Witajcie Kobietki,
Czy ktoras z Was drogie Panie mysli juz o powrocie do Kraju?, a moze jednak chcecie pozostac na obczyznie przez nastepny rok, dwa, piec, a moze nawet wcale nie chcie wracac?:). Chetnie poznam Wasze spostrzezenia na ten temat.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » Powrot do Kraju....
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Witajcie Kobietki,
Czy ktoras z Was drogie Panie mysli juz o powrocie do Kraju?, a moze jednak chcecie pozostac na obczyznie przez nastepny rok, dwa, piec, a moze nawet wcale nie chcie wracac?:). Chetnie poznam Wasze spostrzezenia na ten temat.
ja wrocilam i teraz mysle o wyjezdzie z powrotem. Mam nadzieje ze to sie stanie jak najszybcjie...
Ja z rodzina wracam,ale jeszcze musimy poczekac ,az dzieci skoncza szkoly.Nie wiem jak bedzie kiedy wrocimy.Moja rodzina odradza,ale ja juz mam dosc.Moja przygoda z Zielona wyspa sie konczy.Byly inne zamierzenia,plany,a zycie napisalo swoj scenariusz.Tesknie za rodzina.Chce normalnych rodzinnych Swiat,obchodzic w realu urodziny ,imieniny,a nie wysluchwac potem tylko relacji z przebiegu danej uroczystosci.Zycie tutaj jest bardzo drogie,nie chce wiazac sie kredytem na mieszkanie.To nie jest moje miejsce.Nie czuje sie zwiazana z tym krajem pomimo,ze mieszkamy juz tutaj kilka lat.
Nie wracam . Nie wyobrażam sobie nawet tego.
Nie bo i po co?
Ja mieszkam w anglii juz od 8 lat - (O JEZUUU !!). Na poczatku mialo byc tylko na rok zeby zarobic na studia magisterskie ale ... jakos mi sie spodobalo. No i coz przyzwyczilam sie do pewnych standardow zycia i nie sadze ze dalabym rade w Polsce. Nie byloby mnie stac na taka niezaleznosc. Tesknie za Polska za rodzina baaardzo az mi lzy naplywaja jak to pisze. Czesto sie zastanawiam jakby sie moje zycie ulozylo gdyby nie ten wyjazd ... Czy bylabym szczesliwsza ? Byc moze bo w tym momencie nie jestem.
Mysle ze kazdy kto sie nie zdazyl przyzwyczaic powinien zaoszczedzic troche pieniedzy na rozwoj osobisty i uciekac zanim UK go pochlonie.
Koncze moją przygodę w Wyspą .. Absolutnie mi się tutaj nie podoba szaro ponuro
A po za tym tęsknie za rodziną znajomymi myslę,ze w Polsce jakoś sobie poradzę ![]()
Koncze moją przygodę w Wyspą .. Absolutnie mi się tutaj nie podoba szaro ponuro
A po za tym tęsknie za rodziną znajomymi myslę,ze w Polsce jakoś sobie poradzę
Lepiej dobrze to przemyśl i zrób sobie konkretny plan zanim wyjedziesz z Wysp. W Polsce można żyć, ale trzeba dobry mieć pomysł na siebie. Nie ma jakoś - nawet w Warszawie jest trudno o pracę czy przebicie się z własnym biznesem.
Ja z rodzina wracam,ale jeszcze musimy poczekac ,az dzieci skoncza szkoly.Nie wiem jak bedzie kiedy wrocimy.Moja rodzina odradza,ale ja juz mam dosc.Moja przygoda z Zielona wyspa sie konczy.Byly inne zamierzenia,plany,a zycie napisalo swoj scenariusz.Tesknie za rodzina.Chce normalnych rodzinnych Swiat,obchodzic w realu urodziny ,imieniny,a nie wysluchwac potem tylko relacji z przebiegu danej uroczystosci.Zycie tutaj jest bardzo drogie,nie chce wiazac sie kredytem na mieszkanie.To nie jest moje miejsce.Nie czuje sie zwiazana z tym krajem pomimo,ze mieszkamy juz tutaj kilka lat.
Doskonale Cię rozumiem, też mam zamiar wracać za 2 lata max. Nie potrafię już znieść takiego życia.. Pomimo integracji ciągle nie u siebie.....
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » Powrot do Kraju....
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024