśc do szkoły średniej napisała: proponowana, zasadnicza szkoła zadowowa. Skończyłam liceum i studia. Po skonczonych studiach chcialam isc do niej i pokazac jej dyplom i zasmiac jej sie w twarz ale...zrezygnowałam, jestem ponad to. I ty tez taka badz, madrzejsza! Trzymam mocno kciuki!

6

Odp: Moje życie..,załamuje się.

Brunecio90 miałaś podobne sytuacje jak moje i wiesz jak dużo siły wytrzymywanie tego potrzeba,nie mieliśmy jak inni uczniowie którym największym stresem była odpowiedz .
Niektóre sytuacje były takie chore że nadawałyby się do Trudnych Spraw smile.
Co do mojej choroby to jest mi wszystko obojętne,mam dosyć walki o wszystko i z innymi.Co ma być to będzie.

7

Odp: Moje życie..,załamuje się.

Kochanie, wiem doskonale o czym mowisz....inni bali sie ze dostana zla ocene a my ze ja zobaczymy sad A co do choroby to pamietaj, ze zdarzaja sie cuda, a przede wszystkim trzeba pozytywnie myslec i wierzyc. Bo wiara czyni cuda, naprawde! smile

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Moje życie..,załamuje się.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024