Dzisiaj szłam ulicą Warszawy, szedł za mną chłopak, zapewne ze swoją dziewczyna (trzymali się za ręce), był młody- tak na oko jemu dałabym 19 lat, a tej dziewczynie jakies 17-18. Uszy chciały mi zwiędnąć, chłopiec zaczął kląć, co drugie jego słowo było przekleństwem, ludzie oglądali się za nim, a jemu to nie przeszkadzało, jego dziewczyna śmiała się z tego i przytakiwała z wielkim podziwem. Co to za wychowanie ? ![]()
Zwracaj, proszę, uwagę na prawidłową pisownię i stosuj interpunkcję, co pomaga czytelnikowi właściwie zrozumieć Twój tekst. Tym razem post edytowałam, ale z góry dziękuję za dostosowanie się i pozdrawiam, Moderatorka Olinka