Ach, czasem mam wrażenie,że wszyscy najfajniejsi faceci są już zajęci, a jak są wolni to chyba żyją gdzieś w ukryciu. Gdzie poznać fajnego faceta? A może to gatunek, który już dawno wyginął? Nie wiem, ale popularna forma poznawania mężczyzn przez internet, nie budzi mojego zaufania. Zagadywali mnie na GG różni dziwacy, któży najczęściej mieli jakieś dwuznaczne zamiary. Nie jestem osobą, która szuka kogoś w akcie desperacji, ale fajnie by było spotkać wreszcie tego wyjątkowego mężczyznę:) no wyjątkowego dla mnie ma się rozumieć!!!
ja mezczyzn mojego zycia (czy tez roznych etapow zycia:P)poznawalam w knajpie albo na koncertach, jak poznawac to tylko tam gdzie lubisz przebywac i w otoczeniu ludzi, z ktorymi laczy cie pasja i jakies hobby, bo przeciwienstwa nie do konca sie przyciagaja:)
jedna z moich znajomych poznala faceta n akursie prawa jazdy, inna na rozmowie kwalifikacyjnej, trzecia na weselu u kolezanki, jak widzisz nie ma reguly, on sie pojawi jak sie go bedziesz najmniej spodziewala!!!w takich dziwnych okolicznosciach!!!kiedy nie bedziesz go wyczekiwala, ot tak po prostu...
a pracy:) ja poznalam mojego mezczyzne wlasnie w pracy, i to chyba dobrze, bo wiem z kim ma do czynienia na co dzien i mam go na oku, przynajmniej wiem,ze nie romansuje gdzies na boku i nie flirtuje z kolezankami, dzieki temu moge mu calkowicie ufac;) kontrola najlepsza forma zaufania, hi hi
powodzenia, kto szuka ten znajduje!!!;)))
5 2007-07-28 11:31:14 Ostatnio edytowany przez Misiaczek (2007-07-28 11:32:36)
A ja swoją wielką Miłość spotkałem ... będąc w związku z kimś innym. W sumie oboje byliśmy wtedy w związkach - na pozór udanych. Na pozór. Anię spotkałem najpierw na urodzinach kumpla - była bardzo ładna, ale nie to mnie w niej zafascynowało. To była dziewczyna przy której autentycznie no nie wiem jak to powiedzieć miałem wyśmienity humor ? Która potrafiła mnie, ponuraka , rozbawić ? Po prostu nigdy wcześniej nie czułem się przy nikim taki swobodny. Niestety ona była z kimś, ja wtedy także tkwiłem w jakimś dziwnym pięcioletnim związku - chyba tylko z przyzwyczajenia. Po trzech latach od tych urodzin spotkałem ją znowu na jakiejś imprezce. Zmieniła się, była poważniejsza ale wciąż to byłą ta sama dziewczyna która sprawiała, ze chciało mi się śmiać, która potrafiła mnie pozytywnie nastroić. Wtedy postawiłem wszystko na jedną kartę - wiedziałem ,ze była z kimś, ja wtedy kończyłem mój związek. Przegadaliśmy całą noc a nad ranem spytałem czy pojedzie ze mną na weekend w góry. To było takie szalone myślę sobie teraz. Zupełnie do mnie nie podobne - a okazało się że to szalone pytanie zmieniło całe moje życie. Ania popatrzyła na mnie długo - to chyba była najbardziej długa chwila w moim życiu i zgodziła się na wspólny wypad. Z tego weekendu wróciliśmy już jako para. Ona zerwała ze swoim chlopakiem z którym też jak się okazało bardzo się męczyła, ale niem iała odwagi zrezygnować z tego związku do póki - jak teraz się śmiejemy - nie wtranżoliłem się z butami w jej życie
Jesteśmy już dwa lata razem i nigdy nie byłem bardziej szczęśliwy ... Moge wam tylko powiedzieć, ze prawdziwą miłość spotykamy raz w zyciu. Czasem nieśmiało się o nas ociera ale jak tylko wyczujemy z to ona to trzeba o nia walczyc pazurami. Alez mi poetycka puenta wyszla buhahaa:)
W internecie ![]()
Ja poznałam swojego -no już teraz byłego- na kursie prawa jazdy:) jak widać nie była to miłość mojego życia, ale jak kogoś pokochamy to zawsze nam się wydaje, że to już miłość życia, i tak można mieć inną miłość życia w różnych etapach życia:) więc polecam Wam naukę jazdy, bo może Wam przypadnie do gustu inny kursant, no i może instruktor- ale tu ostrożnie , bo zwykle są żonaci!:P
najlepiej i najpewniej to przez znajomych,przynajmniej wiadomo,że nie jest to jakiś dziwak, tylko jakiś porządny człowiek, bo skoro się kumplują z nim znajomi to musi być w porządku.a zatem należy się udzielać towarzysko, w miarę możliwości oczywiście.
