Witajcie!
Jestem w trakcie wychodzenia można nazwać to toksycznego związku. Nie myślałam nigdy, że mogłabym kiedykolwiek dopuścić do tego, aby uzależnić się od partnera i tak na prawdę kochać za bardzo. Człowiek, gdy tak kocha nie widzi że czasem przytłacza drugą osobę, ale na szczęście nie jestem w bardzo zaawansowanym stadium, więc powinno być prościej. Jednak tak nie jest. Jest mi ciężko i jakoś nikt mi tego nie ułatwia. Tak na prawdę to nie wiem co mam robić teraz, ponieważ po tych wszystkich informacjach sama nie wiem czy mój związek da radę przetrwać, a trwa 5 lat. Chociaż mój partner twierdzi, że wszystko jest w porządku, jednak tak nie jest. Przed moim mogę to nazwać uzależnieniem od niego stał się oschły i w ogóle zaczął się mną mało interesować. To też było powodem sytuacji w której się znalazłam, ponieważ całą winę wzięłam na siebie. Jednak nie wiem czy to jest jeden powód, ponieważ jednego dnia mój chłopak mówi mi że mnie kocha jest czuły i miły a drugiego oschły, ma jakieś tajemnice i nie odzywa się. To mnie dziwi bo w tym akurat nic nie ma mojej inicjatywy. Chcę, aby było dobrze, chcę być niezależna od niego, ale to wszystko burzy moje plany na przyszłość. Byłam przekonana że jeżeli dwoje ludzi się kocha i chce założyć rodzinę, to powinni się wspierać, szanować i polegać na sobie. A tu jest brutalna rzeczywistość??? Nie wiem jak już to określić. Napiszcie co sądzicie na ten temat, a może ktoś miał podobne doświadczenia i wie jak znaleźć odpowiednią drogę.
Pozdrawiam!!!!
rumianku zadaj sobie i nam jakieś podstawowe pytania jakie cię męczą bo ciężko cokolwiek napisać po twojej wypowiedzi...
Chciałam się dowiedzieć czy ktoś przeszedł już podobną sytuacją, a może po prostu zachowanie mojego chłopaka wcale nie wzięło się z mojego powodu. Jak mam zacząć od nowa? Co zrobić aby ten związek przetrwał i aby nie być nachalną zainteresować go bardziej sobą?
rumianku po pierwsze musisz kochać siebie.. musisz się kochac najbardziej na świecie i szanować.. czuć własną wartość i czuć że zasługujesz na wszystkie cudowne rzeczy jakie może dać Ci życie, świat i mężczyzna.
Jeśli masz wątpliwości i uważasz, że np. nie zasługujesz na czyjąś miłość albo, że jest z Tobą coś nie tak, to on to wyczuje.. i zacznie myśleć podobnie, chociaż to nie prawda.
Najważniejsza jesteś TY! I z tą myślą powinnaś się budzić każdego ranka.. jeśli będziesz z siebie dumna na tyle, że sama ze sobą będziesz się świetnie bawić to Twój mężczyzna będzie zabiegał o każdą chwilę spędzoną z Tobą.
5 lat to długo, więc płomienne uczucia juz pewnie powoli wygasają. To normalne. Jeśli obudzisz w sobie na nowo życie, radość i urok to jednocześnie te wartości przelejesz na związek.
Proponuje:
- fryzjer
- kosmetyczka
- plotki z koleżankami
- jakiś ciuszek (zrób się na bóstwo)
- uśmiech
Poczuj w sobie tą kobietę, którą jesteś! Z wszystkimi plusami i minusami!
To jesteś Ty! Rodzisz się sama i umierasz sama, więc z kim spędzisz całe życie? Zadbaj o siebie!
Pozdrawiam!