Wyobraźcie sobie... ze poznałam faceta o 7 lat starszego ode mnie:) i nie wiem czy sie cieszyć czy nie ?bo jak na razie widze ze on nie oczekuje ode mnie koleżeństwa tylko...czego wiecej<miłości>
twierdzi ze czuje sie przy mnie bardzo dobrze i ja przy nim tez. Nie odczuwamy tego zeby nas tyle lat różniło i zaczyna nam na sobie zależec... czy ja powinnam poddać sie temu uczuciu??? pomóżcie...
mnie tzn nas też tyle dzieli i powiem szczerze że prawdą jest że faceci dojrzewają poźniej, 7 lat to różnicy to podobno ideał, nigdy nie było mi tak dobrze jak z nim, mądry wyrozumiały, kochający .... wiek sie nie liczy, liczy się miłość:)
hmmm a jeśli mogę zapytać ile masz lat? nie wyobrażam sobie mieć np 13 lat a mój chłopak 20 to już dwa inne światy.. choć nie będę oceniała bo nie wiem ile Ty masz:) a poza tym też warto pamiętać że nie wiek jest ważny ale to co ma się w głowie! ![]()
hmmmm.... ja mam 18 a on 25....
Jak ludzie się kochają, to wiek nie ma znaczenia. Ale ty jesteś bardzo młoda i całe życie przed Tobą. Dlatego bardzo ostrożnie powinnaś podchodzić do takiego uczucia.
6 2009-02-19 22:56:11 Ostatnio edytowany przez atina (2009-02-19 23:02:17)
A co to za różnica,mój mąż jest starszy ode mnie o 11lat,jesteś małżeństwem z 19letnim stażem.
Najważniejsze jest to co do siebie czujecie,czy zależy Wam na sobie.....Powiem Ci tylko z wlasnego doświadczenia że starszy partner, to bardziej odpowiedzialny partner.Jeżeli czujesz że to jest to,daj szansę rozwinąć się biegowi sytuacji.
Jeśli bierzemy pod uwagę wiek w związku to nie chodzi nam o metrykę tylko o to co ten wiek oznacza.Czyli ewentualne różnice w doświadczeniu partnerów,nie tylko jeśli chodzi o miłość,ale ogólnie-doświadczenie życiowe.Podejście do tych najważniejszych spraw,hierarchia wartości,plany na przyszłość...Pod pojęciem wiek w tym przypadku skrywają się wszystkie te aspekty i byc może wiele innych.Jednak justyna00-jeśli zaczyna Wam na sobie zależeć to oznacza,że i zrozumienie jest i wspólne tematy do rozmów,w miarę poznawania się stajecie się sobie bliżsi.Myślę,że to na początek wystarczy żeby spróbować i dobrze wróży na przyszłość:)
Nad kazdym związkiem trzeba pracować,w każdym się docierać.Niczego nie da się przewidzieć od razu.Ryzyko,że się nie uda jest zawsze,nie tylko w przypadku różnicy wieku.A pewnie jeśli nie spróbujecie będziecie żałować;)
Jeśli chodzi o wiek to nie niema on znaczenia a szczególnie tak niewielka różnica jak 7 lat owszem czasami bywa on przeszkodą dla rodziny gdy kobieta ma 22 a pan 47 a znam takie pary jednak to wzajemne relacje , charakter i uczucia powinny mieć wpływ na decyzje odnośnie tego czy z kimś być czy też nie.
Mysle ze wiek ma znaczenie gdy sie ma 15-18lat wtedy roznica wieku jest odczuwalna przynajmniej mnie sie tak wydaje .Nie bylabym raczej zainteresowana facetem majacym 23lata gdy ja mam 17.Potem to rzeczywiscie ,chyba nie ma to jakiegos znaczenia.
hmm jesteś już pełnoletnia, poza tym myślę że możecie spróbować, jeśli wszystko między Wami jest ok i Wam to nie przeszkadza to spróbujcie, by potem nie żałować że coś Was ominęło! ![]()
Ja mam 26,5 a ona 16,5... Niektorzy to skrytykuja, niektorzy nie skomentuja ale ja sie bardzo dobrze przy niej czuje... Czasem przy niej dziecinnieje i wyglupiamy sie jak glupki, czasem jestesmy powazni jak dorosli. Jest nam ze soba bardzo fajnie, mimo, ze dzieli nas tyle lat roznicy i to czesto odczuwamy, ale uczymy sie siebie i ta nauka jest bardzo ciekawa i fajna.
