Poznałam faceta, 5 lat starszy( ja mam 22), ustatkowany, własne mieszkanie, samochód. Poznalismy się na imprezie, troche za duzo alkoholu. Chciał się ze mną kochać ale odmówiłam. To dla mnie za szybko. Nalegał, ale nie mogłam zrobić czegos wbrew sobie. Dzis zaprosił mnie do siebie na drinka, zgodziłam się. To miało być nasze drugie spotkanie. Bedąc juz w autobusie do niego..zdałam sobie sprawę, że to prowadzi tylko do jednego..a przecież go nie znam i to dla mnie zdecydowanie za wcześnie. Więc napisałam smsa, że przepraszam, że nie przyjadę, że nie mogę i wróciłam do domu. Odpisał tylko: "yyyy no ok....."Teraz nie wiem, czy dobrze zrobiłam. Nie wiem czy się do mnie odezwie. ale przecież jeśli mu zależy na mnie a nie tylko i wyłącznie na seksie to powinien. a co Wy o tym myślicie?
Zrobiłaś jak najbardziej słusznie. Zaproponuj spotkanie w kawiarni w jakiś niezobowiązujących godzinach. Przekonasz się jakie ma zamiary. Jeśli zależy mu na poznaniu ciebie (a nie na zaliczeniu), to zapewne chętnie się zgodzi.
Nie postąpiłaś wbrew sobie - czyli zrobiłaś dobrze - sama sobie odpowiedziałaś ![]()
Teraz czekaj, być może się odezwie. Nie będę oceniała jego, na czym mu zależy, bo nie znam tego faceta, ale nie licz na jakieś cuda, bo bardzo prawdopodobne jest to, że głównie chodzi mu o seks.
A moze on chcial Cie na tym spotkaniu przeprosic za swoje zachowanie?
A moze on chcial Cie na tym spotkaniu przeprosic za swoje zachowanie?
Dziewczyny skończmy z tą naiwnością.
Mowie powaznie. Glupio sie tego typu sprawy zalatwia przez telefon, lepiej porozmawiac w cztery oczy. Zaproszenie na drinka uwazam wiec za jak najbardziej rozsadna reakcje i osobiscie bym na to spotkanie pojechala. Przeciez do niczego mnie ono nie zobowiazuje! Moge w kazdym momencie wstac i wyjsc, jesli facet zacznie pierdzielic glupoty. Moge rowniez poznac naprawde interesujacego faceta, ktory strzelil niewyobrazalna gafe po alkoholu, ale bardzo przeprasza.
To, żeby nie było takich niejasnych sytuacji powinien ją zaprosić np. do jakiejś kawiarni, gdzieś gdzie są też inni ludzie. Wtedy autorka nie miałaby wątpliwości i to spotkanie odbyłoby się normalnie.
Autorka rownie dobrze mogla powiedziec, ze wolalaby spotkac sie z nim w jakims publicznym miejscu. Facet nie mogl wyczytac z jej mysli, ze ona sie zwyczajnie boi.
zaprosił Cię na drinka do siebie tylko w jednym celu i to nie były przeprosiny...nie liczyłabym na Twoim miejscu na jakiś happyend, chyba że w łóżku
to, że zaprosił ją do siebie nic nee znaczy.. moim zdaniem..
Ja na Twoim miejscu.. zaproponowałabym mu spotkanie na mieście.. aa nee czekała na jego ruch.. Korona Ci z głowy nee spadnie.. jeśli teraz pierwsza odezwałabyś się itd..
11 2012-03-31 14:33:41 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-03-31 14:47:38)
to, że zaprosił ją do siebie nic nee znaczy.. moim zdaniem..
Gdyby ich pierwsze spotkanie wyglądało inaczej, może też bym miała takie zdanie ...
to, że zaprosił ją do siebie nic nee znaczy.. moim zdaniem..
następna naiwna...zapewne India trafiła na super gościa, któremu po raz pierwszy w życiu zdarzyło się nalegać na seks z nowo poznaną dziewczyną na imprezie, i to zapewne w ogóle nie było w jego stylu, za co chciał ją przeprosić i zaproponował spotkanie u niego w domu przy alkoholu, bo zapewne też nie miał nieczystych myśli wychodząc z tą propozycją..po ile Wy macie lat, żeby wierzyć w takie cuda? a potem zakładacie wątki o tym, jak to facet Was wykorzystał i zostawił...
zapewne India trafiła na super gościa, któremu po raz pierwszy w życiu zdarzyło się nalegać na seks z nowo poznaną dziewczyną na imprezie, i to zapewne w ogóle nie było w jego stylu, za co chciał ją przeprosić i zaproponował spotkanie u niego w domu przy alkoholu, bo zapewne też nie miał nieczystych myśli wychodząc z tą propozycją..po ile Wy macie lat, żeby wierzyć w takie cuda?
Ja nie nazwalabym tego cudami, a doswiadczeniem. Niektorzy tak maja, ze po wiekszej ilosci alkoholu puszczaja im wszelkie hamulce i sa w stanie skladac nowo poznanym osobom niemoralne propozycje. Oczywiscie, gafa jest to wielka, ale wiem tez, ze to nie jest powod, aby kogos takiego skreslac, bo nieraz widzialam, jak w podobny sposob zachowuja sie ludzie, ktorzy na co dzien sa osobami bardzo porzadnymi. Po takim "wyskoku" trapi ich poczucie winy i nie dziwie sie, jesli chca naprawic relacje z obiektem swoich niedoszlych dazen. Istnieje szansa, ze wyzej wspomniany pan rowniez do takich ludzi nalezy.
ppieguskaa napisał/a:to, że zaprosił ją do siebie nic nee znaczy.. moim zdaniem..
następna naiwna...zapewne India trafiła na super gościa, któremu po raz pierwszy w życiu zdarzyło się nalegać na seks z nowo poznaną dziewczyną na imprezie, i to zapewne w ogóle nie było w jego stylu, za co chciał ją przeprosić i zaproponował spotkanie u niego w domu przy alkoholu, bo zapewne też nie miał nieczystych myśli wychodząc z tą propozycją..po ile Wy macie lat, żeby wierzyć w takie cuda? a potem zakładacie wątki o tym, jak to facet Was wykorzystał i zostawił...
pff..
nee piszę, że to super facet itd.. bo nee wiadomo! nee znamy faceta.. India też go nee zna..
możemy się domyślać jakie miał intencje.. jedynie.
Mimo wszystko uważam, że nee można skreślać człowieka od razu..
po2 napisałam, że to moje zdania..
totalnie zapomniałam o tym, że się tu radziłam.. dziewczyny, napisałam po kilku dniach do niego, że przepraszam za tamtą sytuacje, że tak nagle zmieniłam zdanie na 10 min przed spotkaniem itd nie odpisał mi nawet wiec chyba jasne o co chodziło.
Mysle ze masz zupelna racje.Nie wspomne juz o tym ze jesli zaprosil do siebie to powinien przyjechac po Ciebie.
To nie zadna megalomania,w zyciu nie spotkkalam faceta ktory kazal mi jechac autobusem nawet na spotkanie w kawiarni.