witam, odkąd zobaczyłam że mojemu mężowi podobają się kształtne zgrabne kobiety z dużym biustem mam kompleksy niestety.
On mi zawsze powtarza że bardzo mu się podobam i w ogóle, mimo że mam mały biust, a w necie patrzy na kobiety z dużym.
Spytałam go wczoraj czy jak byłam chudsza to wyglądałam tak jak te chude modelki.Dodam że jemu takie chudziny się nie podobają.
Powiedział, że nie byłam aż tak chuda.
Więc co ja głupia robię:wyjęłam swoje nagie zdjęcie, które on zresztą kiedyś już widział i pokazuję mu.On popatrzał i mówi, że rzeczywiście byłam wtedy taka chuda, ale on tego w rzeczywistości nie widział.No to wczoraj przeze mnie zobaczył.Debilka ze mnie.
Ja mu potem powiedziałam, że to było zrobione zaraz po mojej ciężkiej operacji, po której bardzo schudłam, jednak jest to nieprawdą bo ja wcześniej zawsze tak wyglądałam, a wychodzi na to że on tego nie widział.
Dopiero wczoraj go uświadomiłam głupia:(
Teraz jestem grubsza i wyglądam lepiej, ale myślę sobie, że on teraz będzie w necie oglądał zdjęcie jakiejś fajnej dupy z biustem większym niż mój, albo tyłkiem i będzie miał przed oczami tamto moje wychudzone zdjęcie.
Dodam, że dużo mnie kosztuje utrzymanie wagi i boję się że znowu schudnę.
On mi wczoraj powiedział, że mnie kocha i nie ma dla niego znaczenia czy mam 5 kg mniej czy 5 kg więcej i że nawet jak inne chude mu się nie podobają to ja będę mu się podobać bo mnie kocha taką jaka jestem bo jestem jego.
No i po co ja głupia pokazywałam mu to zdjęcie.
Myślicie że mogę coś zrobić aby znowu widział mnie tak jak wcześniej?
Moze na sam poczatek przestan sie tym zadreczac. Mowisz, ze maz woli okraglejsze kobiety, ale jednak jest z toba i to wlasnie w tobie sie zakochal. Jak sama napisalas, nie widzial tego jaka chuda bylas, bo dla niego jestes idealna. Widac przeciez, ze dla niego liczy sie wiecej niz to co widac. Wiecej wiary w siebie ![]()
A w ogole to moze zamiast ogladac jakis golych bab na internecie, moglby poogladac ciebie? ![]()
Glowa do gory ![]()
Cholera, może byłam dla niego idealna.Teraz jak uświadomiłam go jak wyglądałam, może już nie jestem:(
Przeczytaj sobie jeszcze raz to co napisalas. Pogrubilam ta najwazniejsza czesc. ![]()
On mi wczoraj powiedział, że mnie kocha i nie ma dla niego znaczenia czy mam 5 kg mniej czy 5 kg więcej i że nawet jak inne chude mu się nie podobają to ja będę mu się podobać bo mnie kocha taką jaka jestem bo jestem jego.
5 2012-02-24 15:38:48 Ostatnio edytowany przez roxx89 (2012-02-24 15:39:32)
Jeśli Twój mężczyzna Cię akceptuję taką jaką jesteś to czym się przejmujesz? Faceci są wzrokowcami zerkają na laski ale czy Ty nigdy nie zerknęłaś na jakieś zdjęcia aktorów , celebrytów czy coś ? To jeszcze nie oznacza że mu się nie podobasz . Może po prostu zróbcie sobie razem zdjęcia ?:D Potem je oglądnijcie i niech powie co mu się podoba najbardziej a potem Ty
Jest z Tobą , kocha Cię więc nie masz się czym przejmować. Porozmawiajcie ze sobą , tak od serca . Przestań się zadręczać. Przecież nikt nie jest idealny.
Wiem co napisałam.
W sumie to dziwne.