Sami bardzo sie balismy jeszcze pare miesiecy temu, czy to jest w porzadku i czy to ma sens ale zaryzykowalismy i jestesmy juz pare miesiecy razem. ![]()
Witam. ja tez jestem w takim związku.partner jest starszy o 10lat. no cóż czasem tak w życiu bywa ale jesteśmy już ponad rok razem
uważam że życie jest bardzo krótkie i trzeba z niego czerpać jak najwięcej miłości i cieszyć się chwilą.
Ja po swoich własnych doświadczeniach uważam że wiem jest wązny.. powiedzmy gdy y masz lat 20-scia pare a on po 30 dobijajac do 40 to sa nieco inne prorytety.. jak np. rodzina. On juz chhce bo wiek. Bo nie chhce byc dziadkiem dla swojego dziecka a TY?
Boze Ty masz 26 a ona 16.. wybacz ze tak reaguje ale mam barta parwie w tym wieku i dlatego mam takie wielkie oczy.... nie wiem ale to chyba przesada....
Przestalem sie nad tym zastanawiac, nikogo nie krzywdze i po prostu obydwoje cieszymy sie kazda wspolna chwila spedzona ze soba.
Jak by ktos mi rok temu powiedzial, ze niedlugo bede z kims tak mlodym, to bym rozesmial sie mu w twarz... Ale ja tego nie planowalem, po prostu sie wydarzylo i juz.
Wiele osob mowi, ze tak sie zdarza w przyrodzi i wydaje mi sie, ze dopoki ta starsza osoba (na ktorej spoczywa jednak wieksza odpowiedzialnosc) nie krzywdzi tej drugiej, to jest OK.
Nie wiem co przyniesie przyszlosc ale wiem, ze dzieki niej moja terazniejszosc nabrala kolorow i jestem szczesliwy....
Czy takich ludzi jak ja powinno sie pietnowac? Albo robic wielkie oczy i wytykac palcem? Nie mi to oceniac.
justyna00 7 lat to żadna masakra, tak jak tutaj już wspomniano faceci dojżewają później wieć ta różnica tak naprawde się zamazuje
nas dzieli 8 lat ale w życiu byś tego nie zauważyła ![]()
nigdy par nie oceniałam pod względem wieku... ważniejsze jest to jak traktują siebie nawzajem, jeśli potrafią stworzyć związek pełen miłości i wzajemnego szacunku - ok i życzę pomyślności ![]()
u mnie jest 5-lat różnicy i bardzo dobrze się rozumiemy .takie związki mają szansę jeśli naprawdę się ludzie kochają .........
W przypadku gdy mężczyzna jest starszy to nawet znaczna różnica wieku nie ma jak widać znaczenia. A co w takim razie powiecie gdy to kobieta ma partnera młodszego o 17 lat?
jeżeli mężczyzna może miec młądszą partnerkę to nie widzę problemu w drugą stronę .ważne jest tylko łączące ich uczucie
W przypadku gdy mężczyzna jest starszy to nawet znaczna różnica wieku nie ma jak widać znaczenia. A co w takim razie powiecie gdy to kobieta ma partnera młodszego o 17 lat?
no chyba tyle, że jest 17 lat młodszy
![]()
a serio to jestem dowodem na to, że wiek nie ma znaczenia, a młodszy partner to tylko "młodszy"... ale partner, może nie tyle lat ile piszesz, znacznie mniej, natomiast krytyka tylko z pwoodu wieku jest płytka.