Znam pare obrzydliwie szczesliwych :-) ludzi, ktorzy poznali sie UWAGA przez agencje matrymonialna. On dlugo dlugo byl singlem, a ona po nieudanym zwiazku. Sa cudna para i az mi sie nie chce wierzyc jak na nich patrze, ze tak sie dobrali! Mlodzi i piekni, ale potrzebowali profesjonalnej pomocy :-) ale jakze skuteczna!
czasem trzeba pomóc szczęściu, pierwszą miłość najczęściej mamy z ławki szkolnej, no potem wraz z wiekiem to najczęściej możemy się poznawać w knajpach. Agencja matrymonialna to chyba wciąż nie aż tak popularne, ludzie chyba wolą korzystać z portali randkowych, ale dla odważnych, mi chyba osobiście by nie wystarczyło na tyle odwagi, ale podziwiam tych, którzy się zdecydowali. Ja znam z kolei dziewczynę, która w akcie desperacji zapisał się na kurs strzelniczy, a cel jej przyświecał jeden, znaleźć sięw miejscu gdzie jest dużo mężczyzn, zawsze może ktoś się nią zainteresuje, no i tam właśnie poznała chłopaka:)))
11 2007-08-25 15:38:22 Ostatnio edytowany przez Olina (2010-08-10 23:12:02)
Ja poznałam mego na stronie spam, ale co dalej z nami będzie, zobaczymy, póki co jest fajnie;)
A ja mojego misia poznalam w supermarkecie
Stal za mna w kolejce do kasy, nagle jak wykladalam rzeczy kasjerce, wylecialo mi all z torebki no i ... jak dzentelmen Tomek schylil sie i mi pomogl all pozbierac , a potem byla pogaduszka, potem on zaproponowal mala kawe, a potem ja .. i tak to trwa do dzisiaj
Tyle ze kawe pijemy juz we wspolnym domku ![]()
A ja spotkałam mojego chłopaka podczas burzy w schronisku na STOŻKU w Wiśle
Było deszczowo, mokro ale to nie miało znaczenia
On spojrzał na mnie, ja na niego i ... tak to się zaczęło. Równo rok temu ![]()
a moj chłopak robił zdjęcia na imprezie i przypadkiem i mi też, pozniej sie poznalismy i jestesmy teraz ze soba. pojawil sie gdy nie szukalam nikogo, bo bylam rozbita po ostatnim zwiazku i nie szukalam nikogo. ale nie powiem staral sie i nie wiem sama pozniej jak podbil moje serduszko na calego:) Red Rose, powiem Ci, ze (facet) milosc cie sama znajdzie. a odszuka cie w najmniej spodziewanym momencie twojego zycia.
Kiedys obojetnie gdzie nie poszlam to suzkalam sobie na sile faceta. "Moze ten, albo ten..."
Ale kiedy do mnie doszlo ze to nie ma sensu wtedy sobie odpuscilam ![]()
Poszlam na kurs jezyka angielskiego i tam poznalam mojego mezczyzne z ktorym jestesmy juz rok mimo ze w ogole mnie nawet nie krecil. Dopiero na naszej pierwszej randce dowiedzialam sie jak ma na imie Heheh
Ja nie mam jeszcze faceta, chodziaż większość dziewczyn w moim wieku ma. Nie przejmuję się tym. Czekam na mojego księcia z bajki i mam nadzieję że się pojawi
Zgadzam się z innymi paniami że nie nalezy szukać na siłę. Sam Cię znajdzie.
