Hej dziewczyny, mam problem i liczę, że coś mi doradzicie ![]()
Otóż jestem na 1 roku studiów, które i tak od września zamierzam zmienić na dziennikarstwo. Marzy mi się ten zawód od zawsze i nie wyobrażam sobie, abym mogła zajmować się w życiu czymś innym. I chcę, aby było to dziennikarstwo sportowe. Tak wiem, powiecie zaraz, że nie jedna taka już była co to poleciała na siatkarza/piłkarza/kajakarza i w związku z tym postanowiła pobawić się w poważne dziennikarstwo. Ja sportem się interesuje, znam się na tym i wiem kiedy zachować się profesjonalnie.
Ale do rzeczy: studia to niestety nie wszystko, nie gwarantują, że jeśli je skończę to w ogóle dostanę pracę w zawodzie. Aby się przebić trzeba być dobrym i wcześnie zaczynać. Załapałam się do małej redakcji internetowej, która pisze o siatkówce ale to wciąż nie będzie wyglądać imponująco w CV. Pomyślałam więc, że mogłabym przejść się do kilku większych redakcji ze swoim życiorysem i zaproponować, że jestem w stanie pracować dla nich za darmo, być tam jako przynieś-podaj-pozamiataj za frajer w zamian za możliwość podpatrywania i uczenia się czegoś od ludzi, którzy siedzą w tym już dostatecznie długo i na rzeczy się znają. Zastanawiam się tylko czy nie potraktują mnie jak idiotkę. Z drugiej strony na pewno mam większe szanse przy rozmowie w 4 oczy niż przy wysłaniu propozycji powiedzmy mailem.
Staże w takich miejscach organizuje się zazwyczaj dla studentów 4 roku dziennikarstwa, a ja nie chcę czekać.
Co myślicie? Spróbować? ![]()