Właśnie odwiozłam mojego lubego na imprezę z kolegami, wróciłam, usiadłam na kanapie i zauważyłam, że on nie zabrał portfela. Widziałam co w nim jest setki razy, ale jakoś przykuł moją uwagę, postanowiłam sprawdzić czy ma jeszcze serduszko z papieru ode mnie... I w tym momencie świat mi się zawalił, nie wiem czy gorsze jest to co tam znalazłam czy to że się o tym dowiedziałam... Znalazłam kartkę z listami kobiet, jak się domyślam chodzi o kobiety z którymi się przespał (co to za poroniony pomysł żeby to w ogóle pisać?????) Na liście jest moja była przyjaciółka, z którą jak twierdził przez pół roku wcale nie uprawiał sexu (bo tyle się znamy, a z nią to taki mały motyw, że razem go poznałyśmy na imprezie i miał prawo z nią robić co chce, bo nic miedzy nami nie było ale frajer twierdził że absolutnie nic nie było). A po drugie... jest na tej liście kobieta z którą studiuje, a dzisiaj właśnie wydzwaniała do niego i widze że ona coś do niego kręci a on poraz setny mnie zapewnił że nic między nimi nie było.... Jestem załamana, czuje się oszukana, kilka krotnie mnie okłamał fakt że w mało istotnych sprawach ale jestem uczulona na tego typu zagrywki. NIe wiem co mam robić...
((( Musiałam się gdzieś wyżalić... nie wyobrażam sobie bez niego życia... wiedziałam że to za piękne żeby było prawdziwe!!!! Nie wiem co robić... za kilka godzin odbieram go z imprezy... i co dalej?? POkazać mu to? I tak się rozpłaczę jak tylko go zobacze więc nie wiem czy jest sensu to ukrywać... Jak on mógł mi to zrobić ;(((( To najgorszy dzień w moim życiu bo wiem że nie moge mu tego wybaczyć... Czuję się strasznie..
A skąd wiesz, że to lista kobiet, z którymi uprawiał seks? Może to coś innego... Porozmawiaj z nim, żądaj szczerości. Swoją drogą to trochę dziwne, że zawozisz go i odwozisz z imprez... Zostałaś chociaż na nią zaproszona skoro już bawisz się w taxi? Mam nadzieję, że rozmowa przejdzie po Twojej myśli i okaże się, że to tylko nieporozumienie.
3 2012-03-31 21:53:33 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2012-03-31 21:57:40)
Masakra...
Współczuję...
Proponuję: wyciągnij ten list/listy i schowaj w sobie wiadomym miejscu. Może nawet nie zauważy... A na pewno głupio będzie mu się Ciebie o to pytać... W razie czego - będziesz mieć dowód w ręce, na wypadek, gdybyś wątpiła w słuszność późniejszej decyzji...
A Ty zachowuj się jak gdyby nigdy nic... A jutro spróbuj spokojnie zagaić rozmowę "czy ma Ci coś do powiedzenia?" Ale spokojnie... Ewentualnie obserwuj jego zachowanie... Widząc jak się "normalnie zachowuje" wobec Ciebie, a jednocześnie wiedząc o tym całym syfie, jaki Ci wyrządza - łatwiej będzie Ci dostrzec w nim ostatniego gnoja i wywalić ze swojego życia...
To moja rada, ale poczekaj na opinie innych osób.
Trzymaj się twardo!
wiesz co jest najgorsze,to ze jeszcze nic pewnego nie wiesz a juz rozpaczasz ,pewna ze to co sobie wymyslilas jest prawda,po prostu spytaj go i tyle,tylko jak wytlumaczysz to grzebanie w jego portfelu,nigdy,przenigdy nie pozwalaj sobie zeby twoja wyobraznia budowala scenariusze ktore moga okazac sie nieprawda,bo zniszczysz tym kazdy zwiazek,wyjasnij to i posluchaj co ma do powiedzenia twoj partner,a potem podejmij decyzje w zaleznosci od tego co uslyszysz,narazie sie nie zadreczaj i czekaj na rozwoj sytuacji
A skąd wiesz, że to lista kobiet, z którymi uprawiał seks? Może to coś innego... Porozmawiaj z nim, żądaj szczerości. Swoją drogą to trochę dziwne, że zawozisz go i odwozisz z imprez... Zostałaś chociaż na nią zaproszona skoro już bawisz się w taxi? Mam nadzieję, że rozmowa przejdzie po Twojej myśli i okaże się, że to tylko nieporozumienie.
