Samookaleczenia.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Samookaleczenia..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Samookaleczenia..

Witam
Jak pozbyć się nie wiem czy mogę to tak nazwać "nałogu"
samookaleczenia się... wspomnę że kobieta mająca 30lat
już chyba nie powinna tego robić a jednak, to trwa już kilkanaście lat.

Zobacz podobne tematy :
Odp: Samookaleczenia..

Kropa,
nie ma takiego okresu w życiu, kiedy samookaleczanie byłoby zachowaniem prawidłowym, akceptowalnym, o którym można powiedzieć "przejdzie z wiekiem, wyrośnie z tego". Samouszkadzanie ciała jest objawem zaburzeń - zarówno u nastolatek, jak i osób dorosłych. Zazwyczaj wiąże się ze stanami depresyjnymi, nerwicowymi, doznanymi traumami. Jest zaburzonym sposobem radzenia sobie ze stresem, lękiem, napięciem emocjonalnym, dezorientacją, niepewnością, gniewem. Kobieta powinna otrzymać opiekę psychiatryczną oraz psychoterapeutyczną.

3

Odp: Samookaleczenia..

Tak źle to ujęłam z tym wiekiem wiem że wiek nie ma na to wpływu
na własnym przykładzie zaczęłam mając 14lat i robię to do teraz
były wizyty u Pani Psycholog ale nie dały nic, ciągłe powroty chęci zrobienia
to kolejny raz , tylko że z tym już teraz bardzo ciężko żyć , chociażby
ze względu na pracę , do Psychiatry , Psychologa ciężko jest mi się wybrać
ponieważ nie potrafię otwarcie twarzą w twarz rozmawiać o problemach.

Odp: Samookaleczenia..

Kropa,
decyzja o podjęciu leczenia psychiatrycznego albo psychoterapii nie jest prosta. Szczera otwarta rozmowa o najintymniejszych, bolesnych doświadczeniach nie jest łatwa. Ale żyć dalej, samej zmagając się z cierpieniem, kiedy nic nie zmienia się na lepsze - najtrudniej.

5

Odp: Samookaleczenia..

Najchętniej zadałabym Ci proste pytanie - czemu to robisz?

Samookaleczenie - to jest skutek, a przyczyna?

Moje najlepsza przyjaciółka już w podstawówce tak robiła. Wtedy tego nie rozumiałam, widziałam, że wymagania stawiane jej przez rodzinę, świat są zbyt wysokie, niedopasowane do niej, (nie wiem jak to określić), a ona jest zbyt delikatna, a jednocześniej bardzo pracowita i nie chciała nikogo zawieść. Nauczyła się nie liczyć ze swoimi potrzebami, najpierw rodzice, później małżeństwo z rozsądku, więc teraz mąż, dziecko...
Można schować swoje "ja", ale ono kiedyś dopomina się o właściwe traktowanie.

Nie wyleczysz się z samookaleczania, jeśli nie wyleczysz przyczyny.

Chciałam Ci napisać o czymś innym. Ja mam problem z chorobą - autoimmunologiczną. Mój organizm niszczy swoje własne komórki, bo ich nie rozpoznaje, traktuje je jak obcych intruzów. Wyeliminowałam problemy zdrowotne, pozostaje "jedna" jeszcze przyczyna - stres. Zastanawiałam się nad tym bardzo dużo, dużo zmieniłam w swoim życiu, jestem bardzo pozytywnie nastawiona do świata, też szukałam pomocy u psychologa, ale bez efektu. Po prostu tak jest.
Wiesz, czasem zastanawia mnie dlaczego mój organizm działa autodestruktywnie? Nie umiem znaleźć przyczyny, nauczyłam się żyć z moją chorobą i nie wywołuje we mnie stresu (takiego, który umiałabym zdefiniować), ale chciałabym zrozumieć, dlaczego mój organizm tak  działa.

Moja choroba jest poza moją kontrolą, Ty masz wybór jak traktować siebie samą. Próbuj!

6

Odp: Samookaleczenia..

Witam wszystkie Panie.
Mam taki problem z moją byłą kobietą. Nie jesteśmy razem, gdyż (według mnie)okazałem za szybko uczucia. Ale chciałem być blisko niej, kocham ją i wiem że tylko możemy sie przyjaźnić. Ale...od niedawna zauważyłem (być może już to robiła, a raczej napewno), że się okaleczyła. Według niej chciała sprawdzić, czy jakaś roślina jej pomoże (bo gdzieś to przeczytała) na ranę którą sobie zrobiła sama. Rana sie ropi, jest wielka i ogólnie masakra... Ostatnio nasze stosunki sie pogorszyły, przestała sie odzywać i w ogóle twierdzi że to moja wina. To już nawet nie chodzi że ją kocham ale zależy mi na jej dobru (z rodziną w ogóle nie rozmawia-ma złe relacje). wiem że ona pomocy żadnej (nawet rozmowy) nie przyjmie. cholernie mi z tym źle...musiałem sie komuś wyżalić.

7 Ostatnio edytowany przez nvrgtgnjdgd (2012-06-16 04:01:51)

Odp: Samookaleczenia..

do Psychiatry , Psychologa ciężko jest mi się wybrać



ponieważ nie potrafię otwarcie twarzą w twarz rozmawiać o problemach.
Wstawianie linków jest sprzeczne z regulaminem forum!
moderatorka apoteoza

8

Odp: Samookaleczenia..
Kropa napisał/a:

Tak źle to ujęłam z tym wiekiem wiem że wiek nie ma na to wpływu
na własnym przykładzie zaczęłam mając 14lat i robię to do teraz
były wizyty u Pani Psycholog ale nie dały nic, ciągłe powroty chęci zrobienia
to kolejny raz , tylko że z tym już teraz bardzo ciężko żyć , chociażby
ze względu na pracę , do Psychiatry , Psychologa ciężko jest mi się wybrać
ponieważ nie potrafię otwarcie twarzą w twarz rozmawiać o problemach.

Witaj,
myślę, że jeśli naprawdę Tobie zależy na rozwiązaniu tego problemu to powinnaś jakoś znaleźć czas na wizytę u specjalisty. Wiem, że rozmowy takie są zawsze trudne, ale nie niemożliwe smile Czy jest może jakakolwiek osoba, z którą o tym rozmawiałaś? Być może gdyby taka osoba była i okazała Tobie wsparcie byłoby łatwiej podjąć decyzję o wybraniu się do specjalisty. Trzeba pamiętać, jak zauważyła jedna z poprzedniczek, że samookaleczanie się jest skutkiem, a gdzieś musi tkwić przyczyna. Jeśli ją odkryjesz i będziesz w stanie ją wyeliminować ze swojego życia to naprawdę wiele zmieni.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Samookaleczenia..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024