Rozumiem to tak, że gdyby mnie nie znał to nie spodobałby mu się mój biust na zdjęciu, ale przecież poznał mnie taką jaka jestem i mu się spodobałam mimo że wtedy nie byłam jego.
Dlaczego nie poderwał laski z dużym biustem, skoro taki mu się podoba?
Może po prostu chciałabym być jego ideałem, a nie tylko podobać się mu dlatego że jestem jego.
A co jeżeli do tej pory mu się naprawdę podobałam, a po tym jak mu pokazałam to zdjęcie i sam przyznał że rzeczywiście wyglądam na nim chudo przestanę mu się podobać i będzie na mnie patrzył przez pryzmat tego zdjęcia?
Przestan sie sama nakrecac, bo niz dobrego z tego nie wyjdzie. Z tego wszystkiego widac, ze dla twojego meza nie liczy sie tylko wyglad i to najwazniejsze.
Nelcia, po co Ci to samoudręczenie? Twój mąż wybrał Cię spośród innych - znaczy, że mu się podobałaś. Twierdzi, że mu się podobasz - dlaczego próbujesz przekonać siebie i jego, że jest inaczej? Czy myślisz, że faceci dobierają sobie partnerki życiowe kierując się rozmiarem stanika czy spodni?
Poza tym pokazałaś mu zdjęcie z przeszłości. Teraz wyglądasz inaczej. Po co więc się dręczysz tym, że KIEDYŚ byłaś zbyt szczupła? Czy uważasz, że nawet gdybyś teraz schudła kilka kg to on to zauważy? Zapewniam Cię, że nie, chyba, że znowu zaczniesz go uświadamiać. Tymczasem uważam, że dramatyzujesz i robisz problem z czegoś, czego nawet nikt oprócz Ciebie nie widzi...
On popatrzał i mówi, że rzeczywiście byłam wtedy taka chuda, ale on tego w rzeczywistości nie widział.
Jak się kocha, to następuje takie zniekształcenie percepcji, w tym jednak wypadku jest ono bardzo dobre, niech trwa. ![]()
Myślę, że w dobrych związkach, kiedy partnerzy są już dziadkami, to on ("dumny zdobywca"*) ciągle widzi tę przebojową dziewczynę, której ręki zapragnął...
On mi wczoraj powiedział, że mnie kocha i nie ma dla niego znaczenia czy mam 5 kg mniej czy 5 kg więcej i że nawet jak inne chude mu się nie podobają to ja będę mu się podobać bo mnie kocha taką jaka jestem bo jestem jego.
No i w ten sposób powinien rozwiać Twe obawy oraz potwierdzić, że potrafi z sensem mówić o swych uczuciach, co jest wartością samą w sobie.
Chyba problem leży gdzie indziej? Może tobie nie podoba się, że on ogląda jakieś panny w necie?
*który uległ swej zdobyczy ![]()
12 2012-02-25 15:42:08 Ostatnio edytowany przez nelcia33 (2012-02-25 16:15:05)
nelcia33 napisał/a:On popatrzał i mówi, że rzeczywiście byłam wtedy taka chuda, ale on tego w rzeczywistości nie widział.
Jak się kocha, to następuje takie zniekształcenie percepcji, w tym jednak wypadku jest ono bardzo dobre, niech trwa.
Chyba problem leży gdzie indziej? Może tobie nie podoba się, że on ogląda jakieś panny w necie?
*który uległ swej zdobyczy
No właśnie, chodzi o to że niepotrzebnie mu to zdjęcie pokazałam, bo od teraz może mnie widzieć mniej pozytywnie niż dotychczas.
Tak, nie lubię jak ogląda.Nie wyglądam tak jak one i mnie to wkurza, że jemu podobają się kobiety z fajnym tyłkiem, z dużym biustem, a ja mam raptem B, a jak chudnę to wiadomo, że cyc spada też.