wiem że to lista kobiet z którymi uprawiał seks ponieważ sama na niej jestem i większość jego byłych dziewczyn, jestem pewna na 100% ( a co do zawożenia, to taki mamy zwyczaj że się odwozimy i przywozimy, a impreza jest wśród kolegów, więc nie miałam ochoty).
A co do zdania "kosmiczny nick" to to co piszesz to ma sens, tyle że ja się czuję tak strasznie że chyba nie dam rady powstrzymać łez
Czuje że tego się nie da logicznie wytłumaczyć, kłamstwo to kłamstwo, ale nie wyobrażam sobie życia bez niego:( I boje się że po raz kolejny dam sobie w mówić że "to nie jest tak jak ja myślę"
boże zaraz umrę chyba z żalu ![]()
wiesz co jest najgorsze,to ze jeszcze nic pewnego nie wiesz a juz rozpaczasz ,pewna ze to co sobie wymyslilas jest prawda,po prostu spytaj go i tyle,tylko jak wytlumaczysz to grzebanie w jego portfelu,nigdy,przenigdy nie pozwalaj sobie zeby twoja wyobraznia budowala scenariusze ktore moga okazac sie nieprawda,bo zniszczysz tym kazdy zwiazek,wyjasnij to i posluchaj co ma do powiedzenia twoj partner,a potem podejmij decyzje w zaleznosci od tego co uslyszysz,narazie sie nie zadreczaj i czekaj na rozwoj sytuacji
Ja to wszystko rozumiem i staram się opanować, nie chce robić dzikich awantur... ale te dwie dziewuchy które są na tej kartce tak mnie zabolały... i nie ma na bank innego wyjaśnienia jak to o którym mówię... najlepsze jest to że on mnie okłamuję ( może dlatego żeby mnie nie ranić dlatego nie chciał się do niech przyznać-ale to już jest bronienie jego zachowania) a ja myśle tylko o tym jak to wytłumaczyc żeby go nie stracić:(
"...a ja myśle tylko o tym jak to wytłumaczyc żeby go nie stracić..."
To zależy już tylko od Ciebie: wolisz żyć w obłudzie, w związku, w którym godzisz się na kłamstwa partnera tylko po to, żeby z nim "być", czy wolisz uczciwość w związku, ale już z kimś innym...
"...a ja myśle tylko o tym jak to wytłumaczyc żeby go nie stracić..."
To zależy już tylko od Ciebie: wolisz żyć w obłudzie, w związku, w którym godzisz się na kłamstwa partnera tylko po to, żeby z nim "być", czy wolisz uczciwość w związku, ale już z kimś innym...