Nawet jeśli partnerzy są w wieku "nie budzącym grozy" wsród społeczeństwa to najważniejsze jest to, jak im jest ze sobą. Wiek nie ma nic do rzeczy.
Moim skromnym zdaniem wiek nie ma znaczenia jesci jest to cos miedzy Wami, darzycie sie miloscia, jest magia/chemia i jestescie szczesliwi.
Teoretycznie to racja ale praktycznie taka różnica jest nie do przeskoczenia dla mnie samej więc automatycznie włączył się rozsądek i pytanie czy to faktycznie uczucie czy chęć zaliczenia starszej pani. Nie dałam sobie szansy zweryfikowania tego pytania . Ale to jedyny facet ,który od przeszło roku co miesiąc dzwoni(to Turek mieszkający we Włoszech) i pyta jak się czuję, kiedy przyjadę itd. wiem ,że to kiedyś też ustanie. Ale pytam samą siebie "a może było warto spróbować?"
moim zdaniem wiek nie ma to różnicy najważniersze jest to jak się ludzie dogadują i jak czują się w swoim towarzystwie tylko wiadomo inaczej różnica wyglada troche jak dziewczyna ma 15 a jak juz 18 lat bo jak ma sie 18lat to inaczej się myśli...
nigdy par nie oceniałam pod względem wieku... ważniejsze jest to jak traktują siebie nawzajem, jeśli potrafią stworzyć związek pełen miłości i wzajemnego szacunku - ok i życzę pomyślności
Zdagdzam sie w 100%:)
Rowniez uwazam, ze wiek nie ma znaczenia. jak sie ludzie zakochuja to zakochuja sie w sobie, i nie zwazaja na to, ile maja lat. pozniej ewentualnei jak minie pierwsze zauroczenie albo jak przyjdzie mieszkac razem, to moga pojawic sie jakies problemy z dogadaniem sie itp, ale jezeli jest prawdziwa milosc, to wsyztsko bedzie ok.
Ja również uważam,że różnica wieku nie ma znaczenia,najważniejsze aby się dogadywać ze sobą i żeby Wam to nie przeszkadzało.Mój mąż jest starszy ode mnie właśnie 7 lat i jest nam wspaniale ze sobą no może oprócz tego,że nie prawi mi komplementów tak często jakbym tego chciała,ale to opisałam w innym poście-ale nie ważne nie każdy facet jest taki sam:)Ale tak po za tą jego wadą dogadujemy się wspaniale,zawsze mogę na niego liczyć,a on na mnie.Mam tez ciocie,która jest starsza od swojego męża 10 lat i układa im się wspaniale,wiadomo tez mają wzloty i upadki,jak większość par,ale właśnie na ich przykładzie stwierdzam,że różnica wieku nie powinna mieć znaczenia w związku gdy ludzie się kochają ![]()
dla mnie wiek niema znaczenia
wiek jest bez znaczenia,a nawet jezeli jest dla CIebie wazny,
to przeciez 7 lat,to nie jest duzo.JEzeli On jest wolny,to pozwol
sie kochac i kochaj!
powodzenia;)
30 2009-02-26 10:26:44 Ostatnio edytowany przez Danusia (2009-02-26 10:30:51)
tak...... pod tym co napisała Nysza...... podpisuję się obiema ręcami.
e tam, ja uważam,że wiek to mała rzecz, oczywiście jeśli mówimy tu o dekadach różnicy to już to jest lekka przesada, ale na przykład mój J. jest młodszy ode mnie o 3 lata......o czym przypominam sobie dopiero przy takich dyskusjach :] czasem wydaje mi się, że to ja jestem tym dzieciakiem w związku, on ma już poukładane w głowie, mi się jeszcze do tego nie śpieszy
trzeba poważną panią udawać, ale wcale w domu nie trzeba nią być,
ale co do wieku, to na serio nie ma znaczenia, a 7 lat.......cóż punkt widzenia zależy od punktu siedzenia,dla mnie to nie jest dużo, jeśli jesteś gotowa na miłość to....do dzieła, a o takich sprawach, kiedy jest się w związku na serio się zapomina, ja z moim J. chyba nawet o tym nie rozmawiamy, bo po co,jest dobrze jak jest, jeśli spełniamy się to kogo obchodzi po ile mamy lat
Mój M. jest ode mnie młodszy o 3 lata. Gdy się poznaliśmy nie podejrzewałam, ze będziemy razem. Miałam małe wątpliwości, ale z dnia na dzień się przekonałam, ze to dojrzały facet, który ma swoje zasady i głupoty się go nie trzymają. Owszem, w pewnych sytuacjach da się zauważyć różnicę wieku, ale generalnie jej nie odczuwamy i jesteśmy ze sobą szczęśliwi.