Teraz jak zobaczył to zdjęcie, jak schudnę, będzie patrzał na te panienki i myślał zapewne, że ma taką chudą żonę z małymi cyckami.
Może wcześniej rzeczywiście widział mnie grubszą niż byłam w rzeczywistości,ale teraz sam przyznał jak patrzył na zdjęcie, że byłam chudziutka.
*który uległ swej zdbyczy - co to znaczy? bo nie rozumiem
13 2012-02-25 17:49:38 Ostatnio edytowany przez Amis (2012-02-25 17:50:43)
Nelciu
nie bądź zła ale sie usmiecham ....tylko kobiety moga w ten sposób myślec i do tego jeszcze miec za te myśli żal do swoich facetów.
Nie jestem lepsza ,to znaczy tez tak miałam-przeżywałam to ,ze nie jestem jedyna ,najpiękniejsza i naj,naj i ,ze inne sa dla niego atrakcyjne....
ale tak nie jest przecież,tak jak Vinnga pisze ,poco to samoudręczenie
nakręcasz się ,jesteś rozdrażniona a to każdemu przestanie się podobać i tym ruchem wpychasz swego SWEGO kochającego jeszcze faceta w inne ręce nie koniecznie ładniejsze .
Myślę ,ze musisz się polubić ,swoje miseczki,swoja wagę -oni widza nas tak jak my siebie !
pozdrawiam
Nelciu, pociąg do partnera czy partnerki musi być w związku, ale zupełnie nie liczy się go w kilogramach... Po prostu każda z nas ma w sobie coś, co sprawia, że dla kogoś innego jesteśmy atrakcyjne. Spójrz na to tak: czy nigdy nie zdarzyło Ci się pomyśleć, że inny facet ma ładniejsze oczy/tyłek/sylwetkę/fryzurę od Twojego męża? Zapewne nie raz miałaś takie myśli. Czy kiedykolwiek chciałabyś zostawić swojego męża dla takiego, który ma ładniejszy tyłek? Na pewno nie. Więc dlaczego się tak bardzo zamartwiasz tymi laskami, które mają więcej w staniku niż Ty? Choćbyś miała miseczkę DD zawsze znajdzie się jakaś, która ma większe. Co wcale nie znaczy, że Twój mąż uzna, że Ty jesteś nieatrakcyjna.
Jeszcze jedna kwestia: po jednorazowym "uświadomieniu" męża w swojej chudości (przeszłej zresztą) on na pewno nie zacznie na Ciebie patrzeć inaczej. Ale jeśli będziesz mu regularnie fundowała teksty w stylu "mam za chudy tyłek", "tobie na pewno podobają się większe piersi" to faktycznie możesz dużo popsuć. A mąż nie będzie na Ciebie patrzył jak na chudzielca tylko jak na wariatkę...
*który uległ swej zdbyczy - co to znaczy? bo nie rozumiem
- Taki żarcik z natury mężczyzn.
Oj tak Vinnga, będzie cię miał za wariatkę albo przynajmniej "marrruuuudną babę"
a znasz jakiś facetów, które takie lubią niezależnie od miseczki, bo ja nie? ![]()
16 2012-02-29 18:25:44 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2012-02-29 18:27:01)
myślę że bardziej będzie mu przeszkadzało Twoje jęczenie i przeżywanie nie wiem czego niż to że masz mniejsze piersi...
jest Twoim mężem!
Kocha Cie!
a to że sobie ogląda to o niczym nie swiadczy...
mój chłopak ma na tym punkcie fioła i jakoś na mnie to tak nie działa... ogląda bo lubi, ale kocha Ciebie
Nie no nie mogę. Nie myślałam, że można miec takie problemy
Chyba masz za dużo czasu wolnego i nie masz nic innego na głowie, że zaprzątasz sobie myśli czymś takim. Otrząśnij sie zanim mu pokażesz na zdjęciu jaki masz celullit, rozstępy i zlokalizujesz w którym miejscu ![]()