Właśnie to mnie najbardziej przeraża
To tak się łatwo radzi komuś, a ja już trochę z nim przeszłam i ogólnie mieliśmy strasznie burzliwy początek, do którego sam się przyznał że po byłej dziewczynie bał się w cokolwiek angażować dlatego na dystans mnie trzymał, dopiero jakiś czas temu zaczęło się wszystko pięknie układać... i do dzisiaj było wszystko pięknie idealnie, dlatego tak mnie to boli:( Tyle się starałam (bo to fakt że ja się o niego starałam bardziej) i teraz kiedy zaczeliśmy planować przyszłość, nawet ciągle jest mowa o ślubie o miłości o nas po prostu... kurde dobijam się jeszcze
:(
mila27 napisał/a:wiesz co jest najgorsze,to ze jeszcze nic pewnego nie wiesz a juz rozpaczasz ,pewna ze to co sobie wymyslilas jest prawda,po prostu spytaj go i tyle,tylko jak wytlumaczysz to grzebanie w jego portfelu,nigdy,przenigdy nie pozwalaj sobie zeby twoja wyobraznia budowala scenariusze ktore moga okazac sie nieprawda,bo zniszczysz tym kazdy zwiazek,wyjasnij to i posluchaj co ma do powiedzenia twoj partner,a potem podejmij decyzje w zaleznosci od tego co uslyszysz,narazie sie nie zadreczaj i czekaj na rozwoj sytuacji
Ja to wszystko rozumiem i staram się opanować, nie chce robić dzikich awantur... ale te dwie dziewuchy które są na tej kartce tak mnie zabolały... i nie ma na bank innego wyjaśnienia jak to o którym mówię... najlepsze jest to że on mnie okłamuję ( może dlatego żeby mnie nie ranić dlatego nie chciał się do niech przyznać-ale to już jest bronienie jego zachowania) a ja myśle tylko o tym jak to wytłumaczyc żeby go nie stracić:(
czy ta lista powstala w czasie trwania waszego zwiazku,czy to moze jakies przeszle zwiazki,jeszcze sprzed waszego wspolnego zamieszkania
Nie jestem w stanie tego stwierdzić dokładnie, ale na pewno w czasie trwania bo po mnie są jeszcze dwie kobiety, z tego jedna jest na bank z wakacji (przede mną) a ta ostatnia to ta jego koleżanka ze szkoły... i tego się najbardziej boję bo jest na końcu i innym w ogóle długopisem także mam nadzieje że mnie z nią przypadkiem nie zdradził bo tego bym chyba nie zniosła........
:(
Małe zakompleksione chłopczątko zrobiło sobie liste ,ogląda ją co dziennie i utwierdza się w tym jaki to z niego kogut hahaha
Co z tym zrobisz Twoja sprawa ,Ja bym tą karteczkę wyłożyła mu na stół ,pokazała i co najważniejsze nie dała sobie wcisnąć żadnego ale to żadnego kitu!!!
Co najgorsze jak napisałaś jest na tej liście panna z którą studiuje....zastanówmy się,skoro jest z Tobą a z nią studiuje znaczyłoby że albo ich coś łączy albo łączyło albo Twoje "kochanie" ma takowy zamiar ..aby łączyło ![]()
Powiedz mi a dlaczego Ty robisz u niego za prywatną taksówkę?? Razem nie imprezujecie??
Przyjaciółkę przyciśnij stanowczo ,że wiesz dokładnie że Ona z nim spała...podbierz ją a co ci zależy ![]()
Małe zakompleksione chłopczątko zrobiło sobie liste ,ogląda ją co dziennie i utwierdza się w tym jaki to z niego kogut hahaha
Co z tym zrobisz Twoja sprawa ,Ja bym tą karteczkę wyłożyła mu na stół ,pokazała i co najważniejsze nie dała sobie wcisnąć żadnego ale to żadnego kitu!!!
Co najgorsze jak napisałaś jest na tej liście panna z którą studiuje....zastanówmy się,skoro jest z Tobą a z nią studiuje znaczyłoby że albo ich coś łączy albo łączyło albo Twoje "kochanie" ma takowy zamiar ..aby łączyłoPowiedz mi a dlaczego Ty robisz u niego za prywatną taksówkę?? Razem nie imprezujecie??
Przyjaciółkę przyciśnij stanowczo ,że wiesz dokładnie że Ona z nim spała...podbierz ją a co ci zależy
Wyłoże mu ją na pewno na stół... jestem ciekawa co ma mi do powiedzenia, głupia nie jestem, nie dam sobie wcisnąć ściemy... ale to na prawdę nie jest takie proste jak się wydaje jak się kocha takie drania ...