Nie lubię dziewczyn które latają za facetami bleee ![]()
Ewelinko, równouprawnienie zabrnęło tak daleko, że w zasadzie nie ma znaczenia kto pierwszy się odważy. Latanie, owszem, jest czymś co postrzegamy jako obniżanie wartości własnej kobiety. Ale dlaczego nie spróbować szczęścia w sposób o wiele łagodniejszy, dający jednak możliwość także JEJ? Sposoby są różne, warto pamiętać o tym by ich nie nadużywać i basta.
Dobra masz racje. Ale co powiesz o dziewczynach które są nachalne, narzucają się chłopakom i zachowują się jak "panienki" do towarzystwa?? Według mnie kobieta nie powinna upadać tak nisko. Kobieta ma swoją wartość jest cenna, chłopak powinien ją zdobyć. Dzisiejszy świat gna zbyt szybko. Do łóżka byle z kim byle gdzie, byle by było po pierwszym razie, byle by było czym pochwalić się koleżankom, mieć większe doświadczenie. To nie tak ma być! Jest równouprawnienie owszem, kobiety noszą spodnie i wykonują męskie zawody, ale nie powinny nigdy zapominać o tym że są KOBIETAMI. Małymi stworzonkami które faceci mają kochać i szanować. Czy to tak wiele??
Koncept niby interesujący, ale żeby wziąć udział w takiej imprezie potrzebne są pewne predyspozycje socjalne...
Ja nie mam jeszcze faceta, chodziaż większość dziewczyn w moim wieku ma. Nie przejmuję się tym. Czekam na mojego księcia z bajki i mam nadzieję że się pojawi
Zgadzam się z innymi paniami że nie nalezy szukać na siłę. Sam Cię znajdzie.
Nie lubię dziewczyn które latają za facetami bleee
zaglądając do rocznika statystycznego niestety rzeczywistość Ciebie zmartwi: facetów jest mniej niż kobiet.
Scenariusz z Seksmisji może się spełnić, u koleżanki co ma córkę w przedszkolu: 65% dziewcząt w grupie.
zdecydowanie w pracy, odpada nam duża częśc roboty w celu badania kim jest facet
Cześć przede wszystkim w fajnych placówkach rozwojowych. Jeżeli to aktywna osoba, ma być, to dowolne kółko, które najlepiej, żeby też Cię interesowało... Wtedy przy okazji i pasja i miłość, będzie o czym pogadać...
A tak to w sumie sami się odnajdują ![]()
Hmmm, poznac mozna doslownie wszedzie. W sklepie, pracy, szkole, na ulicy w parku, a nawet w rowie jesli bedziemy miec wypadek. Inaczej sprawa ma sie z siecia. Tu nie wszystki serwisy oferuja normalnych uzytkownikow. Musze jednka pochwalic http://www.flirtcard.pl/, poniewaz oprocz tego ze wzbogacili poznanie w przesylanie sobie wizytowek, to pelen jest interesujacych ludzi. tam mozna kogos ciekawego poznac
a ja swą Miłość Życia poznałam w seminarium=D=D=D
W bibliotece/czytelni/sklepie z książkami? ![]()
wszedzie gdzie sie da:) miłość można znalezć wszedzie, nawet na spacerze z psem;)
Oejku ja to swoją pierwszą miłość poznałam na szkoleniu BHP heh dosiadł się do mojego stolika i zaczęliśmy rozmawiać na początku nie zwracałam na niego uwagi tylko po prostu traktowałam go jak nowo poznanego znajomego no ale niestety po jakimś czasie w szkole jak powiedział mi cześć coś we mnie drgnęło i zaczęło mi na nim zależeć no ale on niestety po jakimś czasie przestał mi mówić cześć i tylko z daleka zauważyłam jak się na mnie patrzy i tyle;)
A wiec calym paradoksem jest chyba to, ze wpisalem to pytanie w wyszukiwarke google i pierwsza strona ktora wyskoczyla byla ta kobieca strona..myslycie ze ten problem dotyczy tylko was, kobiet? niestety( lub stety) nie...wciaz szukam odpowiedzi na to pytanie..a jestem mezczyzna. uwierzcie, boli tak samo, bo szukam zrozumienia.
z ta miłością to ja tez juz powoli tracę cierpliwość...ciekawi męzczyzni albo zajęci albo ich nie widac albo ja jestem ślepa.jestem skazana na samotność:(