Natomiast moja siostra ma męża o 7 lat starszego. Poznali się, kiedy ona miała 21 a on 28 lat. I musze przyznać, ze są kochającym małżeństwem, miesiąc temu urodził im się synek i sa bardzo szczęśliwi. Czasami się śmiejemy, ze kiedy on zaczął chodzić na dyskoteki to ona się jeszcze lalkami bawiła, ale tak naprawdę to teraz różnicy wieku nie odczuwa się.
Czasami się śmiejemy, ze kiedy on zaczął chodzić na dyskoteki to ona się jeszcze lalkami bawiła, ale tak naprawdę to teraz różnicy wieku nie odczuwa się.
hehe o nas też tak mówią
8 lat jest ode mnie starszy
Agatka napisał/a:Czasami się śmiejemy, ze kiedy on zaczął chodzić na dyskoteki to ona się jeszcze lalkami bawiła, ale tak naprawdę to teraz różnicy wieku nie odczuwa się.
hehe o nas też tak mówią
8 lat jest ode mnie starszy
a moj jest starszy ode mnie o 12 lat.
Z nas smieja sie,ze jak ja sie rodzilam,to on zaczal powoli za panienkami sie rozgladac;)
Ale najwazniejsze jest, żeby potrafić się dogadać, zaakceptować tę drugą osobę taką jaka jest i szanowac siebie nawzajem. Czasami wiek rzeczywiście nie ma znaczenia. U mnie jest niby 3 lata różnicy i teraz jej się nie czuje. Ale kiedy wspominamy stare, szkolne czasy to kiedy ja miałam 18 lat a on 15 to różnica wydaje się być spora. Ale potem jest zupełnie inaczej. Teraz ja mam prawie 29 lat a M. 26, więc różnica wieku nas nie rusza ![]()
kochaj i nie pytaj, co dalej ![]()
Ja mam 25 lat a mój partner 52, jesteśmy ze sobą 5 lat, a od roku mamy wspaniałego synka...
ja mam 23 a moj ukochany 36
z pelnym przekonaniem podpisuje sie pod jego slowami : "faceci dojrzewaja i nabieraja rozumku po 30tce "
zawsze uwazalam ,ze starszy facet to jest TO
wydaje mi sie ,ze z racji doswiadczenia wiedza jak kochac kobiete i ja szanowac
zreszta nie wiek ,ale charakter i to blizej nieokreslone COŚ jest wazne.
Tak naprawdę wszystko zależy od ludzi, a nie od metryki. Czasami jeden rok przewartościowuje wszystko bardziej niż dwadzieścia lat na tym świecie.
Można dojrzeć do stworzenia czegoś stałego mając lat dwadzieścia kilka, ale znam też ludzi, którzy mają na karku 40 i wciąż nie potrafią wziąć odpowiedzialności za to, co robią.
7 lat to nie jest ogromna różnica, jeżeli Wy jej nie odczuwacie. Tyle tylko, że powinnaś pamiętać, że to, co sprawdza się dzisiaj, niekoniecznie może działać jutro. Być może za 5 lat znajdziecie się na zupełnie innych etapach w życiu, on będzie chciał czegoś innego niż Ty, będzie już gotów na coś, na co dla Ciebie będzie za wcześnie.
Najważniejsze jest to, co uda Wam się zbudować ![]()
Pozdrawiam ![]()