(A co do tej taksówki... to akurat nic szczególnego, zawsze się przywozimy na wzajem, zwłaszcza że to mój pomysł )
Nie jestem w stanie tego stwierdzić dokładnie, ale na pewno w czasie trwania bo po mnie są jeszcze dwie kobiety, z tego jedna jest na bank z wakacji (przede mną) a ta ostatnia to ta jego koleżanka ze szkoły... i tego się najbardziej boję bo jest na końcu i innym w ogóle długopisem także mam nadzieje że mnie z nią przypadkiem nie zdradził bo tego bym chyba nie zniosła........
:(
jezeli jestes pewna ze w trakcie trwania waszego zwiazku on cie zdradzal to go sobie odpusc,wiem ze to trudne bo go kochasz i w tej chwili nie wyobrazasz sobie bez niego zycia,ale jezeli teraz odczuwasz taki bol,kiedy jeszcze nie jestes niczego pewna,to co bedzie jak to sie potwierdzi a takie typy nie zmieniaja sie tak na zawolanie,wiec ile jeszcze bedziesz chciala przecierpiec,bedac zdradzana pozniej,uwiez mi on sie nie poprawi nawet po slubie,ale to czarny scenariusz,najpierw z nim porozmawiaj,niech wyjasni te liste,moze zeczywiscie to tylko nieporozumienie,nie zamartwiaj sie na zapas,i powiem ci z wlasnego doswiadczenia ze ,,mozna zyc bez powietrza,,jak pisala jasnorzewska-pawlikowska,wszystko z czasem blednie,glowa do gory
No obyś wytrwała w postanowieniu ...bo chyba zdajesz sobie sprawę ,że jak się kocha to człek prawie każdy kit łyknie ![]()
Trza mieć naprawdę silną wolę i nie dać się oszukiwać!
Powiem ci ,że takie zachowanie jego z ta kartką, świadczy o tym ,że on jeszcze w powijakach, żaden z niego mężczyzna tylko zwyczajny dzieciak.
Swoją drogą to szkoda, że w ramce sobie nie oprawił takiej kartki i nie powiesił nad łóżkiem. Nie chcę być prorokiem, ale z tego co mówisz to by jednak wynikało, że w jakiś sposób Cię zdradził... Tylko pytanie czy fizycznie czy może zapisuje tam sobie np... która mu się spodobała, z którą się umówił. Bez powodu ich tam sobie raczej nie wpisał...
Swoją drogą to szkoda, że w ramce sobie nie oprawił takiej kartki i nie powiesił nad łóżkiem. Nie chcę być prorokiem, ale z tego co mówisz to by jednak wynikało, że w jakiś sposób Cię zdradził... Tylko pytanie czy fizycznie czy może zapisuje tam sobie np... która mu się spodobała, z którą się umówił. Bez powodu ich tam sobie raczej nie wpisał...
Nie wiem jak to się potoczy wszystko, jak na razie to umieram tutaj z rozpaczy, wiem tylko że jeżeli on mnie zdradził to to mu tego nie podaruję, a jestem już wściekła i nie wiem co się dzisiaj wydarzy. Dzięki że otworzyłyście mi oczy na kilka rzeczy.
MamTakSamoJakTy napisał/a:Swoją drogą to szkoda, że w ramce sobie nie oprawił takiej kartki i nie powiesił nad łóżkiem. Nie chcę być prorokiem, ale z tego co mówisz to by jednak wynikało, że w jakiś sposób Cię zdradził... Tylko pytanie czy fizycznie czy może zapisuje tam sobie np... która mu się spodobała, z którą się umówił. Bez powodu ich tam sobie raczej nie wpisał...
Nie wiem jak to się potoczy wszystko, jak na razie to umieram tutaj z rozpaczy, wiem tylko że jeżeli on mnie zdradził to to mu tego nie podaruję, a jestem już wściekła i nie wiem co się dzisiaj wydarzy. Dzięki że otworzyłyście mi oczy na kilka rzeczy.
Tylko jedź tam po niego ostrożnie... 3mam kciuki za szczerą rozmowę
A dlaczego z góry zakładasz, że nie możesz bez niego żyć?
Jest milion innych, WARTOŚCIOWYCH facetów na świecie! Po co Ci taki co z kwiatka na kwiatek?
Właśnie przeczytałam Twój pierwszy post mojemu partnerowi. Stwierdził, że jego zdaniem Twój facet po prostu zrobił sobie listę kobiet, które mu się podobały/podobają, a Ty schizujesz jak każda kobieta, dopatrując się zdrady, tam gdzie jej wcale nie musi być.
Dla mnie chore jest robienie takiej listy bez względu na powód.
Dla mnie chore jest robienie takiej listy bez względu na powód.
Dokładnie, to jest chore. Kompletnie nie rozumiem do czego ma to prowadzić, nie potrafię sobie tego wyjaśnić
?
...ciekawa jestem co za wytłumaczenie i jak pięknie w słowa ubierze, to że ta kartka to takie wielkie NIC!
Na tej liście powinnas byc na pierwszym miejscu, jesli tak nie jest to miej do niego pretensje ze za nisko Cię ceni.
No nie mogłam się oprzeć złosliwości, bo jak piszesz że bez niego zyć nie mozesz i chętnie uwierzysz w jego tłumaczenia a jako taksówka też dobrze sie spisujesz. ja bym nie jechała po niego, niech sam sie przebiegnie moze przez drogę zmądrzeje, a poza tym myślisz sobie ze to jest partner do ślubu? Po ślubie dopiero zaczyna się zycie z problemami i trzeba umiec je rozwiązywac, niczego Ci radzic nie będę, twoje życie i jak sobie je zniszczysz to na swoje zyczenie.
Aż mi się nie chce wierzyć, że facet może w ogóle zapisywać na kartkach kobiety z którymi był, mało tego trzymać tą kartkę w portfelu jakby nie było w dostępnym miejscu, jeszcze do tego portfel zostawia w domu i go wcale nie pilnuje, wiedząc co tam ma. Coś mi tu nie pasuje...Przygotuj się tylko na to, że nawet jeśli nawet spytasz go o tą kartkę to i tak wymyśli jakąś bujdę, no przecież nie powie Ci prawdy. Nawet jeśli na tej kartce zapisane są imiona kobiet nie z którymi spał, a które mu się podobają., ludzie po jaką cholerę to pisać, jakiś ranking czy co, nie rozumiem tego.
Wogóle po niego nie przyjezdżaj ! Facet Cię oszukuje jak sama zauwazylas, a Ty jeszcze bedziesz leciec i mu tylek wozic ? Ja wiem ostre są te słowa, ale jak slysze o takich frajerach to mi sie noz w kieszeni otwiera. I jeszcze ten chory pomysł z tą listą... daj sobie spokoj. On robi z Ciebie zabawke, wiem co mowie bo sama takie cos kiedys przechodzilam_ slepo zapatrzona, wierzaca w kazde slowo. musisz powiedziec dosc, odwrocic sie plecami i zyc dalej, zobaczysz- bedzie lepiej ![]()
Noo ale to było wczoraj...to pewnie pojechała i wróciła a nawet pewnie zdążyła wysłuchać z setkę kitów w temacie karteczki i teraz żyją długo i szczęśliwie ![]()
obym się myliła .....
Rozumiem, że już się autorka nie odezwie... "ŁYKNĘŁA" wyjaśnienia partnera (o ile zaryzykowała pytanie w obawie o swój związek), i znów jest szczęśliwa... ![]()
Też bym poczytała jak tam sprawy się mają, ale nic autorka nie pisze szkoda...zgodzę się z wcześniejszym wpisem, że bardzo możliwe, iż w obawie, że szanowny partner się obrazi o samo pytanie i w ogóle jak mogła grzebać w jego rzeczach i wtedy sobie pójdzie i co dalej?
ciekawe hm